<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Historia &#187; Opracowania</title>
	<atom:link href="http://hista.info/category/opracowania/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://hista.info</link>
	<description>Matura z historii razem z hista.info</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 Sep 2009 18:01:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.1</generator>
		<item>
		<title>Era Wielkich Odkryć Geograficznych</title>
		<link>http://hista.info/449_era-wielkich-odkryc-geograficznych.html</link>
		<comments>http://hista.info/449_era-wielkich-odkryc-geograficznych.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Nov 2008 00:04:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opracowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/449_era-wielkich-odkryc-geograficznych.html</guid>
		<description><![CDATA[Przyczyny wielkich wypraw geograficznychPrzyczyny wypraw geograficznych można podzielić na trzy grupy: przyczyny gospodarcze, polityczne i społeczne. Do przyczyn gospodarczych zaliczymy poszukiwanie nowych bezpiecznych dróg do Indii a zarazem założenie nowych szlaków handlowych, które omijałyby nieprzyjazne monarchie bliskowschodnie. Europejczycy chcieli omijać te tereny, ponieważ Turcy Osmańscy, którzy przejęli władze nad wschodnią częścią basenu Morza Śródziemnego i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyczyny wielkich wypraw geograficznych<br />Przyczyny wypraw geograficznych można podzielić na trzy grupy: przyczyny gospodarcze, polityczne i społeczne. Do przyczyn gospodarczych zaliczymy poszukiwanie nowych bezpiecznych dróg do Indii a zarazem założenie nowych szlaków handlowych, które omijałyby nieprzyjazne monarchie bliskowschodnie. Europejczycy chcieli omijać te tereny, ponieważ Turcy Osmańscy, którzy przejęli władze nad wschodnią częścią basenu Morza Śródziemnego i podbili Konstantynopol w 1453 roku podnieśli ceny jako pośrednicy w handlu a z kolei ta podwyżka cen spowodowała, że wymiana towarów z Indiami stała się mniej opłacalna.. Inną przyczyną gospodarczą był brak metali szlachetnych w Europie, kopalnie srebra w Europie środkowej i kopalnie złota w Zatoce Gwinejskiej były na wyczerpaniu a nowych złóż nie znaleziono, głównie doskwierał brak złota, którym handlowano z Indiami. Sądzono, że na nowo odkrytych terenach znajdą cenne złoża a także przyprawy. Do przyczyn politycznych zaliczyć można brak pracy dla rycerstwa. Hiszpanie w 1492 roku podbili ostatnią twierdze Arabów na półwyspie Iberyjskim -Grenadę, czym zakończyli wojnę z niewiernymi. Szybko po tej wojnie pojawił się problem z wojskiem, które z dnia na dzień stało się bezrobotne. W Europie nie toczono już wojen natury religijnej. Utrzymanie wojska jest bardzo kosztowne a skarbiec państwa był pusty nie było także ziem, które król mógłby przydzielić rycerzom jednak z kolei rycerze i tak nie chcieli utrzymywać się z uprawy ziemi, ponieważ wojna przynosiła im o wiele większe dochody rosło, więc niezadowolenie, które mogło zakończyć się buntem. Zaczęto szukać nowych terenów, na które można było by skierować wojska podbić je i uzupełnić skarbiec.<br />Wyprawy odkrywcze popierało państwo papieskie, które popierało odkrycia gdyż liczyło na powiększenie swoich wpływów. Krążyła także legenda o państwie księdza Jana. Państwo to miało leżeć w Etiopii. Z kolei do przyczyn społecznych zaliczamy ciekawość świata, chęć zdobycia bogactwa oraz nieśmiertelnej sławy, walka z barbarzyńcami i chęć szerzenia wiary chrześcijańskiej, na wyprawy wpłynął także intensywny rozwój myśli humanistycznej. Ponadto wśród ludności krążyła legenda o Eldorado krainie gdzie miały znajdować się ogromne ilości złota.<br />Do rozpoczęcia wypraw znacząco przyczyniła się także ciągle rozwijająca się technika.<br />Nastąpił postęp w kartografii i technice żeglugi morskiej. Pojawił się kompas inaczej zwany busolą oraz astrolabium (przyrząd nawigacyjny służący do mierzenia katów, wyznaczenia położenia ciał niebieskich, wysokości Słońca na horyzoncie oraz określenia szerokości geograficznej, na której w danym momencie znajdował się statek). Nauczono się także mierzyć głębokość morza i prędkość statku za pomocą logu. Powstały nowoczesne mapy zwane portulamy zawierające nie tylko zarys linii brzegowej, ale także informacje dotyczące prądów wiatrów. Pojawiły się nowocześniejsze okręty karawele i karraki. Karawela była płytko zanurzana, szybka, zwrotna i o mocnej budowie a także miała gładkie tzw. karawelowe poszycie.</p>
<p>Przebieg wielkich odkryć geograficznych</p>
<p>Portugalczycy<br />Pierwsi na dalekie morza wypłynęli Portugalczycy, którzy w 1415 roku zdobyli Ceutę, port na mauretańskim wybrzeżu, który był doskonałą bazą wypadową do dalszej ekspansji w kierunku Atlantyku. Rok 1415 jest przełomową datą i początkiem ery wielkich odkryć geograficznych, które trwały aż do XIX w. Żeglarze portugalscy od lat 20 XV w. z polecenia Henryka Żeglarza zorganizowali jeszcze wiele wypraw odkrywczych wzdłuż wybrzeży Afryki. Henryk Żeglarz (1394?1460), z dynastii Aviz, był księciem Portugalii. Założył szkołę żeglarską i otrzymał monopol na organizowanie wypraw odkrywczych w Portugalii a każdy, kto na własną rękę chciał zorganizować ekspedycje musiał najpierw zapytać go o zgodę. Wyprawy odkrywcze organizowane przez Henryka odkryły Maderę w 1419 dotarli do Azorów w 1431, dopłynęli do Wysp Zielonego Przylądka w 1456, Wysp Kanaryjskich w 1478 i dopłynęli do ujścia Senegalu do Zatoki Gwinejskiej. W 1471 roku Portugalczycy przekroczyli równik. Jednak pierwszym znaczącym sukcesem Portugalczyków była wyprawa Bartłomieja Diaza, który w 1487-1488 dopłynął do południowego przylądka kontynentu afrykańskiego był to Przylądek Dobrej Nadziei inaczej zwany Przylądkiem Burz. Dziesięć lat  później w 1497-1498 inny sławny odkrywca Vasco da Gamma opłynął całą Afrykę i dotarł do Indii. W 1. połowie XVI w. tą sama trasą dotarli do Chin, Filipin i Japonii. Ustanowili swe panowanie na Cejlonie, w Malakce, na Jawie, Sumatrze i Celebes, Molukach i w 1563 dotarli do Makau w Chinach. Portugalczycy podczas tych wypraw zakładali liczne faktorie handlowe na wybrzeżach Afryki i w Indiach, czym zdominowali handel na terenie Oceanu Indyjskiego a jednocześnie odebrali kupcom muzułmańskim monopol na wymianę surowców na tych terenach. Faktorie te miały charakter silnie ufortyfikowanych portów. Spełniały one funkcję portów przeładunkowych dla statków handlowych i stanowiły wielkie centra handlowe. Stacjonowała w nich także flota wojenna, której zadaniem była ochrona monopolu handlowego Portugalczyków i zwalczanie ewentualnej konkurencji z Europy, jak i z Azji. W ręce Portugalczyków wpadła także Brazylia. Portugalscy kolonizatorzy tworzyli tam wielkie plantacje trzciny cukrowej, używek i sorgo a także zajmowali się handlem murzyńskimi <br />niewolnikami.</p>
<p>Hiszpanie<br />Inną drogą poszli Hiszpanie, którzy zawierzyli genueńskiemu żeglarzowi Krzysztofowi  Kolumbowi (1451?1506), wysyłając go w 1492 roku w podróż na zachód, by odkrył nową drogę do Indii. <br />Krzysztof Kolumb był znakomitym nawigatorem, a przy tym człowiekiem przedsiębiorczym                          jednak nie od razu znalazł sponsorów swojej wyprawy, na którą przygotował się kilkanaście lat. W 1471 roku Kolumb udał się do geografa Toscanellego i poprosił go o obliczenie długości drogi do Indii opływając cały glob. Toscanelli pomylił się w obliczeniach nie brał pod uwagę także przeszkód w postaci dwóch nowych lądów. Jednak uważa się, że gdyby nie popełnił on błędu to do wyprawy Kolumba mogłoby nigdy nie dojść, ponieważ przestraszyłby się wynikiem tych obliczeń. Gdy Kolumb otrzymał wszystkie dane zaczął szukać poparcia u królów Europy w 1484 przedstawił królowi portugalskiemu projekt dopłynięcia na zachód aż do Japonii (Cipangu). Do zorganizowania wyprawy jednak nie doszło. W roku następnym Kolumb udał się do Hiszpanii. Po pięciu latach oczekiwań, królowa Izabela postanowiła sfinansować wyprawę z własnych funduszy. Podpisano umowę i Kolumb miał zostać ?admirałem wszystkich wysp i lądów odkrytych przez niego, a nie będących jeszcze pod panowaniem królów chrześcijańskich?. Otrzymał też tytuł admirała. Koszt wyposażenia ekspedycji wynosił około 2 mln maravedi.<br />Tak więc Krzysztof Kolumb 6 lat przed dokonaniem swojego rywala Vasco da Gammy 3 sierpnia 1492 opuścił port Palos i skierował się na południowy zachód. 11 pażdziernika dopłynął do wysp Ameryki Środkowej. 12 października wylądował na wyspie San Salvador na Bahamach. Na ląd wyszedł wraz z dwoma kapitanami i notariuszem. Rozwinąwszy sztandar królewski przed zebranymi wyspiarzami, wezwał swych towarzyszy na świadków, że wyspę tę bierze w posiadanie króla Ferdynanda i królowej Izabeli. Po porwaniu sześciu tubylców pożeglował dalej. 28 października odkrył Kubę, a 6 grudnia ? Haiti. Był przekonany, że dopłynął do Indii. Spotkanych mieszkańców nazwał Indianami. Dlatego posiadłości korony hiszpańskiej nazywano potem Las Indias. Kiedy Santa Maria rozbiła się, porzucił ją u brzegów Hispanioli (obecnie znajdują się tam republiki; Haiti i Dominikana), a część marynarzy zostawił w szybko zbudowanym forcie zwanym Navidad. Statki Nina i Pinta wyruszyły z Morza Karaibskiego do Europy. Kolumb 15 marca 1493 przybił do Palos na pokładzie Nina. Przywiózł z sobą kilku Indian, których w kilka tygodni później pokazał dworowi hiszpańskiemu w Barcelonie.</p>
<p>Dalsze wyprawy<br />Po odkryciu kontynentu amerykańskiego, Hiszpanie a także Portugalczycy, zintensyfikowali swe odkrywcze wyprawy zamorskie. Odkrywanie nowych ziem mogło wywołać spory o prawa do nich. By zapobiec konfliktom, w Tordesillas (1494) podzielono przyszłe zdobycze ? między Hiszpanię i Portugalię ? wzdłuż 46. południka. Kolonie hiszpańskie obejmowały całą Amerykę Pd. i Środk. (z obecną Kalifornią, Meksykiem i Florydą). Zgodnie z ustaleniami traktatu, w ?hiszpańskiej? Ameryce Portugalczycy zajęli Brazylię, a Hiszpanie ? w ?portugalskiej? Azji ? Filipiny.<br />Jeszcze za życia Krzysztofa Kolumba swe wyprawy zaczął organizować  Vespucci Amerigo (1454?1512), żeglarz włoski, w służbie hiszpańskiej i portugalskiej, W latach1499?1505 dotarł do Gujany, Wenezueli, Haiti a także gruntownie zbadał i opisał wybrzeża Ameryki Południowej od Wenezueli do Brazylii; poznane lądy nazwał Nowym Światem. Wskazał też na błąd Kolumba przekonanego do końca swego życia, iż dopłynął do Indii, a nie do nowego kontynentu nieznanego dotąd Europejczykom. Dlatego też, na propozycję współczesnego kartografa i geografa M. Waldseemüllera, jego imieniem zaczęto od 1507 r. nazywać nowy ląd Ameryką.<br />20 września 1519 roku z portu San Lucar wypłynęła flotylla pięciu statków pod wodzą Ferdynanda Magellana. Podróż ta miała przyćmić sławą wcześniejsze dokonania i Kolumba i Vasco da Gamy. Choć sam Magellan nie powrócił z wyprawy, ginąc w walkach z tubylcami na Filipinach, jego wyprawa była pierwszą, która opłynęła świat dookoła. Z pięciu statków z 265 żeglarzami na pokładach, które wyruszyły w podróż, tylko jeden z 18-osobową załogą powrócił do San Lucar po prawie trzech latach żeglugi. Żeglarze zdziwili się również faktem, że wrócili (według własnych wyliczeń) w sobotę, podczas kiedy w San Lucar była już niedziela. Odkryli zmianę daty. Podróż Magellana dała ostateczny dowód na kulistość Ziemi oraz zmieniła wyobrażenia na temat jej rozmiarów.<br />W nowo poznanych krajach odkrywcy postępowali różnie. Portugalczycy zakładali faktorie handlowe , natomiast Hiszpanie podbijali poznane ziemie (1519?21 Meksyk, 1531?33 Peru, 1535?37 i 1540?48 Chile), podporządkowywali sobie ich mieszkańców i wprowadzali własną gospodarkę: przede wszystkim rabunkową eksploatację złóż (zwł. złota i srebra) i uprawy na plantacjach. Na potrzeby kolonii już w XVI w. zaczęto sprowadzać z Afryki niewolników.<br />Inaczej organizowali podbite przez siebie obszary Hiszpanie. Podboje Hiszpanów miały zresztą, w przeciwieństwie do portugalskich inny charakter, spontaniczny, mający na celu wyniszczenie dawnych cywlizacji, przywłaszczenie majątków i ziem, kolonizacja terenu, wykorzystanie taniej siły roboczej i prowadzili je samodzielnie różni zdobywcy. Hiszpanie najpierw zatem zajęli Wielkie Antyle (1492-1519),Vasco Balboa jako pierwszy Europejczyk zobaczył Ocean Spokojny w 1513 roku, następnie zajęli Meksyk, gdzie podporządkowali sobie lud Azteków (Hernan Cortes w latach 1519 &#8211; 1521), a wreszcie Peru, gdzie podbili lud Inków (Francisco Pizarro w latach 1531 &#8211; 1533). Hiszpanie założyli na tych terenach kolonie, z których głównie czerpali złoto i srebro. Głównym źródłem tych surowców po złupieniu skarbców Azteków oraz Inków stała się eksploatacja kopalń złota i srebra, którą zajmowali się wicekrólowie, mianowani na zarządców kolonii przez monarchów Hiszpanii.<br />W ślad za Kolumbem, da Gamą i Magellanem wyruszyli w świat inni poszukiwacze przygód, bogactw i sławy. Do końca XVII wieku układ kontynentalny świata był już w grubszych zarysach znany. Na swoich odkrywców czekały jeszcze tylko Australia i Antarktyda. Wielkie odkrycia, choć dramatyczne, trudne były do przełożenia na ścisłą wiedzę geograficzną. Odkrywcy byli żeglarzami, nawigatorami, często kupcami lub misjonarzami. Brakowało im jednak zdolności naukowej obserwacji i syntezy zdobytych informacji. Często też szczegóły odkryć objęte były tajemnicą przez rządy lub kompanie sponsorujące wyprawy w obawie przed konkurencją. Ostatecznie największą korzyścią, jaką nauki geograficzne odniosły z wielkich odkryć, było raczej burzenie starej doktryny niż budowanie nowej. Dopiero następna epoka przyniosła zmianę w tej dziedzinie.</p>
<p>Skutki odkryć geograficznych<br />Wielkie odkrycia miały ogromne konsekwencje nie tylko dla obrazu Europy, ale także całego świata. Z najważniejszych należy wymienić powstanie wielkich imperiów kolonialnych Portugalii i Hiszpanii. Portugalczycy na opanowanych przez siebie terenach rozciągających się od Azorów po Filipiny i Indonezję, zakładali szereg faktorii handlowych, Hiszpanie z kolei najpierw podbijali nowo odkryte tereny i podporządkowywali sobie ludność zamieszkującą ten obszar a następnie najczęściej na gruzach podbitych cywilizacji zakładali kolonie, z których głównie czerpali złoto i srebro. Głównym źródłem tych surowców po złupieniu skarbców Azteków oraz Inków stała się eksploatacja kopalń złota i srebra.<br />Napływ dużych ilości metali szlachetnych do Europy wywołał rewolucje cen. Z przywiezionego kruszcu bito duże ilości monet, co spowodowało wzrost ilości pieniędzy w obiegu i spadek ich wartości (inflacja). Skutkiem tego wzrostu był wzrost cen towarów przemysłowych. Bardziej jednak od cen artykułów przemysłowych wzrosły ceny żywności. Dotknęło to szczególnie najniżej usytuowane warstwy społeczne (zwłaszcza zależnych chłopów i najemnych robotników miejskich), nastąpiła pauperyzacja tych grup społecznych. Łatwej sytuacji nie miała także szlachta, ponieważ jej wydatki rosły szybciej niż dochody uzyskiwane z uprawy ziemi. Natomiast mieszczaństwo w dużych miastach handlowych, bankierzy, właściciele manufaktur czy armatorzy czerpali z tej sytuacji i rozkwitu handlu ogromne zyski.<br />Upadły szlaki handlowe lądowe. Ludzie woleli wybrać te prowadzące przez Ocean Spokojny czy Indyjski. Minęły czasy świetności takich miast jak Wenecja czy Genua na rzecz Lizbony, Sewilli, Antwerpii i Londynu i Antwerpii. Antwerpia w XVI wieku stała się najbogatszym miastem Europy i stanowiła jej ważny ośrodek finansowy. Słynęła z handlu pszenicą, wełną, suknem i przede wszystkim &#8211; diamentami. Nastąpił także kryzys a następnie upadek Hanzy (istniejący od XIII wieku potężny związek miast nadbałtyckich, pod przewodnictwem Lubeki).<br />Wzrósł też poziom urbanizacji: ludzie przenosili się do miast wiedząc, że dużo łatwiej znajdą tam opłacalną pracę. Ożywienie handlu i wzrost liczby pieniędzy sprzyjał rozwojowi przemysłu. Obok zakładów rzemieślniczych powstały manufaktury &#8211; przedsiębiorstwa, które charakteryzowały się podziałem pracy, to znaczy, że każdy miał określony zakres wykonywanych czynności przy produkcji danego towaru. Dzięki temu wyrabianie towarów stało się szybsze i o wiele tańsze. Oprócz tego plusem manufaktur było wykształcenie się fachowców w określonych dziedzinach produkcji, doskonalenie narzędzi i zwiększaniu wydajności. Najlepiej rozwinęły się jednak tylko zachodnioeuropejskie manufaktury, w których produkowano m.in.: tkaniny, przedmioty metalowe oraz wyroby luksusowe (na przykład karety czy ozdoby). <br />Powstały manufaktury (pierwsze przedsiębiorstwa, w których występował podział pracy) dzięki którym wyrabianie stało się tańsze i szybsze.</p>
<p>Nastąpił również rozwój nauki. Wzrosła wiedza ludzi o innych lądach, dowiedziono kulistość ziemi. Opracowywano dokładniejsze mapy nie tylko Europy ale także Ameryk a nawet Australii. Do Europy przywieziono ziemniaki, kukurydze, pomidory, fasole, papryke, owoce cytrusowe, przyprawy (korzenne; wschodnie jak wanilia, cynamon czy pieprz), kawe, herbate, tytoń itd. Zaczęto hodować nowe gatunki zwierząt: obok kur pojawił się indyk, nowe odmiany kaczek i gęsi. Bogatsi ludzie zaczęli stroić się w jedwabie i bawełnę, kobiety nosiły futra. Minął jakiś czas póki Europejczycy zaczęli hodować tak popularne w dzisiejszych czasach ziemniaki. Największe kontrowersje budził jednak tytoń. Władcy rosyjscy za używanie tabaki karali obcięciem nosa, a w Turcji nawet śmiercią. Papież z kolei na zwolenników tytoniu nałożył klątwę. Również w XXI wieku odradza się, chociaż mniej brutalnymi i radykalnymi środkami, używanie tytoniu, głównie zawartego w papierosach. <br />Dzięki wyprawom morskim, zmieniło się też diametralnie, życie duchowe oraz kulturalne Europy. Poszerzano znacznie swoją wiedzę na temat świata, a przede wszystkim zdano sobie sprawę z jego wielkości. Ówczesne potęgi (wyżej wspomniana Portugalia i Hiszpania), zdobywały co rusz nowe ziemie na terenie Nowego Świata. Dla Europy było to korzystne, przywożono z nowych ziem olbrzymie ilości metali szlachetnych oraz innych materiałów, których w Europie nie było pod dostatkiem. Ludność Nowego Świata, stała się dla ?cywilizowanej? Europy środkiem do bogacenia się. Dla jednych stanowiła łatwy pieniądz, dla drugich natomiast tanią siłę roboczą.<br />Wielkie odkrycia geograficzne pociągnęły za sobą także negatywne skutki, które wiązały się głównie z nowo odkrytymi terenami i mieszkającymi tam Indianami. Odkrycia geograficzne spowodowały upadek starych prekolumbijskich cywilizacji i rozwój niewolnictwa. Hiszpanie zniszczyli miasta Inków i Azteków a ludność wymordowali lub zmusili do niewolniczej pracy w kopalniach lub na plantacjach. Kolumb wydał nawet prawo, w którym zezwala Hiszpanom na posiadanie własnych robotników indiańskich. Europejczycy zniszczyli wiele upraw na ziemiach indiańskich co spowodowało klęskę głodu. Na miejsce gospodarstw Indian założono wielkie plantacje bawełny i trzciny cukrowej. Miejsca kultu, posągi bogów kultury indiańskiej konkwistadorzy palili i niszczyli, uznając ich religię za pogaństwo i zmuszając Indian do przyjęcia chrześcijaństwa. Na skutek przepracowania, złego traktowania ze strony Europejczyków przybyłych do Nowego Świata, głodu i wielu chorób przywiezionych ze starego kontynentu (na przykład katar czy ospa, przed którymi Indianie nie potrafili się uchronić) rdzenna ludność Ameryki zaczęła wymierać. Pojawił się wówczas problem w postaci braku taniej siły robaczej. Kwestię tą rozstrzygnęło przywiezienie z Afryki czarnej ludności (przez trzy stulecia wywieziono kilkanaście milionów Murzynów) zmuszonej do pracy na rzecz swoich panów. Nie byli oni traktowani lepiej od Indian. Wiele osób zmarło w czasie przewozu do Ameryki, gdyż niewolników przykuwano pod pokładem, gdzie nie docierało świeże powietrze. Statki, które ich przewoziły nazywano &#8222;trumnami&#8221;. Już w Ameryce Murzynów sprzedawano na targach. Wykupieni przez zamożnych plantatorów czy właścicieli kopalń musieli strasznie ciężko pracować w ich posiadłościach. Lepsze warunki do pracy mieli jedynie ci, którzy pracowali jako służba domowa. </p>
