<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Historia &#187; Referaty</title>
	<atom:link href="http://hista.info/category/referaty/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hista.info</link>
	<description>Matura z historii razem z hista.info</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 Sep 2009 18:01:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.1</generator>
		<item>
		<title>Nauka, technika i kultura dwudziestolecia międzywojennego.</title>
		<link>http://hista.info/273_nauka-technika-i-kultura-dwudziestolecia-miedzywojennego.html</link>
		<comments>http://hista.info/273_nauka-technika-i-kultura-dwudziestolecia-miedzywojennego.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 18:32:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Referaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/273_nauka-technika-i-kultura-dwudziestolecia-miedzywojennego.html</guid>
		<description><![CDATA[W dwudziestoleciu międzywojennym (XX wieku) zostały kontynuowane, zapoczątkowane już w wyniku XIX wieku przemiany dotyczące nauki, techniki i kultury. Już XIX wiek przyniósł wiele nowych wynalazków. Wiele państw wówczas osiągnęło status mocarstw gospodarczych i politycznych. W XX wieku ten stan się jeszcze pogłębił. Ogromny nakład na rozwój życia ludzkiego uwidocznił się we wszystkich zagadnieniach nauki. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                W dwudziestoleciu międzywojennym (XX wieku) zostały kontynuowane, zapoczątkowane już w wyniku XIX wieku przemiany dotyczące nauki, techniki i kultury. Już XIX wiek przyniósł wiele nowych wynalazków. Wiele państw wówczas osiągnęło status mocarstw gospodarczych i politycznych. W XX wieku ten stan się jeszcze pogłębił. Ogromny nakład na rozwój życia ludzkiego uwidocznił się we wszystkich zagadnieniach nauki. Dotyczył on przede wszystkim, takich dziedzin jak:</p>
<p>Medycyna</p>
<p>W dziedzinie medycyny największy nacisk kładziono na rozwój farmakologii oraz leczenia chorób wciąż prześladujących ludzkość. Ważnym odkryciem tamtego okresu  wynalezienie przez Kanadyjczyka Fryderyka Batlinga insuliny, co dało możliwość na skuteczne leczenie cukrzycy. Pięć lat później John Abel stworzył po raz pierwszy w warunkach laboratoryjnych krystaliczną insulinę. <br />W latach dwudziestych odkryto również nowe rodzaje leków umożliwiających walkę z bakteriami chorobotwórczymi, sulfamidy zostały odkryte przez Gerharda Domagk&#8217;a. Wynalazcą antybiotyków jest Alexander Fleming. Pierwszym antybiotykiem była penicylina. Znalazła ona szerokie zastosowanie podczas II wojny światowej. Była wtedy masowo stosowana w szpitalach polowych. Innymi ważnymi osobistościami XX-lecia międzywojennego  wielce zasłużonymi byli również Iwan Pawłow i Zygmunt Freud. Iwan Pawłow zasłynął dzięki rozróżnieniu odruchów warunkowych od bezwarunkowych. Podczas eksperymentów z psami odkrył, że zwierzęta można nauczyć różnych reakcji. Jego badania stały się podstawą nauki o odruchach w psychologii. Zygmunt Freud ogłosił nowatorską teorię, która głosiła, że głównym popędem człowieka jest instynkt seksualny i na tej podstawie rozwinął formę terapii psychoanalitycznej. Teoria Freuda stała się przedmiotem gwałtownych sporów, jednak szybko znalazła wielu zwolenników, którzy dalej ją rozwijali.<br />Medycyna korzystała również z osiągnięć innych dziedzin nauki, między innymi wprowadzając w psychiatrii leczenie elektrowstrząsami, czy w profilaktyce elektroencefalograficzne badanie mózgu. Doszło również w Związku Radzieckim do piewszego przeszczepu rogówki, co dało początek transplantologii.</p>
<p>Technika</p>
<p>W XX-leciu międzywojennym doszło do odkrycia zjawiska indukcji elektrycznej i budowy pierwszej elektrowni. Te wynalazki zapoczątkowały proces elektryfikacji, która najpierw objęła Amerykę Północną i Europę, a później resztę świata. Rozpoczęto wówczas również poszukiwania i eksploatację różnych źródeł energii. Silnik spalinowy zastępował maszyny parowe niemal we wszystkich dziedzinach gospodarki i transportu.<br />Po wybuchu I Wojny Światowej na światło dzienne wyszły niszczycielskie możliwości nauki i techniki. Ich wytworami były niestety również nowe rodzaje broni, tj. czołgi, samoloty i gazy bojowe.</p>
<p>Lotnictwo</p>
<p>Wiele zmian nastąpiło również w dziedzinie lotnictwa. Sterowce często ulegały wypadkom i były powolne. Po katastrofie niemieckiego sterowca ,,Hindenburg? sterowce wyszły niemal całkowicie z użytku. Ich miejsce zajęły wówczas samoloty, które od roku 1937 opanowały przestworza. W 1914 r. utworzono pierwszą stałą linię lotniczą na Florydzie. Z czasem rozpoczęto również prace nad silnikami odrzutowymi. </p>
<p>Fizyka</p>
<p>W okresie międzywojennym pojawiło się mnóstwo nowatorskich teorii. W 1905 r. Albert Einstein ogłosił szczegółową teorię względności, a już w 1916 r. opublikował ogólną teorię względności. W swoich badaniach wskazał na związek czasu i przestrzeni z grawitacją. Wykazał również, że czas w różnych systemach. nie jest wielkością stałą. Przez długi okres teoria Einsteina była krytykowana i pomimo wielkości swojego odkrycia uczony nigdy nie otrzymał za nią Nagrody Nobla.<br />Zostały także zapoczątkowane badania przez niemieckiego fizyka Maxa Planka nad fizyką kwantową. Od jego badań rozpoczęła się rozpowszechniać fizyka kwantowa. Wprowadził do fizyki stałą uniwersalną, zwaną później, od jego nazwiska, stałą Planka.</p>
<p>Chemia</p>
<p>W latach międzywojennych dokonano bardzo wielu odkryć w dziedzinie chemii. Wiedząc, że podstawową cząsteczką materii jest atom, udało się, Ernestowi Rurtherfordowi  i Jamesowi Chadwickowi rozbić jądro atomu azotu. W 1914 r. Irena i Fryderyk Joliot-Curie kontynuowali badania swoich rodziców. Wspólnie udało im się odkryć zjawisko sztucznej promieniotwórczości. Zjawisko to zostało wykorzystane w wielu dziedzinach nauki.<br />W 1938 r. Otto Hahn i Fritz Strassmann przeprowadzili rozszczepienie atomu, co realnie zbliżyło ludzkość do wykorzystania energii atomowej. </p>
<p>Życie codzienne</p>
<p>W tym okresie zmiany objęły także życie codzienne. Konstruowano coraz to nowocześniejsze sprzęty mające ułatwić życie paniom domu, jak również służące rozrywce. System chłodniczy znacznie się rozwijał, dzięki czemu jedzenie się wolniej psuło. Ludzie coraz częściej posiadali w swoim domu lodówkę. Nastąpił również początek występowania pierwszych produktów mrożonych na sklepowych półkach. Elektryfikacja również znacznie się rozwinęła. Zaczęto stosować suszarki do włosów oraz elektryczne golarki. Popularne również stały się radia.<br />Do utrzymywania czystości ludzie coraz częściej używali detergenty.</p>
<p>Kultura masowa</p>
<p>Dzięki rozwojowi techniki kultura także przeżyła swój rozkwit. Pojawiła się tak zwana kultura masowa, na którą składały się kino, radio, gazety, zmagania sportowe oraz powstająca w tym okresie telewizja. Zanim najpopularniejszym medium stała się telewizja, podstawowymi źródłami informacji były gazety i radio. Wynalazcą radia był Guglielm Marconi. To odkrycie w 1901 r. pozwoliło na nawiązanie łączności przez Atlantyk, a już 6 lat później próbę nadawania audycji radiowych.<br />Bracia Lumiere zapoczątkowali proces udźwiękawiania filmów. Miało to niemały wpływ na szybki rozwój sztuki kinematograficznej. Zaczął się wówczas rozwijać przemysł filmowy, w który inwestowano olbrzymie pieniądze. Osobną rzecz w dziejach kinematografii odegrał film rysunkowy. Pierwsza kreskówka powstała już w 1917 r. w Argentynie. Jednak dopiero Walt Disney rozwinął sztukę tworzenia filmów rysunkowych.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                        </p>
<p>Literatura</p>
<p>Na przełomie XIX i XX w. nastała epoka modernizmu. Ich dominującym rodzajem literackim była powieść. Moderniści pisali o poczuciu kryzysu kultury i moralności mieszczańskiej, wyrażające się w zerwaniu z XIX-wiecznym realizmem. Krytykę wartości kulturowych w swoich dziełach podjęli rosyjscy pisarze Lew Tałstoj (Wojna i Pokój), Fiodor Dostojewski (Zbrodnia i Kara) oraz Antoni Czechow (Trzy siostry). W tym okresie działał również Josef Conrad (Lord Jim), czyli Józef Korzeniowski. Był to Polak piszący po angielsku. Poruszał on tematy związane z walką, jaką człowiek toczy sam ze sobą.</p>
<p> Sztuki plastyczne</p>
<p>W okresie międzywojennym znaczną rolę w kulturze odgrywały sztuki plastyczne. Sztukę abstrakcyjną prawdopodobnie zapoczątkował rosyjski malarz, Wasily Kandinsky. Szczególną rolę malarz przypisywał kolorom, które nie tylko opisywały stan duszy, ale również odpowiadały dźwiękom muzycznym. Największym przedstawicielem kubizmu, rodzaju sztuki, w są ukazane wszystkie płaszczyzny przedmiotów i postaci wraz z profilami, czyli zerwanie z zasadami perspektywy. To oglądający miał sobie wyobrazić trójwymiarowy wizerunek rzeczy lub osoby. Najwybitniejszym przedstawicielem kubizmu był Pablo Picasso.</p>
<p>Reasumując lata międzywojenne charakteryzowały się wielkim rozwojem nauki , techniki i kultury.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/273_nauka-technika-i-kultura-dwudziestolecia-miedzywojennego.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Polska państwem bez stosów&#8221;. Reformacja w Polsce na tle reformacji europejskiej.</title>
		<link>http://hista.info/531_polska-panstwem-bez-stosow-reformacja-w-polsce-na-tle-reformacji-europejskiej.html</link>
		<comments>http://hista.info/531_polska-panstwem-bez-stosow-reformacja-w-polsce-na-tle-reformacji-europejskiej.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 18:32:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Referaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/531_polska-panstwem-bez-stosow-reformacja-w-polsce-na-tle-reformacji-europejskiej.html</guid>
		<description><![CDATA[Reformacja to ruch religijny i społeczny w Europie w XVI wieku, dążący do wprowadzenia reform w Kościele katolickim w zakresie doktryny, organizacji i obyczajowości. Był on reakcją na negatywne zjawiska, które miały miejsce w Kościele: symonię, nepotyzm, laicyzację (zeświecczenie) oraz niski poziom intelektualny duchowieństwa, powiększanie dóbr kościelnych i wiele innych. Reformacja została zapoczątkowana ogłoszeniem w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Reformacja to ruch religijny i społeczny w Europie w XVI wieku, dążący do wprowadzenia reform w Kościele katolickim w zakresie doktryny, organizacji i obyczajowości. Był on reakcją na negatywne zjawiska, które miały miejsce w Kościele: symonię, nepotyzm, laicyzację (zeświecczenie) oraz niski poziom intelektualny duchowieństwa, powiększanie dóbr kościelnych i wiele innych. Reformacja została zapoczątkowana ogłoszeniem w 1517 roku w Wittenberdze przez Marcina Lutra 95 też przeciwko odpustom. Jego poglądy znalazły zwolenników w wielu krajach europejskich: w Niemczech, Anglii, Francji, Szwajcarii, Danii, Niderlandach, Szwecji, Norwegii, Czechach, na Węgrzech a także i w Polsce. Skutkiem reformacji było pogłębienie podziału politycznego państw Europy oraz liczne wojny religijne. Na uwagę zasługuje fakt, iż w Polsce, w przeciwieństwie do innych krajów europejskich, pojawienie się protestantyzmu nie wywołało krwawych konfliktów. Rzeczpospolita od zarania dziejów była krajem wielonarodowościowym i wielowyznaniowym. W jej granicach oprócz katolików, mieszkali również prawosławni, Ormianie, muzułmańscy Tatarzy oraz Żydzi. Panowała tu niezwykła tolerancja religijna, zrozumienie i poszanowanie dla innowierców. Dlatego właśnie Polska zyskała miano ?kraju bez stosów?.<br />Podłoże, na którym rozwinął się ruch reformacyjny w Rzeczypospolitej, było podobne jak w innych krajach europejskich. Jedną z głównych przyczyn niechęci do Kościoła katolickiego był posiadany przez niego majątek oraz liczne przywileje, zezwalające na wywieranie znacznych wpływów na politykę państwową, stąd ruch reformacyjny miał w dużej mierze charakter walki społeczno-ekonomicznej, zmierzającej do zniesienia tych uprawnień. Wystąpienie Marcina Lutra początkowo spotkało się w Polsce z odzewem ze strony mieszczaństwa z zachodniej i północnej Polski (Wrocławia, Gdańska, Torunia), które utrzymywało bliskie kontakty z Niemcami. Mieszczanie liczyli na likwidację hierarchii kościelnej oraz zmianę swej pozycji społeczno ? prawnej. Postulowali tzw. tani kościół. Szybko rosła liczba pojawiających się pism polemiczno ? wyznaniowych. Już w 1520 roku król wydał dwa edykty (zakazy), które zabraniały przywożenia tych druków do Polski, zwłaszcza dzieł Lutra, oraz zakazywały wyjazdów za granicę do ośrodków zdominowanych przez jego zwolenników. Zakazów tych przestrzegano jednak w nikłym stopniu. Zygmunt Stary wydawał edykty, by zaspokoić oczekiwania papiestwa i duchowieństwa katolickiego, ale nie zamierzał łamać zasad tolerancji religijnej. Świadczy o tym chociażby zgoda króla na powstanie pierwszego w Europie państwa luterańskiego ? Prus Książęcych. Stały się one, pod opieką Albrechta Hohenzollerna, ośrodkiem protestanckiej propagandy na całą północną Polskę i Litwę. Na przykład w Królewcu wydano pierwszą Biblię w języku polskim. W późniejszych latach Zygmunt August umożliwił umocnienie się luteranizmu w księstwie Kurlandii.<br />W czasach reformacji największe wpływy w Rzeczypospolitej wśród szlachty zdobył kalwinizm. Akceptowała ona jego demokratyczne tendencje oraz przyznanie szlachcie prawa oporu przeciwko nadużyciom monarchy. Upowszechnianiu się kalwinizmu sprzyjały również konflikty szlachty z duchowieństwem na tle stanowym i majątkowym. Szlachta odmawiała stawania przed sądami kościelnymi, uiszczania dziesięciny i innych opłat na utrzymanie kościoła. Zarzucała też duchowieństwu, że nie ponosi ono kosztów związanych z obroną państwa. Kościół katolicki, będący jednym z największych posiadaczy ziemskich stał się także konkurencją dla folwarków szlacheckich. Łącznie około 20% szlachty, głownie bardziej aktywnej politycznie i intelektualnie, zmieniło wyznanie na protestanckie. Kalwinizm rozprzestrzenił się zwłaszcza w Małopolsce i na Litwie. Jego zwolennicy w 1552 roku wystąpili z projektem utworzenia kościoła narodowego, podporządkowanego państwu na wzór angielski. Propozycja zwołania soboru narodowego, zgłoszona na sejmie w 1555 roku została zaakceptowana zarówno przez Zygmunta II Augusta, jak i biskupów katolickich. Planom tym sprzeciwiła się natomiast Stolica Apostolska, która nie wyraziła również zgody na odprawianie mszy w języku polskim, udzielanie komunii pod dwiema postaciami oraz zniesienie celibatu księży. Decyzja Rzymu doprowadziła do osłabienia zależności Kościoła w Rzeczypospolitej od papiestwa, którego wynikiem było m.in. zaprzestanie płacenia świętopietrza.<br />Spośród polskich kalwinistów w latach 1562 ? 1565 wyodrębniło się radykalne skrzydło ? zbór mniejszy, nazywany też braćmi polskimi. Przeciwnicy nazywali ich arianami, zarzucając im kontynuację dawnej herezji Ariusza (III/IV w.), a więc bluźniercze naruszenie dogmatu Trójcy Świętej przez traktowanie Jezusa jako człowieka wywyższonego do boskości dopiero po zmartwychwstaniu. Arianie wyrzekali się dóbr na rzecz biednych, potępiali służbę wojskową, pańszczyznę, poddaństwo chłopów i karę śmierci. To skazywało ich na niechęć i izolację otoczenia. W 1548 roku do Polski przybyli również husyci czescy, czyli tzw. bracia czescy. Głosili oni równość społeczną, byli przeciwni wojnom. <br />Reformacja wpłynęła pozytywnie na rozwój polskiej kultury, przyczyniając się m.in. do rozkwitu piśmiennictwa narodowego (towarzyszył temu rozwój drukarni, wydających Biblię i polemiczne utwory w języku polskim). Czołowi barokowi poeci polscy &#8211; Jan Andrzej i Zbigniew Morsztynowie oraz Wacław Potocki byli zwolennikami braci polskich. Do wybitnych arian należeli także Piotr Statorius-Stojeński, który opracował pierwszą gramatykę języka polskiego, oraz Jan Mączyński ? autor znakomitego słownika łacińsko-polskiego. Mikołaj Rej był kalwinistą. Wybitny pisarz polityczny tego okresu, Andrzej Frycz Modrzewski, był związany z kręgiem humanistów protestantów. Różnowiercy przyczynili się także do rozwoju szkolnictwa, zakładając liczne szkoły średnie wzorowane na zachodnich gimnazjach. Do najwcześniej powstałych szkół związanych z reformacją należało gimnazjum w Pińczowie (1551), początkowo kalwińskie, następnie ariańskie, w ślad za którym powstały miejskie gimnazja luterańskie w Gdańsku (1558) i Toruniu (1568) oraz kalwińskie w Secyminie, Łańcucie i Lewartowie. Wybitną pozycję zajmowała również szkoła prowadzona przez braci czeskich w Lesznie, której rektorem był Jan Amos Komensky. Europejski rozgłos zdobyła Akademia w Rakowie założona przez braci polskich.<br />Pojawienie się protestantyzmu w Polsce nie wywołało krwawych konfliktów. Szlachta wiedząc o skutkach waśni religijnych w krajach sąsiednich, starała się im zapobiec. Najpierw w Sandomierzu w 1570 roku doszło do porozumienia przedstawicieli luteranów, kalwinów i braci czeskich. Zawarli oni sojusz w celu obrony własnych religii. Później, w 1573 roku, po śmierci ostatniego Jagiellona, szlachta wielu wyznań uchwaliła akt konfederacji warszawskiej, gwarantujący tolerancję religijną (pokój pomiędzy różniącymi się w wierze ? dissidentes in religione). Dokument ten, potwierdzający również równouprawnienie polityczne różnowierców, został włączony do artykułów henrykowskich ? fundamentu ustroju Rzeczypospolitej. Reformację w Polsce poparła głównie szlachta, która tworzyła jedną wielką rodzinę powiązaną herbami i związkami krwi. Nie wypadało więc występować przeciwko ?swoim?, nawet jeśli byli odmiennego wyznania. Ponadto tolerancja była uzupełnieniem wolności politycznej szlachty, która decydowała o polityce państwa. <br />Pod koniec XVI wieku rozpoczęła się działalność kontrreformacyjna: przyjęcie ustaw soboru trydenckiego przez Zygmunta Augusta, a następnie przez kler, sprowadzenia przez biskupa Hozjusza jezuitów, którzy przyczyniali się do odbudowy pozycji Kościoła. W 1638 roku zamknięto szkołę i drukarnię Arian w Rakowie. W 1668 r odstępstwo od katolicyzmu uznano za przestępstwo apostazacji (karano banicją lub konfiskatą majątku). 1774 roku miała miejsce tzw. sprawa praska, kiedy to w odpowiedzi na napad uczniów kolegium jezuickiego na uczniów gimnazjum protestanckiego, tłum protestantów zniszczył kolegium i klasztor jezuitów. Wówczas dwóch burmistrzów Torunia i dwunastu uczestników zdarzenia skazano na karę śmierci, co odbiło się niekorzystnym echem w całej Europie. Za czasów panowania Zygmunta III Wazy (1587 ? 1632) nastąpiło nasilenie kontrreformacji: stosował on cenzurę, zakazując druku książek oraz powoływał na urzędy tylko katolików. Mimo działań kontrreformacyjnych, z którymi związane było ograniczenia swobód wyznawców religii odmiennych od katolicyzmu, Polska i tak pozostawała jednym z najbardziej tolerancyjnych krajów w całej Europie. <br />W przeciwieństwie do Polski, reformacja w pozostałych krajach europejskich przebiegała w sposób bardzo burzliwy i pochłonęła masę ofiar. W latach 1562-1598 we Francji miała miejsce wojna religijna. Podczas jej trwania doszło do rzezi hugenotów  w noc świętego Bartłomieja (23/24.08.1572 r.). Większość społeczeństwa pozostała przy katolicyzmie, opozycję natomiast tworzyli właśnie hugenoci z admirałem Gaspadarem de Coligny i rodem Burbonów na czele. Po wygaśnięciu dynastii Walezjuszy, królem został Henryk IV Burbon, który chcąc zdobyć poparcie wśród społeczeństwa zmienił wyznanie na katolickie (jego słynne słowa: ?Paryż wart jest mszy?). Wojna zakończyła się podpisaniem edyktu nantejskiego w 1598 roku, na mocy którego hugenoci uzyskali swobodę wyznania w całym państwie z wyjątkiem Paryża oraz otrzymali kilka twierdz. Wojna religijna miała też miejsce w Niemczech. Karol V dążył do wzmocnienia władzy cesarskiej, czemu chcieli zapobiec książęta protestanccy, zawiązując związek obronny, zwany Związkiem Szmalkaldzkim. Cesarz zgodził się na ustępstwa wobec protestantów, ale tylko dlatego, że pojawiło się zagrożenie tureckie. Po jego odparciu i uzyskaniu poparcia papiestwa, Karol V rozprawił się z tym związkiem. Wojna zakończyła się pokojem w Augsburgu w 1555  roku na zasadzie ?czyj kraj tego religia?. Nie gwarantował on tolerancji religijnej i przyczynił się do późniejszych konfliktów. W Anglii również stosowano bardzo krwawe metody w walce z innowiercami. Kiedy Henryk VIII zerwał z Rzymem, wobec wszystkich przeciwników jego czynu stosowano krwawy terror (zginął wówczas m. in. Tomas More oraz królowa Anna Boleyn). W protestanckich Niderlandach, które były pod panowaniem katolickiej Hiszpanii również toczyła się wojna religijna. <br />Porównując Polskę do innych krajów europejskich, z całą pewnością stwierdzić można, że była ona krajem tolerancyjnym. W Rzeczypospolitej obok siebie mieszkali katolicy, prawosławni, Żydzi, Ormianie oraz wyznawcy wielu odłamów protestantyzmu: luteranie, kalwini, arianie. Panowało całkowite zrozumienie i poszanowanie dla innowierców. Pomimo różnic religijnych nie dochodziło do krwawych konfliktów zbrojnych.  Gwarancją tolerancji było podpisanie aktu konfederacji warszawskiej w 1573 r.  Jego ustanowienie świadczyło o mądrości szlacheckiego społeczeństwa. Nie narzucono poddanym religii panującego, w przeciwieństwie do pokoju religijnego w Niemczech z 1555 roku. W odróżnieniu od edyktu nantejskiego króla Francji Henryka IV Burbona, nikomu w państwie w żadnym miejscu nie zabroniono wyznawania jego religii. W Polsce nie palono czarownic, nie stosowano tumultów przeciw Żydom. Można więc całkowicie zgodzić się z twierdzeniem Janusza Tazbira, że ?Rzeczypospolita była krajem bez stosów?.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/531_polska-panstwem-bez-stosow-reformacja-w-polsce-na-tle-reformacji-europejskiej.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przebieg wyprawy Magellana</title>
		<link>http://hista.info/168_przebieg-wyprawy-magellana.html</link>
		<comments>http://hista.info/168_przebieg-wyprawy-magellana.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 18:29:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Referaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/168_przebieg-wyprawy-magellana.html</guid>
		<description><![CDATA[Przebieg wyprawy Magellana 20 września 1519 roku z portu Sanlucar de Barrameda wypływa ekspedycja składająca się z 5 statków: największym z nich jest Trinidad o 110 tonach wyporności. Drugim z nich jest 112 tonowy San Antonio oraz mniejsze statki : Victoria, Concepction i Santiago. Ogólnie stan statków jest opłakany, za to były dobrze uzbrojone w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>             Przebieg wyprawy Magellana</p>
<p>20 września 1519 roku z portu Sanlucar de Barrameda wypływa ekspedycja składająca się z 5 statków: największym z nich jest Trinidad o 110 tonach wyporności. Drugim z nich jest 112 tonowy San Antonio oraz mniejsze statki : Victoria, Concepction i Santiago. Ogólnie stan statków jest opłakany, za to były dobrze uzbrojone w bombardy i arkebuzy. Magellan, jako człowiek wprawiony w wyprawach przezornie nakazał zabrać dodatkowo 900 lusterek, 400 tuzinów małych noży niemieckich, 50 tuzinów nożyczek, 10 tysięcy haczyków wędkarskich i inne artykuły, którymi miał handlować z tubylcami na zdobytych terytoriach. Na pokładach znajduje się w sumie 265 ludzi, którzy nie są łatwą załogą. Składają się na nią Hiszpanie, Portugalczycy, Francuzi, Włosi, Flamandowie. Wielu z nich to skazańcy którym obiecano ułaskawienie w przypadku powodzenia misji. Wśród nich jest jeszcze jedna osoba &#8211; rodyjski Antonio Francesco Pigafetta, który wcześniej poprosił króla, aby pozwolił mu wziąć udział w Armadzie. Nakłonił go w ten sposób, że obiecał mu opisanie całej wyprawy, bo nawet największe odkrycie przygasa w wyniku braku jego opisu. To przemówiło do króla. I rzeczywiście, jego pamiętniki do dziś stanowią jedyne zapiski dotyczące tej wyprawy.</p>
<p>26 września 1519 roku Armada Molukków (bo taką otrzymała nazwę) dotarła do Wysp Kanaryjskich i osiadła na Teneryfie. Przez cały czas wyprawy załoga wiedziała, że płyną w nieznane. Wiedzieli, że płyną bez map na koniec świata. A słyszeli opowieści o potworach morskich i piekle na końcu świata. Bali się tego. uważali, że Magellan, który był trzy razy ranny i miał drewnianą nogę, chce ich wszystkich pociągnąć do zatracenia. Podejrzewano nawet, że Portugalczycy specjalnie przysłali do, żeby osłabić potęgę Hiszpanii. Wtedy jego hiszpańscy zastępcy zaczynają spiskować przeciwko Magellanowi. Spisek jednak zostaje wykryty i spiskowcy zostali aresztowani. Magellan jednak dostał pierwszy sygnał, który nakazywał mu ostrożność. Od tej pory ufał tylko swojemu szwagrowi, Duarte Borbosie.</p>
<p>13 grudnia 1519 roku Armada dotarła do Rio de Janeiro. Zostają ugoszczeni przez bardzo przyjaźnie nastawionych Indian Guarani. Żyją jak w raju, dlatego nie śpieszy im się z odpływem. Guarani ofiarują im żywność, kobiety i wszelkie rozkosze. Dlatego w końcu Magellan w trosce o morale załogi podejmuje decyzję o podniesieniu kotwicy.<br />Armada zmierza dalej na południe. W tej chwili płyną już po terytoriach, których nie ma na mapach. Toteż cały czas przybijają do każdego wcięcia w lądzie, w nadziei, że to jest wymarzone przejście na drugą stronę kontynentu. Marynarze zaczynają przyglądać się pingwinom, fokom i wilkom morskim. Pokłady chłoszczą lodowate ulewy. W końcu Magellan zdecydował się przezimować na lądzie zwanym dziś Patagonią. Nazwa pochodzi od ludu zamieszkującego te rejony &#8211; był to rosły naród pasterzy, o wielkich stopach. Właśnie nazwa Patagonia pochodzi od hiszpańskiego słowa patagos które znaczy wielkie stopy. Magellan chciał powtórzyć wyczyn Kolumba &#8211; zamarzył przywieźć dzikusów do Europy, aby mogli ich podziwiać. W tym celu użyto podstępu. Zaproszono dwóch tubylców na pokład statku. Potem obładowano ich upominkami. Na koniec powiedziano im, że założą im jeszcze na ręce i nogi bransoletki. Tybylcy bylu uszczęśliwieni. Do czasu, gdy okazało się, że bransoletki to kajdany. Niestety żaden z nich nie przeżył ekspedycji. Natomiast jeden z nich wraz z czasem przyjął chrześcijaństwo i cytował marynarzom wyuczone kawałki biblii.<br />Magellan ma coraz większe wątpliwości, choć nie zamierzał rezygnować. Uważał, że przejście na druga stronę kontynentu będzie w miejscu, gdzie jest szerokie ujście rzeki La Plata. Taką informację dostał od pewnego portugalskiego kapitana, który wpływając w ujście nie widział drugiego brzegu rzeki. Wątpliwości te zaczyna mieć również załoga. Dochodzi do buntu. Szanse Magellana są mierne &#8211; bunt opanował trzy statki &#8211; Victorię, San Antonio i Concepcion &#8211; w sumie 170 z 265 członków załogi. Plan był taki, że jawnie z buntem wystąpiły tylko dwa statki &#8211; San Antonio i Conception i miały raczej zasygnalizować odmienne zdanie. Victoria miałbyć neutralna i włączyć się do akcji, gdyby Magellan nie chciał ustąpić. Buntownicy powoływali się na dobra królewskie. Uważali, że płyną na zatracenie i w związku z tym chcą pertraktować z Magellanem powrót do domu, aby zachować swoje życie i statki. Magellan połapał się szybko w planach buntowników. W związku z tym wysłał na Victorię łódź w dwoma posłami i pismem, że Luis de Mendoza, kapitan Victorii, stawił się u admirała na naradę. Mendoza przeczytał pismo i zawołał &#8221; czy mam być aż tak głupi?&#8221; i w tym momencie w jego ciele zanurzyły się dwa sztylety. W tym samym czasie do Victorii podpłynęły następna łódź w 15 zabijakami. Szybko zmusili załogę Victorii do posłuszeństwa. W tym momencie Magellan posiadał już trzy statki przeciwko dwóm. Zaczęły się manewry osaczające. W nocy nieopatrznie San Antonio podpłynął za blisko Trinidadu. Natychmiast zostały zarzucone haki abordażowe i statek został wzięty z zaskoczenia. Cocncepcion już nie stawiał oporu.<br />Przywódcy rebelii darowano życie w zamian za to, że zetnie głowę swojemu kapitanowi. Z modlitwą na ustach ściął głowę i poćwiartował jego ciało. Zwłoki Mendozy- kapitana Victorii też zostały poćwiartowane i umieszczone na palach, na brzegu jako przestroga. <br />Magellan mianował swojego szwagra kapitanem Victorii. Pod koniec sierpnia 1520 armada ruszyła dalej, zostawiając na brzegu Patagonii dwóch błagających o litość buntowników. Następne wyprawy które dotarły do Patagonii nie znalazły nawet śladu po nich. Wkrótce potem Magellan traci pierwszy ze swoich okrętów &#8211; Santiago. Został wysłany na zwiad i rozbił się o brzeg w wyniku nagłego podmuchu wichury. Załogę udało się uratować. Strata statku odcisnęła jednak piętno na psychice marynarzy. Nie buntowali się pamiętając ostatnią rozprawę, ale błagali admirała aby zawrócić. Ten był jednak nieugięty.</p>
<p>21 października 1520 roku. Żeglarze dostrzegają cypel z prawej bury, zwany dziś Cabo Virjenes, na którym dziś stoi potężna latarnia morska. Widok zamykają potężne oblodzone łańcuchy górskie. To wejście do cieśniny, niosącej dziś imię słynnego admirała. To cieśnina Magellana. Ale w tej chwili nikt o tym jeszcze nie wie, Magellan już bez wiary wysyła dwa statki na zwiad: San Antonio i Cocnepcion. Nagle przerażony widzi, że wysłane statki zaczynają manewrować i tańczyć w olbrzymich prądach morskich. Nie ma czasu myśleć o misji ratunkowej, bo Trinidad i Victoria mają te same problemy &#8211; trafiły na olbrzymi sztorm, podczas którego zginęło kilku marynarzy, a na Victorii złamał się maszt. Po zakończonej wielogodzinnej burzy Magellan był zdruzgotany stratą statków wysłanych na zwiad. Trinidad i Victoria też były w opłakanym stanie. Powoli zaczął myśleć o poniżającym powrocie do Hiszpanii. i nagle z zachodu wyłoniły się dwa rzekomo utracone statki na których pokładach można było zaobserwować radosnych marynarzy. Okazało się, że odkryli z drugiej strony wąskiego przejścia potężne rozlewisko. Było to Morze Południa. W tym momencie Magellan traci następny statek &#8211; San Antonio. Bynajmniej nie rozbija się. Sternik Estevao Gomez, człowiek znaczny i cieszący się dużym autorytetem, przekonuje ludzi, że należy zawrócić do Hiszpanii. Mówi, że z Magellanem płyną po śmierć &#8211; z nim po życie. Odpływają podstępem. W momencie wpływania do cieśniny zostają w tyle. Na koniec wykonują nagły zwrot i odpływają w kierunku Hiszpanii. Magellan zaniechał pościgu, trzy okręty zanurzyły się w cieśninę mijając obok Ziemię Ognistą. Cały miesiąc armada przeciskała się przez cieśninę, miotana prądami morskimi. Dla Magellana i marynarzy był to koszmar. wszyscy byli przekonani, że już nie wrócą do domu.</p>
<p>Wreszcie 28 listopada 1520 roku udało im się wypłynąć z cieśniny, bez straty żadnego okrętu. Był to wielki wyczyn tym bardziej, że do dziś marynarze wolą płynąć przez przylądek Horn oddalony dalej na północ. Cieśnina Magellana dziś straszy wrakami, do dziś mapy cieśniny są niekompletne. Widząc nowy bezkresny spokojny ocean. Admirał rozpłakał się. Wygłosił przemówienie, na którym obwołał nowy ocean nazwą Mer Pacifico co oznacza Ocean Spokojny.<br />Od tej pory Armada płynie na północ ku równikowi. Jest przekonany że po 4 dniach dopłyną na Wyspy Korzenne. Nawet nie ma pojęcia, jak mocno się myli. Ten spokojny ocean poza błogosławieństwem stał się też piekłem. Jakimś dziwnym trafem armadzie udało się ominąć wszystkie możliwe wysepki znajdujące się w znacznej ilości na oceanie. Kurs biegł tuż obok wysp Juan Fernandez, Sala y Gomez i Wysp Wschodnich. Ominęli również Pitcairn, Ducie Oneo i Henderson. Dziś wiadomo że miało to również pozytywną stronę, wiele tych wysp było otoczonych przez zdradliwe rafy koralowe, na których niechybnie rozbiły by się łupiny Magellana. Na pokładach natomiast zaczął się szerzyć głód i pojawił się najgorszy przeciwnik marynarzy &#8211; szkorbut. Zapasy psuły się błyskawicznie w słońcu, pingwiny i foki które wcześniej zostały zasolone okazały się niejadalne. Marynarze jedli tylko stare suchary i pili żółtą, przekwitłą wodę. Magellan wydzielał marynarzom po szklance wody dziennie. W styczniu 1521 marynarze zaczęli umierać. Szkorbut opanował nawet Magellana.</p>
<p>25 stycznia 1520 roku nareszcie armada natknęła się na wysepkę nazwaną Świętym Pawłem. Nareszcie uzupełniono zapasy. Armada zatrzymała się na tydzień. żywili się ptasim mięsem i żółwimi jajami. Wypływali z wyspy w lepszych nastrojach. Nie na długo.</p>
<p>6 marca 1520 roku znów skończyły się zapasy. Ludzie znów zjadali już skóry lam i osłów, używane do robienia opasek chroniących żagle przed przecieraniem. I wtedy przy zachodzie słońca marynarz na bocianim gnieździe wypatrzył ląd. Zapanowała wilka radość. Gdy podpłynęli do lądu, nagle do armady podpłynęły pirogi pełne tubylców. Wtargnęli na pokład i zaczęli zabierać wszystko co możliwe ze statków, z Trinidadu zabrali nawet szalupę. Po prostu u ludzi tych nie istniało pojęcie własności, czego nie rozumieli Europejczycy. Wykończeni jednak głodem nie byli w stanie postawić czynnego oporu. Wtedy Magellan wraz z kilkoma jeszcze marynarzami popłynęli na ląd w celu odzyskania utraconych dóbr. Podpalili wioskę, kilku tubylców zabito bez litości. Odzyskali wszystko, a dodatkowo przynieśli ze sobą ryby, wieprzowinę, orzech kokosowe i &#8222;duże figi&#8221; &#8211; czyli zapewne banany. Odpływali otoczeni rozwścieczonymi pirogami pełnymi tubylców, którzy kamieniami obrzucali statki. Po tym zdarzeniu Magellan nadał tym ziemiom nazwę Las Islas, co znaczy Wyspy Złodziejskie. Po tym zdarzeniu Magellan nakazał wziąć kurs na Filipiny.</p>
<p>16 marca 1520 roku armada nareszcie ląduje na Filipinach, na wyspie Samar. Pierwszy z celów wyprway został osiągnięty. Filipińczycy są przyjaźnie nastawieni. Niecałe dwa tygodnie potem docierają do wyspy Massusa. Magellan wysyła swojego niewolnika &#8211; Enrique aby dowiedział się o nazwę wyspy. Enrique odruchowo zadaje pytanie w swoim ojczystym języki i po chwili, która wydała się wiekiem ,okazało się, że został świetnie zrozumiany przez tubylców ! Tak więc pierwszą osobą która opłynęła tak naprawdę świat był malajski niewolnik. kilka godzin później pojawiły się dwie wielkie łodzie. W jednej z nich siedział kacyk wyspy imieniem Kalambu. Zaprosił białych na ucztę. Magellan przyjął zaproszenie. Podczas uczty marynarze byli zauroczeni ilością dóbr jakie otaczały kacyka &#8211; chińska i japońska porcelana wzbudzała podziw i nadzieję, że udało im się spełnić marzenie Kolumba &#8211; znaleźć upragnioną drogę do Indii !<br />Natychmiast rozpoczął się handel. Armada nie zamierzała zbyt szybko wypływać z tego raju, gdzie za błyskotki piękne Filipinki ofiarowały swoje wdzięki. Filipińczycy szybko uznali hegemonię Hiszpanii, widząc potęgę białych, nazywali ich władcami błyskawic i gromu po tym jak zademonstrowano im broń palną. Magellan przystąpił też do nawracania tutejszego ludu na chrześcijaństwo. Nie czynił tego jednak nachalnie, obiecał ludziom, że jak przyjmą nową wiarę, to Hiszpania będzie przychylniej patrzeć na wyspy. Tubylcy chętnie zaczęli zmieniać wiarę w nadziei, że niedługo będą władać taką samą siłą prochu jak Hiszpanie. Sielanka trwała 6 tygodni. Magellan był tak szanowany, że kacyk nawet nie pobierał od niego opłat portowych. Wtedy Magellan domyślił się, że aby umocnić się na wyspach, powinien coś zrobić dla kacyka. I nie pomylił się, kacyk przez cały czas marzył o tym, żeby armada wykorzystując swoją siłę poskromiła jego największego przeciwnika &#8211; pośledniego radżę z wyspy Mactan, o imieniu Cilapupu. Ofiarował nawet pomoc w postaci wystawienia tysiąca swoich wojowników przeciw siłom nieprzyjaciela. Magellan lekkomyślnie odmówił przyjęcia pomocy, twierdząc, że przy pomocy 60 ludzi sam poradzi sobie z przeciwnikiem.</p>
<p>27 kwietnia 1520 roku Magellan wykorzystuje technikę wykorzystywaną dziś przez siły specjalne &#8211; wykonuje klasyczny desant. Szalupy ze statków osiadają na rafie koralowej niedaleko wyspy, w odległości dwóch strzałów z łuku tubylców. Na brzegu stało ponad tysiąc zbrojnych tubylców. Czterdziestu ludzi w zbrojach poszło wraz z Magellanem. posiadali halabardy, broń sieczną i miecze. Arkebuzy i bombardy zostały w łodziach, aby dać osłonę atakującej garstce ludzi. Ruszyli. Ostrzał z łodzi trwał pół godziny. Na nieszczęście dla atakujących okazało się, że ich pociski przy tak dużej odległości nie zadają żadnych ran tubylcom, którzy zaczęli się śmiać i kpić z broni napastników. Nadlatujące pociski miały tak małą moc, że nie potrafiły przebić bambusowych tarcz obrońców. Ludzie którzy dotarli na brzeg podpalili chaty. Wtedy rozwścieczeni krajowcy z impetem natarli na atakujących. Widząc, że ich strzały odbijają się od zbroi napastników, szybko zrozumieli, że muszą atakować w odsłonięte uda. Magellan nakazał się wycofywać, ale Hiszpanów ogarnęła panika, zaczęli uciekać w panice. Wtedy zatruta strzała dosięgła Magellana. Ranny Admirał wraz z ocalałymi ludźmi zaczął się wycofywać do wody. Wtedy tam też wpadli tubylcy. Rozpoznali po dumnej postawie Magellana. wtedy jeden z nich rzucił się, by go zabić. Magellan ugodził go halabardą. Nie umiał jej wyciągnąć z ciała ofiary. Wtedy kamień z procy godzi go w łokieć i ten nie potrafi już wydobyć nawet miecza. Silny cis w łydkę zwala go z nóg, w tym momencie zostaje zadźgany 10 bambusowymi włóczniami. Przerażeni Hiszpanie zaprzestają walki i zamiast odbić ciało wielkiego Admirała, chcą je wykupić od tubylców. Ci jednak twierdzą, że ciało ich wroga nie jest na sprzedaż. Rzeczą niesamowitą jest fakt, że tak genialny człowiek zginął w tak głupi sposób. Był zaprawiony w bojach, przeżył niejedną opresję. Mimo to jego przerośnięte ambicje pchnęły go do walki w 60 osób przeciwko 1000 obrońców. Nigdy nie dowiedziano się, co stało się z ciałem Magellana.<br />Kiedy biali wrócili na Massaua, okazało się, że mit władcy grzmotów i błysków prysł. Nie byli już tak hołdowani jak uprzednio. Niedługo potem w zasadzce zginął Duarte Borbosa, szwagier Magellana, inni pomarli od chorób. Z 265 ludzi pozostało 115. Żeglarze zmienili się w piratów. Przy tak małej ilości ludzi podjęto decyzję o spaleniu Concepcion. Nowym kapitanem generalnym został Joao Carvalho, który wkrótce został pozbawiony dowództwa w wyniku rozpusty &#8211; sam wziął na pokład trzy Malajki, co nie podobało się załodze. Dalej wyprawę poprowadził Juan Sebastian El Cano.</p>
<p>6 listopada 1520 roku Victoria i Tinidad lądują w wybrzeży Wysp Korzennych. Ludność wyspy Tidore szybko przyjmuje zwierzchnictwo hiszpańskie. Ze zumieniem Hiszpanie odkrywają, że na sąsiedniej wyspie Ternate wylądowali Portugalczycy. Wyścig o wyspy zatem zakończył się remisem. Tinidad wchodzi dodatkowo na rafę i trzeba go zostawić</p>
<p>13 lutego 1523 roku samotna Victroria opuszcza Molukki. Marynarze chcą wracać do domu. Aby wkupić się w łaski w Hiszpanii, napełniają Victorię po brzegi egzotycznymi przyprawami. Mięso zabrane na pokład szybko się psuje, wraca szkorbut. W wyniku wycieńczenia załogi zginęło 21 marynarzy. Załoga domaga się, aby zawinąć do jakiegoś portugalskiego portu. El Cano twierdzi &#8222;przenigdy !!&#8221; . Zaczyna zachowywać się jak Magellan, przeciwko któremu występował.</p>
<p>18 maja 1523 roku Victoria po 20 próbach okrążenia przylądka Dobrej Nadziei dociera do portugalskich wysp Zielonego Przylądka. Tam już muszą zakotwiczyć. Hiszpanie udają, że dopadła ich burza gdy wracali z Ameryki. Muszą być bardzo ostrożni, ponieważ już po świecie rozniosła się plotka o armadzie. Natomiast Portugalczycy zaczynają nabierać podejrzeń w wyniku faktu zupełnie niezależnego od Hiszpanów &#8211; oni twierdzą uparcie, że jest środa. Według Portugalczyków jest czwartek. Hiszpanie ponownie sprawdzają dziennik pokładowy i zapiski. Dalej uważają, że jest środa. Nie mogli wiedzieć o tym, że podczas opływania ziemi dookoła ze wschodu na zachódm zaoszczędza jeden pozorny obrót słońca. El Cano zarządza szybkie wypłynięcie z portu. Portugalczycy gonią go, ale po pewnym czasie rezygnują. </p>
<p>6 września 1523 roku Victoria z połamanymi masztami i popękanymi wręgami dociera do Sanlucar de Barrameda &#8211; macierzystego portu. Ze statku wynurza się 17 bosych cieni, które ze świecami w rękach podążyły do kościoła Santa Maria de la Victoria. Misja dobiegła końca.<br />El Cano otrzymał od Karola V dożywotnią rentę, zamek, zbroję oraz trzy gałki muszkatałowe, dwie laski cynamonu i parę malajskich pałeczek do ryżu. Widać z tego zatem jak cenne w Europie w tym czasie były te przyprawy.<br />El Cano zeznał, że ludzie, którzy uciekli na San Antonio uczynili to za zgodą admirała. Zostali zwolnieni. Pewnie sam chciał zatuszować czasy piractwa swojego i współtowarzyszy.</p>
<p>W sumie wyprawa Magellana pobiła chyba wszystkie rekordy. Jego wyprawa w ciągu 1444 dni pokonała 46.280 mil. Dla porównania Kolumb przebył 8 tysięcy mil przez stosunkowo</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/168_przebieg-wyprawy-magellana.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polska państwem bez stosów na tle reformacji europejskiej.</title>
		<link>http://hista.info/319_polska-panstwem-bez-stosow-na-tle-reformacji-europejskiej.html</link>
		<comments>http://hista.info/319_polska-panstwem-bez-stosow-na-tle-reformacji-europejskiej.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 18:28:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Referaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/319_polska-panstwem-bez-stosow-na-tle-reformacji-europejskiej.html</guid>
		<description><![CDATA[Polska państwem bez stosów na tle reformacji europejskiej. Wiek XVI to okres, w którym następuje przełom w dziejach ludzkości. Sztywne bariery feudalne poczęły się chwiać. Gdzieniegdzie możemy już zauważyć przesłanki nowych czasów- zalążki kapitalizmu, a nawet krytykę średniowiecznych wartości, w tym ?nieomylnego? papieża. Do głównych idei XVI- wiecznego renesansu zaliczamy reformację. Jest to ruch religijno- [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polska państwem bez stosów na tle reformacji europejskiej.</p>