<p>W koloniach zaczynała rozwijać się kultura osadników. Używano języków kolonizatorów (hiszpański bądź portugalski). Z czasem i rdzenna ludność Ameryki przejęła ten język i kulturę. Nastąpiło wymieszanie przedstawicieli różnych ras na skutek różnorodności mieszkańców W skutek tego, iż tereny Nowego Świata zamieszkiwali przedstawiciele różnych ras, nastąpiło ich wymieszanie. I tak ze związków ludzi białych z czarnymi rodzili się Mulaci. Z kolei potomków Indian i białych osadników nazywamy Metysami.<br />Te plemiona Indian, które zdołały oprzeć się kolonizatorom do dziś żyją w rezerwatach. Kolonizacja europejska jednak doprowadziła do upadku ich oryginalnej kultury.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/449_era-wielkich-odkryc-geograficznych.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kultura polskiego średniowiecza</title>
		<link>http://hista.info/272_kultura-polskiego-sredniowiecza.html</link>
		<comments>http://hista.info/272_kultura-polskiego-sredniowiecza.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 23:54:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opracowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/272_kultura-polskiego-sredniowiecza.html</guid>
		<description><![CDATA[W niniejszej pracy przedstawiam najważniejsze zagadnienia, które miał największy wpływ na rozwój kulturalny średniowiecznej Polski .Organizacja kościelna na przełomie X- XI wieku w Polsce pozostawała za krajami Europy zachodniej. Oprócz biskupstwa w Poznaniu do prowadzenia działalności misyjnej od 1000 r istniały jeszcze cztery diecezje arcybiskupstwo w Gnieźnie i trzy biskupstwa w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W niniejszej pracy przedstawiam najważniejsze zagadnienia, które miał największy wpływ na rozwój kulturalny średniowiecznej  Polski .<br />Organizacja kościelna na przełomie X- XI wieku w Polsce pozostawała za krajami Europy zachodniej. Oprócz biskupstwa w Poznaniu do prowadzenia działalności misyjnej od 1000 r istniały jeszcze cztery diecezje arcybiskupstwo w Gnieźnie i trzy biskupstwa w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. Biskupstwo w Kołobrzegu zakończyło swoją działalność już kilka lat później. Po załamaniu się chrześcijaństwa i organizacji kościelnej w latach trzydziestych XI wieku ich odbudowa trwała przez całą drugą połowę stulecia, natomiast na Pomorzu trzeba było działalność misyjną zaczynać od podstaw. Powstało nowe biskupstwo w Płocku, natomiast na Pomorzu w XII wieku erygowano diecezję w Kamieniu pomorskim. Strukturę diecezjalną zapewniały wznoszone kościoły w grodach i w największych ośrodkach w Krakowie czy Wrocławiu. Powiązania książąt piastowskich z misjonarzami kościoła pozwalają sądzić, że władcy byli w stanie zapewnić powstającej organizacji kościelnej kadry na wysokim poziomie. Ważną rolę w budowaniu kościoła i struktur  państwowych odgrywali poza biskupami i duchownymi świeckimi mnisi benedyktyńscy, którzy przebywali na dworze monarchy i w bliskim otoczeniu biskupstwa. W XI wieku w Tyńcu powstało pierwsze opactwo tego zakonu. W następnym stuleciu do Polski zostało sprowadzone większość działających na zachodzie zakonów religijnych. Fundatorami kościołów i klasztorów byli na początku władcy a następnie również biskupi, a od końca XI wieku także możni. Na szybki rozwój tej działalności pozwalały rosnące majątki możnych, w tym okresie czasu nie traktowano działalności kościelnej jako uszczuplenia dóbr, pozostawała ona własnością fundatora tzw. kościół prywatny. Sprowadzenie grupy mnichów przyniosło oprócz korzyści duchowych także zyski gospodarcze, które wiązały się z zagospodarowaniem powierzonego majątku. Dość późno zaczęto realizować program reformy gregoriańskiej, dopiero od początku XIII wieku gdy arcybiskupem gnieźnieńskim był Henryk Kietlicz. Narzucono wówczas kapłanom celibat dochodziło również do pierwszych elekcji kanonicznych. Stopniowo też zaczęto likwidować instytucję kościoła prywatnego. W owym czasie tylko biskup mógł wydać zgodę na wznoszenie kościoła lub też innej instytucji kościelnej w tym szpitali. Również w Polsce wprowadzanie reform doprowadziło do sporów z władzą świecką i możnowładcami, przede wszystkim na tle do dziesięciny. Było to świadczenie na rzecz utrzymania kościoła. Pobór dziesięciny wywoływał spory między fundatorami kościoła i klasztorów oraz władzami i kościołem. W dzielnicach ruchu kolonizacji na podstawach prawa niemieckiego powstawały niewielkie parafie obejmujące jedną wieś. Pod koniec XII wieku diecezja krakowska liczyła 177 kościołów a w 1325 roku już 467. Szczególnie duży rozwój dokonał się na Śląsku. W innych okręgach wzrost nie był tak duży. Sprawy wewnętrzne kościoła, dyscyplinę, duszpasterstwo czy egzekwowanie przestrzegania prawa i przepisów kościelnych regulowały synody prowincjonalne zwoływane od XIII wieku pod patronatem arcybiskupa oraz diecezjalne, które były zwoływane przez biskupów. Zmiany terytorium Polski w późnym średniowieczu miały duży wpływ na organizację kościoła. Na Rusi Halickiej powstało arcybiskupstwo w Haliczu, które zostało przeniesione do Lwowa. Do końca XIV wieku w Polsce znajdowały się dwie metropolie. Utworzone biskupstwo w Wilnie podlegało biskupstwu gnieźnieńskiemu. Oprócz kościoła katolickiego istniała organizacja kościoła prawosławnego, która podlegała metropolicie kijowskiemu, oraz kościół ormiański, którego centrum było biskupstwo we Lwowie.</p>
<p>Fakt, że religia chrześcijańska dominowała w Europie wpływał na sposób myślenia, postępowania i twórczość ludzką.<br />W tej epoce narodziły się nauki takie jak: scholastyka, która traktowała Biblię jako najwyższy autorytet i wypracowała na swój użytek metody dowodzenia prawd wiary. Znane także były poglądy św. Augustyna, który rozważał człowieka jako istotę filozofującą, która rozważa swą obecność w świecie i czasie odniesionym do wieczności, swe miejsce na granicy bytów między aniołami a zwierzętami. Nie można także pominąć chrześcijańskiego filozofa św. Tomasza z Akwinu, który twierdził, że człowiek pojmujący swoje przeznaczenie musi się starać sprostać swej roli, walcząc z pokusami upadku, człowiek ma prawo wyboru między dobrem a złem. Kolejnym przedstawicielem epoki średniowiecznej jest św. Franciszek z Asyżu, który pozbywa się wszelkich korzyści materialnych, żyje zgodnie z naturą, głosi radość i pochwałę życia.<br />Ważną sprawą było pojawienie się mnóstwo nowych gatunków i odmian wyrosłych na gruncie kultury chrześcijańskiej np. żywoty świętych, które nawiązywały w pewnym stopniu do antycznych wzorów, inne np. dramaty religijne: dramat liturgiczny i misterium ? były własnym wytworem epoki średniowiecznej. Powstawały samorzutnie, stopniowo nabierały wyrazistych kształtów. Sztuki misteryjne prezentowały najczęściej jakiś fragment historii biblijnej, tworzone z myślą o ukazaniu wielkiego dramatu chrześcijańskich dziejów ludzkości. Początek dramatu upatrywano w upadku, potem w odkupieniu a następnie na sądzie ostatecznym. Nie zachował się żaden średniowieczny polski dramat misteryjny, jednak zachowały się krótkie łacińskie dramaty liturgiczne wystawiane w kościołach w święto wielkanocne. W średniowieczu tworzono głownie z myślą o tym, aby literatura czy sztuka służyła zbudowaniu moralnemu, wychowaniu, pouczeniu, potępieniu zła. Średniowiecznej literaturze patronował duch, ?parenezy? czyli rada ostrzeżeń. To ona inspirowała do tworzenia i kształtowała wzorcowe wizerunki np. świętego, rycerza, władcy. np. Legenda o św. Aleksym, Kroniki Galla Anonima. <br />Różnorodność zachowanych tekstów wskazuje na istnienie twórczości religijnej, obecność utworów różnogatunkowych, różnych dzieł obcojęzycznych przyswajanych naszej kulturze poprzez polskie tłumaczenia np. psałterz, XV wieczna Biblia Królowej Zofii, adaptacje religijnych romansów, Psałterz Floriański. Wyraźny związek z charakterem epoki i kształtowaniem się tych wzorców ogromny wpływ miała religia rzymskokatolicka, podporządkowano człowieka Bogu oraz liczne wojny i wyprawy krzyżowe. <br />W tej epoce powstało także wiele pieśni. Przykładem jest pieśń religijna ?Bogurodzica?, która ma bogatą tradycję. Autorami pieśni byli święci tacy jak: Hilary, Augustyn, Ambrozja. Były to hymny wielbiące Boga. Do dziś uchowały się?Te Deum laudamus?, ?Salwe Regina? czy ?Verdi Creaton?. Rozwijała się także muzyka kościelna. Dokonywały się liczne reformy muzyki i śpiewu kościelnego. W takiej atmosferze powstała Bogurodzica. To najdawniejsza polska pieśń religijna. Wiara świętego Franciszka z Asyżu w Boga jest wiarą prostą i szczerą, pełną pokoju i radości. Religijność jego opiera się na trzech podstawowych zasadach: absolutnej akceptacji świata i ludzi jako doskonałego ciała Bożego, pokorze i prostocie, wyrzeczeniom. Wielbi Boga w całej ludzkości. O średniowieczu mówi się często, że ma charakter teocentryczny, gdzie słowo ?theos? znaczy Bóg. W centrum zainteresowania nauki, religii i sztuki znajdował się Bóg. Teocentryzm rozwinął się w dobie średniowiecza i miał duży wpływ na kształtowanie się wzorów osobowych epoki zarówno religijnych jak i świeckich. Świadczą o tym wyżej przedstawione utwory z tego okresu. Wynikiem tego było podporządkowanie religii i Bogu wszystkich spraw ziemskich. W utworach tych przejawiał się motyw religijności. W epoce tej rozpowszechniana była zasada ?Ad maiorem Dei gloriam?, czyli ku wielkiej chwale Bożej. Dla Boga człowiek rodził się, żył, tworzył i umierał.</p>
<p>Kultura w monarchii pierwszych Piastów było środowiskiem , które rozpowszechniało w Polsce kulturę chrześcijańską Europy. Mieszko II znał łacinę i grekę, a św. Otton z Bambergu zanim zaczął karierę kościelną był nauczycielem dzieci Władysława Hermana. Można się domyślać, że dość wcześnie wychowanie dworskie objęło edukację na wysokim poziomie. Możni posyłali swoje dzieci na naukę do duchownych i korzystali w tym zakresie również z usług zakonników. W końcu XI wieku i w I połowie XII wieku niektórzy możni np. Piotr Wtostowic , Jaksa z Miechowa pod względem rozwoju fundacji kościoła dorównywali arystokracji zachodnioeuropejskiej. Od połowy XI wieku celem kultury stał się Kraków skupiający w licznych świątyniach duże grono duchowieństwa. Działała już szkoła katedralna  jak i biblioteka katedry mająca w 1100 roku aż 48 rękopisów , wśród których większą część stanowiły księgi liturgiczne, dzieła kanoniczne : Boecjusza, Izydora z Sewilli, Grzegorza Wielkiego. Pod koniec XI wieku ważnym ośrodkiem kultury stał się Płock dzięki powołaniu biskupstwa oraz utworzeniu z grodu płockiego stolicy politycznej w czasach Władysława Hermana. W XII wieku rozwinęła się kultura umysłowa i artystyczna. W miastach najważniejszą rolę pełniły kościoły, parafie a także podlegające im szkoły, później klasztory, miejskie kancelarie i sądownictwo, które w późnym średniowieczu swoją siedzibę miały w ratuszach. Zjednoczenie monarchii i zanikanie stołecznych funkcji głównych miast dzielnicowych nie zahamował rozwoju i nie przekreślił ich roli jako głównych ośrodków rozwoju kulturalnego. Jednak nie wszystkie zachowały swoje wcześniejsze znaczenie. Pojawiły się nowe centra kulturalne w Pułtusku i Warszawie, dające zatrudnienie a możliwość kariery przyciągały ludzi z wykształceniem uniwersyteckim, zaś mniejsze ośrodki musiały się zadowolić kadrą mniej wykształconą. W późnośredniowiecznych miastach duchowieństwo nie było już jedyną warstwą wpływającą na kulturę umysłową, twórczość literacką czy artystyczną. Budownictwo i twórczość artystyczna zorganizowane były jak niemal każde rzemiosło z architektami, murarzami, rzeźbiarzami, malarzami, złotnikami byli świeccy rzemieślnicy. Poza granicami miast niewiele znajdowało się ośrodków ważnych dla kultury  późnośredniowiecznej Polski. Status zachowały nieliczne z nich takie jak opactwo benedyktynów na Łysej Górze czy Trzemeszno. W obu powstały jedne z największych księgozbiorów średniowiecznej Polski. U schyłku epoki ważną rolę odgrywały rezydencje biskupów. Ośrodkiem kultury renesansowej stał się dwór arcybiskupa lwowskiego Grzegorza z Sanoka w Dunajowie, na którym to przebywał Filip Kallimach Włoch jeden z najważniejszych promotorów humanizmu w Polsce. Obszar oddziaływania ośrodków kulturalnych były wypadkową wielkości i różnorodności środowisk kulturalnych, które w nich działały. Pod tym względem pierwszeństwo miał Kraków, bo tu znajdował się uniwersytet i dwór królewski wraz z urzędnikami państwowymi. Z grupy pracowników kancelarii królewskiej wywodzili się biskupi np. Zbigniew Oleśnicki i arcybiskup Mikołaj Trąba. Istniejący na dworze styl życia, upodobanie kulturalne stały się wzorem formującym kulturę środowisk możnowładczych i rycerskich.<br />Sztuka romańska rozkwitała w XII wieku i pierwszej połowie XIII wieku. Monumentalne kościoły były budowane z obrobionego kamienia na podstawie konsekwentnych planów inżynierskich, które dowodziły o potędze państwa i religii. Oprócz zaspokojenia potrzeb religijnych służyły one jako stanowiska obronne, miejsca składowe towarów, sale obrad i zgromadzeń biskupich. W początkach XIII wieku pojawiła się cegła, która wyparła kamień i umożliwiła dalszy rozwój budownictwa murowanego. Od połowy stulecia budowało się już kościoły w stylu gotyckim. Dzięki zastosowaniu ostrołuku  i przenoszeniu ciężaru sklepień na przypory i kolumny uzyskano nowe możliwości rozwiązań architektonicznych, tym bardziej że wewnątrz murów miejskich kościoły mogły zatracać swój charakter obronny. W XII i XIII wieku duże znaczenie odgrywały sztuki plastyczne. W tym czasie były one jedyną skuteczną formą propagandy przekazującej treści wyrażane przez kościół lub przez klasę sprawującą władzę. Dajmy na to odlane z brązu u schyłku XII wieku drzwi katedry gnieźnieńskiej, które przedstawiają sceny z życia św. Wojciecha. Oprócz produkcji kamieniarskiej detali architektonicznych nawiązujących treścią do obyczajów ludowych i wierzeń powstawały również dzieła przeznaczone głównie dla elity intelektualnej, której prawidłowe odczytanie wymagało znajomości symboliki średniowiecznej. W końcu XIV i XV wieku w  dalszym ciągu rozwijała się sztuka. Powstawały nowe kompozycje muzyczne do których to budowano teksty literackie. Świadczyło to o istnieniu szerokiego grona odbiorców dzieł muzycznych. Znaczne zmiany przeżywały sztuki plastyczne, gdzie pierwiastki rodzime stykały się z wpływami obcymi; w efekcie powstawały wybitne dzieła w dziedzinie malarstwa, rzeźby czy architektury. Nowe prądy docierały do Polski trzema drogami: <br />- Z południa ? włoskie, czeskie i południowoniemieckie, oddziaływujące głownie na formę miniatury, ich kolorystykę, tło, na wyroby złotnicze i hafciarskie, na rzeźbę kościelną; <br />- Z Rusi  ? tu ich wpływ uwydatnił się szczególnie w zakresie malarstwa religijnego;<br />- Przez kontakty bałtyckie z północnego zachodu ? z Flandrii i Anglii, co szczególnie było widoczne w gotyckiej architekturze ziem państwa zakonnego. W przeciwieństwie do Europy Zachodniej w Polsce dalej rozwijał się monumentalny gotyk. Wielkość kościołów Mariackich w Krakowie, Gdańsku, Sandomierzu, Wrocławiu czy Toruniu ukończonych lub ozdabianych w XV wieku nadawała określoną rangę społeczeństwu miejskiemu. Przebudowa królewskiego Wawelu szła w parze z modernizacją dworów magnackich czy nawet rycerskich. Zapoczątkowane przez Kazimierza Wielkiego budownictwo murowane rozwijało się intensywnie, wykorzystując obok praktycznych doświadczeń także wzory estetyczne znajdujące wówczas w Polsce powszechna aprobatę. Wielki rozkwit przeżywała rzeźba. Obok masowych produkcji niewielkich ołtarzy powstały także dzieła monumentalne. Twórczość jednego z największych rzeźbiarzy ? Wita Stwosza, działającego w Krakowie należy do szczytowych osiągnięć późno gotyckiej sztuki europejskiej (ołtarz w kościele Mariackim).</p>
<p>Szkoły i uniwersytety w Polsce kształtowały się później niż na zachodzie Europy. Wąska sieć szkół katedralnych i szkół klasztornych w znaczny sposób powiększyły zakładane w XIII wieku szkoły parafialne. W XIV i XV wieku było ich wystarczająco  dużo, a nauczanie było na wystarczającym poziomie. W XV wieku na uniwersytecie krakowskim uczyło się około 17 tysięcy żaków, w tym znaczną część stanowili studenci z Węgier oraz ze Śląska. Trzeba zaznaczyć, że bez uczęszczania młodzieży z królestwa polskiego uczelnia nie miałaby szans na przetrwanie. Wśród studentów polskich ponad połowę stanowili mieszkańcy miast. Uniwersytet w Krakowie został założony w 1364 roku z fundacji króla Kazimierza Wielkiego, jednak uczelnia po jego śmierci nie zdołała się utrzymać. Ponowne otwarcie było w całości finansowane i przygotowane przez królową Jadwigę, uroczystego otwarcia dokonał Władysław Jagiełło. Uniwersytet Jagielloński był przedsięwzięciem zaprojektowanym z wielkim rozmachem. Powołano wszystkie wydziały tj. sztuk wyzwolonych, medycyny, prawa i teologii. W drugiej połowie XV wieku rozkwitły nauki ścisłe. Krakowska szkoła astronomiczno-astrologiczna za której twórcę uważano Marcina Króla z Żórawicy. Szkoła ta na przełomie XV i XVI wieku była najlepsza w Europie. W tej szkole wykształcił się Mikołaj Kopernik. Nauczanie szkolne jak i studia na uniwersytecie miały duży wpływ na rozwój języka polskiego. W szkołach parafialnych uczono łaciny, modlitw oraz tekstów liturgicznych. Powstawały słowniki łacińsko- polskie, tworzyła się forma językowa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/272_kultura-polskiego-sredniowiecza.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zabytki bialskie</title>
		<link>http://hista.info/155_zabytki-bialskie.html</link>
		<comments>http://hista.info/155_zabytki-bialskie.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 23:51:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opracowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/155_zabytki-bialskie.html</guid>
		<description><![CDATA[Temat: Charakterystyka pięciu dóbr kultury z mojej okolicy. Opracowała:??????? SPIS TREŚCI 1.Poradziwiłłowski zespół pałacowy???????????32.Akademia Bialska??????????????????.73.Kościół św. Anny??????????????????..84.Cmentarze bialskie?????????????????..85.Zespół szpitala św. Karola Boromeusza????????.96.Bibliografia????????????????????..10 ZABYTKI BIALSKIE 1.Poradziwiłłowski zespół pałacowy Budowę zamku w Białej rozpoczął książę Aleksander Ludwik Radziwiłł w 1611 roku, zawierając umowę na wykonanie projektu budowli z muratorem i mieszczaninem lubelskim Pawłem Negronim. Murator wybrał lokalizację [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>            Temat: Charakterystyka pięciu dóbr  kultury z mojej okolicy.</p>