<p>Wiek XVI to okres, w którym następuje przełom w dziejach ludzkości. Sztywne bariery feudalne poczęły się chwiać. Gdzieniegdzie możemy już zauważyć  przesłanki  nowych czasów- zalążki kapitalizmu, a nawet krytykę średniowiecznych wartości, w tym   ?nieomylnego? papieża. Do głównych idei XVI- wiecznego renesansu zaliczamy reformację. Jest to ruch religijno- społeczny zapoczątkowany wystąpieniem Marcina Lutra w Winterberdze w 1517 roku. Miał on na celu odnowę chrześcijaństwa. Wystąpienie Lutra było reakcję na negatywne zjawiska, dające się zauważyć w XVI- wiecznym Kościele, takie jak: symonia, nepotyzm, laicyzacja Kościoła czy nikolaityzm. Poglądy najpierw Lutra, następnie Kalwina, Munzera, Zwingliego czy Socyna padały na podatny grunt w ówczesnej, przesyconej ideologią humanistyczną Europie. Tak więc reformacja objęła swoim zasięgiem niemalże wszystkie kraje europejskie: Niemcy, Francję, Niderlandy, Anglię, Polskę, kraje skandynawskie a nawet Siedmiogród. Jak łatwo się domyślić przełom ideologiczny, a zarazem religijny nie wszystkim przypadł do gustu. W państwach zachodnioeuropejskich postępy wojującej reformacji znaczone były stosami, na których palono niepokornych heretyków. Zdarzały się jednak  w ówczesnej Europie ostoje spokoju. Najważniejszą, bo największą oazą normalności, była Rzeczpospolita szlachecka. Dla rzesz protestantów napływających do XVI ? wiecznej do Polski, nasza ojczyzna była prawdziwą ziemią obiecaną. Rodzimy poeta przełomu renesansu i baroku Stanisław Witkowski pięknie wyraził polską tolerancję dla innowierców pisząc, iż Rzeczpospolita jest ?pewną ucieczką wszem narodom?, albowiem ?gdy się tu kto skłoni, każdego skrzydły swemi ten Orzeł zasłoni.?  W ten sposób znakomity polski uczony Janusz Tazbir z pełnym przekonaniem mógł określić kraj naszych przodków mianem  ?państwa bez stosów?. <br />Pokojowe współżycie wielu różnych kultur na ziemiach polskich datuje się na długo przed postępami reformacji. Rozległe terytorialnie Królestwo Polskie od czasów Kazimierza Wielkiego przyjmowało napływających Żydów. Rozsądna polityka króla, niosła ze sobą korzyści materialne. Ruchliwi kupcy żydowscy pobudzili skostniałą polską gospodarkę. Wlk. Ks. Witold natomiast bardzo chętnie osiedlał na Litwie bitnych Tatarów, uważając ich za znakomitych wojowników. Po kolejnych uniach, które dały Królowi polskiemu nowych prawosławnych a nawet pogańskich poddanych, Jagiellonowie zrozumieli, że nie mogą pozwolić sobie na rozpalanie konfliktów religijnych pod groźbą rozpadu ich wieloetnicznej monarchii. <br />W Polsce największy rozgłos zyskały nauki Kalwina, Lutra oraz Socyna. Główna przyczyna polskiej reformacji nie różniła się wiele od tej szwedzkiej czy po części nawet angielskiej , a nazywała się: zachłanność. Kościół katolicki w Polsce stanowił poważną konkurencję ekonomiczną jak i polityczną dla szlachty, dlatego też ruch egzekucyjny tak zdecydowanie występował przeciwko Kościołowi katolickiemu, dążąc do utworzenia narodowego. Kalwińskie podporządkowanie władzy świeckiej konsystorzowi oraz demokratyczny charakter gminy najbardziej odpowiadały dynamicznej szlachcie średniej, skupionej w ruchu egzekucyjnym. Główne ośrodki polskich kalwinów to Lubelszczyzna oraz Radziwiłłowska Litwa. W dziedzinie kultury polscy kalwini mogli się poszczycić godnymi uwagi osiągnięciami. Wydana w 1563 Biblia brzeska stanowiła kamień milowy w dziejach rozwoju nowożytnego języka polskiego. Dzieła Mikołaja Reja i Cypriana Bazylika stanowiły istotny wkład w dorobek polskiego ?złotego wieku?. Pierwsza kalwińska akademia w Rakowie była pionierskim ośrodkiem nauczania przedmiotów świeckich. Jednym z najbarwniejszych wyznawców idei predestynacji był polski kalwin znany w Anglii jako John O?lasco a w rodzimej Polsce jako &#8211; Jan Łaski. Był on kalwińskim teologiem i organizatorem wielu Kościołów protestanckich zborów w Europie. Zapewne dzisiejsi Brytyjczycy nie zdają sobie nawet sprawy, komu zawdzięczają anglikańskie wyznanie wiary. W życiu Łaskiego nie brakowało momentów nadających się na znakomity film fabularny. Po dojściu do władzy ultrakatolickiej Marii Tudor został zmuszony do opuszczenia Anglii. Pożegnawszy nieprzychylne brzegi Albionu daremnie szukał azylu w Danii i kilku portach niemieckich. Parokrotnie, wśród śnieżycy wygnańcy wracali do szalup, aż przygarnęła ich litościwa Fryzja. Najcieplej jednak i tak przyjęła Łaskiego rodzima Polska, gdzie bezskutecznie próbował doprowadzić do unii wyznań protestanckich.  <br />Kolejną ważną religią protestancką w Polsce był luteranizm. Wyznawcy poglądów  niemieckiego zakonnika byli najczęściej jego rodakami zamieszkującymi miasta Prus Królewskich i Wielkopolski. Bardzo prężnymi ośrodkami propagandy luterańskiej okazały się Prusy Książące Hohenzollernów oraz Habsburski Wrocław. Należy zaznaczyć, iż postępy luteranizmu nie miałyby w Polsce racji bytu bez przychylnej polityki ostatnich Jagiellonów. Zygmunt Stary narażając się na gniew samego Karola V zgodził się na utworzenie pierwszego luterańskiego państwa. Natomiast w późniejszych latach Zygmunt August umożliwił umocnienie się luteranizmu w ks. Kurlandii.<br />  Bracia polscy- arianie w odróżnieniu od kalwinów czy luteran wywarli jedyny w swoim rodzaju wpływ na kulturę nie dzięki swej liczebności, lecz oryginalności głoszonych teorii. Wszystkich arian, antytrynitarzy, unitarian czy braci polskich łączyło jedno: negacja Trójcy Św. oraz żądania bezwzględnego prawa wolności poglądów. Nie uznawanie dogmatu Trójcy naraziło arian na nienawiść wszystkich innych wyznań chrześcijańskich. Najważniejszym ośrodkiem arian był Raków, gdzie mieściła się słynna Akademia Rakowska. W tymże Rakowie bracia polscy pod opieką Mikołaja Sienickiego zawiązali wspólnotę. Znosząc różnice między stanami społecznymi rakowscy ?hipisi? całkowicie wycofali się z życia politycznego, odmawiając wszelkiego posłuszeństwa wobec państwa, przestrzegając zasad wspólnoty materialnej oraz skrajnego pacyfizmu.<br />Dlaczego reformacja w Polsce tak mocno różniła się od tej w wydaniu zachodnioeuropejskim? Powodów jest kilka. Po pierwsze w Polsce walka z reformacją spoczywała na barkach katolickich biskupów a nie jak w krajach zachodnich Inkwizycji. A ci bardziej interesowali się sprawami natury materialnej, niż duchowej co podkreślają słowa Andrzeja Zebrzydowskiego: &#8222;Wierz sobie nawet w kozła, bylebyś mi dziesięcinę płacił.? Niektórzy biskupi po kryjomu nawet sprzyjali reformatorom. Jak podaje Tazbir sam prymas Uchański umierał bez przyjęcia sakramentów, za to z pokaźną biblioteczką heretyckich książek. Biskupi do tego stopnia sympatyzowali z reformacją, że błogosławili protestanckie małżeństwa, grzebali heretyków na katolickich cmentarzach, a nawet występowali w roli ojców chrzestnych ich dzieci. Jednak tym najważniejszym powodem i tak okazała się solidarność stanowa szlachty. Szlachtę, duchowieństwo i magnaterię łączyły nie tylko więzy rodzinne, ale także wspólne interesy majątkowe i polityczne, co potwierdza przykład opata tynieckiego, który oddał swoje dobra krewniakom ? arianom. Dojrzałość polityczną polskiej szlachty najpełniej możemy dostrzec w tzw. akcie konfederacji warszawskiej z 1573 roku. Istotnym argumentem  świadczącym o światłości polskiego społeczeństwa był fakt, iż uchwalenie swobody wyznaniowej nie było wynikiem krwawych wojen religijnych. W odróżnieniu od Niemiec w Polsce nikt nie mógł narzucać innym swojej religii. Stanisław Kot słusznie zauważa, że: &#8222;przez tę decyzje Polska wyprzedziła narody zachodnie , które dopiero przez strumienie krwi w bratobójczych wojnach doszły do tej zasady&#8221;.  Kolejnym ważnym aktem była tzw. Zgoda sandomierska z 1570, zawiązana przez luteran, kalwinów i braci czeskich. Zobowiązano się w niej ?unikać wszelkich powodów do niezgód?. Doniosłość tego wydarzenia odbiła się szerokim echem w objętej reformacją Europie. Na Zachodzie zwolennicy Winterbergi i Genewy nie przebierając w środkach i słowach prowadzili ostrą walkę o dusze, natomiast w Polsce gromadzili się na wspólnych naradach i nabożeństwach.<br />Termin kalwinizm pochodzi od nazwiska francuskiego teologa Jana Kalwina. Jego nauki największym rozgłosem cieszyły się w rodzimej Francji, Niderlandach oraz w Polsce i na Węgrzech. O ile w Europie Środkowej występowała swoboda wyznaniowa, to we Francji i Niderlandach nie obyło się bez krwawych wojen. Sam Kalwin również nie należał do świętoszków.  Francuz był moralnym sprawcą okrutnej kaźni, której ofiarą padł Miguel Servet- jeden z ideologów antytrynitaryzmu. Barbarzyńskie męki trwały Serveta ok. 3 godzin, ponieważ Kalwin celowo nakazał dołożenie do stosu zbyt małej ilości drewna. Polscy współwyznawcy wyrażali się o czynie ideologa z dużym zakłopotaniem.<br />Szerzenie się kalwinizmu we Francji doprowadziło rozłamu wśród społeczeństwa i wybuchu ośmiu wojen religijnych. Walezjusze słusznie utożsamiali hugonotów jako przeszkodę na drodze do unifikacji ziem francuskich. Dwuletni pokój między zwaśnionymi stronami został zerwany w wyniku rzezi hugonotów mającej miejsce w tzw. noc św. Bartłomieja (23/24 VIII 1572). W tym dniu katolicka ks. Małgorzata de Valois wyszła za mąż za hugonota Henryka Bourbona ks. Nawarry. Na ten ślub, mający być symbolicznym pojednaniem zwaśnionych stron zjechało się ok. 3 tys. hugonockiej szlachty.  Krol IX pod naciskiem Katarzyny de Medici i Henryka Gwizjusza umożliwił wymordowanie zebranych hugonotów. Sam Henryk de Burbon uniknął śmierci jedynie dzięki pomocy swojej świeżej małżonki. Mordy nie ograniczyły się do Paryża &#8211; do końca września w pogromach we Francji zginęło łącznie ok. 20 tys. ludzi. Po śmierci Karola IX, wybuchła tzw. wojna 3 Henryków o władzę nad Francją. W 1589 roku zginął w wyniku zamachu ostatni konkurent króla Nawarry Henryk III, znany w Polsce jako Henryk Walezy. Na tron wstąpił wówczas Henryk Burbon. Musiał jednak porzucić swoje wyznanie na rzecz katolicyzmu, bo jak sam powiedział: ?Paryż wart jest mszy?. W 1598 Henryk IV wydał tzw. edykt nantejski,  w którym gwarantował równouprawnienie polityczne i swobodę religijną w całej Francji, z wyjątkiem Paryża.<br />Luteranizm największe swoje tryumfy święcił w krajach basenu Morza Bałtyckiego. Niektóre poglądy Lutra był bardzo atrakcyjne dla uboższych warstw społeczeństwa. Grupy radykalnie nastawionych chłopów pod wodzą teoretyka anabaptyzmu Tomasza Munzera wystąpiły z hasłami poprawy warunków bytu, zniesienia poddaństwa, dziesięciny, a nawet własności prywatnej. W obliczu radykalizmu chłopskiego do tej pory skłóceni książęta protestanccy i katolicy doszli do porozumienia wymierzonego w zbuntowanych chłopów. W wyniku krwawej wojny zwanej chłopską (1524-1525) stłumili rewoltę a prowodyrów ukarali  śmiercią. Koniec wojny chłopskiej nie oznaczał zaprzestania walk protestantów z katolikami. W 1529 na sejmie Rzeszy  w Spirze uchwalono zaprzestanie szerzenia haseł reformacji. Od protestu 6 książąt i 14 miast, wyznawców kościołów reformowanych nazywamy protestantami. W 1531 protestanci zawiązali tzw. Ligę Szmalkaldzką wymierzoną w katolików. W wyniku długich, krwawych wojen w 1555 roku na sejmie w Augsburgu przyjęto zasadę cuius regio, eius religio. Prawo narzucania swoim poddanym stało się zarzewiem późniejszych prześladowań protestantów w państwie katolika i na odwrót.<br />We Francji czy w Niemczech ofiarami najczęściej padali protestanci, o ile w Wlk. Brytanii zauważamy swoistą ?syntezę?, to w  Irlandii możemy dostrzec zupełnie  odmienną tendencję. Początkowo Henryk VIII (1509-1547) był zwolennikiem katolicyzmu i krwawo prześladował protestantów. W wyniku perturbacji natury osobistej zerwał z Państwem Kościelnym i stanął na czele Kościoła Narodowego (act of supremacy 1534). Przeciwnicy anglikanizmu byli krwawo represjonowani o czym może świadczyć przykład Tomasza Morusa. Z kolei za panowania starszej córki Henryka, Marii Tudor (1547-1553),  zwanej ?krwawą Mary? następuje rekatolizacja Anglii oraz prześladowania protestantów. Natomiast Elżbieta Wielka (1558-1603)  podjęła dzieło swojego ojca i umocniła Kościół anglikański. Za panowania Elżbiety I przyjęto kilka dogmatów o charakterze wybitnie kalwińskim.<br />Ze wszystkich państw, w których miały miejsce konflikty religijne żadne nie ucierpiało tak bardzo jak Irlandia, prześladowana zarówno przez anglikanów jak i purytan. W  latach istnienia Commonwealth, armia purytańska, napotykając w katolickim mieście na choćby śladowy opór, mordowała wszystkich mężczyzn. Nic więc dziwnego, że w wyniku inwazji Cromwella liczba ludności Zielonej Wyspy spadła o co najmniej 1/3. Za bycie katolickim księdzem lub ukrywanie kapłana groziła kara śmierci. W wielu starych irlandzkich domach do dzisiaj możemy odnaleźć tzw. &#8222;skrytki na księży&#8221;. W tym przypadku wydaję się, że analogie do hitleryzmu nie muszą być wyolbrzymione. Jeżeli dodamy do tego gospodarcze niszczenie katolików w tym wysiedlenia na najbardziej nieurodzajne  gleby, to łatwo możemy zrozumieć dzisiejszą niechęć Irlandczyków do sąsiadów zza Morza.<br />Jak się więc prezentuje polska reformacja na tle europejskiej? Niech na to pytanie odpowie nam francuska Wielka Encyklopedia. Pod hasłem Polska czytamy w niej, że:? zamieszkuje ją naród, który brał bardzo mały udział we wszystkich wojnach religijnych, nękających Europę w XVI i XVII wieku. Nie wyhodował on na swym łonie ani nocy św. Bartłomieja , ani mordu senatorów, ani królobójstwa, nie zbroił braci przeciw braciom. Jest to kraj, gdzie spalono najmniej ludzi za to, że się pomylili w dogmacie.?  Czytając te słowa tak niechętnych demokracji szlacheckiej encyklopedystów, nie możemy mieć jakichkolwiek wątpliwości, iż Polska zasługiwała na zaszczytny status ?państwa bez stosów?.  Zasługiwała, ponieważ wydaję się, że nasi XVI- wieczni przodkowie byli obdarzenie dużo szerszymi horyzontami, niż dzisiejsi medialni moralizatorzy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/319_polska-panstwem-bez-stosow-na-tle-reformacji-europejskiej.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tragedia w Czarnobylu</title>
		<link>http://hista.info/163_tragedia-w-czarnobylu.html</link>
		<comments>http://hista.info/163_tragedia-w-czarnobylu.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 17:58:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Referaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/163_tragedia-w-czarnobylu.html</guid>
		<description><![CDATA[Katastrofa w Czarnobylu Katastrofa w Czarnobylu &#8211; jedna z największych katastrof przemysłowych XX wieku, oceniana jako największa katastrofa w historii energetyki jądrowej, mająca miejsce 26 kwietnia 1986, do której doszło w wyniku wybuchu wodoru[1] z reaktora jądrowego bloku nr 4 elektrowni atomowej w Czarnobylu. W wyniku awarii skażeniu promieniotwórczemu uległ obszar ok. 100 000 km2[potrzebne [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Katastrofa w Czarnobylu</p>
<p>Katastrofa w Czarnobylu &#8211; jedna z największych katastrof przemysłowych XX wieku, oceniana jako największa katastrofa w historii energetyki jądrowej, mająca miejsce 26 kwietnia 1986, do której doszło w wyniku wybuchu wodoru[1] z reaktora jądrowego bloku nr 4 elektrowni atomowej w Czarnobylu. W wyniku awarii skażeniu promieniotwórczemu uległ obszar ok. 100 000 km2[potrzebne źródło] terenu na pograniczu Białorusi, Ukrainy i Rosji, a wyemitowana z uszkodzonego reaktora chmura radioaktywna rozprzestrzeniła się po całej Europie.</p>
<p>Przyczyny i przebieg awarii-W dniu 26 kwietnia 1986 roku personel obsługujący reaktor czwarty w elektrowni jądrowej w Czarnobylu prowadził przygotowania do niezwykle niebezpiecznego testu, który miał polegać na znacznym zmniejszeniu mocy reaktora, następnie na zablokowaniu dopływu pary do turbin generatorów i mierzeniu czasu ich pracy po odcięciu w taki sposób zasilania. Konieczność przeprowadzenia eksperymentu wynikła ze zmian w projekcie, które nie zostały wcześniej przetestowane. Mianowicie część prądu wytwarzanego przez każdy blok była zużywana na potrzeby własne tego bloku (zasilanie pomp wody chłodzącej, systemów kontrolnych etc.); gdyby doszło do konieczności wyłączenia reaktora, energia byłaby zapewniana początkowo przez awaryjne agregaty prądotwórcze, a potem z zewnątrz (inne bloki lub elektrownie). Podczas budowy elektrowni okazało się, że awaryjne agregaty prądotwórcze uzyskują wystarczającą moc dopiero po 40 sekundach od wyłączenia reaktora, a turbogenerator po wyłączeniu reaktora dzięki sile rozpędu jest w stanie zapewniać wystarczającą moc zaledwie przez 20 sekund ? oznacza to, że przez okres 20 sekund systemy kontrolne i bezpieczeństwa reaktora nie byłyby zasilane. W związku z tym istniały 2 możliwości ? zastosowanie agregatów prądotwórczych o krótszym czasie rozruchu lub przerobienie turbogeneratorów, aby dłużej dostarczały prąd po wyłączeniu reaktora. Wybrano to drugie rozwiązanie, ale nie sprawdzono wcześniej eksperymentalnie, czy wprowadzone przeróbki istotnie spełniają swoją funkcję. Eksperyment powinien zostać przeprowadzony dwa lata wcześniej, przed oddaniem reaktora do eksploatacji. Jednak wówczas jego przeprowadzenie zagrażało przedplanowemu oddaniu reaktora do użytku i odłożono go na później, łamiąc jeden z przepisów eksploatacji reaktorów. Test miał zostać przeprowadzony następnego dnia. Eksperyment polegał na sprawdzeniu jak długo w sytuacji awaryjnej, po ustaniu napędzania turbin generatorów parą z reaktora, energia kinetyczna ich ruchu obrotowego produkuje wystarczającą ilość energii elektrycznej dla potrzeb awaryjnego sterowania reaktorem. Czas ten potrzebny jest by uruchomić system awaryjnego zasilania elektrycznego sterowania reaktorem &#8211; mały generator elektryczny napędzany przez silnik spalinowy. Dla przeprowadzenia eksperymentu potrzebne było symulowanie sytuacji awaryjnej. W ramach przygotowań do testu technicy wyłączyli niektóre z systemów kontroli pracy reaktora, m.in. system automatycznego wyłączania reaktora w razie awarii. Wyłączenie tego systemu było konieczne dla sprawnego przeprowadzenia tegoż testu. Reaktory pracujące w czarnobylskiej elektrowni to reaktory typu RBMK-1000, które są niestabilne przy małej mocy i każdy symulowany wzrost ilości wytwarzanej pary może spowodować zwiększanie ilości wytwarzanej przez reaktor energii. Wzrost energii powoduje wzrost wytwarzania pary, co w konsekwencji powoduje dalszy wzrost ilości wytwarzanej przez reaktor energii. Powoduje to niekontrolowany wzrost mocy reaktora.Krótko po godzinie pierwszej w nocy 26 kwietnia 1986 rozpoczął się niedopracowany eksperyment. Odcięcie reaktora od parowych turbin elektroenergetycznych spowodowało wzrost ciśnienia pary w samym reaktorze i stanowiło impuls podwyższający jego niestabilność. Jednocześnie razem z olbrzymim skokiem mocy reaktora wzrosła mocno temperatura rdzenia, co spowodowało utlenienie cyrkonowych wyściółek kanałów paliwowych i bezpośredni kontakt wody z rozżarzonym moderatorem grafitowym. Według danych kanadyjskich naukowców woda w tej temperaturze najprawdopodobniej uległa termolizie w wyniku której po rozszczelnieniu się reaktora, do hali przedostała się mieszanina piorunująca (tlen wodór), która spowodowała wybuch niszcząc całkowicie reaktor i budynek w którym się znajdował).O godzinie 01:23 jeden z techników obsługujących czwarty reaktor próbuje uruchomić system zabezpieczeń, który jednak nie zadziałał, a reaktor nie wyłączył się ? wynikło to z tego, że wskutek wysokiej temperatury uległy skrzywieniu kanały, przez które wprowadzane są do reaktora pręty z materiału pochłaniającego neutrony, które zatrzymują reakcję łańcuchową. Reakcja rozwija się nadal. Mija jeszcze kilkanaście sekund. Ilość energii produkowanej przez reaktor stukrotnie przewyższa dopuszczalny poziom. Tak gwałtowny wzrost mocy i temperatury doprowadził do potężnej eksplozji pary wodnej znajdującej się w reaktorze, w wyniku której rozsadzona zostaje ciężka, ważąca blisko 2000 ton osłona antyradiacyjna pokrywająca reaktor. Następnie w niewyjaśnionych okolicznościach nastąpił drugi nieco potężniejszy wybuch, który to zniszczył budynek czwartego reaktora (prawdopodobne jest że eksplodowała ulatująca z już rozszczelnionego reaktora mieszanina piorunująca). Wybuch ten zapoczątkował pożar grafitu (moderatora), trwający przez następne 9 dni w budynku reaktora. Do atmosfery dostaje się radioaktywny pył. Większość z 211 prętów kontrolujących pracę rdzenia reaktora stopiła się. Radioaktywne cząstki wyrzucone do atmosfery wybuchem, jak i te emitowane nadal w wyniku szalejącego pożaru grafitu tworzyły pióropusz radioaktywnych drobin o wysokości 1030 m, który następnie przemieścił się w stronę miasta Prypeć. Przypuszczalnie drugą eksplozję spowodowała mieszanina piorunująca (wodór   tlen) powstała z termolizy wody, która bezpośrednio zetknęła się z rozżarzonym grafitem o temperaturze 3000 stopni Celsjusza (dotychczas bloki grafitowe były odizolowane od wody, która krążyła jedynie w kanałach paliwowych wyścielonych cyrkonowymi koszulkami). Korzystne wiatry utrzymywały chmurę radioaktywnych cząstek z dala od Prypeci, gdyby na miasto spadło bezpośrednie uderzenie, mogły zachorować bądź umrzeć tysiące ludzi. Eksplozja ta też pozwoliła na wniknięcie świeżego powietrza do wewnątrz reaktora. Spowodowało to zapłon kilku ton grafitowych bloków izolujących reaktor, które płonąc przez 9 dni uwolniły do atmosfery najwięcej izotopów promieniotwórczych. Ugaszenie płonącego grafitu było niezwykle trudne. Potrzeba było 9 dni i kilku tysięcy ton piachu, boru, dolomitu, gliny i ołowiu zrzucanych ze śmigłowców (głównie) Mi-26 zanim zdołano go ugasić. Zrzucane materiały pod wpływem żaru z reaktora stapiały się razem, tworząc zwartą masę nazywaną później &#8222;płytą grobową&#8221;. Jak się później okazało ołów zastosowany w gaszeniu reaktora, pod postacią oparów wyrządził ogromne szkody osobom gaszącym reaktor.Kiedy wreszcie zakończono pomyślnie zrzucanie ładunków. nastąpił poważny kryzys. Reaktor był tak zbudowany, że pod jego podstawą, grubą na metr warstwą betonu, znajdował się zbiornik wody chłodzącej. Gdyby rozżarzona lawa przedostałaby się do tych zbiorników, mógłby nastąpić wybuch kilkaset razy silniejszy (o sile 3-5 Mt), powodując jeszcze większe skażenie Europy. Ponieważ prawdopodobieństwo takiego zdarzenia szacowano na 10-15%, przedsięwzięto akcję zapobiegawczą. Ściągnięto setki wozów strażackich i beczkowozów do wypompowania wody, lecz mimo dramatycznej akcji wciąż pozostawało w zbiorniku kilka hektolitrów wody. Trójka inżynierów zgłosiła się na ochotnika i ciemnymi, wąskimi korytarzami dotarli do zbiornika (brodząc po pas w skażonej wodzie), by otworzyć dwa zawory główne. Na szczęście obyło się bez większych kłopotów.Gdy zakończyli pracę, przystąpiono do zainstalowania ogromnych agregatów chłodzących pod reaktorem. Ponieważ w trakcie prac zauważono że temperatura reaktora spadła (głównie w wyniku zastosowania zasypywania ołowiem), zamiast tego postanowiono wybudować w tym miejscu &#8222;poduszkę betonową&#8221; aby w razie przepalenia się reaktora do wnętrza nie doszło do stopienia fundamentów i silnego skażenia terenu. Ponieważ grunt był miękki (Prypeć i Czarnobyl leżą w pobliżu mokradeł), użyto techniki stosowanej w podobnych sytuacjach do budowy metra &#8211; w ukośne odwierty wlewano płynny azot (temp. -196 °C) i doprowadzono do zamrożenia gruntu. Koparki i inne maszyny przebijały się później przez twardą ziemię, aż w końcu wykopano tunel długi na 150 metrów i założono poduszki. Po 10 dniach przepaliła się płyta betonowa i radioaktywne szczątki reaktora runęły do zbiornika, gdzie pozostają do dziś. Ich wydobycie przy obecnej technologii jest niemożliwym zadanie.