<p>Opracowała:??????? </p>
<p>SPIS TREŚCI</p>
<p>1.Poradziwiłłowski zespół pałacowy???????????3<br />2.Akademia Bialska??????????????????.7<br />3.Kościół św. Anny??????????????????..8<br />4.Cmentarze bialskie?????????????????..8<br />5.Zespół szpitala św. Karola Boromeusza????????.9<br />6.Bibliografia????????????????????..10</p>
<p>ZABYTKI  BIALSKIE</p>
<p>1.Poradziwiłłowski zespół pałacowy<br /> Budowę zamku w Białej rozpoczął książę Aleksander  Ludwik Radziwiłł w 1611 roku, zawierając umowę na wykonanie projektu budowli z muratorem i mieszczaninem lubelskim Pawłem Negronim. Murator wybrał lokalizację w zachodniej części miasta, na północnej krawędzi doliny rzeki Krzny i przygotował projekt zamku nizinnego, bronionego nie tylko przy pomocy obwałowań, ale także przez rozległe bagna i rozlewiska Krzny.<br />  Prace, które prowadził budowniczy książęcy Lenart, znany z budowy kościoła św. Anny, zakończono w połowie XVII wieku. Pałac wyposażono stosownie do potrzeb magnackich rodu, który chciał mieć w Białej okazała rezydencję, godną swej sławy. W tym czasie wybudowano kaplicę, dolną część wieży zamkowej i rozpoczęto budowę fortyfikacji. W 1655 roku, w gotowym już pałacu ,odbył się zjazd stanów litewskich. W II połowie XVII wieku na zamku mieszkała Katarzyna z Sobieskich, z  której inicjatywy otrzymał on wystrój malarski autorstwa Stefana Floriana Paszkowskiego.<br />  Syn Katarzyny, Karol Stanisław Radziwiłł, zawarł  w 1668 i 1669 roku dwie umowy z  architektem Andrzejem Józefatem Jeziornickim. Pierwsza dotyczyła dokończenia wieży zegarowej , druga- budowy parterowych oficyn ? północnej i zachodniej , apteki, laboratorium i skarbczyków. Rozbudowę zamku prowadzono do znacznego zniszczenia miasta i zrujnowania zamku przez Szwedów w roku 1706.<br />  Odbudowę zamku ze zniszczeń wojennych rozpoczęła w 1728 r. żona Karola Stanisława ? Anna z Sanguszków Radziwiłłowa. Jej staraniem przeprowadzono remont pomieszczeń pałacowych,  w tym pokoju marmurowego. W 1731 r. urządzono w pałacu gabinet chiński , wyposażając go w meble o wzorach chińskich oraz piece z kaflami ? bialskiej roboty z osobami chyńskiemi pozłocistemi?, lampy chińskie,  i obijając ściany płótnem malowanym w kwiaty. W 1737 r. odrestaurowano i obito blachą baszty , urządzono złoty gabinet, wstawiono okna w Sali wielkiej od ogrodu, a na wieży zamkowej umieszczono wielki zegar. W latach trzydziestych nową fasadę otrzymała także  brama  wjazdowa do zamku (stara kordegarda). W 1740 r. ozdobiono ściany niektórych komnat pałacowych obijając je kosztownymi tkaninami.<br />  Księżna Anna z Sanguszków  zatrudniała na bialskim zamku dziesiątki malarzy i rzemieślników  pracujących przy remoncie  i upiększaniu pałacowych wnętrz. Sprowadziła  do Białej  meble z Gdańska, drogocenne tkaniny ,kamienie szlachetne  oraz wyroby ze srebra i złota  z Paryża , Królewca i Warszawy. Własne  manufaktury wytwarzały  dla potrzeb pałacu kobierce , kilimy, tapiserie , gobeliny i wyroby z fajansu ,czyli ?garnitury zastawy stołowej?. Umierając  księżna Anna zostawiła pałac urządzony z wielkim znawstwem i przepychem.<br />  Dzieło matki kontynuował jej młodszy  syn Hieronim Florian i jego następca w Białej &#8211; Michał Kazimierz ?Rybeńko?, rozbudowując pałac i  remontując fortyfikacje. Przebudowano wówczas  dach pałacu w taki sposób , by mogła się pod nim zmieścić sala teatralna. O bogactwie wnętrz pałacowych w tym czasie niech świadczy galeria obrazów, która w 1760 roku miała 680 prac, w tym dzieła najwybitniejszych artystów europejskich . do tego dodajmy tkactwo  artystyczne i meblarstwo ,  wyroby złotnicze i ceramiczne zdobiące pałac.<br />  Wszystkie te dobra uległy zniszczeniu lub kradzieży  podczas najazdu wojsk Mikołaja Chodkiewicza  ,a potem  podczas konfederacji barskiej, kiedy to Białą plądrowały wojska rosyjskie. Po ponownym powrocie do kraju księcia Karola Stanisława ?Panie Kochanku? rozpoczęto w 1776 roku prace restauracyjne w zamku . Robotami kierował  Józef  Niewiadomski , ówczesny  komisarz bialski. Ale po śmierci  księcia w 1760 roku  nadszedł kres świetności  rezydencji Radziwiłłów. Julian  Ursyn Niemcewicz , który  pod koniec XVIII wieku  zawitał do Białej ,tak oto opisał swoje wrażenia:<br />  ? Zamek bialski otoczony wałami i przekopami , z zapuszczonymi mostami , niewiele miał mieszkań wygodnych. Rozległa na górze sala z komnatami  bocznemi, cała zawalona portretami rodu Radziwiłłów, zaniedbana , opuszczona od niedawna, nie była do życia zdatną. Na dole komnaty , acz z dawnych bogactw przez rabunki obdarte ,porządniejsze przecie. Pamiętam narożny gabinet ,  w którym  ściany , sufit  i podłoga  całkiem zwierściadlane . Nie powinienem zapomnieć , po obu stronach potężnej , sklepionej bramy, czarnych okropnych więzień , tam przed 20 jeszcze laty jęczały nieszczęsne srogości księcia chorążego ofiary.?<br />  W I połowie XIX wieku pałac ulegał postępującej ruinie. Młody  Józef Ignacy Kraszewski , który był uczniem bialskiego  gimnazjum , tak oto opisywał ówczesny stan budowli:<br />  ? Stare zamczysko radziwiłłowskie (?) do najwyższego stopnia rozbudzało wyobraźnię szczątkami  życia, które  po nim było rozsypane. Resztki pokojów zwierciadlanych, supraporty malowane , posadzki kunsztowne ,gdzieniegdzie sprzęty stare, a raczej szkielety ich tylko, rzeźby ,złocone okładziny ścian mówiły o niedawnej przeszłości (?). Ale  już naówczas główny korpus zamku się walił , kawały muru się osypały ,oko sięgało do wnętrzów , deszcz i wicher gospodarowały  w wielkich salach na pierwszym piętrze.<br />Gmach okazały łatwo mógł być ocalonym ,nikt o tym nie myślał. Pioruny i burze dokonały zniszczenia. Wjazdowa brama tylko i wieża nad nią utrzymały się w dobrym stanie i służyły za więzienie??<br />  Podczas insurekcji kościuszkowskiej w pałacu ulokowano szpital dla rannych żołnierzy. Podobnie było w trakcie wyprawy Napoleona na Rosję. Ostatnim Radziwiłłem urzędującym od czasu do czasu w pałacu był książę Dominik Hieronim. Poświęcił się on wojaczce i zupełnie nie dbał o stan dóbr i o kondycję swej siedziby w Białej. Więcej ? rozprzedawał i rozdawał swoim bliskim i znajomym rodowe majętności. Resztę , a było to wciąż niemało ,rozgrabiły wojska rosyjskie pod dowództwem gen. Czyczigowa . W odwet za udział  Dominika Radziwiłła w kampanii napoleońskiej Rosjanie wywieźli do Moskwy bogate zbiory  biblioteczne, archiwum rodowe i bezcenną kolekcję obrazów, gromadzona w Białej od XVII wieku.<br />  W 1863 r. miasto odwiedzili dziennikarze ? Tygodnika Ilustrowanego?. To , co zobaczyli napisali w numerze z 26 grudnia:<br />  ?Zamek w  Białej Radziwiłłowie utrzymywali starannie i z wielkim nakładem ? mieli w nim dwór liczny i zbrojną załogę. Po śmierci Karola w 1790 roku już żaden Radziwiłł tu nie mieszkał, tylko rządcy ich majątków. <br />  Zniszczenie gmachu stąd, że żałowano wydać kilka tys. na naprawę dachów. Potem niedbałości i nieuszanowanie dawnych zabytków tak dalece poszło ,iż na wystawienie  gospodarskich budowli rozbierano częściowo mury  zamku i groty, które niegdyś go ozdabiały.<br />   Pałac wznosił się w południowej części założenia. Jego północna ściana przebiegała na wysokości dwóch istniejących do dziś wieżyczek.<br />  Badania archeologiczne prowadzone w latach osiemdziesiątych wykazały, że budynek miał 31 m szerokości (po linii północ-południe) i 41 ( po linii wschód-zachód). Był to budynek późnorenesansowy ,murowany z cegły ,wzniesiony na planie prostokąta , z czterema 5-bocznymi wieżami flankującymi w narożach, o wysokości trzech kondygnacji. Na trzech środkowych osiach fasady głównej trójkondygnacyjnego korpusu pałacu były otwarte loggie arkadowe wsparte na filarach. Do wież północnych przylegały od strony dziedzińca galerie arkadowe ,zakończone zachowanymi do dziś wieżami.<br />    Zespół wjazdu, to grupa trzech budowli połączonych w jedną całość. Pierwotnie właśnie tędy wjeżdżało się do pałacu. Najstarsza budowla w tym  zespole jest wieża zamkowa.<br />Jej dolną część zbudowano w XVII wieku, razem z pałacem. W środku wieży były dwa dzwony ? jeden kwadransowy, drugi godzinny, odmierzające czas mieszkańcom pałacu i miasta, jedyne publiczne zegary w Białej.<br />Fot.1. Wieża bramna zamku Radziwiłłów <br />Fot. Z.Zugaj<br />Do północnej elewacji  wieży przylega szyja bramna ,założona na planie ćwiartki koła , tak opisana w inwentarzu z 1830 roku: ?Brama pierwsza warowna wielka masif murowana z cegły przez wały do zamku prowadząca ,ciemna, w półkole kręta?. Rys.2. Rzut poziomy tzw. </p>
<p>Rys.2. Rzut poziomy  tzw. szyi bramnej<br />  Szyja dwukondygnacyjna , na rzucie ćwierćkolistym , łączyła bramę z wieżą strażniczą. Czegoś podobnego nie ma w Polsce ? to unikalna budowla z krzywym korytarzem o wielkości ? koła. Na początku szyi znajduje się stara brama wjazdowa ? kordegarda ? zwrócona frontem na wschód. Ma ona jeden z piękniejszych portali w Polsce. Wzorowana  na łuku triumfalnym, murowana z ciosów kamiennych i cegły, z elementami rzeźbiarskimi w fasadzie z piaskowca. Trzyosiowa fasada para toksańskich  kolumn ,ścianą attykową i dwoma tondami z alegoriami Sprawiedliwości i Męstwa, jest zapewne owocem Anny z Sanguszków. <br />  Dwie oficyny frontowe, północno-zachodnia i północno-wschodnia, wyznaczają północna granicę dawnego dziedzińca pałacowego, zaś oficyna zachodnia jego granicę zachodnią.<br />   Oficyna zachodnia, silnie wydłużona, ma kształt prostokąta. Jest to budynek jednokondygnacyjny, dwutraktowy, z sześcioma sieniami, zbudowany pod koniec XVII wieku według projektu Andrzeja Jeziornickiego. W prawie niezmienionej formie zewnętrznej przetrwał on do naszych czasów. Od strony południowej wtopiona jest w bryłę oficyny zachodnia wieżyczka galerii. Największą ozdobą budynku jest jednak ścianka attykowa zwieńczona gzymsem.<br />  Wewnątrz oficyny były pomieszczenia mieszkalne dla służb i zapewne pokoje gościnne, ze ścianami obitymi płótnem malowanym. Jedno z pomieszczeń na osi nr 3 nazwane zostało w inwentarzu z 1764 roku jako ? pokój Malarski?.<br />  Za oficyną znajdowały się drewniane stajnie i wozownia. Na środku miała ona przejazd do budynków gospodarczych oraz do fosy i bramy zachodniej, zwanej koszarską ? od koszar usytuowanych na zewnątrz fortyfikacji. Bramą ta jeździło się także w kierunku Sławacinka. Przez tę fosę wiódł drewniany most zwodzony, sprężony z bramą murowana z cegły. Posiadała ona sklepiony kolebką przejazd o szerokości 2,3 m, zabezpieczony z obu stron podwójnymi wrotami. Brama pokryta była dwuspadowym dachem,  z trójkątnym szczytem elewacji, zdobionym od strony oficyny zachodniej czarnym radziwiłłowskim orłem.<br />  Oficyna zachodnia ciągnęła się,  z północy na południe, na całą długość dziedzińca zamkowego i dziś daje wyobrażenie jego wielkości.<br />  Oficyny zamykające dziedziniec od strony północnej były dwoma analogicznymi pawilonami, ale oddzielonymi, które uległy zasadniczej przebudowie na początku XX wieku. Oficyna północno-zachodnia zwana była skarbcem. Oficyna północno-wschodnia nosiła nazwę Hautwachen lub Obwach. Były to budowle wzniesione w końcu XVII wieku ,wg projektu Andrzeja Jeziornickiego, jednotraktowe,  z otwartą  galerią od strony dziedzińca, nakrytą sklepieniem kolebkowo-krzyżowym. Do obu oficyn przylegały małe, okrągłe baszty,  w których przechowywano proch.</p>
<p>Rys.3. Rzut poziomy pierwszej kondygnacji oficyny północno-wschodniej<br />Oficyna północno-zachodnia jest oryginalna na parterze. Druga kondygnacja, nadbudowana w XX wieku, była drewniana, choć otynkowana.  W budynku są bardzo ładne okna od stront południowej. Obok oficyny znajduje się kamienny grób neolityczny<br />   Oficyna północno-wschodnia otrzymała w XX wieku drugą kondygnację na korpusie budynku  i trzecią w poddaszu ,a w całości ? wygląd neobarokowy, doskonale współgrający z pozostałymi zabytkami zespołu pałacowo ? obronnego. Przebudowę przeprowadzono pod kątem  funkcji administracyjnych budynku. Od 1922 roku bowiem, dzięki staraniom starosty bialskiego Józefa Rudnickiego, ruiny zamku i cały teren zespołu pałacowego przejął Powiatowy Związek Samorządowy. Przedtem właścicielem bialskich dóbr poradziwiłłowskich był Albert Wielkopolski ( od 1912r.), przed nim Helena Kogan(w 1898 r.),wcześniej Skrzyńscy, a przed nimi książęta Hohenlohe(od 1870 r.). Od 1922 r. mieściło się tu starostwo , a po II wojnie  &#8211; Powiatowa Rada Narodowa, zaś od 1975 do 1981 roku  &#8211; Urząd Wojewódzki. Obecnie w budynku oficyny znajduje się Wojewódzka  Biblioteka  Publiczna.<br />  Kaplica zamkowa pw. św.  Józefata, zbudowana została w II ćwierćwieczu XVII wieku i przetrwała do dziś w niezmienionym stanie. Jej późnorenesansowy budynek ma fasadę główna skierowaną w kierunku zachodnim, czyli w stronę budynku pałacowego. Jest murowana y cegły i otynkowana. Wnętrze zostało nakryte  sklepieniem kolebkowym. W 1979 roku, podczas prac architektonicznych, odkryto na ścianach bocznych fragmenty polichromii rokokowej sprzed 1760 roku , imitujące ołtarze. Polichromia nie została jednak dotąd odsłonięta w całości.<br />  We wnętrzu kaplicy umieszczony był na ścianie szczytowej ołtarz główny,  z obrazem Najświętszej Panny pochodzącym z 1619 roku. Przekazano go wraz z innymi ołtarzami i obrazami przed 1830 rokiem do kościoła OO Bazylianów. Do tegoż kościoła trafiły także relikwie Józefata Kuncewicza , przeniesione tu przez Michała Kazimierza Radziwiłła po ich zbezczeszczeniu przez cara Piotra I.<br />  Obok kaplicy, w południowo-wschodnim narożu  dawnego dziedzińca zamkowego, stoi wieżyczka dawnej galerii, murowana, dwukondygnacyjna,  nakryta dachem namiotowym i lukarnami. Na dachu znajduje się 8-boczna latarnia zwieńczona hełmem z iglicą. Na pierwszej kondygnacji jest płaski strop, druga kondygnacja przesklepiona jest  kopułą z latarnią i pokryta dekoracją sgraffitową o motywach roślinnych  czterech medalionach z orłami herbowymi Radziwiłłów.<br />  Między wieżyczką wschodnią a kurtyną, przy bastionie południowo-wschodnim, był ogród włoski, niski, z fontanną. Ogród oddzielało od dziedzińca ogrodzenie ażurowe z 36 słupkami murowanymi. Na szerokiej gzymsowanej podmurówce stały szerokie filary z dekoracyjnymi wazami w zwieńczeniu. Pomiędzy 36 filarami były dwie poziome sztaby, które podtrzymywały 11 prętów. Między prętami przewijały się stylizowane liście i  pnącza winorośli, różyczki oraz na środku orły ? wszystkie złocone.<br />  Przez ogród wiodła ulica od figarni, domku ogrodnika i kuźni, położonych po jego północnej części, do teatru w południowej części. Od wschodu i zachodu ramowały ogród szpalery z przewagą grabu i buczyny. Na skrzyżowaniu głównej ulicy z poprzeczną południową urządzono fontannę. W kwaterach ogrodowych, wyznaczonych przez te osie,  rósł bukszpan. W XIX wieku ogród został przebudowany. W 1937 roku podczas melioracji zniszczono ? niestety ? kanały wodne w południowej części założenia, z mostkami prowadzącymi do łazienek i zwierzyńca.<br />  W skład fortyfikacji zespołu pałacowo-obronnego wchodziły bastiony, łączące je  kurtyny i dwie bramy: północna oraz nie istniejąca dziś koszarska, zachodnia. Fortyfikacje otrzymały kształt nieforemnego pięcioboku, wydłużonego w kierunku wschód-zachód, z bastionami w każdym narożu. Umocnienia  bialskie reprezentowały tzw. System staroholenderski, charakteryzujący się wałami ziemnymi szerokimi nawodnionymi fosami. Obwałowania ziemne otoczone były od strony zachodniej, wschodniej i północnej  głęboką fosą. Od południa pałacu broniły bagna Krzny. Jej północna odnoga, jedna z czterech w tym miejscu, podchodziła pod sam pałac i zasilała swoimi wodami fosy i romantyczne kanały wodne.<br />  W połowie XIX wieku, gdy w budynkach pałacowych mieścił się Sąd Policji Poprawczej, więzienie poprawcze, Biuro Obwodowe i mieszkania, przed mostem zwodzonym na fosie od strony północnej wystawiono nową bramę ? nową kordegardę.<br />  Dzisiaj w zespole pałacowo-obronnym nadal są czytelne i dobrze zachowane:<br />Obrys dziedzińca pałacowego, wyznaczony przez dwie wieżyczki: południowo-wschodnią, wolno stojącą południowo-zachodnią, wkomponowaną  w oficynę zachodnią(granica południowa), oficynę zachodnią(granica zachodnia), dwie oficyny frontowe północne(granica północna);<br />Trasa wjazdu na teren zespołu wyznaczona przez stara kordegardę, szyję i i wieżę strażniczą;<br />Obwałowania-zachowały się trzy bastiony: północno-wschodni i północno-zachodni niewypełnione ziemią oraz bastion północno środkowy pełny i kurtyny od strony północnej i wschodniej;<br />Zarys fos po stronie wschodniej i północnej;<br />Główna oś kompozycyjna zespołu w postaci alei żużlowej, biegnącej od  osi wieży strażniczej w kierunku południowym do dawnej głównej osi głównego korpusu pałacu:<br />Zarys granic ogrodu włoskiego we wschodniej części zespołu.<br />  W zachowanych budynkach zespołu mieszczą się: w nowej kordegardzie ? salon BWA, w szyi &#8211; sala ekspozycji muzealnych Muzeum Okręgowego, w wieży &#8211;  Muzeum Okręgowe, w oficynie północno-wschodniej ? Wojewódzka Biblioteka Publiczna, w oficynie północno-zachodniej ? szkoła muzyczna, a w oficynie zachodniej ? Zespół Szkól Zawodowych nr 3, w wieżyczce dawnej galerii ? siedziba BWA, w kaplicy pałacowej  &#8211; magazyn muzealny.<br />  Dawny dziedziniec zamkowy jest od 1922 r. parkiem. Część drzew tu rosnących wzmiankowana była w inwentarzu z 1830 r., potem w latach pięćdziesiątych posadzono drzewa wg projektu prof. G. Ciołka. Rosną tu klony, graby, jesiony, lipy, ale są tez morwy, buki, dęby.<br />   Na terenie zespołu wybudowano w 1965 roku amfiteatr na 800 miejsc, według projektu prof. G. Ciołka. Całkowicie zatarł on wnętrze północno-zachodniego bastionu częściowo zniszczył koronę wałów. Duże zmiany w fortyfikacjach spowodowane zostały także budową ulic Zamkowej i Warszawskiej.</p>
<p>   2.Akademia Bialska        </p>