<br />Po awarii-Wybuch reaktora jądrowego w Czarnobylu media uznały za największą katastrofę drugiej połowy XX wieku. Po 21 latach od tego wydarzenia, raporty naukowe pokazują, że była to największa katastrofa psychologiczna, która zaważyła na rozwoju energetyki jądrowej. Spore kontrowersje budzi szacowana liczba ofiar. Najnowszy raport Komitetu Naukowego ONZ ds. Skutków Promieniowania Atomowego (UNSCEAR) stwierdza, że 134 pracowników elektrowni jądrowej i członków ekip ratowniczych było narażonych na działanie bardzo wysokich dawek promieniowania jonizującego, po których rozwinęła się ostra choroba popromienna. Dwudziestu ośmiu z nich zmarło w wyniku napromieniowania, a dwóch od poparzeń. Wielu ludzi biorących udział w akcji zabezpieczenia reaktora zginęło podczas towarzyszących akcji wypadków budowlanych. Najbardziej spektakularnym wypadkiem była uchwycona na filmie katastrofa helikoptera, którego łopatki wirnika zawadziły o liny dźwigu; cała załoga helikoptera zginęła.<br />Po katastrofie wyznaczono zamkniętą strefę buforową mierzącą 2,5 tysiąca km? i wysiedlono z niej wszystkich mieszkańców (choć jak wynika z aktualnych badań silnie skażony obszar w okolicach elektrowni ma powierzchnię 0,5 km?). W promieniu 10 km od elektrowni utworzono strefę &#8222;szczególnego zagrożenia&#8221;, a w promieniu 30 km strefę &#8222;o najwyższym stopniu skażenia&#8221;. Zlikwidowano 20 pobliskich kołchozów i wyłączono z uprawy rolnej 100 000 hektarów ziemi rolniczej. Ewakuowano także całą ludność miasta Prypeć, liczącą wówczas 50 000 mieszkańców. Najbardziej skutki katastrofy dotknęły terytorium Ukrainy, gdzie skażeniu uległo 9 procent obszaru tego kraju.Za wywołanie psychozy w dużej mierze odpowiedzialne są ówczesne zachodnie dzienniki, które podawały niesprawdzone informacje (m. in. na skutek cenzury informacji w ZSRR) za przykład może służyć notatka BBC: &#8222;Katastrofa jądrowa w Czarnobylu, tysiące ludzi jest chowanych w przydrożnych rowach&#8221;<br />Raporty o katastrofie-Forum Czarnobyla 2003-2005, w skład którego wchodziły Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (IAEA), Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju (UNDP), inne ciała Organizacji Narodów Zjednoczonych i rządy Ukrainy, Białorusi i Rosji, udostępniło szczegółowy raport nt. skutków katastrofy reaktora.[2] Wg. opublikowanych danych, spośród 134 pracowników likwidujących awarię, u których wystąpiła ostra choroba popromienna, 28 osób zmarło z jej powodu w 1986 roku, a 19 kolejnych w latach 1987-2004 (niektóre z tych śmierci nie miały związku z napromieniowaniem). W trakcie akcji ratowniczej 2 osoby zginęły z powodów wypadków niezwiązanych z promieniowaniem, a jedna osoba zmarła z powodu zakrzepicy. W wyniku katastrofy ok. 600 000 osób narażonych zostało na wysoką dawkę promieniowania, a ok. 5 000 000 mieszkańców na dawkę umiarkowaną. Liczbę śmiertelnych nowotworów, które rozwinęły się i mogą rozwinąć się w przyszłości w grupie silnie napromieniowanej oszacowano na ok. 4 000. Ponieważ oczekiwana liczba śmiertelnych nowotworów ze wszystkich przyczyn w takiej populacji jest rzędu 100 000, bezpośrednia obserwacja wzrostu śmiertelności z powodu napromieniowania jest trudna. Wśród mieszkańców skażonych terenów wzrost ryzyka zachorowań na nowotwory inne niż tarczycy nie jest obserwowany (ze względu na długi okres rozwoju takich chorób nie można jednak wykluczyć wzrostu zachorowań w przyszłości szacowanych na <1% wzrostu śmiertelności z powodu raka). W raporcie wskazano liczbę ponad 4000 zdiagnozowanych nowotworów tarczycy, które w większości można przypisać wchłonięciu jodu-131, głównie u dzieci. Z tej przyczyny do roku 2002 zmarło 15 osób. Oczekuje się dalszego wzrostu zachorowań na raka tarczycy. Nie stwierdzono wzrostu nieprawidłowych urodzeń ani efektów dziedzicznych u osób z terenów napromieniowanych, natomiast wiele osób poszkodowanych ma problemy psychologiczne związane z wypadkiem i przesiedleniem.<br />Europejski Komitet do spraw Ryzyka Radiacyjnego, sponsorowany przez Europejską Partię Zielonych, uważa, że WHO i inne organizacje międzynarodowe, ignorowały lub nawet celowo zaniżały dane o ofiarach dla ochrony interesów lobby atomowego.<br />Raport TORCH niemieckiej eurodeputowanej z ramienia Zielonych, Rebecki Harms, uwzględniający tereny nie badane przez ONZ[potrzebne źródło], a także obszary o niższym napromieniowaniu[styl do poprawy]. Wynikło z niego, że liczba śmierci spowodowanych nowotworami wyniesie od 30.000 do 60.000 i wzywał on do przeprowadzenia bardziej kompleksowych badań w tym zakresie. Z kolei raport Greenpeace (co do którego wysuwano wątpliwości dotyczące metodologii) oszacował, że będziemy świadkami 270.000 nowotworów spowodowanych wybuchem w Czarnobylu, spośród których 93.000 może zakończyć się śmiercią. Do tego należy doliczyć powstałe po napromieniowaniu kłopoty z sercem, odpornością i układem krążenia, które mogą doprowadzić do kolejnych śmierci.[3]<br />Raport Lekarzy Przeciw Wojnie Nuklearnej szacuje ilość wypadków raka tarczycy powstałych z powodu wybuchu na 10.000 i sądzi, że istnieje możliwość kolejnych 50.000 przypadków, do tego doszło do 10.000 deformacji płodów i śmierci 5.000 niemowląt. Związek Czarnobyla, organizacja zrzeszająca likwidatorów elektrowni podaje, że 10% z 600.000 osób pracujących przy tym procesie już nie żyje, a kolejnych 165.000 jest niepełnosprawnych. Z kolei profesor Wade Allison z Uniwerytetu Oksfordzkiego oszacował ilość śmierci nowotworowych z powodu Czarnobyla na 81. Współcześnie status osoby poszkodowanej w wyniku katastrofy w Czernobylu posiada 1 milion dzieci i 2 miliony dorosłych.<br />Polskie echa katastrofy-28 kwietnia, dwa dni po katastrofie, o godz. 7 rano stacja monitoringu radiacyjnego w Mikołajkach zarejestrowała aktywność izotopów promieniotwórczych w powietrzu ponad pół miliona razy większą, niż normalnie. O 9 informację przekazano do Centralnego Laboratorium Ochrony Radiologicznej w Warszawie, które o godz. 10 ogłosiło alarm. Początkowo polscy naukowcy przypuszczali, że gdzieś nastąpiła eksplozja atomowa. Jednak analiza promieniotwórczych zanieczyszczeń jednoznacznie wskazywała, że ich źródłem może być tylko wybuch reaktora atomowego. Dopiero o godz. 18 specjaliści dowiedzieli się z radia BBC, że chodzi o Czarnobyl. Wskazuje to na mocną blokadę informacji, jaką wprowadziły sowieckie władze. Na wniosek Laboratorium, w tym znanego specjalisty radiologa Zbigniewa Jaworowskiego, już krótko po północy następnego dnia w Komitecie Centralnym PZPR ustalono, że dzieciom w województwach północno-wschodnich, nad którymi przeszła radioaktywna chmura, będzie podany płyn Lugola, czyli wodny roztwór jodku potasu i pierwiastkowego jodu, który miał zapobiegać przed kumulowaniem się w tarczycy radioaktywnego izotopu. Akcja rozpoczęła się już w nocy. W ciągu kilkudziesięciu godzin stabilny jod podano 18,5 mln osób. Postanowiono wstrzymać wypas bydła na łąkach i zalecono podawanie dzieciom mleka w proszku. Był to jeden z pierwszych w PRL przypadków, kiedy władze polskie mimo początkowych oficjalnych zaprzeczeń strony radzieckiej podjęły działania wbrew ich zaleceniom, ale w interesie własnych obywateli. Nie wydano jednak oficjalnie komunikatu o zagrożeniu radioaktywnym ani nie zamknięto szkół, a władze zachęcały do pierwszomajowych pochodów. Faktycznie pierwszego maja opad promieniotwórczy nie był już groźny dla zdrowia. Nie zarejestrowano wzrostu zachorowań na raka brodawkowatego tarczycy, typową formę raka popromiennego.Pomnik poświęcony ofiarom katastrofy, zwłaszcza strażakom, w Mitynie koło Moskwy.Prof. Zbigniew Jaworowski po 20 latach od katastrofy wyraża pogląd, iż skutki genetyczne katastrofy w Czarnobylu wśród mieszkańców Ukrainy i Białorusi były w rzeczywistości znacznie mniejsze, niż się popularnie sądzi. Twierdzi także, że podawanie w Polsce płynu Lugola, które sam zainicjował w kwietniu 1986 roku, było w rzeczywistości zbędne, ponieważ skażenie atmosfery nad Polską radioaktywnym jodem było znacznie poniżej progu zagrożenia; z drugiej strony potwierdza, że wobec całkowitego braku rzetelnych informacji ze strony oficjalnych służb ZSRR akcja ówczesna była całkowicie uzasadniona, tym bardziej że nawet wobec braku skażenia terapia zapobiegawcza tym specyfikiem nie wywołuje negatywnych skutków ubocznych.Tymczasem jeszcze w 1990 roku, na fali strachu przed powtórzeniem Czarnobyla w Polsce, po protestach ekologów i mieszkańców okolicy budowanej na Pomorzu elektrowni jądrowej w Żarnowcu najpierw zawieszono, a następnie definitywnie wstrzymano jej budowę, co według znacznej części naukowców jest dużo większą stratą niż dwa miliardy złotych zmarnowane na rozpoczęcie prac budowlanych.<br />Stan obecny-W 1991, w bloku nr 2 elektrowni w Czarnobylu wybuchł pożar. Mimo iż awaria była niegroźna, rząd niepodległej już Ukrainy wydał decyzję o natychmiastowym zamknięciu reaktora nr 2, a do 1993 wszystkich pozostałych. Z uwagi na ogromne koszta i brak możliwości zrównoważenia bilansu energetycznego Ukrainy, dopiero w 1997 wyłączono reaktor nr 1, a w grudniu 2000 zamknięto ostatni pracujący reaktor nr 3, tym samym elektrownia ostatecznie przestała funkcjonować. Problemem pozostaje wysoki koszt usunięcia szkód po katastrofie, w 1995 grupa G7, zobowiązała się przeznaczyć na likwidację elektrowni i szkód do 2,3 mld $ (w tym 498 mln jako pomoc bezzwrotna). Z kolei Unia Europejska zadeklarowała pod koniec lat 90. pomoc w wysokości ok. 430 mln ? &#8211; w tym środki na budowę 2 kolejnych elektrowni atomowych, mających rozwiązać problemy energetyczne Ukrainy i Polski związane z zamknięciem elektrowni czarnobylskiej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/163_tragedia-w-czarnobylu.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oliver Cromwell &#8211; &#8222;Demokracja to anarchia, a tyrania jest o wiele lepsza od anarchii&#8221;- rozważania w oparciu o demokrację ateńską</title>
		<link>http://hista.info/915_oliver-cromwell-demokracja-to-anarchia-a-tyrania-jest-o-wiele-lepsza-od-anarchii-rozwazania-w-oparciu-o-demokracje-atenska.html</link>
		<comments>http://hista.info/915_oliver-cromwell-demokracja-to-anarchia-a-tyrania-jest-o-wiele-lepsza-od-anarchii-rozwazania-w-oparciu-o-demokracje-atenska.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 17:55:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Referaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/915_oliver-cromwell-demokracja-to-anarchia-a-tyrania-jest-o-wiele-lepsza-od-anarchii-rozwazania-w-oparciu-o-demokracje-atenska.html</guid>
		<description><![CDATA[Temat: Oliver Cromwell &#8211; &#8222;Demokracja to anarchia, a tyrania jest o wiele lepsza od anarchii&#8221;- rozważania w oparciu o demokrację ateńską Zacznijmy od wyjaśnienia pojęć ?anarchia? i ?demokracja?. Otóż anarchia (z greckiego ? ?brak przywódcy?, ?bezrząd?) jest to ustrój, w którym nie ma żadnej ukonstytuowanej władzy; istnieją jedynie niewielkie społeczności próbujące żyć zgodnie z ideą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Temat: Oliver Cromwell &#8211; &#8222;Demokracja to anarchia, a tyrania jest o wiele lepsza od anarchii&#8221;- rozważania w oparciu o demokrację ateńską</p>
<p>Zacznijmy od wyjaśnienia pojęć ?anarchia? i ?demokracja?. Otóż anarchia (z greckiego ? ?brak przywódcy?, ?bezrząd?) jest to ustrój, w którym nie ma żadnej ukonstytuowanej władzy; istnieją jedynie niewielkie społeczności próbujące żyć zgodnie z ideą anarchii. W potocznym rozumieniu anarchia to bałagan organizacyjny lub rozkład struktur państwa. A demokracja (z greckiego ? ?rządy ludu?) to ustrój, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli. Istnieje wiele rodzajów demokracji; pierwsza była demokracja ateńska. Jak mawiał Perykles ?Nasz ustrój polityczny nie jest naśladownictwem obcych praw, a my sami raczej jesteśmy wzorem dla innych niż inni dla nas?. I miał rację, gdyż obecnie ponad połowa ludności zamieszkuje kraje o ustroju demokratycznym.<br />Porównując anarchię do demokracji niewiele można znaleźć cech wspólnych. W demokracji prawo ustala rząd &#8211; ludzie wybrani przez innych ludzi. W anarchii każdy jest na równi ? nie ma absolutnie żadnej ingerencji w życie drugiego człowieka ? nie można mu niczego rozkazać. Poza tym anarchizm postuluje zniesienie państwa i innych form władzy, podczas gdy w demokracji mamy sejm, senat, parlament itp. Cechą łącząca oba ustroje jest wolność jednostki.<br />Natomiast tyrania nie ma nic wspólnego z żadnym z tych ustrojów. Jest to forma rządów, która zwykle powstawała w wyniku zamachu stanu; czasem też władca mający rządzić tylko przez jakiś czas nie chciał zrzec się władzy. Tyran sprawował nieograniczoną władzę nad ludem. To, co odróżniało go od urzędnika w państwie demokratycznym to brak konieczności zarządzenia głosowania w celu podjęcia decyzji, pytania się kogokolwiek o zdanie, a przede wszystkim tyran sam ustanawiał prawo i stał ponad nim.<br />Czy tyrania jest lepsza od demokracji? Uważam, że nie. Myślę, że jest gorsza nawet od anarchii, gdyż w założeniach anarchizmu możemy znaleźć poszanowanie wolności jednostki, wzajemną pomoc sąsiedzką oraz swobodną wymianę dóbr; nie ma prześladowań, terroru indywidualnego, wyzysku osób niżej postawionych od siebie. Podobnie jest w demokracji: każdy obywatel jest równy względem prawa, posiada również te same obowiązki. Natomiast w tyranii władca może użyć narzędzi w postaci np. wojska w celu pozbycia się przeciwników politycznych lub zmuszenia ludzi do ciężkich prac fizycznych dla własnej przyjemności. Z reguły nie ma wolności słowa, równego traktowania każdego obywatela i sądzenia go na takich samych prawach.<br />Poza założeniami w ustrojach, innym argumentem przeciwko twierdzeniu Olivera Cromwella może być fakt, iż państwo, którym rządzi tyran ma większe szanse na zastój w rozwoju. W krajach demokratycznych, w których to każdy obywatel ma bierne oraz czynne prawo wyborcze, osoba o wybitnych uzdolnieniach przywódczych, która ma pomysł, jak dobrze i sprawnie rządzić własnym krajem, która wie, co należy zmienić, co poprawić a co pozostawić bez zmian, ma szanse na wniesienie swojego wkładu w państwo. A gdy taka osobą nawiąże porozumienie z innymi wybitnymi ludźmi, mającymi podobne koncepcje, możemy być świadkami przełomów, niezwykłych rewolucji, dużej poprawie jakości życia. Tak było w Atenach, gdzie urzędnicy, którzy wywiązywali się z obowiązków, sprawnie zarządzali państwem, byli wybierani przez resztę obywateli na kolejną kadencje, podczas gdy tyran rządził z reguły aż do śmierci, a w tym czasie mógł wiele zepsuć i wpędzić państwo w kryzys lub nawet doprowadzić do jego upadku.<br />Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć jest to, iż udana próba zastąpienia tyranii demokracją zazwyczaj przechodzi przez etap, kiedy panuje anarchia i dopiero wtedy można mówić o kształtowaniu się demokracji. A skoro ludzie pragną zastępować rządy tyrana rządami ludu i cały proces przebiega przez etap anarchii, to analogicznie rzecz biorąc tyrania jest gorsza od obu tych ustrojów.  Poza tym, rządza tyrana nierzadko prowadzi do wybuchu wojen z innymi narodami, co może powodować wojny o zakresie globalnym, a demokracja z reguły powoduje wojny między ugrupowaniami starającymi się o władzę w państwie. Natomiast anarchia zakłada brak państwa, dlatego też nie ma powodu do wojen z innymi ugrupowaniami.<br />Reasumując, w swoim twierdzeniu Oliver Cromwell pomylił się moim zdaniem w dwóch rzeczach: zupełnie niezrozumiale dla mnie uznał, iż demokracja jest takim samym ustrojem jak anarchia, a ponadto stwierdził, że lepsza od nich jest tyrania. Uważam, że powyższe argumenty wystarczyły, by w pełni skutecznie obalić tą tezę i udowodnić, że oba ustroje znacznie różnią się od siebie pod każdym względem, a ponadto oba są lepsze od tyranii. Historia pokazuje nam, iż to właśnie tyrania jest o wiele gorszym ustrojem, zwalczanym przez narody pragnące równej władzy dla wszystkich, czy to anarchii, czy też demokracji.</p>
<p>Źródła:<br />pl.wikipedia.org<br />wiem.onet.pl<br />Artykuł z kwartalnika konserwatywnego ?Monarchista?<br />dziennik.pl<br />pol.anarchopedia.org<br />forum.demokraci.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/915_oliver-cromwell-demokracja-to-anarchia-a-tyrania-jest-o-wiele-lepsza-od-anarchii-rozwazania-w-oparciu-o-demokracje-atenska.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skutki walki cesarstwa z papiestwem</title>
		<link>http://hista.info/159_skutki-walki-cesarstwa-z-papiestwem.html</link>
		<comments>http://hista.info/159_skutki-walki-cesarstwa-z-papiestwem.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 00:01:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Referaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/159_skutki-walki-cesarstwa-z-papiestwem.html</guid>
		<description><![CDATA[Walka cesarstwa z papiestwem i jej następstwa dla średniowiecznej Europy i Polski. Przyczyną konfliktu między cesarstwem a papiestwem był tzw. spór o inwestyturę. Była to ceremonia nadawania lenna (ziemi, urzędu) wasalowi przez seniora, która miała miejsce po uprzednim złożeniu hołdu przez lennika. Słusznie interpretowano to, jako dowód wyższości władzy świeckiej nad papieską. Rywalizacja uniwersalizmów cesarskiego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Walka cesarstwa z papiestwem i jej następstwa dla średniowiecznej Europy i Polski.</p>
<p>Przyczyną konfliktu między cesarstwem a papiestwem był tzw. spór o inwestyturę. Była to ceremonia nadawania lenna (ziemi, urzędu)  wasalowi przez seniora, która miała miejsce po uprzednim złożeniu hołdu przez lennika. Słusznie interpretowano to, jako dowód wyższości władzy świeckiej nad papieską. Rywalizacja uniwersalizmów cesarskiego (cezaropapizm) z papieskim (papocezaryzm) miała miejsce od połowy wieku XI aż do śmierci ostatniego Hohenstauffa Fryderyka II w roku 1250. Pod pojęciem uniwersalizmu należy rozumieć władzę totalną nad światem łacińskim, do której dążyli i cesarz, i papież.  Po wyniszczeniu Cesarstwa nastąpił kolejny etap walki o Dominium Mundi tzw. niewola awiniońska czyli walka papieży z Kapetyngami o uniezależnienie się od wpływów francuskich na Stolicę Apostolską.<br /> Główna areną walk między potęgami zachodniego świata chrześcijańskiego były tereny należące dziś do Niemiec i Włoch. Wokół zwaśnionych stron powstawały liczne koalicje, które wykorzystując sytuację, lawirowały między mocarstwami, dążąc do umocnienia swojej pozycji. W ten sposób powstawały bloki państw popierających cesarza(m.in. Czechy) lub papieża ( m.in. Polska, Węgry, Anglia, Sycylia Aragonia). Apogeum konfliktu miało miejsce w II połowie wieku XI, jednak aby  zrozumieć sedno sprawy należy cofnąć się znacznie wcześniej.<br />Pod koniec X wieku upowszechnił się pogląd o zbliżającym się końcu świata. Gwałty, rozboje, niemoralność uznawano za główne przyczyny rychłej kary Boskiej, którą często utożsamiano z tysięczną rocznicą śmierci Jezusa. W proroctwach Apokalipsy centralną postacią był Antychryst. W omawianych czasach masy, widząc niegodziwe postępowania  monarchów i papieży często upatrywały w nich kolejnych wcieleń demona. <br />Kościół w X wieku przeżywał ogromny kryzys. Rozprzężenie dyscypliny, upadek moralny, sprzedaż odpustów (symonia), faworyzowanie członków rodziny przy obsadzaniu stanowisk i przydzielaniu godności (nepotyzm), łamanie celibatu (nikolaityzm) w okresie swoistej pornokracji nie dziwiło nikogo. Wobec chaosu i bezprawia obsada godności kościelnych nie zależała  już od papieży, lecz od najbliższego większego seniora. Polski historyk Silwicki , opisując zajścia w pewnym benedyktyńskim opactwie, ( mord na przeorze dążącym do przywrócenia dyscypliny)  pisze: ?Wzięli sobie (mnichowie) kobiety i żyli na kształt panów feudalnych?. Biskupi obdarzeni łaską stawali się zdeprawowanymi ?książętami Kościoła?. Byli przede wszystkim panami lennymi, prowadzili własną politykę przypominającą świeckich baronów. Prowadzili liczne prywatne wojny, dopuszczali się gwałtów, grabieży, otaczali się konkubinami, organizowali orgie i pijatyki. Mimo nawoływań do reformy, indywidualne inicjatywy nie miały  szans na sukces. Potrzebne było zjednoczenie sił w jeden silny ruch społeczny. Za taki organizm możemy uznać dopiero powstałą w Burgundii  kongregację kluniacką. Opaci Cluny w czasach całkowitej anarchii, podporządkując się surowej zakonnej regule zdobyli ogromny autorytet. Z biegiem lat  wpływy Cluny zaczęły szybko rosnąć. W początkach wieku XII zwierzchność opatów z Burgundii uznawało ok.2 tys. zakonów! Na wzór kongregacji powstały kolejne ogniska walki z rozprzężeniem Kościoła (m.in. Hirsau, Brogne). Za największy sukces reformy kluniackiej słusznie uznaje się ruch Treuga Dei (łac. pokój Boży, rozejm Boży). Treuga Dei to nic innego jak zakaz prowadzenia wojen w określone dni pod groźbą sankcji kościelnych. Przyczyną sukcesu ?rozejmu Bożego? było poparcie ruchu przez władców świeckich, którzy oczyszczając szeregi kościoła, wpływali w ten sposób na obsadę biskupstw i opactw. Obdarzeni łaską cesarską duchowni stawali się zależni wobec seniora czyli cesarza. Należy podkreślić że, lojalni, duchowni wasale stanowili równowagę dla odśrodkowych tendencji ciągle niezadowolonych możnych i baronów.