<p>   Jednym z najważniejszych zabytków Białej Podlaskiej jest budynek obecnego Liceum Ogólnokształcącego im. Józefa Ignacego Kraszewskiego ? dawniej siedziba Akademii Bialskiej.<br />  Wiadomości o szkolnictwie w pierwszych wiekach istnienia miasta są bardzo fragmentaryczne. W źródłach potwierdzony jest tylko fakt istnienia w II połowie XVI wieku szkoły kalwińskiej przy miejscowym zborze. Zapewne istniała też wcześniej szkoła przy katolickim kościele farnym św. Anny, ale brak potwierdzenia tego przypuszczenia. Dopiero w 1628 roku pojawiła się w źródłach  ?Fundatio Vilsciana? ? akt fundacyjny szkoły bialskiej,  i to szkoły od razu na poziomie średnim.<br />  W 1616 roku przybył do Białej 40-letni wówczas duszpasterz  Krzysztof  Wilski , wychowanek Akademii Zamojskiej, proboszcz parafii w Wilkowie. Został proboszczem fary św. Anny , a później ? kanonikiem katedralnym łuckim i oficjałem podlaskim. Jego nazwisko pojawiło się 12 grudnia 1628 roku, w dniu sporządzenia aktu fundacji szkoły bialskiej.<br />  ?Z kart dokumentu ? pisze Jerzy Flisinski ? przemawia do potomnych osobowość K. Wilskiego , charakteryzująca się głęboka religijnością i troską o przyszłe losy tak szkoły, jak i mającej pobierać  w niej nauki młodzieży.?<br />  Zamierzenia proboszcza zaaprobował ówczesny właściciel miasta Książę Aleksander Ludwik Radziwiłł, przeznaczając na potrzeby szkoły murowany budynek, wzniesiony pod koniec XVI wieku, przez jego matkę Eufemię z Wiśniowieckich. Z myślą p przyszłej rozbudowie szkoły Wilski zapisał w akcie fundacyjnym jeszcze cztery place, leżące w bezpośredniej styczności z budynkiem szkolnym, na którym miały być później wzniesione inne budynki, w tym alumnat(bursa). Stosowne zapisy Wilskiego i księcia Aleksandra  Ludwika  uposażyły  szkołę w pieniądze. Wilski poświęcił szkole cały swój majątek w naturze.<br />  W akcie fundacyjnym Wilski określił także podstawy organizacyjne swojej szkoły ? miało tu pracować 8 profesorów, wśród nich doktorzy teologii prawa, magistrowie wykładający matematykę, metafizykę, fizykę i orację, oraz dwaj bakałarze. Zajęcia  szkolne miały odbywać się 2 razy dziennie, 3 godziny przed, i trzy godziny po południu(z wyjątkiem świąt).<br />  Zdaniem J. Flisińskiego, o rozpoczęciu działalności  szkoły w Białej możemy mówić najwcześniej od semestru zimowego 1630/31. pierwszym dyrektorem szkoły został Adam Roszczewicz ? doktor filozofii, przybyły do Białej z Uniwersytetu Krakowskiego.<br />  W 1633 roku szkoła bialska została oddana pod opiekę Uniwersytetowi Krakowskiemu, zyskując status kolonii akademickiej. Zdaniem L. Hajdukieiwcza termin ?kolonia akademicka? oznacza takie placówki szkolne na poziomie średnim, rozwijające się w latach 1588-1773 w Polsce , którym uniwersytet dostarczał kadrę nauczycielską, miał wyłączność w dziedzinie jurysdykcji, wizytacji i kontroli, które za pośrednictwem swoich prowizorów miały obowiązek dostarczać uniwersytetowi okresowych sprawozdań z swojej działalności, utrzymywały  nakazany przez Alma Mater kierunek wychowawczy, metody dydaktyczne, stosowały ustalone podręczniki i programy. Takich kolonii było w Polsce 31.<br />  Niewiele wiadomo o losach Akademii Bialskiej w późniejszych latach XVII wieku. Egzekutorzy testamentu zmarłego w 1633 roku Wilskiego, tj. Książę Aleksander Ludwik Radziwiłł, biskup łucki oraz proboszcz fary św. Anny ? Maciej Drwęcki, w dokumencie  zwanym  Ordinatio Vilsciana, wymieniają tylko pięciu profesorów szkoły oraz 12, a nie 30 alumnów. W dokumencie tym potwierdzono poprzednie zapisy Wilskiego na rzecz szkoły.<br />  W dokumencie z 1690 roku mówi się  o tym, że właściciele miasta zalegali szkole ze spłatą czynszu od?18 lat, tj. od 1666 do 1684 roku, zaś sporadycznie i nie w pełnej wysokości książę płacił szkole należności w latach 1686, 1689, 1690. Podobne długi mieli właściciele innych majątków oraz Żydzi bialscy.<br />  Trudności finansowe towarzyszyły Akademii Bialskiej także w następnym wieku. Nadal największe kłopoty miała Akademia z odbiorem należnych jej pieniędzy od dworu książęcego. Dokument sądowy z 1764 roku informuje, że Radziwiłłowie  zalegali już 11 lat za spłatą czynszu do sumy 6440 zł polskich. Dodatkowo książę Karol Stanisław i Hieronim Radziwiłłowie  nie zezwalali szkole na korzystanie z przysługującego jej prawa do wolnego od opłat przemiału zbóż w bialskich młynach, warzenia słodu i piwa, a także na wolny wyrąb drewna opałowego w lasach. Z realizacją długów wobec Akademii zalegali także bialscy Żydzi.<br />  Problemy finansowe Akademii Bialskiej były tak poważne, że często interweniowali w tej sprawie rektorzy Uniwersytetu Krakowskiego. Te kłopoty powiększały defraudację przez kilku dyrektorów szkoły. Dopiero objęcie funkcji dyrektora w 1773 roku przez Mikołaja Dziedzickiego, na trwałe uzdrowiło finanse szkoły i stosunki panujące wśród kadry profesorskiej.<br />  Przy Akademii istniała biblioteka, założona ok. 1633r. Opiekował się nią rektor Akademii. Ksiązki zaznaczano odręcznymi napisami. Po 1770r. biblioteka liczyła 1100 woluminów.<br />  W latach 1777-1916 szkoła przeżywała wiele reorganizacji, począwszy od zaboru austriackiego, zakończywszy na rządach Niemców.<br />  Między 1866 a 1878r. dokonano gruntowej rozbudowy obiektu szkolnego. Oba murowane budynki połączono łącznikiem w jedną całość. Obiekty szkolne ogrodzono budując bramę wjazdowa na szkolny dziedziniec, od strony kościoła św. Anny.<br />    W takim stanie budynek przetrwał do dnia dzisiejszego. W 1978r. zbudowano salę gimnastyczna i krytą pływalnię.<br />  Na zewnątrz i wewnątrz budynku znajdują się liczne tablice pamiątkowe.<br />  Józef Ignacy Kraszewski miał 13 lat, gdy trafił w 1822r. do bialskiej szkoły. Uczył się tu do 1826r. Mieszkał na stancji u Józefa Pressa ?w domu zwanym Akademią?. Tu właśnie, ? w tym domu rozmiłowałem się w starych książkach leżących na strychu??, tu, w Białej ?poczułem raz pierwszy chętkę do pisania i wziąłem pióro w rękę?- pisał później.<br />  Inni sławni wychowankowie Akademii: ks. Stanisław Brzóska, Roman Rogiński, Franciszek Wężyk, Paweł Rzewuski , Jan Gloger, Julian Bartosiewicz.<br />  Współcześni absolwenci bialskiego LO im. Kraszewskiego: Ludwik Maciąg, Roman Kłosowski,  Zbigniew Safjan, Bogusław Kaczyński.</p>
<p>3. Kościół św. Anny                             <br /> Przy skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Zamkowej wznosi się najcenniejszy  zabytek sakralny Białej Podlaskiej -zespół kościoła parafialnego pw. Św. Anny. W jego skład wchodzi kościół, dzwonnica, plebania, organistówka, wikariat, ogrodzenie z bramami i drzewostan.<br />  Pierwotnie w tym miejscu stała drewniana świątynia pw. Panny Marii i św. Jadwigi . Zbudowana została na początku XVI, a w 1525 r. podniesiono ją do rangi kościoła farnego. Przejęty w poł. XVI w. przez arian kościół spłonął w 1556 r. Na jego pogorzelisku arianie zbudowali zbór.<br />  Kiedy w 1569 r. Mikołaj Krzysztof Radziwiłł podjął decyzję o ponownej erekcji parafii rzymskokatolickiej w Białej,  przystąpiono do przebudowy zboru na kościół parafialny. Przebudowa trwała od 1597 do 1603 r., po czym nastąpiła konsekracja świątyni rzymskokatolickiej pw. św. Anny.<br />  W 1625 r. dobudowano do korpusu kościoła, od strony południowej, kaplicę pw. Matki Boskiej Różańcowej. Inicjatorką i fundatorką tej inwestycji była Tekla z Wołłowiczów Radziwiłłowa , pierwsza żona księcia Ludwika Aleksandra Radziwiłła.<br />  Za rządów Katarzyny z Sobieskich Radziwiłłowej dokonano barokizacji fary i jej fasady. <br />  W latach trzydziestych XVI w. Karol Stanisław Radziwiłł i jego żona Anna z Sanguszków Radziwiłłowa ufundowali kaplicę rodzinna pw. Św. Jana Kantego. Wzniesiono ja od północnej strony kościoła. Dzięki temu świątynia otrzymała w rzucie plan krzyża łacińskiego. W 1769 r. dokonano gruntownego remontu kościoła.<br />  Kolejny remont świątyni przeprowadzono w 1873 r. Remont trwał dwa lata.<br />  Kolejna restauracja kościoła św. Anny maiła miejsce w 1913 roku, a ostatnia w 1986r. ? zregotyzowano wówczas okna, wybielono wnętrza, położono nowe tynki i odnowiono detal architektoniczny.<br />  W efekcie tych wszystkich prac budowlanych i remontowych kościół jest dziś świątynią jednonawową, orientowaną na planie prostokąta, z węższym prezbiterium zamkniętym półkoliście, po której bokach znajdują się zakrystie i skarbiec. Trzyprzęsłowa nawa jest nakryta sklepieniem kolebkowym z lunetami. Na osi poprzecznej znajduje się para kaplic, na rzucie kwadratu. Do nawy przylega od fasady prostokątna kruchta. Budowla ma dziś cechy stylowe baroku.<br />  Przy kościele znajdują się: dzwonnica wybudowana w poł. XVIII w., piękna plebania wzniesiona ok. 1750 roku, odbudowana w 1803r., drewniana, wikarówka zbudowana w 1809r., znajdująca się północno-zachodniej części zespołu, organistówka wybudowana ok.. 1820 roku.<br />  Cały zespół kościoła  św. Anny otoczony jest murem. W środku zespołu rośnie piękny drzewostan?<br />  4.Cmentarze Bialskie<br />W Białej Podlaskiej znajduje się w sumie 8 czynnych, bądź dawnych cmentarzy chrześcijańskich, żydowskich i wojennych.<br />  Cmentarz katolicki  przy ulicy Nowej został założony w 1805 r., na mocy decyzji austriackiego starosty powiatowego,  w odległości 1km od kościoła św. Anny, przy rozdrożu dróg prowadzących z miasta Janowa Podlaskiego i Grabanowa, obok kapliczki św. Rocha. Cmentarz miał w 1805r.  powierzchnię 1ha. Powiększono go po raz pierwszy w 1897 roku, potem w latach 1909 i 1918, a ostatni raz w 1978 r. Od kilku lat pochówki odbywają się na nowym cmentarzu komunalnym w Białce.<br />  Cmentarz unicko-prawosławny przy ulicy Terebelskiej założony w 1826 roku jako cmentarz unicki. Po  likwidacji unii na Podlasiu w 1875 roku przejęty przez wyznawców prawosławia. Do dziś wyraźny jest podział na starsza część unicką i nowszą część prawosławną.<br />  Znajdowała się tu świątynia prawosławia pod wezwaniem Narodzenia NMP, funkcjonowała do 1993 roku, kiedy to przeniesiono ją do Dobratycz koło Terespola.<br />  W 1985 roku rozpoczęto na cmentarzu prawosławnym budowę nowej cerkwi z cegły, na planie krzyża greckiego, z przedsionkiem pełniącym także rolę dzwonnicy. Ufundował ją obywatel kanadyjski- Nikifor Kuźnicki.<br />  Cmentarz żydowski przy ulicy Nowej założony w I połowie XIX wieku, zniszczony przez hitlerowców. Macewy płyt nagrobnych użyto do budowy ul. Zamkowej. Na kirkucie odbywały się egzekucje Żydów, podczas likwidacji bialskiego getta w 1942 r.<br />  Dawny cmentarz katolicki przy ul. Artyleryjskiej,  cmentarz ten przylegał do szpitala i sierocińca prowadzonego przez Panny Miłosierdzia Bożego, siostry szarytki, sprowadzone do Białej z Paryża w 1716 roku przez Annę z Sanguszków Radziwiłłową. Obecnie resztki tego cmentarza znajdują się na terenie starego szpitala, naprzeciw stadionu sportowego. Tu stoi betonowy obelisk  ku czci Mikołaja Dziedzickiego, kapelana sióstr szarytek oraz żeliwny pomnik rodzinny Domaradzkich z lat 1872-73.<br />  Dawny cmentarz unicki przy ulicy Brzeskiej znajduje się tuz za skrzyżowaniem ulicy Brzeskiej z aleją 1000-lecia, rozciąga się zielony skwerek z wysoka kapliczką neobarokową. W jej wnętrzu znajduje się figurka Jezusa Frasobliwego. Tablica pamiątkowa umieszczona na kapliczce głosi: ? cmentarz pounicki. Panie wsław sługi swojej unii ? modlitwa o beatyfikację Unitów Podlaskich 10-12-XII-1919 r.?<br />  Cmentarz wojenny (niemiecki) przy ul. Pokoju znajduje się w zachodniej części miasta,  na zapleczu zlokalizowanych tam baraków i obiektów Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, między ścianą ogródków działkowych. Założony został w 1915 r. przez Niemców. Złożono na nim ciała żołnierzy niemieckich, poległych w sierpniu 1915 r. podczas walk z Rosjanami, w trakcie wyzwalania Podlasia. <br />  Cmentarz jeńców włoskich przy ul. Łukaszyńskiej, jest to cmentarz żołnierzy włoskich, przetrzymywanych przez hitlerowców w latach  1943-44 w obozie jenieckim w Białej.<br />  Cmentarz w lasku brzozowym ma dwa rzędy zbiorowych mogił jenieckich oraz pomnik w głębi alei wysadzanej tujami.<br />  Cmentarz jeńców radzieckich przy ulicy Przemysłowej z lat 1941-42. Tu  wśród pól, między zabudowaniami gospodarczymi, na zapleczu zakładu przemysłowego, znajduje się pomnik, ustawiony pomiędzy tujami w postaci dwóch kamiennych słupów.<br />  W tym miejscu pochowano ok. 10 tys. jeńców ? żołnierzy Armii Czerwonej? <br />  5.Zespół szpitala św. Karola Boromeusza<br />  Pierwszy szpital w Białej ufundowała księżna Elżbieta Eufemia z  Wiśniowieckich w 1593 roku. <br />  25 stycznia 1726 roku książę Karol Stanisław Radziwiłł ufundował w Białej klasztor dla sióstr szarytek. Biskup łucki i brzeski Aleksander Wyrzykowski zalecił sprowadzanie ich aż z Paryża. Na  północ od zamku zbudowano Pannom Miłosierdzia drewniany klasztor i takąż kaplicę. Siostry miały utrzymywać 6 chorych i 12 sierot.<br />  Anna z Sanguszków zwiększyła liczbę podopiecznych Sióstr Miłosierdzia do 60 sierot i jednocześnie utworzyła przy sierocińcu szpital dla wdów. Dla potrzeb szpitala wzniosła nowy budynek w stylu barokowym, założony na planie nieregularnego czworoboku, z wewnętrznym dziedzińcem kwadratowym, frontem skierowany na południe, ośmioosiowy. Pod koniec XVIII lub na początku Xix wieku rozbudowywano budowlę.<br />  Podczas okupacji austriackiej, w czasach Galicji Zachodniej, w budynku tym mieścił się dom opieki dla sierot, ludzi chorych i ubogich, których przyjmowano tu bezpłatnie. <br />  W 1884 r. Siostry Miłosierdzia zostały przemocą usunięte przez Rosjan. Ukazem carskim szpital przekazano Prawosławnemu Komitetowi Powiatowemu, który osadził w ni siostry zakonne i nadał mu imię Marii Magdaleny. Prawosławne mniszki uciekły w 1915 r. , a w opuszczonym szpitalu Niemcy urządzili wojskowy lazaret. Po odzyskaniu niepodległości budynek przekazano pod zarząd Powiatowego Związku Samorządowego. Powróciły szarytki, szpital otrzymał nazwę św. Karola Boromeusza i miał początkowo 15 łóżek.<br />  Od 1927 r. prowadzono systematyczną rozbudowę placówki. W 1938 r. miała ona 7 budynków dysponujących urządzeniami wodno-kanalizacyjnymi, z 76 łózkami, i oddziałami: wewnętrznym, zakaźnym i chirurgicznym.<br />  W 1944 roku powiększono szpital do 250 łóżek , urządzając 4 oddziały: internę, chirurgię, zakaźny, ginekologię. W 1945 r. zmieniono nazwę szpitala, nadając mu imię Mikołaja Kopernika. W latach 50-tych i 60-tych dokonano kolejnej rozbudowy szpitala, powiększając liczbę łóżek do 310. Było to jednak ciągle za mało na potrzeby miasta i dlatego w 1947 r. rozpoczęto budowę nowych obiektów szpitalnych przy ul. Ertebelskiej. W starych obiektach pozostały tylko: w budynku radziwiłłowskim ? poradnia geriatryczna i onkologiczna, w pawilonach ? oddział zakaźny i Dział Pomocy Doraźnej.<br />  Obiekty szpitalne położone SA w bardzo ładnym parku, tworzącym razem z parkiem radziwiłłowskim zielone płuca Białej.<br />6.BIBLIOGRAFIA </p>
<p>Stanisław Jadczak ?Biała Podlaska, dzieje miasta i jego zabytki?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/155_zabytki-bialskie.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wojsko Polskie a Stan Wojenny</title>
		<link>http://hista.info/913_wojsko-polskie-a-stan-wojenny.html</link>
		<comments>http://hista.info/913_wojsko-polskie-a-stan-wojenny.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 23:44:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opracowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/913_wojsko-polskie-a-stan-wojenny.html</guid>
		<description><![CDATA[Wojsko Polskie a Stan Wojenny 1.Wstęp Wprowadzony dwadzieścia siedem lat temu, 13 grudnia 1981 r., stan wojenny był ukoronowaniem kilkunastomiesięcznych przygotowań. Jego wprowadzenie rozważano już w sierpniu 1980 r., lecz zrezygnowano wówczas z tego pomysłu, nie widząc możliwości jego realizacji. Porozumienia sierpniowe i powstanie niezależnych związków zawodowych przywódcy PZPR od początku uznawali za przejściowe ustępstwo. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                                              Wojsko Polskie a Stan Wojenny</p>
<p>1.Wstęp</p>
<p>Wprowadzony dwadzieścia siedem lat temu, 13 grudnia 1981 r., stan wojenny był ukoronowaniem kilkunastomiesięcznych przygotowań. Jego wprowadzenie rozważano już w sierpniu 1980 r., lecz zrezygnowano wówczas z tego pomysłu, nie widząc możliwości jego realizacji. Porozumienia sierpniowe i powstanie niezależnych związków zawodowych przywódcy PZPR od początku uznawali za przejściowe ustępstwo. Niezależna ?Solidarność? na dłuższą metę była bowiem nie do pogodzenia z logiką ustrojową PRL. Przywódcy partii zakładali, iż związek musi zostać ?rozbrojony? i poddany kontroli PZPR. Miały temu służyć środki polityczne, a gdyby te zawiodły, pozostawało jeszcze rozwiązanie siłowe. Główny ciężar przygotowań spoczął na Ministerstwie Obrony Narodowej i Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Stan Wojenny został wprowadzony 13 grudnia1982 r., a zniesiono go 22 lipca 1983 r . Tematyka Stanu Wojennego jest szeroko opracowana, lecz nadal nie jesteśmy pewni, jak to było. Prawda o zagrożeniu inwazją wojsk sowieckich i sojuszników z Układu Warszawskiego (Czechosłowacja, NRD) nadal jest ?złożona? ? rozbija się na dwie polityczno-publicystyczne półprawdy. Pierwsza, ?solidarnościowa?, głosi (nie bez racji), że obce wojska nie wkroczyłyby do Polski, a stan wojenny został wprowadzony przez generała Wojciecha Jaruzelskiego wyłącznie dla ratowania władzy komunistów, w porozumieniu z Kremlem. Druga półprawda, też nie pozbawiona racji i przypisywana przede wszystkim postkomunistom, ale rozpowszechniana także przez inne źródła, mówi, że w grudniu 1981 roku inwazja sił Układu Warszawskiego była możliwa, a wprowadzenie stanu wojennego miało jej zapobiec. Taki pogląd głosi od początku generał Wojciech Jaruzelski w licznych wywiadach, artykułach i książkach. Obie półprawdy mają wielu przekonanych zwolenników i tyluż ? przeciwników, natomiast jeśli chodzi o prace poświecone wojsku polskiemu i jego udziale w Stanie Wojennym  to ciężko znaleźć pozycję godną uwagi. Moja praca będzie obejmować okres lat od lipca 1980 roku kiedy to odnotowano pierwsze strajki robotnicze aż do 22.12.1982 r. kiedy to odbyło się posiedzenie Biura Politycznego, dodatkowo na początku odwołam się aż do roku 1973 aby przedstawić doktrynę wojenną którą opracował Sztab Generalny Wojska Polskiego.</p>
<p>2. Polska Doktryna Wojenna </p>
<p>Każda doktryna wojenna  w odniesieniu do zamierzeń militarnych winna ustalić:<br />ŘCharakter i sposób prowadzenia działań wojennych<br />ŘGłówne założenia strategiczne<br />ŘPlany organizacyjne i szkolenia wojsk w czasie pokoju</p>
<p>Z kolei podstawowe zadania pozamilitarne to :<br />ŘOpracowanie aktów prawnych umożliwiających przygotowanie kraju do wojny i kierowania nim w  toku wojny.<br />ŘPrzygotowania administracji państwowej i samorządowej do działań w czasie wojny<br />ŘUstalenie struktury obrony cywilnej na wszystkich szczeblach w czasie wojny i pokoju .</p>
<p>Doktryna z 1973 roku była opracowana w postaci ?Węzłowych założeń obronnych polskiej Rzeczypospolitej Ludowej?. Była ona bardziej konkretna niż poprzednia, precyzyjnie oceniała zagrożenie kraju.<br />W jej opracowaniu główną rolę odegrał oczywiście Sztab Generalny, a szczególnie Zarząd Operacyjny.W założeniach wyjściowych zakładano, iż Polska cały swój potencjał wykorzysta do obrony socjalistycznej wspólnoty. W wypadku jakiejkolwiek agresji ze strony państwa imperialistycznego, wojsko polskie będzie współpracować z państwami Układu Warszawskiego. Ze strony polskiej największym zagrożeniem było NATO które ewentualnie mogłoby doprowadzić do wojny z państwami Układu Warszawskiego, strona polska doskonale wiedziała ze w takim przypadku ojczyzna będzie najbardziej narażona na skutki owego konfliktu. Stosownie do istniejącego zagrożenia , sformułowano odpowiednie założenia systemu obronnego PRL . Stanowił on integralną część koalicyjnego systemu obrony i kształtował się w dwóch układach: zewnętrznym i wewnętrznym. Tworzyły go wojska operacyjne przeznaczone do działań bojowych na zewnętrznym froncie walki w składzie ZSZ, a w układzie wewnętrznym- cały obronnie ujęty społeczno-ekonomiczny potencjał państwa, a więc wojsko i służby bezpieczeństwa. Przewidziano zadania w dziedzinach: polityki zagranicznej, bezpieczeństwa, ekonomiki, militarne i  obrony cywilnej.<br />W dziedzinie militarnej przewidywano wykonanie zdań na froncie zewnętrznym oraz na obszarze kraju. Użycie wojsk operacyjnych na froncie zewnętrznym uznawano za decydujące dla osiągnięcia zwycięstwa. Gdyby doszło do wojny to polskie wojska miałyby podlegać dowództwu sił Układu Warszawskiego, zakładano skrytą mobilizacje w okresie zaostrzającej się sytuacji międzynarodowej oraz mobilizację powszechna w czasie wojny.</p>