<br />Przywrócenie dyscypliny w Kościele wiązało się z planami umocnienia władzy królewskiej, dlatego też cesarstwo Ottonów tak szczodrze dbało o rozwój szkolnictwa duchownych (renesans ottoński) oraz  reorganizację klasztorów, biskupstw nawet kosztem udzielnych książąt. Otton I reformując niemiecki Kościół przekształcił go w organ państwowy. Podobnie chciał postąpić wobec Longobardii. Otton II starał się kontynuować politykę swojego Wielkiego ojca  zarówno w zakresie polityki wewnętrznej jak i zagranicznej. Przeszkodziły mu w tym: klęska w bitwie z Arabami pod Cotrone (982), powstanie pogańskie Wieletów (983), no i przede wszystkim śmierć (983).Postać jego następcy Ottona III jest związana z wielką koncepcją uniwersalizmu cesarskiego, wg której kościół miał być podporządkowany państwu (wspomniany cezaropapizm), a cesarz miał być  zwierzchnikiem całego świata chrześcijańskiego. Idea  średniowiecznego cesarstwa uniwersalistycznego umarła wraz z jej twórcami Ottonem III(1002) i Gerbertem z Aurillac(1003). Był to jeden z nielicznych momentów w historii, kiedy władza cesarska i papieska sprzymierzyły się w słusznej sprawie. Henryk II słusznie rozumując iż plany jego poprzednika są utopijne, powrócił do brutalnej saskiej polityki siły. W polityce kościelnej twardą ręką podporządkował sobie biskupów i opatów. Nie cofał się nawet przed konfiskatami zdemoralizowanych  klasztorów na rzecz domeny królewskiej. <br />Wraz ze śmiercią Henryka II (1024) wymarłą dynastia saska. Na króla rzymskiego wybrano Konrada II twórcę dynastii salickiej. Rządy Konrada II i Henryka III to okres największej potęgi średniowiecznego państwa niemieckiego. W polityce zagranicznej spacyfikowano najpierw Polskę, potem Czechy, podporządkowano Węgry oraz przejęto koronę burgundzką po Rudolfie II (1032).Polityka kościelna nie odbiegała znacząco od czasów ottońskich. Konrad II wykorzystując anarchię Kościoła epoki papieży tuskulańskich umacniał swoje wpływy w północnych Włoszech. O ile Konrad II był przede wszystkim trzeźwym politykiem, to Henryk III (1017-1056) przejawiał głębokie, szczere zaniepokojenie sytuacją w Rzymie. Podczas swej wędrówki po koronę cesarską zwołał synod w Sutri (1046), gdzie usunął 3(!) skłóconych papieży. Mianował papieżem biskupa Bambergu Swidgera, który przyjął imię Klemensa III. Swidger był pierwszym z papieży okresu wielkiej reformy. Od czasów Klemensa III kler niemiecki uzyskał decydujące miejsce w kurii rzymskiej. Po śmierci Henryka III, Państwo Kościelne znakomicie wykorzystało powstałą sytuację. Pierwszy krok ku odrodzeniu potęgi papieskiej  to ogłoszenie teorii biskupa i teologa Piotra Damianiego o   dwóch mieczach , wg której władza papieska i cesarska są sobie równe. Następnie, papież Mikołaj II doprowadził do uchwalenia obioru papieża przez zgromadzenie kardynałów &#8211; konklawe (1059).Natomiast  Hildebrand doradca papieski, późniejszy papież Grzegorz VII, zdając sobie sprawę ze słabości militarnej Państwa Kościelnego dążył do pozyskania silnego sojusznika, który w nieuniknionym starciu z dorastającym Henrykiem IV (1056-1105), poprze Stolicę Piotrową. Takim aliantem okazał się normański wódz Robert Guiscard, który rozpoczął podbój płd. Włoch. Hildebrand następnie doprowadził do zatwierdzenia zmiany obioru papieży. Uwieńczeniem sukcesów było wyniesienie go do godności papieskiej (1073). Grzegorz VII z nową energią rozpoczął dzieło reformy. Działania te zaniepokoiły Henryka IV, który powoli przygotowywał się do starcia. Właściwie zamierzenia Hildebranda zawarte zostały w Dictatus Papae (1075), które miało jednoznaczny charakter. Dwunasty punkt Dyktatu brzmi: ?Jemu(papieżowi) wolno władcami rozporządzać, a więc i cesarzy z tronu składać.? Henryk Iv nie mógł mieć złudzeń co do celów biskupa Rzymu. Tymczasem młody cesarz uporał się z saską opozycją w bitwie pod Unstrutą (1075)i w dalszym ciągu udzielał inwestytury czym naraził się papieżowi. Porywczy Grzegorz VII rzucił klątwę na Henryka. Ekskomunika była wodą na młyn dla stłumionej pod Unstrutą opozycji możnowładczej. Zjazd w  Triburze zażądał oczyszczenia się Henryka z ekskomuniki pod groźbą detronizacji. Jako rozjemcę w sporach z królem książęta zaprosili Grzegorza VII do Niemiec. Sytuacja cesarza byłą nie do pozazdroszczenia. Gdy papież wyruszał do Niemiec Henryk wyruszył mu na spotkanie. Grzegorz VII ukrył się w warownym zamku Matyldy Toskańskiej w Canossie(1077). Cesarz rozumiejąc beznadzieję  położenia ukorzył się przed wrogiem. Grzegorz VII  po trzech dniach, pod dużym naciskiem otoczenia, zdjął klątwę. Kto był prawdziwym zwycięzcą spod Canossy? Pozornie papież, ponieważ upokorzył Henryka IV. Rozpatrzmy jednak sprawę przez pryzmat celów politycznych. Henryk IV dążył do zniesienia klątwy, Grzegorz zaś pragnął połączenia sił z książętami Rzeszy. Oczywistą jest więc że, zwycięzcą okazał się cesarz. Tymczasem książęta obrali antykróla w osobie ks. szwabskiego Rudolfa (zjazd w Forheim 1077). Henryk zdołał zgromadzić przy sobie znaczne znaczne oddziały (Wratysław II czeski, Fryderyk z Hohenstauffen). W decydującej bitwie Rudolf padł z odrąbaną ręką, co bogobojna opinia uznała karą za krzywoprzysięstwo. Następna klątwa papieża nie robiła już wrażenia na zwycięskim cesarzu. Henryk IV na synodzie w Brixen (1080) ogłosił detronizację papieża i przeprowadził elekcję antypapieża ? Klemensa III. Następnie cesarz wkroczył do Rzymu i z rąk Klemensa III uroczyście przyjął koronę (1084).Grzegorz VII został oblężony w zamku św. Anioła. Przed niewolą uratowała go dopiero normańska odsiecz Roberta Guiscarda. Jednak sytuacja papieża wcale się nie poprawiła. Wojska Guiscarda dokonały rzezi Rzymu ( słuszne porównania do sacco di Roma).Czarę przelało odczytanie wersetów Koranu przez muzułmańskich najemników Guiscarda w jednym z rzymskich kościołów. Zdesperowani Rzymianie poparci bizantyńskim złotem i pieniędzmi Henryka IV, wygnali znienawidzonego papieża wraz z Normanami. Grzegorz VII niedługo potem  zmarł w zapomnieniu(1086)  w Salerno. Następcy Hildebranda kontynuowali nadal walkę. Urban II ogłaszając krucjatę przeciwko Turkom zelektryzował całą ówczesną opinię. Autorytet Stolicy Apostolskiej gwałtownie wzrósł. Papież zyskał poparcie niemalże całej Europy Zachodniej. W Niemczech Urban II  zręcznie podsycał opozycyjne nastroje. Skutkowało to otwartym buntem synów cesarskich przeciwko ojcu. Ostatecznie Henryk IV został wyparty w 1096 r. z Italii. Zakończył życie podobnie jak jego największy wróg w osamotnieniu. <br />Henryk V po śmierci ojca przyjął pozycję zdecydowanie antypapieskie, zapominając o wcześniejszym poparciu papieża. Paschalis II pozbawiony energii poprzedników doprowadził jednak do kompromisu. Spotkanie papieża i cesarza w Sutri skutkowało układem. Warunki porozumienia były następujące: król zrzekał się inwestytury a  papież zrezygnował z praw do posiadłości biskupich, będących jednocześnie lennem cesarskim. Układ słusznie został przyjęty jako dotkliwa porażka obozu gregoriańskiego, dlatego też cesarz,  zmuszony do odwrotu z Rzymu porwał ze sobą Paschalisa II. Przerażony papież nie tylko przywrócił prawo do inwestytury ale i przyrzekł, że nigdy nie rzuci klątwy na cesarza. Po odzyskaniu wolności papież odwołał jednak swoje słowa. Następca Paschalisa Gerwazy II ożywił kontakty z opozycją niemiecką, ekskomunikując cesarza. Obie strony dążyły jednak do kompromisu. W 1122 r. w Wormacji powołano do życia konkordat (umowa między państwem świeckim a Stolicą Apostolską). Henryk V zrzekł się inwestytury biskupów i opatów , konkordat  pozostawiał mu natomiast  wpływ na wybór biskupa czy opata, poprzez nadanie mu lenna. W przypadku spornej elekcji decydujący miał być głos cesarza. Konkordat zatwierdzono na I soborze laterańskim (1123). Wormacka ugoda to zdecydowany sukces papiestwa, który był podwaliną późniejszej supremacji Stolicy Apostolskiej. Czasy narzucania kandydatów  cesarskich minęły bezpowrotnie.<br />Po śmierci cesarza Lotara III byłego ks. saskiego władzę przejął Konrad III ? przedstawiciel Hohenstauffów. Zwolennicy byłego cesarza nigdy wybaczyli Stauffom pominięcia Henryka Pysznego &#8211;  prawidłowego spadkobiercy Lotara. Był to początek słynnej, wiekowej walki Stauffów z Welfami. <br />Kolejny rozdział walki cesarstwa z papiestwem przypada na okres panowania wybitnego Fryderyka I Barbarossy (1152-1190). Fryderyk doprowadził do oczekiwanego pokoju z Welfami. Henryk Lew (Welf) otrzymał prawo do podboju terenów należących do Obodrzyców i Wieletów. Niedługo potem silne państwo Lwa miało stać się bardzo groźne dla władzy cesarskiej. Tymczasem porażka drugiej krucjaty  (1147) poważnie nadszarpnęło reputację papiestwa, a Fryderyk I, po stłumieniu rewolty Arnolda z Brescii przyjął w 1155 koronę cesarską. Wkrótce jednak sprawy powróciły do status quo. Barbarossa zrażony zbyt arogancką postawą kolejnych papieży  umacniał się w północnych Włoszech. Wybór Aleksandra III, osobistego wroga, Rudobrody uznał za sygnał do ataku. Cesarz przeprowadził elekcję antypapieża Wiktora IV. Miasta północnych Włoch zawiązały Ligę Lombardzką , na czele której stanął bogaty Mediolan. Liga poparła stanowisko Aleksandra III. Fryderyk I zaniepokojony sytuacją zdobył i złupił Mediolan. Los miasta miał być odstraszającym przykładem całej Italii. Mediolan został zburzony, a ludność wysiedlona  do 4 rolniczych osad. Ostatecznie Liga pokonała cesarza, który zmuszony do pertraktacji, uzyskał możliwość honorowego wycofania się.  Jedną z przyczyn klęski cesarza we Włoszech był brak wsparcia Henryka Lwa. Cesarz po powrocie z Włoch przystąpił do likwidacji potęgi Welfów. Opromieniony zwycięstwem wyruszył do Ziemi Świętej, gdzie zmarł podczas przeprawy przez rzekę Salef (1190).<br /> Krótkie panowanie jego syna Henryka VI (1190-1197) charakteryzuje się ciągłą  walką o sukcesję sycylijską, która zakończyła się porażką.  Henryk VI osierocił trzyletniego syna Fryderyka, którego kandydatura cesarska nie mogła odnieść sukcesu. Fryderyk otrzymał jako rekompensatę koronę sycylijską  po swojej matce. Władzę przejął dzięki poparciu papieża,  syn Henryka Lwa- Otton IV ks. brunszwicki. Tymczasem Państwo Kościelne za pontyfikatu Innocentego III przeżywało szczyt  potęgi. Zwierzchnictwo Stolicy Piotrowej uznały: Polska, Węgry, Aragonia, Portugalia, Norwegia i Anglia. Należy podkreślić, iż Innocenty III był silnie zaangażowany w sprawy polskie. W obradach IV soboru laterańskiego brała udział delegacja polska na czele z arcybiskupem Kietliczem i mistrzem Kadłubkiem. Biskupi po powrocie do Polski wcielali w życie reformy gregoriańskie, dotyczące dyscypliny kościelnej oraz uwolnienia Kościoła spod władzy świeckiej. Biskup Kietlicz napotkał na zdecydowany opór księcia wielkopolskiego Władysława Laskonogiego. W tych sporach decydującą rolę odegrały przysyłane przez papieża z Rzymu bulle. <br />Tymczasem papieski ulubieniec Otton IV po koronacji cesarskiej zapragnął przejęcia stauffowskiej Sycylii. Zaniepokojony Innocenty III zmobilizował władcę Francji Filipa Augusta do wojny z cesarstwem, doprowadzając do rychłego upadku Ottona ( bitwa pod Bouvines 1214). Wyrazem bezapelacyjnego prymatu papieża był wspomniany sobór powszechny w 1215, gdzie potępiono albigensów i  planowano kolejną krucjatę do Ziemi Świętej. W podjęciu krucjaty  przeszkodziła jednak śmierć krewkiego papieża. Tymczasem młody Fryderyk II podjął zapomniane tradycje Hohenstauffów. Młody cesarz rozpoczął dzieło tworzenia nowoczesnej, scentralizowanej monarchii sycylijskiej. Dzięki jego reformom Sycylia stała się potężna. Fryderyk II poprzez małżeństwo z dziedziczką tronu jerozolimskiego zobowiązał się do podjęcia kolejnej  krucjaty. Grzegorz IX rozumiał zagrożenie płynące ze strony rosnące w siłę Hohenstauffa. Rzucił klątwę na cesarza pod pozorem unikania walki z Turkami. Fryderyk II jako wielki dyplomata doprowadził do korzystnego, bezkrwawego układu z sułtanem Egiptu. Po powrocie do kraju dzięki pośrednictwu Hermana von Salzy udało mu się zdjąć klątwę. Następnie utemperował swojego syna Henryka oraz wyruszył na wojnę z miastami lombardzkimi, które pokonał pod Cortenuova 1237. Fryderyk II nie miał litości dla pokonanych. Warunki pokojowe były nie do przyjęcia dla zbuntowanych miast. Fryderyk nie zważając na to z łatwością opanował Państwo Kościelne. Grzegorz IX zmarł w 1241. Jego następca Innocenty IV dążył do zniszczenia potęgi Hohenstauffów. Na soborze powszechnym w Lyonie doprowadził do detronizacji cesarza (1245). Śmierć Fryderyka II w 1250r. ostatecznie przechyliła szalę na korzyść papiestwa. Papież wraz z Karolem ks. Anjou bez większych problemów zniszczył niedobitki niegdyś wielkiego rodu Hohenstauffów. Królestwo Sycylijskie przypadło zwycięskiemu Karolowi, którego potomkowie wywarli wielki wpływ na losy Europy Środkowej. Śmierć ostatniego Stauffa jest uznawana za ostateczny koniec sporu papiestwa z cesarstwem. Po 1250r. nastąpiła gwałtowna degrengolada cesarstwa nazywana wielkim bezkrólewiem (1250-1273).<br />Należy się teraz zastanowić nad konsekwencjami walki o prymat zachodniego kręgu kulturowego. Podsumowując całą pracę, po pierwsze  spór doprowadził do upadku potęgi średniowiecznych Niemiec. Cesarstwo rozpadło się na wiele często zwalczających się wzajemnie księstw. Rozdrobnienie feudalne skutkowało zaś odwleczeniem się procesu budowania silnego, spójnego państwa niemieckiego na kilka długich wieków. W ten sposób słabość wewnętrzna  Rzeszy pozwoliła mniejszym organizmom państwowym  na ?rozwinięcie skrzydeł? m.in. Polski. Walka o Dominium Mundi doprowadziła do  utrwalenia zgubnej dla kraju zasady wolnej elekcji, której kolejni Hohenstaufowie nie mogli już odwrócić. Wolna elekcja zwiększyła rolę arystokracji. Wzmocniły się lokalne separatystyczne ks. m.in. Saksonia. Potęga Zakonu Krzyżackiego także miała swoje początki w latach walki cesarstwa z papiestwem. Faktyczny twórca silnego Państwa Zakonnego mistrz Hermann von Salza uzyskiwał kolejne nadania ziemskie, umiejętnie lawirując między Fryderykiem II a Grzegorzem IX. Brak władzy cesarskiej na pewno nie zmartwił także licznych w niemieckim średniowieczu Wolnych Miast. Status Wolnego Miasta Rzeszy oznaczał przecież bezpośrednie podporządkowanie cesarzowi. Takie miasta jak Lubeka, Brema czy Hamburg stały się państwami w państwie, których pozycję ekonomiczną  ugruntowała Liga Hanzeatycka. Liga zmonopolizowała handel w basenie Bałtyku na dwa wieki. Kolejne widoczne skutki sporu o inwestyturę to wspomniane umocnienie się Normanów na Sycylii oraz nikły udział Teutonów w I krucjacie.<br />Rola Polski w  omawianym konflikcie nie była zbyt rozległa. Władcy, obdarzeni silniejszą osobowość z reguły należeli do obozu antycesarskiego. Prowadziło to do krwawych konfliktów z samym cesarstwem lub Czechami, z których Polska nie miała zbyt wielu długofalowych korzyści. Za takie możemy jedynie uznać odbudowanie metropolii gnieźnieńskiej i reorganizację podległych jej biskupstw (1075). Za sukces uznaje się także koronacje Bolesława Śmiałego w 1076r. Musimy jednak pamiętać, że w czasach wojujących papieży o koronę o nie było trudno. Koronę w zamian za usługi wojenne dostawali nie tylko Robert Guiscard czy Bolesław Śmiały, ale także i władcy państw  tej rangi co Chorwacja i  bliżej nieokreślone ks. Zety. Koronacja natomiast wywołała szerokie echo w Niemczech. Średniowieczny kronikarz Lambert z Hersfeldu pisze: ?Przywłaszczył sobie godność królewską i tytuł króla, nałożył koronę i w sam dzień Narodzenia Pańskiego 15 biskupów poświęciło go na króla[?] ku zgubie naszego królestwa.? Trzy lata później król wdał się w osławiony konflikt z biskupem Stanisławem ze Szczepanowa. Tragiczna śmierć biskupa skutkowała odrodzeniem się opozycji. Możnowładcy zmusili króla do ucieczki na Węgry, gdzie dwa lata później zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Istnieje bardzo prawdopodobna hipoteza, że bunt przeciwko Bolesławowi był inspirowany z zagranicy.  Znakomity polski historyk Tadeusz Wojciechowski opracował teorię, wg której Władysław Herman, wspomagany militarnie przez wspomnianego Wratysława II, miał dokonać zamachu stanu. Wojciechowski dowodzi: ?Głównym celem spisku było oderwanie Polski od obozu gregoriańskiego, czyli całkowita rewizja polityki zagranicznej Śmiałego.? Teoria ta jest poparta późniejszym zachowaniem Hermana:   a więc małżeństwem z Judytą czeską, złożeniem hołdu cesarzowi, a także eliminacją starszej linii Piastów. Herman podczas swojego panowania nie wsławił się niczym szczególnym. Nieudana polityka pomorska doprowadziła do odrodzenia się opozycji, a w późniejszym okresie do bratobójczej walki o władzę między potomkami księcia. Ostatecznie walkę o władzę wygrał Bolesław Krzywousty. Młody książę wcześniej musiał odeprzeć najazd cesarza Henryka V (1109). W 1136 zrezygnował z aspiracji królewskich i złożył Lotarowi III hołd lenny, uznając się wasalem cesarza. Rola kolejnych Piastów w omawianym konflikcie była jeszcze mniejsza, czego wyrazem był upokarzający hołd lenny w Krzyszkowie złożony przez Bolesława Kędzierzawego Barbarossie w 1157r.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/159_skutki-walki-cesarstwa-z-papiestwem.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Różnice w polityce Hitlera i Stalina</title>
		<link>http://hista.info/447_roznice-w-polityce-hitlera-i-stalina.html</link>
		<comments>http://hista.info/447_roznice-w-polityce-hitlera-i-stalina.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 23:51:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Referaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/447_roznice-w-polityce-hitlera-i-stalina.html</guid>
		<description><![CDATA[Hitlera jak i Stalina możemy uznać za największych zbrodniarzy XX w. Ich totalitarne rządy spowodowały śmierć dziesiątków milionów ludzi: z głodu, wojen czy też masowej eksterminacji, którą prowadzili. Oba systemy opierały się na: idealnie wypracowanym kulcie jednostki, silnym partią rządzącym, wszechobecnej inwigilacji przez rozbudowane siły paramilitarne lub policyjne, cenzurze i szybkim likwidowaniu opozycjonistów. Polityka obydwu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hitlera jak i Stalina możemy uznać za największych zbrodniarzy XX w. Ich totalitarne rządy spowodowały śmierć dziesiątków milionów ludzi: z głodu, wojen czy też masowej eksterminacji, którą prowadzili. Oba systemy opierały się na: idealnie wypracowanym kulcie jednostki, silnym partią rządzącym, wszechobecnej inwigilacji przez rozbudowane siły paramilitarne lub policyjne, cenzurze i szybkim likwidowaniu opozycjonistów. Polityka obydwu państw (III Rzeszy i ZSRR) miało jasno określone cele, jednak sposób w jaki ją prowadzono była różna i zależała od systemu przyjętego przez dany kraj.<br />Na terenie ZSRR, gdzie w 1917 roku wprowadzono komunizm, polityka zaczęła przechodzić w znamiona totalitaryzmu u schyłku lat 20. XX w. Po śmierci Lenina władzę przejął Stalin, który zaczął likwidować wewnątrzpartyjną opozycje z jego głównym konkurentem i przeciwnikiem ideowym, Lwem Trockim. Następnym krokiem było zwiększenie uprawnień panowania aparatu władzy nad wszelkimi dziedzinami życia i przekształceniu charakteru państwa na policyjny, którym zajęło się NKWD. Stalin wprowadził kolektywizację rolnictwa, przymusowo łącząc gospodarstwa chłopskie w spółdzielcze przedsiębiorstwa, czyli kołchozy. W wyniki tego procesu umarło z głodu, głównie na Ukrainie, ok. 7 milionów ludzi. Następnie dokonano intensywnego uprzemysłowienia w ramach planów pięcioletnich, które napędzono propagandą entuzjazmu wśród społeczeństwa i dostarczania taniej siły roboczej. Dzięki czemu zbudowano wiele obiektów przemysłowych i rozpoczął się okres rozwoju gospodarczego. W armii, partii i całej administracji ZSRR prowadzono dalsze czystki, gdzie kontrole przejęli ludzie posłuszni partii. Dopiero po wyeliminowaniu wszelkich przeszkód i zdobyciu poparcia społecznego Stalin przeszedł do sprawowania władzy totalitarnej.  <br />W Niemczech Hitler doszedł do władzy w sposób demokratyczny. NSDAP wygrało wybory w 1932 roku zdobywając 37 % głosów, dzięki agresywnej kampanii wyborczej, spektakularnym walkom ulicznym jej bojówek z bojówkami Partii Komunistycznej, a przede wszystkim programowi ekonomicznego popartego przez największych niemieckich przedsiębiorców. 30 stycznia Hitler został kanclerzem jednak nie mógł sprawować władzy samodzielnie, toteż już w lutym kazał spalić budynek Reichstagu, oskarżając oto komunistów. Dzięki temu wydarzeniu i kampanii propagandowej potępiającą domniemanych sprawców Hitler ponownie rozpisał wybory i zdobył w nich 44 % głosów. Oznaczało to prawie całkowite przejęcie władzy. Korzystając z unieważnienia mandatów deputowanych komunistycznych oraz nieobecności części socjalistów, którzy znajdowali się już w obozach koncentracyjnych, na emigracji lub w podziemiu; i sojuszu z prawicą, Reichstag w obecności 535 z 647 deputowanych 24 marca 1933 roku przyjął ustawę o nadzwyczajnych pełnomocnictwach co pozwoliło Hitlerowi sprawować władzę bez kontroli ze strony parlamentu. Następnie NSDAP stało się jedynie legalną partią, a Hitler został Führerem narodu niemieckiego, tym samym nastał w Niemczech system totalitarny, zwany nazizmem. <br />Przywódcy ZSRR i III Rzeszy stworzyli państwa, w których tylko ich słowo było wiążące, a rozbudowany aparat władzy był ich prawą ręką, a głównymi założeniami polityki prowadzonej przez nich było skupienie władzy wokół własnej osoby i przedstawienie ich jako wielkiego nauczyciela, ojca, wodza narodu, który poprowadzi kraj do dobrobytu i zwycięstwa. Właśnie dojście do ?szczęścia? swego społeczeństwa różniło się  w obu systemach.  <br />Stalin pragnął najpierw umocnić swój kraj dzięki wykorzystywaniu ludzi i walce ze wrogiem klasowym. Niewolnicza wręcz praca milionów ludzi uwięzionych w gułagach i przy budowie wielkich kombinatów przemysłu ciężkiego miało stanowić podwaliny do budowę nowego silnego przemysłu i rozbudowy, oraz unowocześnieniu Armii Czerwonej. W ZSRR nie zachowano własności prywatnej i zakazano wolnego handlu co spowodowało, iż ten kraj nie rozwijał się niejednolicie na wszystkich płaszczyznach. Hitler zaś wprowadzał roboty publiczne, które pozwoliły zlikwidować ogromne prawie sześciomilionowe bezrobocie poprzez budowę całej nowoczesnej infrastruktury m.in. autostrady, portów morskich czy lotnisk, po za tym  również ogromnych stadionów, gdzie później odbywały się wielkie uroczystości hitlerowskie. Niemcy zdobyli prace od nowa rodzącym się przemyśle ciężkim i zbrojeniowym, które miały się niedługo stać prawdziwą siłą. Jednak nazizm w przeciwieństwie do komunizmu nie negował prywatnej własności środków produkcji, czyli w polityce gospodarczej był za gospodarką mieszaną &#8211; znacznym interwencjonizmem państwowym, lecz z możliwością wolnego handlu i posiadanie własnych dóbr. Hitler również szeroko rozbudował system pomocy socjalnej, czy też taniego masowego wypoczynku.<br />W ZSRR od samego początku walczono z wrogiem klasowym, ludźmi którzy zagrażają działalności władzy, mają inne poglądy, próbują działać poza państwową kontrolą lub starają się tworzyć coś po za myślą Stalina. Takie osoby likwidowano lub osadzano w gułagach. Jednak ta polityka nie miała określonego kierunku, mogła dotknąć każdego. Hitler zaś jasno określił wrogów narodu niemieckiego. Byli nimi Żydzi, których oskarżał o nieszczęścia Niemców poczynając od upokarzającego dla nich postanowień traktatu wersalskiego, aż po Wielki Kryzys, kiedy to społeczeństwo zubożało, a oni trzymali w ryzach większość banków i część niemieckiego przemysłu. Mimo, iż te tezy nie miały żadnego poparcia społeczeństwo niemieckie łatwo zrzuciło winy porażki na Żydów, znajdując w nich przysłowiowego kozła ofiarnego, który nie był w stanie się bronić przed takimi zarzutami.  Ustawy norymberskie doprowadziły do przeniesienia Żydów do roli podludzi, zabierając im obywatelstwo niemieckie, możliwość do pełnej nauki, opieki zdrowotnej i ulg podatkowych. Tym samym rozpoczęto proces eksterminacji narodu żydowskiego, tworząc obozy koncentracyjne, a później getta. Podczas Holocaustu zginęło około 5 milionów ludzi pochodzenia żydowskiego. Hitler również likwidował opozycje, odmienną ideologicznie jak i wewnątrzpartyjną. Najważniejszą akcją była noc długich noży z 29 na 30 czerwca 1934 roku, kiedy to na jego zlecenie SS i Wermacht schwytało i wymordowało przeciwników Adolfa Hitlera wewnątrz ruchu hitlerowskiego. Jednak przywódca III Rzeszy nie posunął się tak daleko jak Stalin, który kazał zabić lub aresztować większość kadry oficerskiej w Armii Czerwonej, zarządców NKWD, przywódców partii leninowskiej oraz wiele niewinnych osób. Ten okres zwany Wielką Czystką spowodował śmierć minimum 20 milionów osób, oraz zniszczył podstawy dowództwa w Armii Czerwonej, co miało później okazało się w skutkach katastrofalne podczas operacji Barbarossa w 1941 roku. <br />W III Rzeszy jaki i w ZSRR, interesowano się  uzyskaniem nowych ziem, mimo podobnego kierunku ekspansji, kraje te doszły do porozumienia jeśli chodzi o podział wpływów w Środkowo ? Wschodniej Europie w 1939 roku. Polityka obydwu państw w działaniu jednak znacznie się różniła. Stalin poczynił ekspansję uzasadniając się dobrem i troską o narody radzieckie, którym zagraża pozorne niebezpieczeństwo, jak to miało miejsce podczas ataku na Polskę, czy Finlandię. Przywódca radziecki zaanektował Litwę, Łotwę i Estonie oraz części Besarabii jako integralną część ZSRR, ponieważ nie miał zamiaru współpracować z podbitymi krajami, jedynym wyjątkiem była Finlandia, gdzie zachowano demokratyczny ustrój, za cenę części terytorium i wsparcia surowcowego dla przemysłu radzieckiego. Niemcy usprawiedliwiali swoją agresję w ideologii nazistowskiej, gdzie umieszczona została doktryna przestrzeni życiowej, czyli terenów od Rzeszy aż do Uralu, które należały się narodowi Panów. Po zwycięskiej wojnie miano osiedlić tam ludzi krwi czysto nordyckiej. Hitler chętnie współpracował z innymi państwami, które popierały jego ideologie, system władzy i hegemonie w Europie, m. in. Węgry, Bułgaria czy Rumunia oraz tworzył państwa zależne na terenach podbitych, np. Francja Vichy, Pierwsza Republika Słowacka, czy Protektorat Czech i Moraw. Korzystał z ich wojsk i surowców naturalnych, szczególnie ropy i rud metali, które były mu potrzebne w przemyśle zbrojeniowym i zaopatrzeniu dla armii. Obydwa państwa prowadziły przygotowania do wojny między sobą. Hitler wiedząc, że operacja Lew Morski przeciwko Wielkiej Brytanii poniosła fiasko, przerzucił swoje siły na tereny przedwojennej Polski, a także Rumunii i Finlandii by rozpocząć atak na ZSRR ? plan Barbarossa. Teraz wiemy, że operacja została rozpoczęta za późno, bo w czerwcu, co nie pozwoliło na zajęcie planowanego celu ? Moskwy, przed zimą mimo spektakularnych zwycięstw w początkowej fazie. Nawet sam Stalin wydał nakaz swoim wojskom przy granicy z III Rzeszą, aby wycofały się ze wcześniej zajmowanych pozycji sądząc, że Führer nie przystąpi już do ataku w 1941 roku. O tego okresu polityka obydwu państw była wymierzona przeciwko sobie, a ZSRR dołączyła do państw alianckich. <br />Polityka totalitarna ZSRR i III Rzeszy niewiele się różniła. Występowały takie podobieństwa jak: kult jednostki, kontrola państwa we wszelkich dziedzinach życia, cenzura i rozbudowana propaganda, imperialistyczne zapędy i ogólny terror. Obydwa systemy sprawowania władzy różniło tylko sposób jej przeprowadzenia i nazwa zjawisk w niej występujących. Z powodu działalności Hitlera i Stalina można sądzić, że zginęło kilkadziesiąt milionów ludzi, szczególnie na terenie ZSRR i Polski, co daje nam przykry obraz totalizmu ? systemu, który niszczy społeczeństwa objęte tym reżimem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/447_roznice-w-polityce-hitlera-i-stalina.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jan Kalwin</title>
		<link>http://hista.info/151_jan-kalwin.html</link>
		<comments>http://hista.info/151_jan-kalwin.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 23:45:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Referaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/151_jan-kalwin.html</guid>
		<description><![CDATA[Jan Kalwin urodził się 10 lipca 1509r w we Francuskiej Pikardii. Jego rodzina była silnie związana z kościołem ? ojciec był zarządcą majątku i generalnym prokuratorem kapituły w Nyon, więc była to warstwa wykształconej szlachty, dzięki czemu już w młodym wieku otrzymał pierwsze kościelne bendy. W wieku lat 14 rozpoczął studia w Coll?ge de Montaigu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jan Kalwin urodził się 10 lipca 1509r w we Francuskiej Pikardii. Jego rodzina była silnie związana z kościołem ? ojciec był zarządcą majątku i generalnym prokuratorem kapituły w Nyon, więc była to warstwa wykształconej szlachty, dzięki czemu już w młodym wieku otrzymał pierwsze kościelne bendy. W wieku lat 14 rozpoczął studia w Coll?ge de Montaigu w Paryżu &#8211; gdzie przez pewien czas mieszkał pod jednym dachem z Ignacym Loyolą &#8211; dzięki którym miał rozpocząć karierę duchową. W tym czasie zaczęto żądać reform również w kościele. Nad ruchem reformatorskim przewodził  Jacques Lef?vre d?Etaples, który miał wielu zwolenników w śród bliskich przyjaciół Kalwina, do tego w kręgach uniwersyteckich wielką popularnością cieszyły się dzieła Lutra. Te czynniki jak i to że ojciec Kalwina wszedł w konflikt z dostojeństwem kościelnym w Noyon, co niweczyło jego szanse na karierę duchową, wpłynęły najbardziej znacząco na odejście Kalwina od katolicyzmu i przejście na protestantyzm. <br />W 1528, po otrzymaniu tytułu magistra sztuk, ojciec Kalwina kazał mu porzucić teologię i zająć się prawem na uniwersytecie w Orleanie. Kalwin okazał się jednym z najlepszych studentów w uczelni. Po 3 latach oraz studiach w Paryżu i Borgues, Kalin otrzymał doktorat w dziedzinie prawa oraz aplikanturę. Udało mu się również gruntownie poznać Grekę i Łacinę. W tym mniej więcej okresie czasu ojciec został oskarżony o sprzeniewierzenie pieniędzy i ponieważ nie przedstawił rachunku został ekskomunikowany. Janowi groziło zajęcie dochodów. Ostatecznie jego ojciec umarł jako wyklęty. Między rodziną kalwina a kościołem zapanowała nie jasna wrogość. Kalwin stał się antyklerykałem aż w końcu roku 1533 Kalwin ostatecznie wyrzekł się katolicyzmu i przeszedł na protestantyzm.<br />We Francji zostały w tym właśnie okresie rozpowszechniane zostają myśli oświeceniowe oczyszczonego i uproszczonego kościoła, zjednując sobie możnych przyjaciół za równo na dworze królewskim jak i wśród episkopatu. Król Franciszek I, jego siostra ? Małgorzata z Nawarry, oraz biskup Guillame Briconnet z Meaux próbrowali podjąć wyzwanie i rozpocząć reformę humanistyczną. biskup podjął walkę z nieuctwem kleru, zaniedbywaniem przez niego obowiązków rezydencji oraz niskim poziomem studiów w swojej diecezji. Będąc mecenasem nauki ściągał na swój dwór biskupi znakomitych uczonych. Do tego koła ?z Meaux? należeli między innymi Wilhelm Farel i Pikardyjczyk Jaques Lefevre d?Etaples. Przewidywali oni niebezpieczeństwo wybuchu rewolucji religijnej, wierzyli jednak że można się przed nim ustrzec. Walka prowadzona z nadużyciami w kaznodziejstwie przysporzyła kołu wielu wrogów. Po zarzutach o herezję koło zaczęło się rozpadać. Farel uciekł do Szwajcarii, a Clichtove opublikował pismo wymierzone w Lutra oraz, dwa lata później, w naukę Oekolampadiusa o Eucharystii.<br />Niewola króla po bitwie pod Pawią przyniosła zwrot, którego nie mogły już zahamować zadedykowane królowi pisma Zwingliego ? parlament z poparciem Sorbony przejął władzę nad kościołem, zakazano zgromadzeń religijnych oraz pracy nad tłumaczeniem Nowego testamentu. Franciszek I, po swojej klęsce, doszedł do wniosku, że jedność narodową może przywrócić jedynie jedność wyznania i tak właśnie doszło do prześladowania protestantów we Francji. Jednak niektóre koła naukowe nadal sympatyzowały z luteranizmem. Do nich należeli między innymi Melchior Volmar z Rottweil, który wykładał Kalwinowi Grekę. Jan staje się bardzo aktywnym działaczem tych kół na przykład wygłaszając kazania podczas potajemnych obchodów święcenia Wieczerzy Pańskiej, oraz,  odwiedza swoich przyjaciół w odległych okolicach podróżując po całym świecie zbierając nauki i studiując żeby pod koniec swojej tułaczki osiąść w Szwajcarskiej Bazylei. W 1536, czyli w wieku lat dwudziestu siedmiu, wydał swoją najbardziej znaną książkę pt.: ?Institutio christianae relogionis? [Ustanowienie Religii Chrześcijańskiej] w której, wykorzystując prace Lutra i Bucera, stworzył nową summę dogmatów chrześcijańskich oraz wzór systemu władzy państwowo-kościelnej. Był to zarys wierzeń chrześcijaństwa zreformowanego, w którym to właśnie doprowadził doktrynę predyscynacji Św. Augustyna do wniosków ostatecznych ? człowiek skalany grzechem pierworodnym, istota nędzna i słaba, może być zbawiony tylko i wyłącznie dzięki bezpośredniej interwencji Bożej, przy czym warunkiem tego zbawienia jest poznanie woli stwórcy przez prawo skodyfikowane w Starym i Nowym Testamencie, człowiek może również z woli Boskiej być przeznaczony na potępienie ponieważ szatan i diabły działają z rozkazu Boga ? ?Nie mogą wymyślić żadnego zła, wymyśliwszy je, nie mogą go wytworzyć, a wytworzywszy nie mogą podnieść nawet małego palca, by wcielić je w życie, jeśli Bóg im tego nie nakaże?. Najdrobniejszy czyn czy to dobry czy to zły są przewidziane przez Boga, są zgodne z jego wolą stanowią cząstkę jego planu. Książka zadedykowana została Franciszkowi I żeby osłabić niechęć którą żywił król do postawy radykalnych protestantów. Po przejściu wielu poprawek i korekt dzieło Kalwina w pełni ukazało się jednak dopiero w 1559r, wydanie to było pięciokrotnie obszerniejsze od pierwszego podzielone zostało na cztery księgi. W wydaniu pierwszym można zaobserwować niezwykle silny wpływ nauk Lutra, jednak w dalszych wydaniach Kalwin bardziej systematyzuje i umacnia swoje poglądy, jednak nie świadczy to o jego radykalnej skrajności, ponieważ w niektórych przypadkach jak na przykład w przypadku symboliki Ostatniej Wieczerzy obecnej w obrzędzie mszy jego poglądy plasują się między Lutra, który wierzył w rzeczywistą obecność krwi i ciała, a Ziwligna, który z kolei kwestionuje cielesność chleba i wina. ?Ustanowienie Religii Chrześcijańskiej? stanowi świetnie skomponowany, jasny i logiczny wykład doktryny religijno-społecznej.  jednak nie sława którą dzięki niej zdobył była ani celem ani ambicją Kalwina, który marzył o cichej karierze naukowej. Warto tu napomnieć również że Kalwin dzięki swoim studiom, nie licząc Erazma, był najbardziej oczytanym iż reformatorów. Sam mówił o sobie ?Otrzymałem od Boga większą dozę światła niż inni?. Należy więc uznać tutaj za znaczący fakt, że jego pierwszym dziełem był komentarz do De Clementina Seneki o absolutnie elitarnym wyrazie i aprobujący stoicką doktrynę przeznaczenia. Kalwin jest przypadkiem doskonale ilustrującym teorię, wedle której dogmatyczne poglądy odzwierciedlają predyspozycje emocjonalne i tradycję rodzinną w której wzrastał.<br />Nauka Kalwina o predyscynacji, nie uznana w pełni nawet przez jego zwolenników, stała się obiektem gwałtownych ataków ze strony przedstawicieli radykalnej reformacji, upatrujących w niej całkowitą degradację człowieka i wywołującą szkodliwe skutki moralne fatalizmu reformatora. Jednak w ostatecznym rozrachunku koncepcja Kalwina stała się istotnym stymulatorem rozwoju społeczeństwa burżuazyjnego. Upatrując główny cel jednostki w szerzeniu chwały Bożej, budowaniu Civitas Dei, Kalwin nie głosił ani ascezy ani odwrócenia się od świata ponieważ ?życie nie ma wprawdzie samoistnej wartości, ale powinno upływać pod znakiem wytężonej pracy?. Warto tu przytoczyć posumowanie R.H. Tawney?a które dokładnie obrazuje ducha jednej z głównych doktryn kalwinizmu: ?Kalwinizm, choć nie uznaje zasługi osobistej, jest bardzo praktyczny ? dobre uczynki nie prowadzą do nieba, ale są dowodem, że to zbawienie zostanie osiągnięte?<br />Genewa już od dziesiątków lat znajdowała się w konflikcie ze swoim biskupstwem, wywołanym wolnościowymi dążeniami miasta. Biskupi Genewy pochodzili od dawna wyłącznie z sąsiedzko panującego domu książąt Sabaudzkich, którzy genewskie biskupstwo traktowali jak swój własny kościół. Tocząc walkę o wolność, w 1526 roku, miasto zawarło sojusz z Bernem, co między innymi oznaczało wprowadzenie reformacji. W charakterze propagatora nowej wiary i szermierza swoich własnych ambicji politycznych Berneńczycy osadzili Farela.<br />Pierwszy pobyt Kalwina w Genewie, dopiero obrastającej w reformację i której brakowało siły organizacyjnej, odbył się w roku 1536, kiedy podczas podróży do Strasburga gdy zatrzymał się tam na noc. W owych czasach Genewa była od niedawna nowym miastem (przy pomocy Szwajcarów zerwało więzi ze Świętym Cesarstwem Rzymskim) i jedynie od dwóch miesięcy ośrodek protestantyzmu pod przywództwem Wilhelma Farela, któremu udało się dostrzec właśnie w Kalwinie człowieka który zdoła zaprowadzić porządek w nowo powstałym kościele. Pomimo oporów Kalwina Farelowi udało się go przekonać do pozostania w Genewie, podpierając się argumentacją związaną z wolą Bożą. Wtedy właśnie 28 letni Jan Kalwin na zawsze związał się z tym miastem.<br />Po przejęciu władzy nad ruchem protestanckim Kalwin zapoczątkował zmiany w organizacji tamtejszego kościoła, napisał katechizm, nową formułę wyznania wiary oraz surową dyscyplinę w życiu kościelnym. Nabożeństwa odbywały się w niezwykle ascetycznych warunkach ? nie było obrazów, posągów, czy nawet ołtarza który w kościele reformowanym zastąpiono kazalnicą z której odprawiano msze. Kazanie stało się najważniejszym punktem mszy i było dosyć długie, trwało od godziny do dwóch i opierało się na szaczegułowej analizie wybranego fragmentu Biblijnego z nawiązaniem do aktualnych wydarzeń i życia kościoła. Jednak nie można było polegać jedynie na samodyscyplinie wszystkich wiernych powołał swojego rodzaju ?ciało nadzorcze?, czyli Konsystorz Genewski, które miało kontrolować każdą dziedzinę życia mieszkańców zabraniając tym samym wielu rozrywek jak taniec, czytanie romansów czy śpiew biesiadny. Ów system teologiczny nadzorował organizację społeczności kościelnej, aby wybrani na zbawienie zachowali czystość oraz aby wykryć i ekskomunikować tych, którzy wybrani są na potępienie. Do tego właśnie miała być wybierana ?Rada Starszych? z pośród urzędników miasta, dbająca o dyscyplinę i złączona ścisłą współpracą z pastorami, których z kolei obowiązkiem było dbanie o ?życie zgodne z kodeksem moralnym? oraz ?zajmować się wszystkimi i [...] składać raporty zespołowi ludzi wyznaczonych do wymierzania braterskich kar?. Spotkania rady i pastorów odbywały się w ramach konsystorzy, a ich decyzje o ekskomunikacji przekazywano sędziom żeby wyrok nabrał również mocy prawnej. Kalwin jednakowoż nie był w stanie wprowadzić swojej teokracji w pełnym wymiarze w Genewie, ponieważ czołowi przedstawiciele rady miasta nalegali by konsystorzy przewodzili sędziowie, a pastorom nie było dozwolone sprawować świeckiej władzy sądowniczej.<br />Dyscyplina, którą Kalwin narzucił mieszkańcom Genewy nie przypadła do gustu szczególnie bogatym patrycjuszom, oraz bojowników o wolność miasta, ich cierpliwość wyczerpała się ostatecznie kiedy Kalwin i pozostali kaznodzieje odmówili udzielania sakramentu Wieczerzy Pańskiej osobom wyznającym poglądy libertyńskie, oraz kiedy Kalwin odrzucił zwyczaje czterech dni świątecznych w roku, chrzcielnicy w kościele, przaśnej hostii oraz ozdób we włosach panny młodej w czasie ślubu, których zachowania domagało się sprzymierzone Berno. Mówili nawet że lepiej im się żyło za czasów księcia sabaudzkiego niż za francuskiego dyktatora. W końcu Rada miejska oskarżyła go o przekroczenie swoich uprawnie i w 1538 roku kazała jemu, Farelowi oraz Viretowi opuścić miasto w ciągu dwóch tygodni.<br /> Po wyjeździe Kalwin udał się do Strasburga, gdzie spędził trzy lata, które upłynęły mu na pracy naukowej. Właśnie tam rozpoczął współpracę z Marcinem Bucerem, który zafascynował go tezą o predyscynacji oraz wspomógł go w utworzeniu kościoła protestanckiego dla imigrantów z Francji. Pobyt w Strasburgu był również efektem zmiany liturgii i psalmów. Jednak był to nie tylko czas oddania się nauce i pracy, w roku 1539 Jan kalwin poznaje Idelette de Bure, wdowę po nawróconym anabaptyście, która jest uosobieniem wszystkich cech których Kalwin wymagał od kobiety ? była posłuszna, cicha i pobożna.<br />Podczas nieobecności kalwina w Genewie kościół pojął się nawrócenia mieszkańców tego miasta do kościoła rzymskokatolickiego które to zadanie powierzono kardynałowi Jacopo Sadoleto. W marcu roku 1539, kiedy kalwin bierze ślub z Idelette, Sadoleto wydaje list skierowany do Genueńczyków zachwalający kościół i potępiający reformację. List ten trafia w ręce Kalwina we wrześniu i doczekuje się odpowiedzi w przeciągu zaledwie paru dni.<br />Genewę zaczyna opanowywać chaos i rozpusta, a główni radni miasta zostają odwołani z urzędów. Kalwin zostaje znowu zaproszony do Genewy, które po wielu namowach i prośbach przyjmuje propozycję pod warunkiem akceptacji jego teorii o dyscyplinie kościelnej. Kalwin od razu po powrocie do miasta rozpoczyna reorganizację i zaprowadza porządek w kościele. Od tego momentu Kalwin nie formalnie przejmuje władzę nad miastem i zasadami w nim panującymi, które mienia w imię porządku teokratycznemu. Nie długo później zakłada również akademię teologiczną, żeby nauka i indoktrynacja religijna była silniejsza. Realizację swojego porządku kościelnego zakończył, pomimo politycznego oporu Berna, przyznając obywatelstwo protestanckim uchodźcom francuskim prześladowanych za wyznanie.<br />Teologiczni przeciwnicy kalwinizmu byli bezlitośnie niszczeni, paleni na stosach, zsyłani na wygnanie. Najbardziej znane tego przypadki to między innymi ścięcie Grueta w 1547 roku za zaprzeczenie boskiej naturze Jezusa Chrystusa, spalenie na stosie karmelity Hieronima Bolsec?a za sprzeciw nauce o predyscynacji, oraz zadenucjonowanie inkwizycji w Lyonie hiszpańskiego lekarza i humanisty Severeta, który zaraz potem zbiegł i odnalazł się na kazaniu Kalwina w Genewie po czym spalenie go na stosie za zażut negacji dogmatu trójcy świętej i odmówienia uznania paraegzystencji Chrystusa.<br />Kalwin miał jednak większe ambicje niż ograniczenie swojej władzy do Genewy, chciał przez nią przywrócić do łask protestantyzm w swojej ojczyźnie ? Francji, a także rozwinąć działalność misjonarską w innych krajach. Poprzez poszukiwanie sprzymierzeńców politycznych zbliżyło go do Zingliniego w Zurychu, zwłaszcza w kwestii Eucharystii. Kalwin i Bullinger zawarli w roku 1549 Consensys Tigurinus, a w nauce o eucharystii wprowadzono złagodzone kalwińskie sformułowania dzięki czemu stworzono podwaliny pod późniejsze zjednoczenie kościołów reformowanych Szwajcarii. Od samego początku Kalwin również wykazywał troskę o kształcenie młodych duchownych dla swego kościoła, dlatego w roku 1559 założył genewską akademię teologiczną, której kierownictwo powierzył swojemu rodakowi Teodorowi de  Beze. Akademia, w chwili śmierci swojego założyciela czyli w roku 1564, liczyła 1200 uczniów na niższym dziale, oraz 300 studentów. W śród jej uczniów było wielu cudzoziemców.</p>