<p>Doszło również do opracowania systemu kierowania obroną państwa w którym główną rolę odgrywał Komitet Obrony Kraju (KOK). W przypadku zagrożenia KOK przybiera polityczno-organizacyjny kształt odpowiadający potrzebom sytuacji. W celu zapewnienia ciągłości funkcjonowania organów kierowania i zarządzania państwem na wypadek zagrożenia stworzono system stanowisk kierowania (SK).</p>
<p>W 1978 roku doszło do stworzenia kolejnej doktryny, ale jeśli chodzi o układ merytoryczny to nie rożni się ona  zbytni od doktryny z 1973 roku, aczkolwiek dostrzec można zmiany w treści. W ocenie sytuacji po raz pierwszy zaczęto postrzegać zagrożenie Polski, a nie wyłącznie Związku Radzieckiego. Kolejne wersje doktryny powinny pojawiać co 5 lat, jednak ze względu na wprowadzenie stanu wojennego ukazała się dopiero w 1985r.<br />Przemiany w Wojsku Polskim na przełomie lat 80 odzwierciedlają obronny charakter polskiej doktryny wojennej, ciekawe jest to iż nie mówiła ona o żadnym przeciwdziałaniu w przypadku ewentualnych wewnętrznych problemów. Doktryna zakładała iż ewentualnym przeciwnikiem może być tylko blok przeciwny, czyżby komuniści uważali ze ich sposób sprawowania władzy jest tak dobry, iż nie potrzeba zabezpieczyć się przed wewnętrznymi problemami? </p>
<p>3. Przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego</p>
<p>W lipcu 1980 r w Polsce odnotowano pierwsze strajki robotnicze. Największy zasięg osiągnęły w Polsce poludniowo-wschodniej, gdzie doszło m.in. do sparaliżowania węzła kolejowego w Medyce, był on bardzo ważnym punktem strategicznym dla ZSRR. Dywizje radzieckie stacjonujące na terenach NRD przez 3 dni nie otrzymywały zapasów. W nocy z 5 na 6.09.1980r. podczas obrad VI Plenum KC PZPR ?w związku z chorobą I sekretarza KC PZPR Gierek przestał być sekretarzem partii. Od tej pory zawiązał się ścisły sojusz Kani z Jaruzelskiem i to oni mieli najwięcej do powiedzenia w państwie. W kraju strajkowało około 2 tys. zakładów pracy gdzie udział brało 1,2 mln zatrudnionych. Pierwsze dyskusje na temat wprowadzenia stanu wojennego rozpoczęto już w lipcu 1980 roku. Dyrektor Zarządu I MSW, płk Dypl. Bronisław Pawlika wysłał pismo do zastępcy szefa sekretariatu KOK płk. Mgr. Tadeusz Malicki,  w którym przedstawione są pierwsze projekty dotyczące wprowadzenia stanu wojennego. Na forum KOK wyjątkową pozycje zajmował Jaruzelski, wynikało to z tego, iż w sekretariacie większość stanowili oficerowie LWP.</p>
<p>    Jeśli chodzi o formalnoprawną stronę wprowadzenia stanu wojennego to było to sprzeczne z konstytucją. Początkowo na drodze spiskowcą stanął art. 30 ust. 1 pkt 3 Konstytucji PRL , dotyczący powszechnie obowiązującej zasady, że konstytucja jako ustawa zasadnicza jest nadrzędna w stosunku do wszystkich aktów normatywnych, które z tego powodu musiały pozostawać w nią w zgodności. Tymczasem już na etapie projektów aktów prawnych wchodzono  kolizję z określonymi w Rozdziale VIII postanowieniami w zakresie praw i obowiązków obywateli : wolności słowa, zgromadzeń czy prawa zrzeszania się. Przepisy stanu wojennego jeszcze na etapie projektu łamały te gwarancje. Podczas prac przygotowawczych 12.08.1980 powołano Sztab Operacyjny pod kryptonimem ?Lato-80?  którym kierował gen. B. Stachura. Już na 11 października wyznaczono stan pełnej gotowości  Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (MSW). W międzyczasie trwał spór o rejestrację NSZZ ?Solidarność?, do Gdańska sprowadzono 3 tys. Milicjantów. Trzy dni później do Komendy Wojewódzkiej MO drogą telefoniczną doszło polecenie natychmiastowego nadesłania listy osób przewidzianych do ?izolacji w przypadku stanu poważnego zagrożenia?  mimo to10 listopada ? Solidarność? wkońcu została zarejestrowana. Na posiedzeniu KOK 4 listopada gen. Wojciech Jaruzelski informował, iż został przygotowany ?zestaw niezbędnych aktów prawnych dotyczących stanu wojennego?. Opracowane plany udoskonalano w następnych miesiącach. 16 lutego 1981 r. przeprowadzono wspólną ?grę sztabową? MON i MSW, podczas której testowano plany Sztabu Generalnego. Po objęciu stanowiska premiera przez gen. Jaruzelskiego znacznie zdynamizowano przygotowania, tym bardziej że generał miał już poparcie Kremla, już 27 marca do podpisu były już gotowe najistotniejsze dokumenty stanu wojennego:</p>
<p>ŘMyśl przewodnia wprowadzenia stanu wojennego ze względu na bezpieczeństwo państwa<br />ŘCentralny plan działania organów politycznych, władzy, administracji<br />ŘRamowy plan działania Sił Zbrojnych w przypadku wprowadzenia stanu wojennego. </p>
<p>Powstałej dokumentacji nadano kryptonim ?Wiosna-81?. Dokument został podpisany przez Kanie i Jaruzelskiego, aby przyspieszyć wprowadzenie stanu wojennego i jednocześnie zamanifestować siłę władz, doszło do bijatyki w Bydgoszczy w gmachu WRN .Wydarzenia w Bydgoszczy spowodowały wrzenie w kraju. Niewiele brakowało aby ogłoszono strajk generalny, który zresztą został zapowiedziany na 27 marca. 1 kwietnia Krajowa Komisja Porozumiewawcza odwołała strajk generalny, dzień wcześniej władze wyraziły ubolewanie z powodu pobicia działaczy ?Solidarności?. Dwa dni później Kania z Jaruzelskim spotkali się z Jurijem Andropowem (KGB)i D. Ustnowem. Rosjanie złożyli sprawozdanie na forum B KC KPZR 9 kwietnia, gdzie Andropow sugerował wyraźnie aby władz polska podpisała stosowne dokumenty dotyczące wprowadzenia stanu wojennego i użyła własnych sił aby zneutralizować opozycję. Musiało być to ciosem dla Jaruzelskiego, ponieważ 7 kwietnia skończyły się ćwiczenia wojsk Układu Warszawskiego na terenie Polski, a  przywódcy ?Solidarności? nie czuli się ani trochę zagrożeni i konsekwentnie dążyli do wyjaśnienia sprawy bydgoskiej. Jeśli władza miała wykorzystać wyłącznie swoje wojsko, to czy były jakieś obawy? Otóż tak wynikało to przede wszystkim z tego iż w szeregach wojska przebywało coraz więcej poborowych z szeregów ?Solidarności?. W poborze kwietniowym 1981 r. Było ich już ponad 50%, dlatego też generalicja mogła mieć obawy co do lojalności oddziałów wojskowych. W związku z trudną sytuacja władza próbowała szukać jakiegoś wyjścia, generalicja szybko zajęła się owym problemem mianowicie od poboru wiosennego zastosowano eksterytorialność, krótko mówiąc poborowych znad Bałtyku wysyłano w góry i na odwrót . Tymczasem w kręgach władzy trwały debaty na temat koncepcji wprowadzenia stanu wojennego, ostatecznie Jaruzelski poparł koncepcje gen. Hupałowskiego ze Sztabu Generalnego w której treść art. 33 Konstytucji PRL zinterpretowano tak, iż Rada Państwa ma stosowne uprawnienia do wprowadzenia stanu wojennego i to niezależnie czy trwa sesja sejmu. Odrzucono koncepcje gen. Tuczapskiego który próbował przekonać do <br />zalegalizowania przez Sejm RP pakietu dokumentów normujących przebieg stanu wojennego.</p>
<p>Nadszedł IX Zjazd PZPR na którym uważano że dopływ świeżej krwi oraz nowy program doprowadzą do ustabilizowania sytuacji, były to jednak płonne nadzieje. Z PZPR wydalono Gierka, Babiucha, Łukaszewicza, Pykę, Szydlaka i Żandarowskiego. Kanię wybrano na stanowisko I sekretarza, a Jaruzelski został członkiem Biura Politycznego. Upadku nic nie mogło powstrzymać, dlatego też w wojsku przygotowano zapasowe ośrodki telewizyjno-radiowe którymi można było zastąpić w sytuacji kryzysowej stacjonarne studia. Pras wojskowa stała się bronią propagandową Jaruzelskiego, prym wiódł tutaj ?Żołnierz Wolności?, również z dnia na dzień wzrastała rola departamentów spraw wojskowych, ich dyrektorami byli oficerowie LWP. Władza nie miała jednak wszystkiego dopięte na ostatni guzik, wątpliwe było zapewnienie funkcjonowania łączności czy zakładów przemysłowych, przecież 40 % w jednostkach przemysłowych i do 60-70% w jednostkach pocztowych i telekomunikacyjnych, oraz 95% w stacjach radiowych i telewizyjnych stanowili członkowie ? Solidarności?9. Generał Jaruzelski znalazł jednak na to sposób, sprytnie połączył pracę wojskowych dyrektorów z działalnością Sztabu Antykryzysowego, co jednoznacznie prowadziło do militaryzacji zakładów. Jednocześnie na terenie ZSRR rozpoczęto druk obwieszczeń o wprowadzeniu stanu wojennego, zajęło się tym KGB. 4 września niedaleko granicy wschodniej Polski rozpoczęły się ogromne manewry wojsk radzieckich pod kryptonimem ? Zapad-81?, miały one być może ostudzić zapędy ?Solidarności? jak i dodać otuchę władzom w Warszawie. Po zakończeniu ćwiczeń 13 września odbyło się posiedzenie KOK, Jaruzelski zlecił kontynuowanie niezbędnych przygotowań oraz wyraził zgodę na wydanie  broni osobistej określonej grupie pracowników. W październiku doszło do istotnych zmian, najpierw Lech Wałęsa został wybrany na przewodniczącego ? Solidarności? 1 października, a 18 z funkcji I sekretarza KC PZPR zrezygnował Kania, dzięki czemu Jaruzelski objął to stanowisko i mógł stać się najważniejszą osobą w państwie. Jaruzelski aby osłabić opozycję 26.10.1981 rozkazał wyruszyć w kraj Terenowym Grupom Operacyjnym (TGO), było to ogromne zaskoczenie dla przeciwników władzy państwowej, aby jeszcze bardziej spotęgować efekt wysłano również Wojskowe Grupy Operacyjno-Kontrolne (WGO-K) które skierowano blisko do 500 zakładów, w teren wysłano 200 grup operacyjnych, dzięki czemu uzyskano bardzo ważne informacje na temat nastrojów panujących w środowiskach robotniczych. Od 25.11.1981 w teren wyruszyły tzw. Miejskie Grupy Operacyjne (MGO) skierowane do wszystkich większych aglomeracji miejskich. TGO,WGO-K i MGO rozpoznawały teren, układy personalne w zakładach pracy, to z tych grup operacyjnych zaczęto powoływać Komisarzy-Pełnomocników KOK, znanych jako Komisarze Stanu Wojennego. 28 października proklamowano godzinny powszechny strajk protestacyjny ?Solidarności?, wzięło w nim udział około 2mln osób. Stan wojenny zbliżał się, wynikało to z coraz większej liczby podejmowanych przedsięwzięć ze strony władzy ludowej, już 3 listopada gen. Stachura z MSW w związku z operacją ?Malwa? zabezpieczającą realizację akcji internowania ( ?Wrzos?)upoważnił wyznaczone grupy wojskowe do wykorzystania środków przymusu bezpośredniego. W konsekwencji 4 grudnia Biuro Polityczne KC podjęło uchwałę o wprowadzeniu stanu wojennego i upoważniło Jaruzelskiego do podjęcia ostatecznej decyzji, czekano tylko na dogodny moment. Generalicja codziennie dostawała meldunki na temat sytuacji w kraju, w tym czasie działało już przeszło 2150 komisarzy KOK, którzy byli w tym czasie niemal wszechwładni. W nocy z 9 na 10 grudnia w Sztabie Generalnym WP odbyła się odprawa , w czasie której podjęto decyzje na temat harmonogramu przebiegu stanu wojennego, dyskutowano już o detalach. Dzień przed ogłoszeniem stanu wojennego wydano uchwalę KOK nr 9/81 w sprawie militaryzacji przedsiębiorstw, miała ona objąć 326 różnych zakładów, 12 grudnia na naradzie w gabinecie gen. Jaruzelskiego zebrali się najbliżsi współpracownicy , a więc Kiszczack, Siwicki, Janiszewski. Wszyscy uznali że nie ma odwrotu i trzeba wprowadzić stan wojenny. Tak o 16:00 z polecenia Kiszczaka przekazano komendantom wojewódzkim MO szyfrogram z hasłem ?Synchronizacja?, co oznaczało przejście MSW do działań operacyjnych. W nocy z 12 na 13 grudnia oficerowie w KOK zatwierdzili wcześniejsze postanowienia m.in. dekret z 12.12.1981 o stanie wojennym.</p>
<p>4. Kreml, a sytuacja w PRL</p>
<p>Już w roku 1980 sytuacja w Polsce wywoływała ogromne zaniepokojenie w ZSRR i innych krajach Obozu. Według osobistych doświadczeń dziennikarza Mariusza Dawida Dastycha, interwencja ZSRR była możliwa, rozmawiał on z oficerem wywiadu wojskowego (GRU) 1/, który spędził wiele lat w USA ? ten powiedział mu, że wariant czechosłowacki z roku 1968 może być powtórzony, jeśli władze w Polsce będą nadal nie ustępować. Jeżeli dotąd nie wprowadzono wojsk, to nie znaczy, że Breżniew dał Polakom wolną rękę. Najprawdopodobniej Rosjanie rozmawiali kanałami dyplomatycznymi z Amerykanami i Niemcami(z RFN). NRD zajmowało twarde stanowisko i nie odmawiało interwencji, podobnie jak i przywódcy Czechosłowacji. Gdy w Polsce panował entuzjazm z powodu podpisania Porozumień Sierpniowych, w Moskwie postrzegano to jako przejaw ?kontrewolucji? .</p>
<p>Gdy Rosjanie podejmowali decyzje wejścia do Afganistanu to odbyło się to w tajemnicy, wiec czy w Polsce mogłoby być podobnie? Argumentem przemawiającym za takim obrotem spraw jest opublikowany 11 numer biuletynu ?Cold War International History Project? gdzie zawarty jest ściśle tajny dokument sowiecki, jest to ?Memorandum? do KC KPZR, z dnia 28 sierpnia 1980 roku, podpisane przez Susłowa, Gromykę, Andropowa, Ustinowa i Czernienkę, w którym proszą Komitet Centralny o zgodę na sformowanie zgrupowania wojsk dla interwencji w Polsce11. Autorem owego biuletynu jest Mark Kramer z Uniwersytetu Harvarda, który otrzymał te ważne informacje od rodziny nieżyjącego już historyka wojskowego ? generała Dymitra Wołkogonowa.<br />Czy ktoś o tym wiedział w Polsce w sierpniu 1980 roku? Chyba nikt. Zakończenie strajków ugodą między nowo powstałym NSZZ ?Solidarność? a rządem nie zmieniło nastawienia Kremla. Według relacji pułkownika kontrwywiadu Artura Gotówki, byłego szefa ochrony gen. Wojciecha Jaruzelskiego, i innych świadków wydarzeń  1 grudnia 1980, w Moskwie, szef sztabu sił zbrojnych ZSRR &#8211; marszałek Nikołaj Ogarkow pokazał wezwanemu tam gen. Tadeuszowi Hupałowskiemu mapę sztabową z nowym rozmieszczeniem wojsk Układu w Polsce. Pozwolił przenieść ją na olat (kalkę) i zabrać do kraju. Plan przegrupowania i dyslokacji wojsk, wiązał się z przygotowaniem do ćwiczeń w Polsce, z udziałem 18 dywizji (15 sowieckich, dwóch czechosłowackich i jednej NRD-owskiej). Dwa dni później, 3 grudnia, głównodowodzący wojskami Układu Warszawskiego &#8211; marszałek Wiktor Kulikow zażądał od Polaków zgody na ustalenie terminu gotowości do ćwiczeń. W Polskim Sztabie Generalnym zmieniono pierwotny sowiecki plan rozmieszczenia wojsk na polskich poligonach w pobliżu dużych miast, zastępując jednostki obce polskimi. Podobno istotną rolę w ?korekcie? sowieckiego planu odegrał generał Eugeniusz Molczyk, uważany powszechnie za ?człowieka Moskwy? w Wojsku Polskim. Skopiowana przez gen. Hupałowskiego mapa to nic innego, jak plan interwencji zbrojnej Układu Warszawskiego w Polsce, przygotowanej na początek grudnia 1980 roku. Zagrożenie było realne. Ale sposób zawiadomienia Polaków ? co najmniej dziwny. Wbrew pozorom, Rosjanie nie parli do interwencji wojskowej. Na szczycie przywódców UW w Moskwie, 5 grudnia 1981 r., Stanisław Kania przekonywał (przekonanego już!) Leonida Breżniewa, aby do Polski nie wchodzili. I ten obiecał, że nie wejdą. Rzecz w tym, że decyzja o nieinterwencji została wcześniej powzięta, bez udziału Polaków. W ten brutalny sposób (podsuwając plan interwencji!) Rosjanie chcieli zmusić polskie władze i wojsko do działań przeciwko ?Solidarności?. Tak narodził się plan ?stanu wojennego?, którego współtwórcą i głównym referentem z Sztabie Generalnym był pułkownik Ryszard Kukliński, oficer polskiego wywiadu wojskowego, który nawiązał współprace z CIA, a następnie uciekł z kraju w listopadzie 1981 roku. Pod koniec roku Rosjanie i sprzymierzeńcy mogli wprowadzić wojska do Polski i na ?zdobycie? naszego kraju wystarczyłoby kilka dni. Nie weszli, choć mogli wejść. Dlaczego? Bo sytuacja w Polsce nie groziła wówczas przewrotem i obaleniem władzy komunistów. Z drugiej strony grupa starych i rozważnych przywódców Związku Sowieckiego, na czele z Leonidem Breżniewem, nie chciała ryzykować awantury w Europie. Zagrożenie strategicznych interesów Imperium Sowieckiego w Europie, w wyniku ewentualnego przewrotu w Polsce, nie powstrzymałoby Rosjan od interwencji wojskowej, gdyby taka konieczność nadeszła. Tymczasem łatwiej i taniej, bez ryzyka dla Obozu, było zmusić władzę komunistyczną w Polsce do zdławienia opozycyjnego ruchu ?Solidarności? wyłącznie własnymi siłami. Około 70 procent naszych formacji wojskowych podlegało rozkazom dowództwa Układu Warszawskiego. W razie nadejścia ?bratniej pomocy?, większość jednostek WP musiałaby wypełniać rozkazy interwentów ? sojuszników, a jednostki zbuntowane szybko by otoczono i rozbito. Dodatkowo do polski stale przybywały półjawne misje z Moskwy, miały one zapewne wybadać sytuację w Polsce. Groźniejsza jednak była penetracja Polski przez sojusznicze wywiady: wszechobecny wywiad sowiecki (KGB i GRU), wywiad zagraniczny STASI z NRD oraz wywiad czechosłowacki. Rosjanie w ogóle nikogo nie musieli prosić o zgodę ? ich wywiad działał jak chciał, a polskie MSW i Wojsko dostarczało im każdych informacji. Formalną zgodę MSW na samodzielną działalność operacyjną w Polsce dostały wywiady NRD i Czechosłowacji. Ten pierwszy wywiad penetrował środowiska naszej opozycji już od połowy lat 70-tych. Niemcy działali głównie na Wybrzeżu, na Dolnym i Górnym Śląsku. Szef wywiadu STASI ? Marcus Wolf miał swoją agenturę w najbliższym otoczeniu Lecha Wałęsy oraz w Komitecie Obrony Robotników (KOR), gdzie polska SB nie mogła nikogo zwerbować. Pod koniec 1980 roku Rosjanie starali się zawsze dotrzeć do najściślejszego kierownictwa ?Solidarności?. Już 4 września rozpoczęły się jedne z największych w historii Układu Warszawskiego manewry ?Zapad 81?, prowadzone na wschodnich granicach Polski i na Bałtyku. Dowodził nimi osobiście minister obrony ZSRR ? marszałek Dmitrij Ustinow. Na manewrach doszło do spotkania Ustinowa z Jaruzelskim, któremu marszałek powiedział bez ogródek jaki los może spotkać Polskę. Atak na Polskę był możliwy, w połączeniu z blokadą portów i ewentualnym desantem sowieckiej ?piechoty morskiej? pod Gdańskiem (cel: opanowanie siedziby ?Solidarności?). Manewry ?Zapad 81? zakończyły się 12 września ? były kolejną demonstracją siły i przestrogą. Brakowało tylko jednego: politycznej decyzji Kremla, zezwalającej na wydanie rozkazu! </p>
<p>5. Stan Wojenny w PRL</p>