<p>BIBLIOGRAFIA:<br />?Historia Chrześcijaństwa? P.Johanson<br />?Historia Kościoła?  Hermann Tuchle<br />?Jan Kalwin: Życie i dzieło? Stanisław Piwko<br />?Od Lutra do Mohyty? Ambroise Jobert<br />?Filozoficzno-religijna reforma XVIw?<br />?Jan Kalwin? Andrzej Tokarczyk<br />Zuzanna Zimecka</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/151_jan-kalwin.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patriotyzm, tożsamość narodowa</title>
		<link>http://hista.info/708_patriotyzm-tozsamosc-narodowa.html</link>
		<comments>http://hista.info/708_patriotyzm-tozsamosc-narodowa.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 23:44:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Referaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/708_patriotyzm-tozsamosc-narodowa.html</guid>
		<description><![CDATA[Patriotyzm, tożsamość narodowaW naszej historii mieliśmy długi, bo 150 lat trwający okres za?borów, w którym Polska znikła z map a naród polski został po?dzielony między trzy wrogie państwa. Ich głównym celem było wynarodowienie nas. Mimo to przetrwaliśmy, zachowując stare i zawiązując nowe więzi integrujące ludność trzech zaborów, któ?re pozwoliły na rozwój naszej kultury narodowej.Właśnie wtedy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Patriotyzm, tożsamość narodowa<br />W naszej historii mieliśmy długi, bo 150 lat trwający okres za?borów, w którym Polska znikła z map a naród polski został po?dzielony między trzy wrogie państwa. Ich głównym celem było wynarodowienie nas. Mimo to przetrwaliśmy, zachowując stare i zawiązując nowe więzi integrujące ludność trzech zaborów, któ?re pozwoliły na rozwój naszej kultury narodowej.<br />Właśnie wtedy, kiedy Polska była pozbawiona własnej pań?stwowości, formowały się nowoczesne narody. Tym bardziej szu?kano instytucji, które mogłyby zastąpić państwo. Dla Juliusza Sło?wackiego ojczyzną był język, dla innych siłę integrującą Polaków podzielonych przez rozbiory stanowił Kościół. Uczeni polscy pod?kreślali konieczność podjęcia pracy nad samowiedzą całej ludno?ści polskiej. Jednak były to czasy, w których, nade wszystko, pro?sty lud uchodził za skarbnicę wyznaczników narodowości.<br />Zdawali sobie wówczas z tego sprawę nie tylko uczeni, ale także poeci, którzy wyrażali opinię, że to, co jest żywotne, co bywa przekazywane, co stanowi o obyczajowości ludu i co jest przez niego uznane za ?własne&#8221;, jest w istocie największą wartością na?rodową. Tak zrodził się nowy prąd w kulturze, który nazywamy Romantyzmem, a który w prostym ludzie dopatrywał się cech de?cydujących o wspólnocie narodowej. Elity i szlachtę, zwłaszcza arystokrację, obwiniano o utratę suwerenności i przypisywano jej kosmopolityzm. Podkreślano, iż w całej Europie elita jest podob?na. wychowana w oparciu o ten sam model edukacyjny, mówiąca tym samym językiem francuskim. Nic przeto dziwnego, iż uważa?no, że brak u niej cech narodowotwórczych. Natomiast chłop, ży?jący z dala od centrów europejskiej kultury, miał, według romanty?ków, być tym, który w nieskażonym kształcie potrafił nie tylko przechować ducha, ale i pamięć dawnych dziejów polskiego naro?du . Było to powszechne przekonanie niemal w całej Europie. U nas zaś ujawnia to najwyraźniej mit racławicki, ukazujący boha?tera narodowego Tadeusza Kościuszkę w sukmanie chłopskiej. W ten sposób wykreowano chłopa jako symbol najistotniejszego, bodaj jedynego reprezentanta narodu polskiego umiejącego wal?czyć o suwerenność narodową.<br />Adam Mickiewicz wykładał wówczas na Sorbonie, że kultura ludowa nie jest mitem romantycznym, lecz realnym składnikiem narodu, rdzeniem kultury narodowej, sięgającym w przeszłość, dostrzegalnym w teraźniejszości i wybiegającym w przyszłość. To przekonanie powszechne było i w początkach naszego wieku. Wtedy jeszcze głoszono, że kultura ludowa ?stoi na straży narodo?wych pamiątek Kościoła&#8221;.<br />Współcześnie wiemy, że każdy naród ma w swej kulturze, w swym dziedzictwie, takie wartości, dążności czy zadania, dla których warto żyć, o które warto walczyć, przy których warto trwać, a które zarazem są znakami rozpoznawczymi członków danego narodu. Naród stanowi bowiem wspólnotę, a ta ma nie tylko swoją historię, lecz także wspólne cele i dążności. Te właśnie wspólne cele określają i nas Polaków, Przy czym badacze zgodnie stwier?dzają, że każdy naród, każda epoka miała i ma niewątpliwie inne cele, wokół których naród się gromadził i z którymi się utożsamiał. W okresie niewoli Polski najważniejszym celem było odzyskanie suwerennej państwowości, w okresie okupacji hitlerowskiej &#8211; nie?podległości, w latach 80. naszego wieku naród polski skupiał się wokół ?Solidarności&#8221;, widząc w niej siłę zdolną obalić komunizm. Dzisiaj naszym zadaniem jest zreformowanie naszego kraju, przybli?żając go do struktur europejskich, a więc ojczyzna nasza oczekuje od nas dynamicznej i twórczej pracy, poszanowania praw demokracji i utrzymania ładu oraz praworządności. Dziś zatem, nowocześnie pojmowany patriotyzm to zaangażowanie w proces przemian, rze?telne wywiązywanie się z obywatelskich obowiązków, takich jak płacenie podatków i przestrzeganie prawa. Ale ten pragmatyczny stosunek do naszej ojczyzny musi się u nas dopiero przedrzeć przez grube warstwy tradycyjnie pojmowanej miłości do kraju.<br />Nowy stosunek miłości do części kraju, a właściwie do własne?go regionu, mogliśmy ostatnio obserwować wszędzie tam, gdzie w ramach reformy administracji zagrożony był samodzielny byt regionu. To głównie młodzież na Śląsku Opolskim zbierała podpi?sy, rozwieszała plakaty, uczestniczyła w manifestacji w Warszawie i organizowała łańcuch nadziei, wierząc, iż przyszłość regionu leży w Jej rękach i że ma ona realny wpływ na nią. Autorytety moralne i osoby starsze były raczej potrzebne do tego, aby kanalizować ową młodzieńczą determinację i zwracać uwagę na skutki pew?nych nieprzemyślanych działań. Gdyby wówczas pojawiło się ha?sło do walki, mogłoby być niebezpieczne. Młodzież była nie tylko przekonana o słuszności swej sprawy, ale nade wszystko już oby?watelsko wychowana, świadoma tego, iż stanowi dla państwa pod?miot a nie przedmiot. Toteż wręcz arogancka postawa niektórych konstruktorów reformy administracyjnej kraju, którzy nie reago?wali na żadne argumenty merytoryczne i na zaproszenia do wzię?cia udziału w dyskusji, była ustawicznym dolewaniem oliwy do ognia. Trzeba było wiele wysiłku, aby ten swoisty lokalny patriotyzm prze?jawiał się w działaniach zgodnych z obowiązującym prawem.<br />Niezależnie jednak od celu i zadań, które są i muszą być w każ?dej epoce inne, warto zauważyć, iż istnieją pewne wartości uni?wersalne, trwałe, które niezależnie od czasu są zawsze aktualne dla Polaków. To właśnie one stanowią o naszej narodowej tożsa?mości i stanowią o naszej odrębności w stosunku do Niemców, Francuzów, Rosjan i innych Europejczyków. One także wyznacza?ją obszar naszego bycia Polakiem. To w Polsce panuje Język polski Jako Język ojczysty, to tu tworzy się kultura polska, to my uczestni?czymy w dziejach naszej ojczyzny, wpływając aktywnie na jej kształt i los. To my wreszcie razem, mieszkańcy naszego kraju, tworzymy wspólnotę narodową, wspólnotę, której nie jest w stanie zastąpić żadna inna, gdyż ta jedyna wspólnota objawia się i w naszej sym?bolice, w naszym hymnie narodowym, w naszym godle państwo?wym. Członkiem tej wspólnoty jest się od dziecka, a uświadamia?nie tego faktu jest procesem wychowawczym ciągnącym się od rodziny poprzez szkolę, wojsko, pracę i Kościół.<br />I można się w pełni zgodzić z badaczami pojęć ?narodu&#8221;, ?oj?czyzny&#8221;, którzy zasadnie podkreślają, że nawet współcześnie mło?dym ludziom łatwiej ginąć za taką wspólnotę, jaką stanowi ojczy?zna, niż za jakąś inną wspólnotę, z którą mogą być związani ideą lub wspólnym poglądem. Benedict Andersen pisze w ostatniej pracy, że: ?niezwykłość wielkich wojen tego stulecia polega nie tyle na bezprecedensowej skali, w jakiej pozwalały ludziom zabijać, co na kolosalnej liczbie tych, co gotowi byli oddać swe życie. (&#8230;) Umie?ranie za swój kraj, którego zazwyczaj nie wybieramy, zakłada mo?ralną wielkość, z którą rywalizować nie może umieranie za par?tię&#8221;. Istnieje jednak zjawisko, które określamy patriotyzmem, a któ?re wyraża się odpowiedzialnością za wspólnotę wyobrażoną, Jaką stanowi naród.<br />Szukanie definicji ?patriotyzmu&#8221; nie rozwiąże nam niczego, jako że i tak wszędzie znajdziemy pewną podstawową siatkę pojęć, zamykającą się pomiędzy miłością do ojczyzny a obowiązkiem wobec niej. Rzecz tylko w tym, jak pojmujemy ową miłość i jak realizujemy nasze poczucie obowiązku wobec ojczyzny. Patriotyzm jest następstwem silnie odczuwanego w pewnych sytuacjach po?czucia braterstwa i solidarności. Toteż, chcąc młodzież uczyć pa?triotyzmu, poczucia świadomości narodowej, pisano, iż kultura lu?dowa jest taką wartością, w której: ?bytuje cześć dla przodków, mądrość i doświadczenie myśli zbiorowej wszystkich pokoleń, co odeszły w inne życie. W niej, jak w skarbnicy, kryje się talizman nad talizmany: miłość ojczyzny, miłość ziemi rodzinnej&#8221;. Wyobraźmy sobie współczesną młodzież, którą chcemy nauczyć patriotyzmu w oparciu o wiersz Adama Mickiewicza ?Do Matki Polki&#8221;.<br />Ostatnio wyszła książka pt. Polskie patriotyzmy, w której autor prezentuje różne koncepcje polskich patriotyzmów. W zależności od epoki, od przyjętego w niej systemu wartości i wychowania kształtują się różne formy patriotyzmu. Podstawowe koncepcje patriotyzmów, w zależności od badaczy zjawiska, mogą wyrażać się inaczej. Według jednej, jest to wierność woli narodowej, mani?festującej się w dążeniu do wewnętrznej i zewnętrznej suwerenno?ści; druga określa go jako wierność idei narodowej przekazywanej przez tradycję, trzecia pojmuje patriotyzm jako obronę interesu narodowego, który nie musi się pokrywać z wolą większości naro?du ani z tak czy inaczej pojmowaną ideą narodową. Jak z lego wynika, patriotyzm nie może być pojęciem stabilnym, określają?cym raz na zawsze nasz stosunek do ojczyzny. Są także badacze, którzy uważają, iż nie może on wyrażać ?interesu narodowego&#8221;, gdyż jest to miłość bezinteresowna. Ojczyznę się kocha, bo jest. Czuje się dla niej przywiązanie, bo Jest się jej cząstką. Współcze?śnie istotne jest odróżnienie patriotyzmu od etnocentryzmu. Ten pierwszy oznacza pozytywną postawę wobec narodowej wspól?noty, zakładającą twórczą dążność do eliminacji tzw. wad narodo?wych oraz uporania się z własną historią. Natomiast etnocentryzm Jest postawą, która poczucie dumy narodowej buduje na mitach lub selektywnej wizji przeszłości i teraźniejszości. Np. patriota nega?tywne wyniki kontroli ekspertów Unii Europejskiej potraktuje jako bodziec do zmiany, etnocentryk będzie mówił; my jesteśmy w po?rządku, a za tymi ocenami kryją się nieczyste intencje. Tak więc patriotyzm to dążenie do osiągnięć, które dostarczają powodów do dumy i szacunku do siebie jako członka wspólnoty narodowej, a nie tylko czerpanie powodów do tej dumy z przeszłości i oczekiwanie szczególnego traktowania ze względu na minione zasługi.<br />Pierwotne pojęcie ?ojczyzny&#8221; nie było pojęciem kraju, a więc związku ideologicznego z całą współcześnie pojmowaną ojczy?zną, ale miało w Polsce dwa inne znaczenia: pierwsze dotyczyło pojęcia ?ojczyzny&#8221; jako spuścizny i dziedzictwa przodków i ojców, a więc jako ?ojcowizny&#8221;, czy mówiąc współcześnie &#8211; majątku; dru?gie było bliższe współczesnemu, gdyż traktowało ?ojczyznę&#8221; jako kraj rodzinny, miejsce zamieszkania, ?lerra patria&#8221;, a więc stanowi?ło to, co dziś rozumiemy przez ?małą ojczyznę&#8221;<br />Współcześnie, wyraz ?ojczyzna&#8221; kojarzy się z całym krajem, z Polską. Jest to wynik naszej historii i dziejów. Ale pamiętać mu?simy, iż najczęściej poprzez emocjonalny związek z małą ojczyzną rozwija się przywiązanie do całej ojczyzny.<br />Pojęcia, takie jak ojczyzna, interes narodowy czy zgoła naród, są na ogól dla większości społeczeństw pojęciami abstrakcyjnymi. Aby się z czymś utożsamiać, trzeba daną rzecz, daną przestrzeń, dane zjawisko, dobrze znać. Czy można dobrze znać wszystkie regiony konkretnego kraju, całą jego historię, wszystkie obszary jego kultury? Dlatego zwykliśmy mówić w wypadku narodu o ?wspólnocie wyobrażonej&#8221;. Kiedy wspomniany Już B. Andersen Spróbował zdefiniować pojęcie ?narodu&#8221;, podkreślił, że ?&#8230; jest to wspólnota polityczna wyobrażona jako nieuchronnie ograniczona i suwerenna&#8221;. Przy czym, ?wyobrażona&#8221; znaczy, że członkowie Jakiegoś narodu nie znają wszystkich swoich rodaków, mało lub nic o nich nie wiedzą, a mimo to mają w umyśle obraz tej wspól?noty, czują więź symboliczną, wiedzą, że do tej grupy narodu przy?należą&#8221; . ?Ograniczona&#8221; znaczy, że każdy naród, każda narodowa wspólnota mieści się w określonej przestrzeni geograficznej, społecznej i kulturowej. Także nasza ojczyzna ma swe granice. Zaś ?suwerenna&#8221; wspólnota znaczy wspólnota suwerennego państwa.<br />Elitom, ludziom wykształconym łatwiej nawiązać kontakt z abs?trakcyjnymi zjawiskami, w tym oczywiście z wyobrażoną ojczy?zną. Gorzej w wypadku ludzi prostych, którzy ongiś nie mieli poczucia narodowego, a wiedzieli jedynie czyimi są poddanymi.</p>
<p>Winniśmy sobie zatem postawić pytanie; czy ojczyzna we współ?czesnym znaczeniu jest dla nas wspólnotą znaną czy raczej tylko wyobrażoną? Tu tkwi główny problem, gdyż w zależności od od?powiedzi na pytanie o nasze związki z małą czy dużą ojczyzną, uwidocznia się nasz stosunek do naszej tożsamości narodowej i re?gionalnej. Proponuję zatem zastanowić się, skąd rodzą się współ?czesne pytania o tożsamość regionu, o tożsamość narodu czy w ogóle o tożsamość Europy. Pytania te zadawane są coraz czę?ściej także przez Polaków. Zaś współczesna psychologia mówi o kryzysie nie tylko tożsamości narodu, ale i jednostek go tworzą?cych, mając na względzie osoby, które zatraciły swą tożsamość, albo też nie czują związku z własnymi korzeniami lub też nie po?trafią siebie określić.<br />Wcześniej zaznaczono, iż wyznacznikiem narodowej tożsamo?ści jest także kultura narodowa. Czy nasza narodowa kultura jest współcześnie kulturą jednolitą, kulturą, która stanowi Jednakową wartość dla wszystkich Polaków? Czy należy do niej także disco-polo? Czy cala kultura narodowa, wszystkie Jej współczesne prze?jawy, mogą istotnie stanowić wartość, z którą chcemy się wszyscy utożsamiać? Wszak utożsamianie się znaczy zaakceptowanie. Czy naprawdę wszyscy akceptujemy całą złożoność współczesnej pol?skiej kultury? Czy nie akceptowanie stanowi wynarodowienie się? Świadomie stawiam tu pytania krańcowe, aby dać do zrozumienia, iż współczesny Polak nie musi akceptować wszystkich cech wcho?dzących w rejestr znaków tożsamości narodowych. Ma prawo do wyboru, może, i z reguły to czyni, ograniczyć swe więzi do kon?kretnej wspólnoty.<br />Skoro przyjmiemy tezę, że o naszej współczesnej tożsamości narodowej świadczy kultura, historia, sposób zachowania, to nie?mal ad boc jawi się druga teza, iż kultura ta musi mieć swą małą, dobrać rozpoznawalną przestrzeń, w której się może swobodnie rozwinąć. Musi to być kultura, którą lokalna społeczność dobrze zna, z którą się identyfikuje i którą będzie w stanie objąć swym przeżyciem i zasięgiem pamięci. A więc winna obejmować Jakiś nie za duży obszar, region, małe terytorium. Musi przeto być lokal?na i regionalna, co wcale nie znaczy, iż musi być prowincjonalna.<br />W tej przestrzeni Jednostka nie tylko realizuje się, ale kreuje w obrębie wyznaczonego terytorium swą własną tożsamość. Te?rytorium regionu zostaje nie tylko przez społeczność zawłaszczo?ne i świadomie zadomowione, ale czyni wszystko, aby zadość uczy?nić immanentnym pragnieniom i potrzebom człowieka, potrzebom usensownienia swego życia, uczynienia go zrozumiałym, celowym. Dlatego obserwujemy proces nazywania własnymi nazwami wzgórz, lasów, łąk, ruin. Wszystko po to, aby otaczający krajobraz był dla mieszkających tam ludzi bliski, swojski, nazwany i określony, gdyż wszystko winno być sensowne. Z tego też względu, takiej więzi nie może odczuwać Jednostka w stosunku do całego kraju, a więc do całej ojczyzny czy wyobrażonej wspólnoty.<br />To tu człowiek czuje, że Jest u siebie w domu, że zapuścił ko?rzenie. Człowiek bez takich regionalnych korzeni, to człowiek wykorzeniony, nieszczęśliwy, człowiek bezdomny. Dlatego tzw. lokalna ojczyzna to wspólne dziedzictwo kulturowe, wspólne tra?dycyjne wartości, które są dla określonej grupy społecznej jej wła?sne, do których Jest przywiązana głównie dlatego, że są odziedzi?czone od ojców, a więc są rodzime i swojskie. Znaczy to, iż zbio?rowość regionu nadaje tym samym przejawom i faktom kulturo?wym takie same znaczenia. O tożsamości regionu a zarazem więzi regionalnej decyduje w takiej sytuacji system wartości danej spo?łeczności lokalnej.<br />Do wartości regionalnych, z którymi kiedyś jednostka się iden?tyfikowała należały dawniej obyczaje, zwyczaje, wierzenia, sposób zachowania. Współcześnie tożsamość wyraża się innymi zjawiska?mi, np. świadomym udziałem we współrządzeniu swą małą ojczy?zną. Troską o ochronę środowiska, nowymi inicjatywami kultural?nymi itp., które dla konkretnej grupy regionalnej stanowią okre?śloną wartość. Można to było obserwować w czasie wspomnia?nych Już inicjatyw regionalnych regionów walczących o własną tożsamość regionalną. Nigdy jeszcze tożsamość granic wojewódz?twa, a więc konkretnej przestrzeni gospodarczej i kulturowej, nie stanowiła tak wielkiej wartości, z którą z taką determinacją utożsa?miałoby się cale społeczeństwo.<br />I tu tkwi przyczyna, że łatwiej tworzyć, pielęgnować i odczu?wać więzi w mniejszej przestrzeni. Dlatego tak modne stało się ostatnio pojęcie ?malej ojczyzny&#8221;, które obejmuje swym zasięgiem bliski człowiekowi i znany krajobraz, a więc coś konkretnego, coś uchwytnego, jak zagroda i rzeczka przepływająca przez wioskę, Jak groby przodków i kościół.<br />Proces ten wyraża się ostatnio w poszukiwaniu takich wartości kulturowych, które są nam bliskie i które chcemy traktować jako własne. Z tej to tendencji rodzi się potrzeba wyjścia z anonimowe?go tłumu w nowe małe społeczności lokalne oparte &#8211; jak dawniej &#8211; na bezpośredniej więzi, na wzajemnej znajomości, na poszano?waniu własnych poglądów, a nade wszystko na poczuciu wspól?noty i bezpieczeństwa.<br />Człowiek, aby istnieć, potrzebuje wspólnoty. Może to być wspól?nota rodzinna, sąsiedzka, regionalna, czy ta wyobrażona narodo?wa. Każda ma swą własną wartość i inne wyznaczniki tożsamości. Jedno jest dla nich wspólne &#8211; odczuwalna więź. Ona decyduje o tym, czy istotnie mamy do czynienia ze wspólnotą, czy też tylko z przypadkową zbiorowością społeczną. Więź jest spoiwem, Jest cementem, który zespala luźne małe grupy ludzkie, czy też jed?nostki, w region, a regiony w ojczyznę.<br />Od człowieka, który potrafi siebie regionalnie określić, spo?dziewamy się pewnej sumy wiedzy na temat swego regionu. Musi on wiedzieć, dlaczego nazywa siebie Ślązakiem, Kaszubem czy Wielkopolaninem. Przekonanie, że miejsce tej jednostki jest w tym, a nie w innym regionie, ma swe głębokie uzasadnienie. Należy je nazwać, uświadomić i wydobyć. Na tym polega między innymi praca działaczy regionalnych, instytucji regionalnych, które winny wypływający z regionalnej więzi patriotyzm lokalny pielęgnować, nasycać konkretami, tak aby sprostać współczesnym wyzwaniom.<br />W obrębie regionalnej grupy mogą istnieć subregiony, które są bardziej stworzone do bycia ?małą ojczyzną&#8221;. Wspomniano już, iż człowiek nie jest w stanie ogarnąć swymi uczuciami dużego tery?torium i wszystkich ludzi żyjących na nim. Może natomiast objąć emocjami mniejszy skrawek ziemi, krajobraz najbliższy, osoby miesz?kające w okolicy, kościółek, z którym jest związany wspomnienia?mi, uczuciami. Anglicy rozróżniają dla takich zjawisk dwa terminy homefeelingi national feeling . A więc, owo homefeeling interesuje nas tu najbardziej, jako że wyraża się ono w spontanicznej, osobi?stej więzi z danym małym terytorialnym otoczeniem. Czy więc moż?na się dziwić potrzebie i chęci osadzenia własnej osobowości w okre?ślonym ciągu kulturowym, w wpisaniu swego losu, życia i twórczo?ści w konkretną przestrzeń geograficzną i kulturową? Ale dla tego procesu i tych potrzeb konieczna jest społeczność regionalna, żyją?ca w nowocześnie pojętym regionie, będącym albo związkiem ?ma?łych ojczyzn&#8221; o wspólnym rodowodzie, albo ?małą ojczyzną&#8221;.<br />Zbyt mało się u nas pisze i mówi o pracy nad swą własną samowiedzą narodową, regionalną czy lokalną. Człowiek, który mieszka w jakiejś okolicy powinien znać dzieje tej przestrzeni. Wiedzieć, co się tam ongiś wydarzyło, jakie ciekawostki geogra?ficzne to otoczenie kryje, jacy znakomici ludzie z tego obszaru pochodzili, wreszcie jaką rolę ta okolica spełniała w dziejach całe?go narodu. Nie ma bowiem więzi z matą ojczyzną bez świadomo?