<p>W nocy z 8 na 9 grudnia, gdy Jaruzelski informował marszałka Wiktora Kulikowa  o harmonogramie działań, nie podał mu konkretnej daty, najprawdopodobniej decyzja zapadła po posiedzeniu Rady Wojskowej Ministerstwa Obrony Narodowej (MON). Posiedzenie odbyło się w nocy z 9 na 10 grudnia,  wśród wielu czynników determinujących wybór nocy z 12 na 13 grudnia i wprowadzenia w czyn stanu ?W? był fakt iż 15 grudnia mijał dwumiesięczny okres na jaki przedłużono służbę 46 tys. Żołnierzy ? starego rocznika?, dalsze przedłużenie mogło być możliwe tylko w stanie wojny . Władza nie chciała dopuścić aby żołnierze opuszczający jednostki zostali w krótkim czasie ?skarżeni Solidarnością?<br />           Tak więc już 11 grudnia rozpoczęły się przemieszczania wojsk, zaczęto między innymi organizować poza stolicą Zapasowe Stanowiska Dowodzenia (ZSD) Frontu, formalnie były to jednostki liniowe WP, które wchodziły w skład planowanego w ramach Układu Warszawskiego ? Frontu Nadmorskiego. Stanowisko to znajdowało się w rejonie Beniaminowa. Podobnie działano w innych rejonach kraju, Sztab Pomorskiego Okregu Wojskowego rozlokował się pod Koronowem, Śląski w rejonie Szczepanowa, a Warszawski koło Białobrzegów. Dnia 10 grudnia grupy oficerów z Głównego Zarządu Szkolenia  Bojowego została skierowana do jednostek, które miały działać w Warszawie, a stacjonowały daleko od stolicy. Oficerowi mieli w nocy z 11 na 12 grudnia rozpocząć przemieszczanie 13. pułku zmechanizowanego w rejon Torunia oraz 55. pułku zmechanizowanego na poligon Muszaki. Postawiono w stan gotowości jednostki specjalne oraz garnizony stołeczne, które miały zostać użyte w pierwszej fazie działań. Do 12 grudnia jednostki skoszarowane, Rezerwowe Odziały Milicji, ZOMO zostały postawione w stan gotowości bojowej. W związku z taką skalą przygotowań czy społeczeństwo nie przeczuwało że ?coś się szykuje? ? Władza w pewien sposób ograniczyła ruch wojsk do tego stopnia iż gdy nawet zostały one zauważone to były to zaledwie pojedyncze oddziały, nawet większość oficerów nie znała skali całości operacji. Operacja miała zostać przeprowadzona zgodnie z przyjętymi już wiosną 1981 r. ?wariantem podstawowym?, noszącym nazwę Wprowadzenie stanu wojennego z wykorzystaniem czynnika zaskoczenia, jasno z tego wynika że władza ogromną rolę przywiązywała do elementu zaskoczenia. Ze sprawozdania Pomorskiego Okręgu Wojskowego dla Sztabu Generalnego wynika, iż ? całość planowanych akcji wojsk znały tylko osoby ze ścisłego dowództwa?, mimo to w ograniczonym zakresie przekazywano pewne informacje dotyczące harmonogramu operacji, ale tylko dowódcom w ich własnch okręgach. Podobnie było w sekretariacie KOK, formalnie najwyższej instytucji wojskowo-politycznej w państwie. Zajmowano się tutaj przede wszystkim strona prawna stanu wojennego, nie posiadano natomiast żadnego rozeznania jeśli chodzi o przygotowania konkretnych jednostek wojskowych i MSW. Według Wykazu osób biorących udział w planowaniu,   który obejmuje 40 wyższych oficerów ze wszystkich instytucji wojskowych, wynika że z 18 podstawowych dokumentów wszystkie znało zaledwie 8 osób, a z 27 które obejmowały mapy, tabele itp. znało zaledwie 9 osób. Dwunastego grudnia ani I sekretarze komitetów wojewódzkich PZPR, ani szefowie wojewódzkich sztabów wojskowych nie znali terminu godziny ?G?, podobnie Central Intelligency Agency (CIA), której jedyna ?wtyczka? w  Sztabie Generalnym musiała zostać ewakuowana w wyniku zagrożenia dekonspiracji. Wszystkie ważne dokumenty spoczywały w pilnie strzeżonych sejfach, na nich znajdowały się listy komisarzy wojskowych, zakłady które miały zostać zmilitaryzowane, wyznaczone były jednostki wojskowe które miały być użyte w bezpośredniej akcja, a więc: ?jednostki awangardowe?, ?pododdziały fizelierów?, ?bataliony prewencyjne? z Wojskowej Służby Wewnętrznej (WSW), ?bataliony manewrowe?. W każdym takim batalionie jedna kompania miała zostać wyposażona w granaty łzawiące i dymne, ślepą amunicje itp. Aby wypełnić luki w wojsku stworzono nawet ?kompanie polowe? gdzie miano przyjmować ludzi pochodzenia kryminalnego. Wniosek jest prosty, patrząc na skale przygotowań władza była świetnie przygotowana, operacja została zaplanowana z najwyższą dokładnością. Oczywiście najistotniejsze decyzje miały zapadać w tzw. Dyrektoriacie, który mieli tworzyć Jaruzelski, Kiszczak, Siwicki i Janiszewski, w tym składzie kierowano państwem aż do marca 1982 r.   To oni od rana 12 grudnia w sali BHP debatowali nad możliwymi reakcjami związku i planami przebudowy kraju, w międzyczasie Kiszczak poinformował szefa misji KGB w Polsce, gen. Witalijema Pawłowa o harmonogramie operacji. Jaruzelski ponadto przed południem odbył 2 rozmowy telefoniczne z Moskwa, m.in. z Michaiłem Susłowem i marszałkiem Dmitrijem Ustinowem, chodziło przede wszystkim o uzyskanie potwierdzenia poparcia Kremla. Moskwa oczywiście zdecydowanie poparła plany Jaruzelskiego, nie mamy jednak pewności czy podczas rozmowy Jaruzelski zapytał się czy ZSRR udzieli wsparcia gdy operacja nie powiedzie się. Na posiedzeniu została również rozstrzygnięta sprawa nazwy ciała mającego zarządzać od 13 grudnia, w dokumencie Myśl przewodnia wprowadzenia na terytorium PRL stanu wojennego ze względu na bezpieczeństwo państwa, uznano że funkcje sprawowania władzy przechodzą na Komitet Obrony Kraju. </p>
<p>Trzynastego grudnia o godz. 6.00 w odbiornikach radiowych zoległ się dźwięk hymnu narodowego i spiker zapowiedział: ?Tu Polskie Radio Warszawa. Mamy dziś niedzielę 13 grudnia.  Rozpoczyna się szczególny dzień w historii naszego państwa i naszego narodu. Za chwilę przed mikrofonem Polskiego Radia przemówi generał armii Wojciech Jaruzelski. Generał zaczął od:</p>
<p>?Obywatelki i obywatele Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej!<br />Zwracam się dziś do Was jako żołnierz i jako szef rządu polskiego. Zwracam się do Was w sprawach wagi najwyższej.<br />Ojczyzna nasza znalazła się nad przepaścią.? </p>
<p>Następnie kolejne wersy przemówienia mówiły o tym iż:</p>
<p>?Przy wspólnym stole zabrakło kierownictwa ?Solidarności?. Słowa wypowiedziane w Radomiu, obrady w Gdańsku odsłoniły bez reszty prawdziwe zamiary jej przywódczych kręgów. Zamiary te potwierdza w skali masowej codzienna praktyka, narastająca agresywność ekstremistów, jawne dążenie do całkowitego rozbioru socjalistycznej polskiej państwowości?</p>
<p>?Nie zmierzamy do wojskowego zamachu, do wojskowej dyktatury?</p>
<p>?Trzeba przywrócić szacunek do ludzkiej pracy. Zapewnić poszanowanie prawa i porządku, trzeba zagwarantować bezpieczeństwo osobiste każdemu, kto chce spokojnie żyć i pracować?</p>
<p>?Tak jak nie ma odwrotu od socjalizmu, tak nie ma powrotu do błędnych metod i praktyk sprzed sierpnia 1980r.? </p>
<p>Jaruzelski przedstawiał się jako żołnierz i szef rządu, wprowadzanie stanu wojennego argumentował tym iż ze strony związku był brak odzewu na propozycje budowy systemu pluralizmu politycznego.  Celem władzy nie było zniszczenie ?Solidarności? lecz jak zauważył A. Paczkowski ?rozbicie Solidarności?. Za tym poglądem przemawia wypowiedź gen. Kiszczaka na posiedzeniu Biura Politycznego 22.12.181 r. gdzie powiedział : <br />?Nastąpił przełom. ?Solidarnośc? nie jest już zdolna zagrozić władzy ludowej. Zdecydowana większość społeczeństwa pogodziła się ze stanem wojennym? </p>
<p>Czy były jeszcze jakieś inne cele ? Do czego dążył Jaruzelskie poprzez wprowadzanie stanu wojennego? <br />Czy władza ponosi pełną odpowiedzialność za wprowadzenie stanu wojennego? </p>
<p>Według Jaruzelskiego stan wojenny miał na celu:</p>
<p>ŘPrzerwanie procesu anarchizacji i rozpadu państwa; zahamowanie lawinowego biegu wydarzeń, zapobieżeniu konfliktowi bratobójczemu.<br />ŘNiedopuszczenie do katastrofy gospodarczej<br />ŘZapewnieni możliwości dalszych względnie suwerennych działań, a w szczególności warunków reformowania gospodarki oraz systemu społeczno-politycznego.<br />ŘI wreszcie co najważniejsze ? uniknięcie interwencji z zewnątrz. </p>
<p>Natomiast jeśli chodzi o sprawę odpowiedzialności to myślę iż część winy spoczywa na barkach ?Solidarności?, ponieważ to w jej łonie rozwinął się znaczny radykalizm , który z czasem stawiał zbyt wygórowane żądania i nie potrafił docenić uzyskanych swobód. Mimo iż Wałęsa podjął działania zmierzające do wyciszenia nastrojów i szukania porozumienia to jednak nie odniósł na tym polu żadnego sukcesu. Czy jednak winni byli radykalni działacze ?Solidarności? którzy te nastroje reprezentowali? Przecież to władza komunistyczna nie miała od początku żadnego planu strategicznego zmierzającego do znalezienia jakiegoś modus vivendi, to ona była za to odpowiedzialna, ponieważ dysponowała wszystkimi instrumentami polityk państwowej. Władza traktowała ?Solidarnośc? jako wroga, jeśli dodać do tego kryzys gospodarczy to wydaje się iż sytuacja musiała zmierzać do konfrontacji. </p>
<p>Wróćmy jednak do tematu owej pracy. Zgodnie z autoprezentacją, zawartą w ogłoszonej 13 grudnia Proklamacji WRON ( Wojskowa Rada Ocalenia Publicznego), Rada została powołana w nocy z 12 na 13 grudnia, nie zapisano jednak kto ją powołał. Zachowana w archiwach i niepublikowana wówczas Uchwała o utworzeniu Rady datowana jest na 12 grudnia i zawiera stwierdzenie, iż WRON powstała w wyniku decyzji zespołu oficerów Ludowego Wojska Polskiego, którzy zebrali się pod przewodnictwem gen. Jaruzelskiego. 13 grudnia o szóstej rano Jaruzelski mówił, że Rada ukonstytuowała się ?w dniu dzisiejszym?. Z kolei wedle notatek gen. Anoszkina pierwsze posiedzenie Rady odbyło się 13 grudnia, w godzinach 11.00-12.30. Najprawdopodobniej ani 12 czy 13 grudnia nie odbyło się żadne posiedzenie, a pierwsze protokołowane odbyło się 14 grudnia.<br />Krótko mówiąc Rada uzurpowała sobie władze, wydawała rozkazy siłom zbrojnym nie majać do tego podstaw prawnych, co gorsza później nie próbowano nawet legalizacji na posiedzeniu Sejmu.Pewne natomiast jest, iż 12 grudnia o godzinie 14:00 z gmachu MSW zaczęły wychodzić telegramy zaczynające się od słów: ?Ogłaszam hasło Synchronizacja. Informuję i zarządzam realizację&#8230;?. Kluczowa dla nadania tempa wydarzeniom była informacja, zawarta pod kryptonimem ?kometa?, o wyznaczeniu godziny ?G?. Jako pierwsze jeszcze przed ogłoszeniem stanu , miały być wykonane operacje ?Azalia? oraz ?Jodła?. Krótko po otrzymaniu depeszy w budynkach MO zaczęły gromadzić się oddziały SB oraz jednostki skoszarowane. Operacja ?Azalia? była wykonywana wspólnie z MSW, o godz. 21.00 dowódcy pułków zmechanizowanych otrzymali Rozkaz bojowy numer 01. który nakazywał rozpoczęcie o 3.00 przegrupowania w rejon Warszawy. 55. pułk zmechanizowany miał przemieścić się do Puszczy Kampinowskiej,a 13 pułk zmechanizowany w rejon Podkowy Leśnej. W bezpośrednich działaniach wzięło udział 70 tys. Żołnierzy i 30 tys. Funkcjonariuszy MSW, wspartych 1750 czołgami, 1400 pojazdami opancerzonymi, 500 wozami bojowymi oraz 9 tys. Samochodów wojskowych i policyjnych. Następna operacja pod kryptonimem ?Jodła? miała zając się przede wszystkim internowaniem działaczy ?Solidarności?. Wedle wyliczeń MSW udało zatrzymać się 2874 osoby, co stanowiło 67% zakładanego planu, warto wspomnieć iż podczas tej operacji brały udział wyłącznie jednostki SB i milicji, wojsko nie podjęło żadnych działań.<br /> Z kierownictwa MON od wieczora 12 grudnia przekazywano kolejne rozkazy. W Dzienniku działań bojowych Śląskiego Okręgu Wojskowego  pod tą datą czytamy:<br />20.10-rozwinąc awaryjny system łączności; 23.25- rozpocząć o 3.00 przegrupowanie sił dla przejęcia pod ochronę wojska wyznaczonych obiektów specjalnych, w tym wyznaczonych lotnisk; 23.30 wydać kopertę oznaczoną sygnałem ?Krakus? i zezwolić na jej otwarcie o godz. 5.00; 23.40 ? od godz. 3.00 wprowadzenie Stanu Gotowości Bojowej Centralnych MON, dowództw OW (Okręgów Wojskowych), RSZ (Rodzajów Sił Zbrojnych) i podległych wojsk. A oto inne wybrane wpisy z 13 grudnia:<br />1.10- sygnał ?Azalia? wykonano w pełni; 1.10- uruchomić od 5.00 blokadę wyszczególnionych w miastach oraz ich patrolowanie; 1.15 uruchomić pełny zestaw przyspieszonego odbioru produkcji specjalnej od 6.00; 1.20- doprowadzić bataliony manewrowe oraz pododdziały specjalne do pełnej gotowości w miejscach stałej dyslokacji do godz. 6.00; 6.00- o godz. 6.00 otworzyć pakiet oznaczony hasłem ?Drogista? i wykonać nakazane działania, oznaczało to militaryzację  i mobilizację rezerwistów. O 16.00 odczytano rozkaz KOK o militaryzacji części administracji państwowej oraz kilku sektorów gospodarki i infrastruktury. Radio i telewizja serwowały różne informacje praktyczne dotyczące np. jak skontaktować się z pogotowiem gdy jest przerwana łączność. Mimo wszystko można było się troszeczkę pośmiać gdy wychodziła wiadomość w zaśnieżony kraj o zakazie uprawiania turystyki oraz sportów żeglarskich i wioślarskich na morskich wodach wewnętrznych i terytorialnych.  Najzabawniejszym wprowadzonym przepisem był ten mówiący , że ? w przypadkach uzasadnionego potrzebami zakwaterowania osób pozbawionych mieszkań w wyniku działań wojennych można osoby te przymusowo osiedlać u szczęśliwców, których domy nie zostały zburzone?. Czyżby Wałęsa miał pod rozkazami działa i bombowce? <br />Co robiło w tym czasie wojsko? Czy próbowano w jakiś sposób uświadomić społeczeństwu  aby nie prowokować władzy? </p>
<p>Otóż już w nocy z 13 na 14 grudnia kolumny wojskowe zaczęły tzw. Działania demonstracyjne . Jak zapisano w Dzienniku bojowym Śląskiego Okręgu Wojskowego- od godz. 0.01 kompania zmotoryzowana, pilotowana przez milicje, wykonała ?w celach demonstracyjnych? przejazd na trasie Rybnik-Wodzisław-Jastrzębie, rankiem podobna kolumna ? prowadziła działania demonstracyjne ulicami Wrocławia?.20 W ciągu 14 grudnia tego typu przejazdy odbyły się w większych ośrodkach miejskich w kraju, zaprzestano je dopiero od Wigilii Bożego Narodzenia. Niewątpliwie musiało to wywoływać szok u zwykłych przechodniów, oraz zdecydowanie potęgowało szok ?nocy generała?.<br />Od południa 14 grudnia, wszystkie jednostki wojskowe, łącznie z 16. Dywizją Pancerną ( celem tej dywizji była Warszawa) znajdowały się na pozycjach wyjściowych. Tymczasem MSW zaczęło regularnie prosić Sztab Generalny o kierowanie coraz większych jednostek do tłumienia strajków co najczęściej nazywano ? odblokowywaniem? zakładów.<br />Sytuacja zaostrzyła się, gdy w meldunkach MSW pojawiały się informacje dotyczące reakcji społeczeństwa na wprowadzanie stanu wojennego, do strajków doszło w Jeleniej Górze , we Wrocławiu zatrzymano 20 osób, w Warszawie rozpowszechniano ulotki nawołujące do strajku powszechnego. Najsilniej jednak zareagowało środowisko górnicze m.in. kopalnia ?Manifest Lipcowy? w Jastrzębiu Zdroju czy Kopalni ?Wujek?.<br />Warto zwrócić uwagę, iż już 12 grudnia  o godz. 11.00 szef MSW Czesław Kiszczak wysłał tajny szyfrogram do wszystkich komend wojewódzkich MO z przyzwoleniem na otwarcie ognia do strajkujących  zakładów pracy. </p>
<p>W Jastrzębiu Zdroju strajk wybuchł spontanicznie, dyrekcja i wojsko informowało górników o konsekwencjach lecz górnicy odpowiadali hymnem narodowym, szybko przywódcy strajkujących dowiedzieli się o zbrodniach milicji i rozpoczęli budowanie barykad z wagoników. 15 grudnia siły milicyjne i wojsko brutalnie odblokowało kopalnie, około godz. 11.00 odziały milicji i wojska zgrupowały się przy głównej bramie, dowodził płk Kazimierz Wilczyński, w samochodzie marki ?Star? zlokalizowano ruchome stanowisko dowodzenia.<br />O godz. 11.15 wezwano górników do zaprzestania strajku, lecz ci zdecydowanie odmówili. Do akcji wkroczył czołg który szybko rozbił barykadę na bramie głównej, po tym do kopalni wtargnęły potężne siły ZOMO, rozpoczęło się rzucanie gazami łzawiącymi i petardami, górnicy nie pozostawali dłużni i rzucali kamieniami. Następnie do akcji wprowadzono Pluton Specjalny, który kilkakrotnie strzelał do górników, padli pierwsi ranni, górnicy wycofali się i próbowali ukryć lecz milicja podążająca za czołgiem bardzo szybko dotarła do nich i po raz kolejny Pluton Specjalny użył broni. Po tych krwawych zajściach zaprzestano dalszych walk i przed przybyciem 2 zmiany doszło do rokowań w wyniku czego około 13.00 górnicy opuścili bezpiecznie kopalnie idąc miedzy szpalerami ZOMO. W pacyfikacji wzięło udział 3 kompanie ZOMO, 3 kompanie ROMO , 4 kompanie ORMO , 2 kompanie KW MO, 30 czołgów, 15 wozów opancerzonych BWP, 4 armatki wodne oraz 15 osobowy Pluton Specjalny. Według oficjalnych danych z broni wystrzelono 57 nabojów. </p>
<p>Jeśli natomiast chodzi o kopalnie ?Wujek? to górnicy dowiedzieli się o wprowadzeniu stanu wojennego już w nocy z 12 na 13 grudnia kiedy to milicja aresztowała przewodniczącego zakładowej ?Solidarności: Jana Ludwiczaka. W związku z tym 14 grudnia pierwsza zmiana zadecydowała o strajku, żądano przede wszystkim wypuszczenia Ludwiczaka, ale gdy to nie zostało spełnione podjęto decyzje o kontynuowaniu strajku. 15 grudnia budowano już barykady, 16 grudnia do strajkujących przyszedł dyrektor wraz z przedstawicielami wojska. Dowództwo żądało opuszczenia zakładu bo inaczej zostanie użyta siła, na to odpowiedział jeden z górników, że jeśli wejdzie wojsko, to opuszczą kopalni, ale jeśli milicja będą się bronić. O 10.53 czołgi ruszyły do sforsowania muru, ostrzeliwano strajkujących środkami chemicznymi, szybko doszło do przełamania barykady, dodatkowo w działaniach wziął udział helikopter z którego zrzucano gazy łzawiące. O godz. 11.30 dowodzący płk Wilczyński polecił wykonanie następnego wyłomu, mimo iż milicji udało się wejść do zakładu to jednak górnikom udało się odeprzeć atak, a nawet pojmać funkcjonariuszy MO: kapitana Wiewiórowskiego oraz porucznika Kryskę. Zomowcy byli przerażeni, świetnie wyraża to słowa podkomendnego do dowódcy:</p>
<p>?Dowódco, dowódco! ? oficer ze sztabu wojkowego wykrzykiwał przez radiotelefon do szefa jednostek milicyjnych. ? Niech ktos da temu ZOMO komendę ! Trza to wszystko ruszyć, a kurwa, to ZOMO stoi, ani w te, ani we wte? </p>
<p>Gorliwców wyręczył pluton specjalny który okrył się hańbą kolejny raz  i strzelał do górnikow na placu przed kotłownia., zaś płk Wilczyński o 12.31 pytał się dowództwa o zgodę na użycie broni, o 13.02 poinformował podwładnych komendą : ?Przerwać ogień?. Ostatecznie o godz. 17.00 górnicy zdecydowali aby oddać zakładników, w zamian mogli spokojnie opuścić zakład.  Do 19.00 nie było już nikogo w zakładzie, lecz zanim do tego doszło, ponowny raz doszło do haniebnego czynu&#8230; rannych z karetek wyciągali zomowcy i zrywali bandaże, a personel medyczny bito pałami.</p>
<p>Do walk z górnikami skierowano 6 kompanii ZOMO, 4 kompanie ROMO, 1 kompanie NOMO, 1 kompanie KW MO, 6 kompanii piechoty, 6 plutonów czołgów, kompanię rozpoznania, 17 członków Plutonu Specjalnego ZOMO, ponadto skierowano 7 armatek wodnych, helikopter 55 wozów BWP i kilkadziesiąt czołgów.<br />Na miejscu zginęło 6 górników, a kolejnych 3 podczas pobytu w szpitalu. Wobec strajkujących zastosowano represje, m.in. zwalniano z pracy czy stawiano przed sądem pod zarzutem kierowania strajkiem. <br />Po tragedi w ?Wujku? strajkowały dalej około 100 tys. Robotników. W kopalniach: ? Anna? ?Ziemowit? i ?Piast?protest podjęto pod ziemią . ?Ziemowit? złożył broń 24 grudnia, natomiast w ?Piaście? strajkujący ustalili że będą strajkować nawet w święta.</p>
<p>Podczas posiedzenia Biura Politycznego, które odbyło się 22 grudnia 1981 roku gen.  Jaruzelski powiedział : ?wygraliśmy pierwszą bitwę. Nie oznaczało to jednak powrotu wojska do koszar. Siódmego stycznia co prawda  wycofano część jednostek z ulic, lecz około 28 tys. Żołnierzy jednostek wyznaczonych do zadań specjalnych pozostało wewnątrz lub w pobliżu 9 wytypowanych dużych miast, około 7 tys. znalazło się na poligonach, przez co można było dotrzeć na miejsce akcji i w  przeciągu 13-15 h. Około 35 tys. wróciło do miejsca stałej dyslokacji, skąd mogło być wprowadzone do akcji w ciągu 1,5-2 dób. Łącznie w jednostkach tych było około 70 tys. żołnierzy, którzy utrzymywani byli w stałej gotowości bojowej do działania na terenie całego kraju, 20 tys. było w odwodach a około 9 tys. ochraniało wybrane obiekty. </p>
<p>6. Podsumowanie</p>