ści historycznej. Zwrócił już na to uwagę znakomity etnolog i socjolog K. Dobrowolski. To on wypunktował cztery kryteria ważne dla  omawianego tu procesu. Są to:<br />a) żywa pamięć o przeszłości;<br />b) świadome gromadzenie zabytków przeszłości;<br />c) praca nad własną samowiedzą regionalną i narodową;<br />d) reinterpretacja i ocena własnej przeszłości.<br />Kryteria te mogą być de facto uznane za program wiedzy o re?gionie. Mieści się w nim trudny proces zaplanowanej i konsekwent?nie realizowanej pracy nad samowiedzą i świadomością historycz?ną, tożsamością danej społeczności lokalnej czy regionalnej.<br />Warto tu zwrócić uwagę na jeszcze jedno zjawisko, które rodzi wśród wielu badaczy nieporozumienie. Dotyczy ono tożsamości regionalnej ludności pogranicza. Należy zaznaczyć, iż więź naro?dowa kształtowała się na terenach pogranicza zgoła odmiennie niż w centrach danego kraju. Na pograniczach odrębność etniczna, ta regionalna, była nie tylko silniejsza od narodowej, ale dla wielu jedyna i najistotniejsza. Wyrażało się to określeniem ?tutejszy&#8221;, ?je?stem tutejszy&#8221;, a więc była to zarazem kwalifikacja przestrzenna, terytorialna, ograniczająca się do tego skrawka ziemi, na którym od wieków mieszkali przodkowie, i z którym się mieszkańcy iden?tyfikowali. Charakterystyczne jest, że społeczność takich regionów posiada głębszą świadomość swej własnej odrębności etniczno-regionalnej niż narodowej. Jest to zrozumiałe, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, iż np. ludność Śląska przestała być w XIII wieku pod?daną Polskich królów i stała się potem przedmiotem różnych prze?targów a to Luksemburczyków, a to Habsburgów, od 1742 Prus, potem dalej Niemiec, potem w 1922 podzielona między Polskę i Niemcy, a od 1945 roku należy do Polski.<br />W tej sytuacji, aby pozostać sobą, Ślązacy mieli tylko jedną dro?gę, trzymać się wartości przekazywanych przez ojców od wielu pokoleń. Dlatego w miejsce przynależności narodowej weszła świa?domość przynależności etniczno-regionalnej. Na pytanie kim je?steś? wielu Ślązaków odpowiada: Ślązakiem, tak jak w Białostoc?kim: ?tutejszy&#8221;.<br />Po II wojnie światowej zaobserwowano wzrost potrzeby przy?należności do większego narodu. Wyczuwało się, że chęć bycia członkiem wielkiej narodowej wspólnoty i potrzeba więzi z nią była pojmowana jako jeden z ważnych czynników własnej stabilizacji. Proces ten unaocznia nam wypowiedź jednego z informatorów ze Śląska Cieszyńskiego, który już po II wojnie światowej uskarżał się badaczowi następującymi słowami: ?Byliśmy przy Austrii, potem o mało nie byliśmy przy Czechach, potem byliśmy przy Polsce, potem przy Niemcach, teraz znowu przy Polsce. Chcielibyśmy raz naresz?cie wiedzieć, że jesteśmy gdzieś na stałe&#8217;&#8221;- Jest to proste marzenie ludzi, którzy wreszcie chcą być Jednoznacznie określani. Nie mają jednak tej wiedzy, iż na pograniczach o przynależności narodowej decyduje subiektywna wola poszczególnej jednostki. Dziś jest to zgodne z standardami europejskimi i obowiązuje w całej Europie.<br />Jeśli spojrzeć na typ funkcjonowania dawniejszej kultury w po?szczególnych regionach poprzez pryzmat roli społecznej, jaką ona spełniała, to należy podkreślić, iż jej najgłębszy sens tkwił w do?starczaniu lokalnej społeczności świadomości życia we wspólno?cie, poczucia psychicznej stabilizacji i przekonania, iż w najbar?dziej istotnych problemach egzystencji żadna ludzka jednostka nie jest pozostawiona sama sobie. Ta szczególna więź, wyrażająca się dawniej w obrzędach, w zwyczajach, w zachowaniu, odzwiercie?dla najbardziej ludzkie pragnienia życia według klarownych, z góry określonych zasad i w uporządkowanym, swojskim świecie.<br />I tu tkwi najistotniejsze źródło filozofii kultury regionalnej- Nie chodzi wszak o treści, które mogą być już dawno archaiczne i ana?chroniczne. Nie idzie o formy, których już na wsi nawet młodzi nie znają, natomiast stokroć ważniejsza jest świadomość faktu przyna?leżenia do wspólnoty.<br />Zagadnienie ?małej ojczyzny&#8221; czy ?tożsamości regionalnej&#8221; Jest ostatnio zagadnieniem nurtującym wiele europejskich społeczeństw. Być może, wejście lub staranie się o wejście do Unii Europejskiej spowodowało falę lęków o utratę własnej tożsamości narodowej, w tym i lęk o utratę swej malej ojczyzny. Lęk ów ma w Europie, w tym i w Polsce, swe głębokie przyczyny. Należy bowiem pa?miętać, że po roku 1945 miliony ludzi utraciło swą małą ojczyznę. Odbyło się wówczas, w wyniku wojny i zmian terytorialnych gra?nic państw, wielkie przemieszczenie ludzkich istnień ze Wschodu na Zachód. Cale grupy społeczne musiały się w krótkim czasie pożegnać ze swą matą ojczyzną, ze swymi pamiątkami, z grobami najbliższych, ze świątyniami. By normalnie żyć &#8211; musieli od nowa zapuszczać korzenie, oswajać nieznaną im przestrzeń, zadomowić się wśród obcych, pod niebem, na którym &#8211; jak im się wówczas zdawało &#8211; i słońce, i księżyc, i gwiazdy inaczej świeciły.<br />Dążono zatem świadomie do tego, aby się możliwie szybko zintegrować w obrębie nowej małej ojczyzny i zagospodarować obcą przestrzeń własnymi uczuciami, wyobrażeniami kulturowymi i narodowymi symbolami, a nawet przyniesionymi pamiątkami.<br />W takiej sytuacji innej wagi nabrała więź regionalna i mała oj?czyzna, a więc wspólne dziedzictwo kulturowe, wspólne tradycyj?ne wartości, które są dla określonej grupy społecznej Jej własne, do których jest przywiązana głównie dlatego, że są odziedziczone od ojców, a więc są rodzime i świadczą o tożsamości regionalnej czy narodowej.<br />Różnym grupom społecznym wydaje się, iż wejście do Unii może się odbyć kosztem naszej kulturowej i narodowej tożsamo?ści. Jeśli przyjąć, iż tożsamość europejska to suma najbardziej uni?wersalnych wartości europejskiej kultury, to wchodzą w nią także nasze kulturowe wartości. Nie są wszak polskiej kulturze obce ani starożytne korzenie kultury klasycznej, grecko-rzymskiej, ani war?tości wyniesione z kultury chrześcijańskiej, gdyż tkwimy w nich głęboko, a one wszak wyznaczają wspomnianą tu tożsamość kul?tury Europy, której cząstką zawsze byliśmy.</p>
<p>Różne oblicza i funkcje patriotyzmu</p>
<p>W końcu XX wieku obserwujemy dwa rozbieżne trendy roz?wojowe. Pierwszy, to dążenie do niezależności narodowej, konse?kwencją którego stalą się dezintegracja państw wielonarodowych (były ZSRR, Jugosławia, Indie, Czechosłowacja oraz walka o wła?sną niezależność państwową narodów, które nie miały własnego państwa (Kurdowie czy Palestyńczycy). Drugi kierunek zmian &#8211; to powstawanie szerokich jednostek (całości) społeczno ? polityczno &#8211; ekonomicznych (np. Unia Europejska, Liga Arabska, NAFTA), jed?noczących różne państwa i narody, czyli globalizacja. Jednostki te postulują &#8211; w swoich ramach &#8211; otwarte granice, wolną wymianę idei i ludzi, wspólną monetę. Powstają nowe ?międzynarodowe&#8221; instytucje (np. parlament), reguły gry, wspólne symbole, takie Jak flaga czy hymn. Sprawne i przyjazne ludziom funkcjonowanie ta?kich całości wymaga od ich członków redefinicji poczucia przyna?leżności zbiorowej, ukształtowania się nowej społecznej tożsamości. Oba te procesy są trudne dla uczestniczących w nich zbioro?wości, kosztowne w szerokim sensie tego słowa.<br />Polska jednocześnie odzyskuje niepodległość narodową i pod?lega procesom globalizacji, wchodzi w szersze struktury ponad?państwowe i wielonarodowe.<br />Synchroniczność obu tych procesów może być dla Polaków źródłem problemu psychologicznego: jak pogodzić radość i dumę z odzyskanej niepodległości, poczucie wyjątkowości (?to my pierwsi w Europie &#8230;&#8221;) &#8211; z koniecznością ujednolicenia prawa, systemu kształcenia, wymagań stawianych instytucjom i pracownikom a na?wet, w pewnym stopniu, obyczajów, czyli z rezygnacją z części naszej wyjątkowości i niezależności na rzecz Unii Europejskiej? Ważnym czynnikiem pozwalającym zrozumieć ów dyskomfort psy?chologiczny, a może także przewidzieć sposoby poradzenia sobie z nim, są postawy ludzi wobec własnego kraju, narodu i państwa. Niektóre z nich określane są jako patriotyzm, inne jako nacjona?lizm, jeszcze inne &#8211; Jako postawy indyferencji narodowej albo internacjonalistyczne. Pojęcie postawy patriotycznej nie jest ani ostre, ani jednoznaczne. Najpierw więc przeanalizujemy jego psycholo?giczną definicję, następnie przedstawimy dane empiryczne o korektach różnych odmian i składników patriotyzmu. W końcu sfor?mułujemy pewne hipotezy dotyczące roli postaw patriotycznych Polaków w procesach integracji.</p>
<p>Czym jest patriotyzm?</p>
<p>Ostatnie dziesięciolecie przyniosło sporo psychologicznych roz?ważań i badań empirycznych nad patriotyzmem (por. Kosterman, Feshbach, 1989; Nathanson, 1993; Boski, 1992,1995; Bar-Tal, 1997; Schatz i Staub, 1997; Skarżyńska i Poppe, 1993). Poszczególni au?torzy przyjmują różne definicje patriotyzmu, ale wspólny w nich jest jeden element: patriotyzm jest fenomenem odnoszącym się do życia grupy czy zbiorowości, zwykle osiedlonej na danym terytorium. Przejawia się w pozytywnych emocjach i ewaluacjach wobec własnej grupy, jej członków, terytorium, w podkreślaniu przyna?leżności, miłości, dumy, lojalności, w trosce, a nawet w poświęce?niu dla dobra grupy. Można więc rozumieć patriotyzm jako posta?wę jednostki wobec własnego narodu czy państwa, w którym żyje. Jak w każdej złożonej postawie, można w nim wyróżnić trzy ele?menty; przekonania czy sądy, emocje oraz tendencje do określo?nych zachowań. Najbardziej podstawowym elementem poznaw?czym i najbardziej powszechnym jest uświadomienie sobie faktu, iż mieszka się w określonym kraju i ?posiada się&#8221; określoną naro?dowość- że jest się Polakiem żyjącym w Polsce albo we Francji, Niemcem żyjącym w Niemczech czy na Śląsku, Rumunem mieszka?jącym w Polsce albo w Rumunii. Świadomość taką zdobywamy we wczesnym dzieciństwie, zwykle przed ukończeniem ósmego roku życia, głównie poprzez oddziaływania rodziców.<br />Innym poznawczym elementem postawy narodowej jest prze?konanie, iż jednostki tej samej narodowości mają coś jeszcze wspól?nego, nie tylko tę samą ojczyznę; łączy je wspólna historia, podob?ny sposób przekazywania i wyrażania emocji czy oceny zdarzeń. Najogólniej, jest to przekonanie o wspólnej tożsamości. Przejawem tego aspektu postawy jest przekonanie: ?Polaka rozpoznam wszę?dzie, niezależnie od tego, w jakim języku mówi&#8221;. Psychologiczną podstawą tego przekonania są procesy kategoryzacji, wynikające z potrzeby uporządkowania i nadania sensu złożonej rzeczywisto?ści społecznej. Wielokrotnie wykazano, iż potrzeba społecznej toż?samości, poczucia przynależności do grupy, skłania ludzi do prze?ceniania wewnątrz grupowego podobieństwa (por. Tajfer, Turner, 1979; Bar-Tal, 1993). Konsekwencją procesów kategoryzacji Jest także przekonanie o narodowej odrębności, spostrzeganie własnego kra?ju, państwa, narodu, jako wyraźnie różniącego się od innych.<br />Każda wspólnota, także narodowa czy państwowa, rozwija mniej lub bardziej spójny system przekonań grupowych (tzw. group be-liefs), dotyczący spraw istotnych dla jej trwania i dobra. Istotą tych przekonań jest silna wiara członków grupy, iż przekonania te są we własnej grupie powszechnie podzielane. Tworzy się tzw. ko?lektywny system znaczeń, określany przez społecznie cenione wartości i identyfikacje (por. Bar-Tal, 1993; Reykowski, 1997).<br />Świadomość narodowa, poczucie wspólnoty i odrębności sta?nowią podstawę afektywnego stosunku do własnego narodu. Po?trzeba posiadania dobrego mniemania o sobie i pozytywnej tożsa?mości sprawia, iż rozwija się proces pozytywnej identyfikacji naro?dów:0  jednostka motywowana jest do spostrzegania głównie po?zytywnych charakterystyk własnej grupy narodowej. Prowadzi to do dwóch rodzajów afektu: ?sympatii do&#8221; czy ?lubienia&#8221; własnego kraju i ludzi w nim żyjących (?lubię Polaków&#8221;, ?tak pachną tylko polskie łąki&#8221;) oraz do poczucia dumy. Niektórzy autorzy określają pozytywny afekt do własnego narodu czy kraju jako przywiązanie. Wyróżniają dwa typy przywiązania do własnego kraju czy narodu:<br />sentymentalne i instrumentalne (Kelman, 1997). Sentymentalne czy uczuciowe przywiązanie opiera się na percepcji członków grupy (narodowej czy państwowej), dobrze realizuje potrzeby i interesy swoich członków. Mogą to być zarówno potrzeby ochrony czy bezpieczeństwa jednostki, jak i potrzeby transcendentne: władzy, bogactwa, znaczenia, przetrwania.<br />Psychologiczny sens pozytywnego wartościowania własnego narodu można także wyjaśnić nieco inaczej, odwołując się do teo?rii opanowywania trwogi (Greenberg, Pyszczyński i in., 1992). Po?nieważ życie człowieka przebiega w warunkach niepewności i za?grożenia. świadomości nieruchomości własnego przemijania, czło?wiek wytwarza różne środki obrony przed obezwładniającym uczu?ciem trwogi- Skutecznym środkiem takiej obrony jest ujmowanie siebie Jako elementu większej całości, wspólnoty, która przetrwa dłużej, niż trwa życie człowieka. Taką wspólnotą jest naród. Stąd nie tylko pozytywny afekt do własnego narodu, ale także pozy?tywna jego ocena, dbanie o jego dobro i trwałość. Sprzyja to pozy?tywnej inklinacji w percepcji cech jego przedstawicieli, historii, symboli, dokonań. Wiąże się też z tendencją do podkreślania swojej narodowości (przynależność do trwalszej całości), działaniem na rzecz Jej dobra i dobrego imienia, gotowością do obrony. Przeko?nania i wartości uznane za element kolektywnego, narodowego dziedzictwa, są chronione szczególnie, ponieważ widziane są one jako podstawa trwania wspólnoty. Poczucie, iż są one zagrożone wyzwala atak na tych, którzy je kwestionują.<br />Niedorozwój czy słabość tak rozumianych postaw patriotycz?nych prowadzi do poczucia obcości wśród ?swoich&#8221;, pewnego dys?komfortu w obcowaniu z ?typowymi&#8221; przedstawicielami własnego narodu, czy poczucia wstydu; sprzyja także dezintegracji danej całości i jej rozpadowi- Jest dysfunkcjonalny indywidualnie, spo?łecznie i politycznie. Dlatego elity społeczne podkreślają wagę patriotyzmu.</p>
<p>Dobry i zły patriotyzm</p>
<p>Przedstawiliśmy mechanizmy sprawiające, iż patriotyzm Jest funk?cjonalny psychologicznie dla jednostek a także bywa pozytywny i negatywny, konstruktywny i ślepy, może przerodzić się w szowi?nizm, etnocentryzm, pseudopatriotyzm, nacjonalizm. Co Jest takie?go w patriotyzmie, iż może on powodować ludzką krzywdę i zło?<br />Pozytywnym uczuciom i przekonaniom na temat własnego na?rodu czy kraju może towarzyszyć rozwój poczucia wyższości czy ?lepszości&#8221; własnego kraju i negatywnych uczuć wobec innych narodów i krajów. Wielokrotnie opisywano zjawisko etnocentryzmu, w którym pozytywne uczucia i faworyzacja własnego narodu idzie w parze z negatywnymi uczuciami i dyskryminacją innych narodów czy krajów. Przekonaniu o tym, iż inne narody są gorsze niż własny, towarzyszą też opinie, iż te ?gorsze&#8221; należy odseparo?wać od kontaktów z ?lepszymi&#8221;, nie współpracować z nimi, ale raczej kontrolować, zdominować, a nawet atakować. Opinie takie prowadzą do wrogich zachowań wobec mniejszości narodowych, oraz innych narodów. Postawy takie określane są mianem ?nega?tywnego patriotyzmu&#8221; lub ?nacjonalizmu&#8221; (por. Feshbach, 1993;<br />Hagendoorn, 1993; Bar-Tal, 1997). Badania empiryczne, prowa?dzone w różnych miejscach świata, dowodzą, iż pozytywny i ne?gatywny patriotyzm układają się w ludzkich umysłach jako względ?nie niezależne syndromy postaw oraz że mają one zupełnie inne uwarunkowania i korelaty. Na przykład negatywny patriotyzm (przez autorów cytowanych badań nazywany nacjonalizmem) ko?reluje pozytywnie z rasizmem, postawami faszystowskimi, akcep?tacją przemocy w stosunkach międzynarodowych, natomiast pa?triotyzm pozytywny (wyrażający się miłością do własnego narodu i kraju, poczuciem dumy z narodowej przynależności) nie koreluje z żadną z wymienionych postaw (por. Kosterman, Feshbach, 1989,Feshbach, 1993)- W Polsce natężenie postaw nacjonalistycznych (przekonanie o wyższości polskich symboli narodowych i polskiej polityki oraz duma z osiągnięć) okazało się być związane Z róż?nym od słownikowego rozumienia demokracji (osoby deklarujące postawy nacjonalistyczne częściej rozumiały demokrację Jako for?mę państwa ideologicznego, katolickiego lub opiekuńczego) i z mniej pozytywnym stosunkiem do demokracji (por. Skarżyń?ska, 1994; Boski, 1995). Trzeba dodać, iż pozytywny i negatywny patriotyzm w różnych społeczeństwach stanowią syndromy po?staw w różnym stopniu powiązanych ze sobą. Najsłabsze korelacje między nimi stwierdzono w USA w latach 70-tych i 80-tych (współ?czynniki korelacji nie wyższy niż r=0,28); w Japonii i w Polsce w latach 90-tych związki między tymi syndromami są silniejsze (współczynniki korelacji między 0,44 a 0,48).<br />W ostatnich latach badacze amerykańscy rozróżniają patriotyzm ślepy (ang. blindpatriotism) i patriotyzm konstruktywny (ang. con-structwe patriotism) (por. Andrews, 1997; Schatz i Staub, 1997). Ślepy patriotyzm rozumiany jest jako przywiązanie do narodu lub państwa połączone z bezkrytyczną lojalnością wobec jego działań, nawet wtedy, gdy praktykuje dyskryminację, rani inną grupę lub gwałci prawa człowieka. Źródłem takiego ?złego&#8221; patriotyzmu jest:<br />wyraźne zróżnicowanie między in-group i out-group (grupą wła?sną i obcą), wyuczone we wczesnym dzieciństwie silne zakorze?nienie osobiste tożsamości w grupie, silna orientacja autorytarna we własnej grupie, trudności życiowe, przeżywane stresy i poczu?cie zagrożenia. Patriotyzm konstruktywny &#8211; to przywiązanie do własnego państwa lub narodu prowadzące ludzi do przeciwsta?wienia się polityce i działaniom grupy własnej, gdy widziane są one jako zdrada podstawowych wartości grupowych lub wartości czy praw ogólnoludzkich. Źródła takiego patriotyzmu leżą w po?czuciu tożsamości indywidualnej, odniesionej do innych jednostek, w samoświadomości jednostki, wiedzy o własnej grupie i proce?sach grupowych, akceptacji wartości prospołecznych. Wprawdzie Schatz i Staub nie piszą o tym wprost, ale nieodparcie nasuwa się przypuszczenie, iż wykształcenie może być szczególnie istotnym czynnikiem różnicującym skłonność jednostki do akceptacji ślepe?go bądź konstruktywnego patriotyzmu.<br />Badania prowadzone w USA podczas wojny w Zatoce Perskiej pokazały istnienie wyraźnie odmiennych korelatów obu omawia?nych rodzajów postaw patriotycznych. Ślepy patriotyzm okazuje się być silnie związany z wiarą w sprawiedliwy świat (to znaczy, z przekonaniem, iż dobro Jest wynagradzane a zło &#8221; karane, iż ludzie ?zasługują&#8221; na swój los &#8211; dobry lub zły), pragnieniem czy?stości kulturowej, nastawieniem na rozwiązania militarne w polity?ce, spostrzeganiem własnego narodu jako narażonego na ciosy i zagrożenia; negatywnie natomiast koreluje z akceptacją wartości prospołecznych, empatią, postawami intemacjonalistycznymi. Oso?by charakteryzujące się omawianym rodzajem patriotyzmu widzą swój kraj (USA) jako ?równościowy i sprawiedliwy&#8221;, podkreślają też silne przywiązanie do amerykańskich symboli. Patriotyzm kon?struktywny koreluje z wyżej wymienionymi zmiennymi w odwrot?ny sposób niż patriotyzm ślepy. Najczęściej wymienianymi katego?riami opisu własnego kraju jest dla konstruktywnych patriotów siła i posiadanie realnej władzy. Ponadto, osoby deklarujące ten ro?dzaj patriotyzmu są bardziej aktywne politycznie i wiedzą więcej o polityce niż osoby ślepo patriotyczne.<br />Zdarza się, iż pojęcie patriotyzmu zostaje w jakimś społeczeń?stwie zawłaszczone czy zmonopolizowane ideologicznie. Monopo?lizacja patriotyzmu oznacza, iż jakaś grupa czy grupy, które są czę?ścią narodu czy społeczeństwa, definiują patriotyzm w sposób, któ?ry wymaga poparcia specyficznych ideologii, celów, wartości a tak?że konkretnych ugrupowań politycznych i przywódców. Tytko ci, którzy akceptują określoną ideologię i politykę &#8211; mogą być określa?ni jako patrioci. Wyłącza się wtedy z grona patriotów ludzi, którzy nie zgadzają się z określoną polityką czy punktem widzenia. To, czy ktoś kocha swój kraj i przyczynia się do jego dobra, nie wystar?czy, aby nazywać go patriotą. Gdy patriotyzm jest zmonopolizowa?ny, patriotą jest tylko ten, kto akceptuje pewne cele i wartości, arbi?tralnie uznane za patriotyczne. Prowadzi to do wyłączenia z katego?rii patriotów dużych grup ludzi, do konformizmu, a nawet do tota?litaryzmu (por. Bar-Tal, 1997). Obawiam się, iż w Polsce istniały i istnieją tendencje do monopolizowania patriotyzmu, ubierania go w suknie odpowiednie do aktualnej politycznej ideologii.<br />Jaki kształt ma polski patriotyzm końca lat 90-tych, czy jest on instrumentalny czy sentymentalny, pozytywny czy negatywny, czy będzie stanowił barierę czy ułatwienie w procesach integracji euro?pejskiej? Nie dysponujemy danymi empirycznymi dotyczącymi ogól?nopolskich prób reprezentacyjnych, które mogłyby stanowić pod?stawę odpowiedzi na te pytania. Wykorzystamy więc dane na temat różnych aspektów postaw patriotycznych młodych Polaków zbiera?ne w tatach 90-tych w ramach różnych programów badawczych.<br />Kolejno przedstawimy rezultaty badań dotyczące trzech kwestii:<br />1. Popularności identyfikacji (tożsamości) narodowej i jej psycho?logicznych   korelatów;<br />2. Kryteriów polskości w świadomości młodych Polaków;<br /> 3. Różnych odmian postaw patriotycznych wśród młodych ludzi,<br />     ich uwarunkowań i konsekwencji dla percepcji Polaków i in?nych  narodowości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/708_patriotyzm-tozsamosc-narodowa.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