<p>Operacja wprowadzenia stanu wojennego była ogromnym przedsięwzięciem, do którego władza użyła setek tysięcy ludzi. W akcjach brała bezpośredni udział znaczna część potężnego resortu spraw wewnętrznych, liczącego 200 tys. funkcjonariuszy i żołnierzy. Główną siłą uderzeniową były jednak oddziały ZOMO. We wprowadzeniu stanu ?W? brało udział 80 tys. żołnierzy ( ? stanu sił zbrojnych). Najwięcej uczestniczyło w rozbijaniu strajków , około 16 tys. żołnierzy skierowano do ochrony obiektów oraz lini kolejowych, około 4,5 tys. brało udział w operacji ?Azalia?, a około 2,3 tys. pełniło wraz z milicjantami służbę na posterunkach drogowych. Do 31 stycznia 1982 wyprowadzono z koszar czołgi, które przejechały 404,2 tys. km, czyli średnio każdy z nich przebył blisko 300 km, a różnego typu pojazdy opancerzone przebyły około 1mln 122 tys. km, co daję średnią 590 km. W użyciu było 9,6 tys. samolotów. Stan wojenny spowodował mobilizację komórek wojska odpowiedzialnych za propagandę. Zadaniem propagandy wojskowej było ?kształtowanie wysokiej świadomości politycznej składu osobowego Sił Zbrojnych, jego świadomości moralno-politycznej i gotowości bojowej do obrony socjalistycznego państwa przed kontrrewolucyjnym zagrożeniem. Po 13 grudnia wydrukowano 40 plakatów o łącznym nakładzie 500 tys. egzemplarzy, 300 ulotnych materiałów propagandowych o łącznym nakładzie 660 tys. egzemplarzy przygotowanych przez Zarząd Propagandy i Agitacji Głównego Zarządu Politycznego WP. <br />Krótko mówiąc wprowadzenie stanu wojennego było bardzo kosztowną operacją, której ciężar był tym bardziej odczuwalny ze względu na kryzys gospodarczy w państwie. Spowodowało to ogromne koszty społeczne i straty gospodarcze, dlatego śmieszy mnie postawa gen. Jaruzelskiego podczas wywiadu z Teresą Torańska gdzie na zadawane pytania dotyczące tłumienia strajków odpowiada:</p>
<p>?(..) U nas wzięto pod lupę PRL i bez przerwy wałkuje się, co działo się w 1956, 1970, 1981 roku. Jednostronnie, bez próby spojrzenia na te wydarzenia w szerszym wymiarze. Władza zaatakowana broni się z takich czy innych względów. Musi przeciwdziałać ekscesom, zwłaszcza gdy ich skala grozi rozprzestrzenieniem się na cały kraj. (&#8230;)? </p>
<p>Tak jak wcześniej napisałem, przecież to władza ma  wszystkie atuty w ręku, dojście do porozumienia powinno być jej głównym zadaniem  ! Stan wojenny był ostatecznością, jak wykazują źródła interwencja radziecka była mało prawdopodobna, natomiast generał nie powstrzymał się przed pokusą szybkiego wyeliminowania opozycji.</p>
<p> Damian T.</p>
<p>BIBLIOGRAFIA</p>
<p>Drozdek M., Kto winien?, ?Znaki Nowych Czasów?, 2002, nr 2 s.161.</p>
<p>Herman L., Polska doktryna wojenna z 1973 r. W świetle źródeł, [w:] Źródła w badaniach historii wojskowej (pod rekacją Kazimierza Pindela), VII Ogólnopolskie Forum Historyków Wojskowości, Siedlce 17-18 września 2003 r., red. Nauk. K. Pindel, Toruń, s. 103-116.</p>
<p>Mażewsk L.i, Solidarnościowa droga do stanu wojennego, ?Znaki Nowych Czasów?, 2002, nr 2 s.158.</p>
<p>Jaruzelski W., Przemówienia 1981 ? 1982, Warszawa 1983.</p>
<p>Jaruzelski W., Stan wojenny dlaczego&#8230;, Warszawa 1982.</p>
<p>Kowalski L., generał ze skazą: biografia wojskowa gen. Armii Wojciecha Jaruzelskiego, Warszawa 2001. </p>
<p>Torańska T., Byli, Warszawa 2006.</p>
<p>Herman H., Dzieje Wojsko Społeczeństwo, Siedlce 2006.</p>
<p>Paczkowski A., Wojna polsko ? jaruzelska Stan wojenny w Polsce 13 XII 1981-22 VII 1983, Warszawa 2006.</p>
<p>Szcześniak M., Idz i zabij: pacyfikacja strajku w Kopalni Wujek: zbrodnia nieukarana, Warszawa 1999.</p>
<p> Bankowicz B., Słownik historii XX w., Kraków 1993.</p>
<p>Sienkiewicz W., Słownik historii Polski, Warszawa 200.</p>
<p>www.wikipedia.pl</p>
<p>www.dziennik.pl </p>
<p>www.ipn.gov.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/913_wojsko-polskie-a-stan-wojenny.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Recenzja książki &#8222;Wojna Polsko-Jaruzelska&#8221; A. Paczkowskiego</title>
		<link>http://hista.info/144_recenzja-ksiazki-wojna-polsko-jaruzelska-a-paczkowskiego.html</link>
		<comments>http://hista.info/144_recenzja-ksiazki-wojna-polsko-jaruzelska-a-paczkowskiego.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 23:25:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opracowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/144_recenzja-ksiazki-wojna-polsko-jaruzelska-a-paczkowskiego.html</guid>
		<description><![CDATA[&#8222;Wojna polsko-jaruzelska&#8221; &#8211; Moja ocena ksiazki Autorem owej recenzowanej przeze mnie książki jest Andrzej Paczkowski ur. 1 października 1938) &#8211; prof. dr hab., polski historyk, profesor Collegium Civitas, kierownik Zakładu Historii Najnowszej w Instytucie Studiów Politycznych PAN, członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, członek zespołów redakcyjnych &#8222;Totalitarian Movements and Political Religions&#8221; (Frank Cass Publishers), &#8222;Cold War [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>                          &#8222;Wojna polsko-jaruzelska&#8221; &#8211; Moja ocena ksiazki</p>
<p>        Autorem owej recenzowanej przeze mnie książki jest Andrzej Paczkowski ur. 1 października 1938) &#8211; prof. dr hab., polski historyk, profesor Collegium Civitas, kierownik Zakładu Historii Najnowszej w Instytucie Studiów Politycznych PAN, członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, członek zespołów redakcyjnych &#8222;Totalitarian Movements and Political Religions&#8221; (Frank Cass Publishers), &#8222;Cold War History&#8221; (Frank Cass Publishers), &#8222;Journal of Cold War Studiem&#8221; (MIT Press). W latach 1975-1995 prezes Polskiego Związku Alpinizmu. Jak sam pisze &#8222;Byłem czynnym świadkiem wydarzeń, które w tej książce opisuję, do dziś czuję więź emocjonalną z tym, co działo się podczas &#8222;karnawału 1980-1981&#8221; dlatego tez czul atmosferę tamtych czasów i posiadał wiedze poza źródłową, która zdecydowanie pomogła mu napisać owa książkę. Na samym wstępie Paczkowski wyjaśnia iż jego wysiłki były kierowane wyłącznie w aspektach historii politycznej i zachowań zbiorowych, sprawy gospodarcze, życia codziennego czy kultury są w niej obecne wyłącznie jak tło. <br />      Autor skupił się wyłącznie na okresie od wprowadzenia stanu wojennego  czyli 13 grudnia 1981 r do momentu jego odwołania 22 lipca 1983 roku. Opracowanie skonstruowane jest chronologicznie i dzieli się na 3 części . Pierwsza to Uderzenie która obejmuje okres końcowych przygotowań do wprowadzenia stanu &#8222; W &#8221; oraz pierwsze 4-5 miesięcy jego trwania , druga Kontratak dotyczy okresu maj-grudzień 1982 r., trzecia Ku wojnie pozycyjnej opisuje okres formalnego zawieszenia stanu wojennego, od 31 grudnia 1982 r. do jego zniesienia.<br />      Książka kolejno opisuje poszczególne ważne wydarzenia zaczynając oczywiście od wprowadzenia stanu wojennego oraz opisu posiedzenie Rady Państwa, na którym zatwierdzono przepisy prawne dotyczące wprowadzenia stanu wojennego, rozpoczęło się ono po północy 13. grudnia 1981 r. Tej samej nocy internowano ponad trzy tysiące osób, w tym niemal wszystkich członków Komisji Krajowej NSZZ &#8222;Solidarność&#8221;. Władze PRL utworzyły 52 ośrodki internowania i wydały decyzje o internowaniu 9736 osób. Bardzo szczegółowo są poruszane wszelkie aspekty dotyczące wojska oraz służb bezpieczeństwa, skrupulatnie i chronologicznie zanalizowane są kolejne kroki ekipy rządzącej, a wiec autor opisuje sytuacje gdy  na ulicach miast pojawiły się wspólne patrole milicji i wojska, czołgi, transportery opancerzone i wozy bojowe.. Opisane są zachowania ekipy rządzącej plany wojskowe co do realizacji samej akcji jak i niepowodzenia podczas &#8222;łapanki&#8221; działaczy opozycyjnych, oczywiście nie można było pominąć sprawy ograniczenia działalność Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. Następnie autor przedstawia politykę rządu co do strajkujących zakładów, które w 40 przypadkach spośród 199 strajkujących w grudniu 1981 r. zostały spacyfikowane, znajduje się dużo wiadomości szczególnie o  kopalni Wujek, gdzie interweniujący funkcjonariusze ZOMO użyli broni, w wyniku czego zginęło 9 górników, a kilkudziesięciu zostało rannych. Po pierwszym szoku związanym z wprowadzeniem stanu wojennego opozycja zaczęła się odradzać, przejawem tego były demonstracje roku 1982. Ostatnimi wydarzeniami opisywanymi przez autora jest  2. maja 1983 roku kiedy  odwołano godzinę milicyjną, 22. lipca 1983 r. kiedy zniesiono stan wojenny, rozwiązano Wojskową Radę Ocalenia Narodowego i ogłoszono amnestię dla więźniów politycznych. Zamykającą książkę data jest 22 lipca 1983r.<br />    Czas na przedstawienie moich odczuć po przeczytaniu owej książki. Na wstępie poruszę sprawę samego wyglądu i formatu książki ( posiadam wydanie z 2006 roku), jak dla mnie prezentuje się ona zachęcająco do kupna, format nie jest duży, co pozwala czytać z przyjemnością kolejne strony. Do trzcinki mam pewne zastrzeżenia, ponieważ uważam ze książka tego typu powinna być atrakcyjna pod względem czytania również dla starszych osób, tymczasem literki są średniej wielkości i przy wieczornej porze mi samemu czytanie sprawia problemy a co dopiero starszej osobie. Zdjęcie na okładce przedstawiające pojazd opancerzony przed kinem MOSKWA gdy na ekranach gościł słynny film Czas Apokalipsy jest bardzo wymowne, dzięki czemu nawet młodsze pokolenie nie znające szczególnie historii może zainteresować się owa publikacja.  Co do samej treści nie mam najmniejszych zarzutów, autor relacjonuje sytuacje w sposób chronologiczny i bardzo szczegółowy, zamieszczone są wspomnienia uczestników tamtych wydarzeń np. &#8222;Przyszli gdzieś tak po pierwszej w nocy we trzech. (&#8230;) Z łomem, gumową pałką, kajdankami. (&#8230;) Powiedzieli, że biorą męża do Białołęki, powoływali się nawet na jakiś dekret. (&#8230;) Byli głośni, chamscy, a przede wszystkim bardzo się śpieszyli. (&#8230;) Starsze córki stały przerażone i milczące. Młodsze płakały głośno&#8221;. &#8222;Obudziłam się, poszłam do kuchni zrobić sobie herbatę. Włączyłam radio. (&#8230;) Zmartwiałam. Poczułam przerażenie. Bardziej się je odczuwa, gdy przyroda jest tak nieprzyjazna. Zimno, lodowaty wiatr. Wyszłam z psem, a tu żołnierze w wojłokach, panterkach. Wóz pancerny na rogu ulicy. Podeszłam, musiałam sprawdzić, czy to polscy żołnierze&#8221;.   Była to pierwsza relacja nauczycielki Elżbiety Garal, żony przewodniczącego &#8222;Solidarności&#8221; z zakładów im. Nowotki w Warszawie, która zapisała Joanna Siedlecka.  Autor nie tylko zamieścił relacje zwykłych ludzi, ale także osób z grona rządzących, to umożliwia czytelnikowi użycie wyobraźni, dzięki czemu można wczuć się w tamte czasy i poznać racje każdej z grup społecznych.  Co kilkanaście stron zamieszczone są fotografie przedstawiające  realia stanu wojennego, zaczynając od przywitania gen. Jaruzelskiego z marsz. Kulikowem poprzez zdjęcia czołgów na ulicach, strarjkujacych górników czy raportach z centrali mówiących o postępach akcji wojska. <br />     Jeśli chodzi o bibliografie, to autor skorzystał z dużej ilości źródeł, dodatkowo na początku książki opisuje konkretne pozycje i ich wartość, jaka wnosiły do pracy. Paczkowski koncentrował się przede wszystkim na tradycyjnych źródłach a wiec archiwach, jak sam pisze literatura z tego okresu jest ogromna wiec wykorzystał tylko nieznaczna jej cześć. Jeśli chodzi o styl tekstu to jest on bardzo przejrzysty, czyta się go z łatwością, dlatego tez jest to książka dla każdego, nie trzeba być znawca historii aby zrozumieć jej sens. <br />Na koniec dodam tylko iż brakuje mi jednak standardowej budowy książki, w szczególności chodzi mi o przypisy, autor sam wyjaśnił ze zrezygnował z tego i tylko przy cytatach jest zamieszczona publikacja z której korzystał, ale nie ma tam stron z których korzystał, dlatego tez jeśli miąłbym wykorzystać ta książkę do pracy pisemnej i chciałbym sprawdzić konkretne wydarzenie w książce z której korzystał autor to będę musiał stracić dużo cennego czasu. <br />    Ogólnie rzecz biorąc książka na pewno jest warta przeczytania, tym bardziej, jeśli ktoś zainteresowany jest udziałem wojska polskiego w tych wydarzeniach. Jeśli miałbym ja ocenić w skali od 1 do 5 to z czystym sumieniem mogę postawić 4+. </p>
<p>Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/144_recenzja-ksiazki-wojna-polsko-jaruzelska-a-paczkowskiego.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Historia obywatelstwa w Europie</title>
		<link>http://hista.info/132_historia-obywatelstwa-w-europie.html</link>
		<comments>http://hista.info/132_historia-obywatelstwa-w-europie.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 23:05:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opracowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/132_historia-obywatelstwa-w-europie.html</guid>
		<description><![CDATA[Obywatelstwo Koncepcja obywatelstwaBadania nad obywatelstwem to przedsięwzięci multidyscyplinarne. W debacie dotyczącej obywatelstwa biorą udział zarówno prawnicy jak i politolodzy, socjolodzy, historycy i filozofowie. Każda z tych dziedzin ma swój wkład w poszerzaniu spojrzenia na ideę obywatelstwa i każda definiuje obywatelstwo w nieco inny sposób.Według słownika języka polskiego (PWN) obywatelstwo jest &#8222;przynależnością państwową łączącą się z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obywatelstwo <br />Koncepcja obywatelstwa<br />Badania nad obywatelstwem to przedsięwzięci multidyscyplinarne. W debacie dotyczącej obywatelstwa biorą udział zarówno prawnicy jak i politolodzy, socjolodzy, historycy i filozofowie. Każda z tych dziedzin ma swój wkład w poszerzaniu spojrzenia na ideę obywatelstwa i każda definiuje obywatelstwo w nieco inny sposób.<br />Według słownika języka polskiego (PWN) obywatelstwo jest &#8222;przynależnością państwową łączącą się z pewnymi uprawnieniami i obowiązkami określonymi przez prawo danego państwa&#8221; . Tak pojmowane obywatelstwo jest przede wszystkim instytucją prawną, która zależy od istnienia odpowiednich norm prawa państwowego.<br />Politolodzy z kolei interesują się praktyką życia politycznego i konstytucjonalizacją obywatelstwa w prawodawstwie. Z ich punktu widzenia obywatelstwo można by zdefiniować jako zinstytucjonalizowane połączenia między jednostką a wspólnotą polityczną . Reguły i normy, które regulują praktykę obywatelstwa, obejmują zasady sprawiedliwości a także formalne, polityczne i prawne procedury, normy i wartości. Wszystkie one odnoszą się do codziennej praktyki uczestnictwa obywateli w danej, politycznie zdefiniowanej wspólnocie.</p>
<p>Cechy obywatelstwa <br />Można wyróżnić kilka podstawowych cech obywatelstwa. Po pierwsze jest ono względnie trwałe w czasie i przestrzeni a po drugie nie zależy od woli jednostki. Trwałość obywatelstwa w czasie oznacza, że trwa ono nieprzerwanie od momentu powstania, aż do jego ustania. Trwałość w przestrzeni oznacza natomiast, że obywatelstwo istnieje niezależnie od tego czy jednostka przebywa na terenie swojego państwa czy nie.<br />Niezależność obywatelstwa od woli samej jednostki wynika z faktu, że okoliczności sprzyjające nabyciu lub utracie obywatelstwa, a także prawa i obowiązki wynikające z jego posiadania, są regulowane przez prawo. Sama zaś jednostka ma zwykle niewielką możliwość wpływania na swoją sytuację prawną. W większości wypadków obywatelstwo jest nabywane według ustalonych zasad, natomiast jego utrata następuje zwykle przez śmierć jednostki. W wyjątkowych wypadkach zmiana dotycząca obywatelstwa może się odbyć na wniosek zainteresowanej osoby (naturalizacja bądź zrzeczenie się obywatelstwa). Jednak nawet w takich sytuacjach ostateczna zgoda na taką zmianę musi być wydana przez państwo.<br />Kolejną cecha obywatelstwa jest fakt, iż kształtuje ono publiczny status osoby fizycznej. Efektem tego są posiadane prawa i obowiązki. Zwykle z obywatelstwem związane są przede wszystkim prawa polityczne (szczególnie bierne i czynne prawo wyborcze), prawo powrotu do kraju, prawo do korzystania z tzw. Zawodów zaufania publicznego (np. sędziów czy wysokich urzędników państwowych), zakaz pozbywania obywatelstwa bez zainteresowanej osoby, a także obowiązki takie jak obowiązek wierności, płacenia podatków, przestrzegania prawa i służby wojskowej.</p>
<p>Powstanie nowoczesnego obywatelstwa wiązało się ze stopniową ekspansją praw obywatelskich przez polityczną integrację obywateli (zarówno rządzonych, jak i rządzących) w obrębie systemu politycznego . Można je scharakteryzować w dwóch wymiarach: pierwszy wymiar odnosi się do praw takich jak swoboda poruszania się, prawa do głosowania oraz praw społecznych np. prawa do edukacji i pomocy społecznej. Drugi wymiar odnosi się do tożsamości- przynależności do określonej wspólnoty narodowej. Oba wymiary wiążą się z ustanowieniem z ustanowieniem nowoczesnych państw i ustaleniem ich granic terytorialnych.<br />Historyczne badania nad obywatelstwem pokazują kluczową rolę trzech historycznych elementów obywatelstwa . Pierwszy z nich to prawa, które określają relację jednostki do państwa. <br />Drugim elementem jest dostęp, dotyczy on warunków, w jakich zachodzi relacja między obywatelem a wspólnotą (możliwość udziału w jej życiu politycznym). Zależy on od społeczno kulturowych, ekonomicznych oraz politycznych mechanizmów włączania i wyłączania dostępu: mimo, że jednostkom przysługują określone prawa, dostęp może być niemożliwy, ponieważ brakuje niezbędnych warunków korzystania z praw obywatelskich takich jak wykształcenie, komunikacja czy transport.<br />Trzeci element obejmuje dwa sposoby przynależności do wspólnoty. Jeden opiera się na tożsamości, poczuciu przynależności do określonej wspólnoty ze względu na tradycję i wspólne wartości. Drugi sposób odnosi się do prawnego stwierdzenia obywatelstwa i innych prawnie stwierdzonych powiązań z całością. Elementy te są ze sobą nierozerwalnie połączone i aby uzyskać całość obrazu obywatelstwa należy wziąć każdy z nich pod uwagę, mimo, że na przestrzeni dziejów nie rozwijały się one w tym samym czasie a jedynie stopniowo ewaluowały, aby dojść do dzisiejszej formy.</p>
<p>Historia Obywatelstwa<br />Okres klasyczny<br />Obywatelstwo polis ateńskiej<br />Sens obywatelstwa zmieniał się w historii Europy, jednak jego tradycja wywodzi się ze starożytnej Grecji i utożsamiana jest z początkami demokracji. Greckie pojecie obywatel- polites- wywodzi się od terminu polis, który tłumaczy się jako miasto-państwo . Ateńskie Polis powstały po rozpadzie wspólnot rodowo-plemiennych i porzucenia przez nie koczowniczego trybu życia. Wydarzenie to wynikało ze wzrostu liczebności tych społeczności i wiążących się z tym problemów. Pierwotnie szczepy opierały się na związkach krwi, stąd też pełnoprawne członkostwo w polis związane było z pochodzeniem. Pochodzenie, pozycja w rodzinie oraz stan posiadania warunkowały dostęp do władzy, stąd też na początku sprawami państwa kierowała arystokracja rodowa. Z czasem w różnych miastach-państwach dochodziło do poszerzenia kręgu mieszkańców, którzy uzyskiwali realny udział we władzy. Im więcej mieszkańców miało równe prawa, tym bardziej obywatelska stawała się społeczność. Równe prawa dawały możliwość współdecydowania o losach państwa. Jednakże zamysł partycypacji urzeczywistniał się dość wolno, prawo obywatelstwa nigdy zaś nie objęło swym zasięgiem wszystkich mieszkańców miasta-państwa. Mimo obowiązującego cenzusu majątkowego, prawo do udziału w sądach i zgromadzeniu ludowym otrzymali także teci, którzy stanowili najniższą i najbiedniejszą klasę ateńskiego społeczeństwa ludzi wolnych.<br /> Jako pierwszy koncepcję obywatelstwa określił w VI wieku p.n.e. Arystoteles. Twierdził on w Polityce, że człowiek może się realizować i określić swoją tożsamość jedynie poprzez uczestniczenie w sprawach polis . Polis musiało być odpowiednio małe, aby obywatele mogli się nawzajem znać i pełnić określone role. Według Arystotelesa polis jest &#8222;związkiem utworzonym z obywateli&#8221;, dlatego to oni nadawali sens państwu, a nie na odwrót. Jest to koncepcja przeciwna do koncepcji państwa nowożytnego jako instytucji formalnej pozostającej w opozycji do obywateli. <br />Obywatele Ateńscy podejmowali ważne dla państwa decyzje, brali udział w debatach publicznych i procesach sądowych. Dobry obywatel posiadał umiejętności i predyspozycje zarówno do rządzenia jak i do bycia rządzonym. Obywatelstwo było prawem dziedzicznym, wiążącym się z odpowiedzialnością i poczuciem obowiązku wobec innych obywateli. Oprócz możliwości i chęci działania dla dobra ogółu, wzorcowego obywatela Aten cechowała także cnota obywatelska. Cnota ta polegała na posiadaniu wszechstronnej wiedzy i przygotowaniu do aktywnego współrządzenia. Wykształcenie oraz dojrzałość polityczna były cechami, na jakie w późniejszych okresach często wskazywano jako kluczowe przy nadawaniu obywatelom praw politycznych. W Atenach każdy był politykiem i dlatego obywatele mogli zmieniać prawo, jeśli tylko taka była wola większości. Łączy się to bezpośrednio z zagadnieniem demokracji (demos- lud, kratia- władza), bowiem w starożytnej Grecji demos tworzyła bardzo wąska warstwa mieszkańców, która posiadała prawa polityczne: byli to wolni, dorośli mężczyźni, od dwóch pokoleń zamieszkujący polis a do tego posiadający określone predyspozycje intelektualne.  Tak więc obcokrajowcy, kobiety, niewolnicy i rolnicy byli pozbawieni obywatelstwa. <br />Charakter państw-miast tj. niewielkie terytorium oraz dość mała liczba mieszkańców stwarzał dogodne warunki do kształtowania się demokracji bezpośredniej, gdzie każdy obywatel mógł mieć osobisty udział w podejmowaniu decyzji państwowych. W polis nie znano systemu reprezentacji, zatem każdy obywatel mógł wyrazić swą wolę osobiście. Taki stan rzeczy nie był możliwy do utrzymania w państwach dużych i zaludnionych. Dlatego też koniec ateńskiego modelu obywatelstwa nastąpił wraz z podbojem Aleksandra Wielkiego, kiedy to obywatel państwa-miasta przekształcił się w poddanego.</p>
<p>Model obywatelstwa stworzony w starożytnej Grecji stał się przykładem do naśladowania dla późniejszych kultur europejskich, które dostosowywały jego zdobycze do własnych potrzeb i warunków, eliminując część greckich wartości, tworząc inne i dodawaniu często zupełnie nowych rozwiązań.</p>
<p>Obywatelstwo imperium Rzymskiego<br />W Rzymie na określenie terminu &#8222;obywatel&#8221; używano łacińskiego słowa civis, które było odpowiednikiem greckiego pojęcia polites. Civis to członek społeczności zwanej civitas. Termin ten jest szerszy, ponieważ oznacza zarówno &#8222;obywatelstwo&#8221; jak i &#8222;państwo&#8221;, ale także &#8222;miasto&#8221; .<br />Prawo dotyczące obywatelstwa rzymskiego kształtowało się przez wiele stuleci. Zmiany dotyczyły zarówno kręgu osób, do których się ono odnosiło jak i jego treści.<br />W przeciwieństwie do greckiego miasta-państwa, obywatelstwo w imperium nie było jedynie kwestią tradycji i dziedziczenia. Pomimo panującego niewolnictwa i dyskryminacji społecznej obywatelstwo przyznawano również obcokrajowcom oraz handlarzom.<br />W cesarstwie Rzymskim istniały trzy grupy mieszkańców: obywatele rzymscy, Latynowie i cudzoziemcy zwani peregrynami. Pierwotnie grupa obywateli rzymskich tzw. Civis Romani pełniła funkcję gospodarzy państwa . Przysługiwały im pewne przywileje: prawa publiczne( służba wojskowa, prawo do głosowania w zgromadzeniu ludowym, możliwość piastowania funkcji publicznej a także wszczęcia postępowania prawnego) oraz prawa prywatne (handlu, zawierania małżeństw z innymi obywatelami rzymskimi). Powszechnie było wiadomo, że obywatel musi się zachowywać zgodnie ze swoim statusem. Oczekiwano od obywateli kultywowania cnót publicznych. Ideał ten był wspierany przez system edukacji. Typowo rzymskie cnoty publiczne przekazywane były młodszemu pokoleniu przede wszystkim przez rodzinę. Młodzi chłopcy byli uczeni przez przyjaciela rodziny elementów prawa, rządzenia i retoryki. Ojcowie zaś mieli obowiązek zaszczepić synom postawy: odwagi, wytrwałości, samoograniczenia, godności, roztropności i sprawiedliwości.<br />Obywatele mieli prawo wyzwalania swych niewolników i przyznawania im obywatelstwa imperium. Podobnie czynili senat i cesarze, którzy nadawali obywatlstwo nie tylko jednostkom, ale także całym związkom społecznym. <br />W IV w p.n.e. Po podboju Lacjum najbliżsi Rzymianom pod względem kulturowym Latynowie mogli stawać się obywatelami rzymskimi poprzez osiedlenie się w Rzymie i korzystać z tych samych czynności prawnych co Civis Romani.<br />Na początku naszej ery w wyniku ekspansji pojawiła się nowa grupa mieszkańców, nie będąca ani obywatelami ani Latynami. Zostali oni nazwani &#8222;pelegrynami&#8221;, co oznaczało &#8222;obcy&#8221;, &#8222;cudzoziemiec&#8221;. W 212r.n.e. cesarz wydał edykt zrównujący pelegrynów z większością mieszkańców imperium. Oficjalnie edykt został wydany z powodów religijnych i administracyjnych jednakże prawdopodobnie rzeczywistym powodem była kwestia fiskalna. Ponieważ podatki płacili tylko obywatele cesarz chciał rozciągnąć obywatelstwo na wszystkich mieszkańców imperium .<br />W miarę jak cesarstwo załamywało się pod ciężarem swojej własnej potęgi prawa przyznane wcześniej obywatelom zostawały zastępowane przez obowiązki płacenia podatków i służby wojskowej. Obywatelstwo stając się rozwiązaniem problemów finansowych cesarstwa straciło poparcie wśród obywateli. Stopniowo Rzymianie tracili poczucie przynależności do wspólnoty, wiarę w publiczne cnoty oraz zaangażowanie w sprawy republiki.</p>
<p>Średniowiecze<br />Upadek Cesarstwa Rzymskiego spowodował, że idea obywatelstwa przez długi czas nie była obecna w europejskiej myśli politycznej. Dopiero w średniowieczu wraz z pojawieniem się systemu miast i cechów rzemieślniczych wracano do tej koncepcji. Mieszczaństwo stworzyło prawo obywatelstwa miejskiego. Etymologicznie termin &#8222;obywatel&#8221;(citizen, citoyen, cuidadano) posiada miejskie pochodzenie(city). Dlatego w średniowieczu obywatelstwo ograniczało się do praw i obowiązków względem miasta. Niemal każdy posiadacz obywatelstwa mógł aktywnie wpływać na życie wspólnoty, a w konsekwencji czynnie uczestniczyć w sprawach publicznych miasta. Obywatelstwo miejskie nie dawało jednak mieszkańcom możliwości wpływania na losy kraju. Rola obywateli sprowadzała się więc do bycia podwładnym i wypełniania narzuconych mu obowiązków.<br />Obywatelem, podobnie jak wcześniej, mogli być jedynie mężczyźni i to tylko tacy, którzy potrafili wykazać posiadanie własności prywatnej, która traktowana była jako podstawa związania się z danym miastem. Zamożniejsi obywatele mieli większy wpływ na decyzje dotyczące spraw miasta oraz sprawowali większość funkcji publicznych, co sprzyjało marginalizacji uboższych obywateli. Pomimo podziału średniowieczna idea obywatelstwa oparta była na zasadzie równości i wolności. Myśliciele średniowiecza pouczali, iż beneficjenci statusu obywatelskiego powinni pamiętać o obowiązkach, jakie powinni wypełniać względem wspólnoty, której są członkami. Zawsze bycie obywatelem powinno się wiązać z działaniem dla dobra ogółu, nawet, jeśli nie zawsze istnieje równowaga między korzystaniem z praw a wywiązywaniem się z powinności.<br />Panujący w średniowieczu feudalizm wzmacniał rolę właścicieli ziemskich, co prowadziło do licznych wojen i ogólnego regresu ekonomicznego. Proces ten przyczynił się również silnie do wyodrębnienia zamkniętych grup społecznych tzw. stanów. Społeczeństwo dzieliło się na stan uprzywilejowany, jakim była szlachta, duchowieństwo oraz tzw. stan trzeci, który obejmował kupców, rzemieślników oraz poddańczych chłopów.<br />W późnośredniowiecznych dziełach myślicieli takich jak Dante Alighieri czy Marsyliusz z Padwy można zaobserwować wskrzeszenie antycznego wzorca obywatela państwa. W swoim dziele Marsyliusz orzekł, iż obywatel jest wolną jednostką, która bierze udział w życiu społecznym i ma wpływ na rządy w państwie. Według myśliciela, podobnie jak w starożytnej Grecji obywatelem mógł być niemal każdy mężczyzna bez względu na przynależność państwową i status majątkowy.<br /> Jednakże Arystotelesowskie rozumienie obywatelstwa pozostawało w realiach epoki w mniejszości. Aktywny udział w sprawach państwa miał charakter ekskluzywny. Wraz z umacnianiem się ustroju stanowego monarcha pozbawiany był swojej władzy na rzecz stanów uprzywilejowanych. Pogłębiające się podziały skutkowały stopniowym odsuwaniem od władzy obywateli mniej zamożnych a w konsekwencji wytworzeniem się obywateli &#8222;drugiej kategorii&#8221;, których swobody były stopniowo ograniczane. Przywłaszczanie sobie władzy przez grupy oligarchów spowolniło rozwój idei obywatelstwa, niemniej jednak ziarno zasiane w samorządnych średniowiecznych miastach kiełkowało w kolejnych okresach dziejów .</p>
<p>Renesans <br />W XVI wieku Europa wkroczyła w nową epokę rozwoju kulturalnego zwaną renesansem. W rozwoju należy przede wszystkim podkreślić rolę średniowiecznych miast. Dzięki bogactwu mieszczan rosły one w siłę, zarówno pod względem ekonomicznym jak i politycznym. Kwitnący handel stymulował dobrobyt całego państwa. To właśnie w miastach bujnie kwitło życie towarzyskie i uniwersyteckie, które wzmacniało rosnące zainteresowanie sprawami wykraczającymi poza wiarę i lokalną rzeczywistość.<br />Dominującym prądem intelektualnym stał się humanizm, silnie akcentujący możliwości ludzkiego rozumu. W centrum stawiano człowieka i jego możliwości poznawcze, a nie Boga, jak do tej pory. Ten stan rzeczy doprowadził z czasem do rozwoju idei o charakterze reformatorskim w kościele katolickim. Zainteresowanie człowiekiem i jego duchem usuwało na dalszy plan znaczenie wolności obywatelskich, które promowały średniowieczne miasta. Podczas gdy mieszkańcy miast zachwycali się nowymi horyzontami, ich rola była stopniowo ograniczana do instrumentalnie traktowanych poddanych. Rezultatem była zapoczątkowana w średniowieczu oligarchizacja władzy. W skali niemal powszechnej w Europie dojrzewała epoka monarchii absolutystycznych . Była to poniekąd odpowiedź na potrzebę chwili jako, że w okresie reformacji i kontrreformacji kontynent był targany przez wojny religijne. Władza absolutna miała bronić stabilności, bezpieczeństwa i własności poddanych.<br />Poprzez całkowite podporządkowanie się monarsze naród postrzegany był jako podmiot utożsamiany ze swoim monarchą, wynikiem czego było wzmożone poczucie odrębności narodu jako zbiorowości ludzi zamieszkujących na określonym terenie. Narodowość zaczynała zarazem stawać się przynależnością państwową. Proces ten trwał aż do wyraźnego wykształcenia się państw narodowych w XIX wieku .</p>
<p>Ustrój absolutystyczny pojawił się w XVI w i rozwijał się przez następne dwa stulecia. W ustroju tym władza niemal całkowicie spoczywała w rękach autokratycznego monarchy, który nie podlegał niczyjej kontroli. Władza wykonawcza monarchy była realizowana poprzez silnie rozbudowany aparat administracyjny. Kadra dobrze wykształconych i wyszkolonych urzędników była utrzymywana w absolutnym posłuszeństwie. Powszechnie zaczęto uważać, że społeczeństwo jest niedojrzałe do decydowaniu o sprawach go dotyczących. Substytutem wolności obywatelskiej stała się sztuka, gdzie człowiek mógł tworzyć a jego talent mógł być doceniony. Ale niestety tylko tam. W dobie absolutyzmu obywatelstwo było jedynie stanem biernym. Miało ono opierać się na prawie do życia, wolności osobistej i szacunku dla majątku prywatnego, przy jednoczesnym pozbawieniu obywatela wpływu na władzę. Taki pogląd wyrażał min. Jean Bodin oraz Tomas Hobbes. Bodin, francuski teoretyk państwa. Pojmował on obywatela jako wolnego poddanego, który ulega władzy innej osoby. Według Bodina wszyscy mieszkańcy byli poddanymi (co wynikało ze stanu naturalnego), ale nie wszyscy poddani mogli być obywatelami. Obywatele byli naturalnie wolni i posiadali pewne prawa wynikające z przynależności do danego stanu, płci oraz zasług. Taki stan rzeczy skutkował tym, iż grono obywateli było w państwie absolutnym ograniczone do elit dworskich. Pozostali mimo posiadania wolności osobistej oraz chronionej prawem własności, pozbawieni byli praw politycznych a co za tym idzie wpływu na sprawy państwowe. Hobbes w swoich rozważaniach poszedł jeszcze dalej. Dokonał on zrównania znaczeń pojęć poddany i obywatel, co miało swoja logiczną podstawę w twierdzeniu, że ograniczenie wolności jednostki następowało zgodnie z jej wolą              (obywatele mieli zawierać z suwerenem &#8222;umowę&#8221;). Tylko silna władza miała być tym, czego poddani pragnęli, aby uniknąć niepewności swojej egzystencji, anarchii oraz wojny. <br />Zupełnie inne stanowisko głosił inny wielki pisarz polityczny, John Locke. Wprawdzie on również opierał swoja filozofie na teorii stanu naturalnego i umowy społecznej, lecz jego koncepcja znacznie różniła się od tych opisanych wcześniej. Ludzie zostali przedstawieni jako niezależne, równe sobie istoty, posiadające różne prawa, zwłaszcza prawo do życia, wolności i własności. Ich egzystencja charakteryzowała się rozumem, logiką i doświadczeniem . Dlatego zamiast ze sobą walczyć woleli ustanowić umowę ustanawiającą społeczeństwo równoprawnych członków. Dalej ustanawiano również państwo i instytucje nim zarządzające. Dla nienaruszalności swobód członków wspólnoty, władze podzielono na legislatywę, egzekutywę i organ kierujący polityką zagraniczną .<br />W tak funkcjonującym państwie poddani (kojarzyli się głównie z obowiązkami) stawali się obywatelami, którzy posiadali przede wszystkim prawa. Wspólnota obywateli oparta została na równym dla wszystkich członków prawie i nazwana &#8222;społeczeństwem obywatelskim&#8221;<br />Teoretyczna równość praw nie oznaczała bynajmniej powszechności praw politycznych, które były ograniczone cenzusem majątkowym. Własność posiadana przez obywateli oraz wykształcenie świadczyć miały o poczuciu odpowiedzialności i dojrzałości do brania udziału w decydowaniu o sprawach państwa.</p>
<p>Początki państwa nowożytnego<br />Myśl Locke&#8217;a stała się w dużej mierze podstawą światopoglądu oświeceniowego, który otwarcie przeciwstawiał się absolutystycznemu samowładztwu i ograniczaniu wolności ludzkiej. Kontynuatorem myśli Locke&#8217;a był Monteskiusz, który uważał, że stan, w którym członkowie państwowej wspólnoty nie maja wpływu na władzę zwierzchnią jest niezgodny z &#8222;duchem praw&#8221;. Wolność polityczna miała stanowić podstawę państwa. Wciąż jednak była ona uzależniona od statusu materialnego, wykształcenia bądź zasług obywateli.<br />Z kwestią własności jako czynnika determinującego wolność polityczna zrywał natomiast Jan Jakub Rousseau. Głosił on ideę stanu naturalnego, w którym ludzie są równi i wolni, żyjąc w zgodzie z przyroda pozostają moralnie czyści, dobrzy i współczujący. Dopiero rozwijająca się cywilizacja a co za tym idzie zwiększenie potrzeb egzystencjalnych zmusiło człowieka do gromadzenia dóbr materialnych. Własność spowodowała powstanie nierówności społecznej, podziałów oraz w rezultacie utratę naturalnej wolności jednostki. Według Rousseau problem ten mógł być rozwiązany poprzez umowę społeczną, w której wszyscy byliby równi. Podlegaliby tym samym prawom i obowiązkom a także mieliby równy udział we władzy zwierzchniej. Obywatele mieliby status kolektywnego suwerena, tworzyliby prawo jednocześnie mu podlegając. Jednym z najważniejszych i niezbywalnych praw obywateli byłaby możliwość powoływania władz państwowych przez głosowanie. Mimo, że koncepcja Rousseau wydawać się mogła utopijna, była ona prekursorką rewolucji francuskiej a także zaowocowała upowszechnieniem praw politycznych mężczyzn.</p>
<p>Rewolucja francuska oraz prawa obywatelskie<br />Długotrwałe utrzymywanie się niereformowalnej władzy absolutnej, wzmocnienie pozycji mieszczaństwa oraz przestarzały system feudalny były głównymi przesłankami wybuchu rewolucji francuskiej w 1789 roku. Mnogość problemów polityczno-społecznych wymagała gruntownych przemian, które były możliwe jedynie na drodze rewolucji. Po obaleniu rządów króla i arystokracji Zgromadzenia Narodowe pragnęło jak najszybciej zabezpieczyć się przed powrotem do dawnego stanu rzeczy, wobec czego 26 sierpnia 1789r. uchwalono Deklarację Praw Człowieka i Obywatela , która była wstępem do konstytucji.<br />Dokument ten stał się wstępem do budowania nowożytnej koncepcji demokracji w Europie. W Deklaracji mówi się zarówno o człowieku jak i obywatelu, bowiem &#8222;dopiero jednostka występująca w roli obywatela, stawała się świadoma praw, jakie ma jako istota ludzka, i potrafiła zarazem oraz mogła z niej korzystać&#8221; . Za podstawowe atrybuty człowieka-obywatela uznano wolność, własność, bezpieczeństwo i opór przeciw uciskowi. Spośród szeregu praw zawartych w Deklaracji za szczególnie ważne dla idei obywatelstwa można uznać zasadę zwierzchnictwa ludu, równość wobec prawa a także wolność przekonań, słowa i druku. Po uchwaleniu Deklaracji okazało się, iż większość obywateli nie jest wystarczająco wykształcona ani dojrzała politycznie, aby korzystać z otrzymanych praw. Co więcej stwierdzono również, że prawa te nie idą w parze z obywatelskimi obowiązkami, których w Deklaracji w ogóle nie zawarto. Tak więc, w kilka miesięcy po ustanowieniu dokumentu wprowadzono nowa ustawę o wyborach wprowadzającą ponownie cenzus majątkowy. W ten sposób podzielono obywateli na biernych i czynnych, z czego prawa wyborcze posiadali wyłącznie ci drudzy. Zgodnie z oczekiwaniami wywołało to niezadowolenie wśród biedniejszej warstwy społecznej, co doprowadziło w 1793r. do uchwalenia nowej konstytucji i deklaracji kładącej nacisk na zasadę równości wszystkich obywateli. W 1795 ustanowiono kolejną Deklarację Praw Człowieka i Obywatela, która zawierała pominięte we wcześniejszych deklaracjach powinności obywatelskie takie jak nakaz przestrzegania prawa, szanowania władzy, płacenia podatków a także wywiązywania się z obowiązku obronnego.<br />Upadek absolutyzmu w wyniku rewolucji francuskiej przyniósł pierwsze nowożytne ukonstytuowanie idei obywatelstwa na gruncie prawnym .Akty pochodzące z tego okresu kreowały model wspólnoty, w której powszechne prawa polityczne były ograniczone jedynie ze względu na płeć oraz wiek obywateli, a co za tym idzie postulowana wizja obywatelstwa pozbawiona została charakteru przywilejów dla nielicznych. Idea powszechnego obywatelstwa wzmacniała również poczucie identyfikacji z pozostałymi członkami wspólnoty, jako że należeli do niej praktycznie wyłącznie mieszkańcy danego państwa. Ugruntowane zostało uczucie przynależności jednostki do państwa oraz patriotyzm.</p>
<p>Obywatelstwo w państwie narodowym<br />Rewolucja francuska  dała początek ruchom demokratycznym i obywatelskim w Europie. Ogłoszono niezbywalne prawa ludzkie jednak ich implementacja zależała od realiów miejsca i czasu. Proces uznawania praw obywatelskich potoczył się różnie w poszczególnych państwach Europy. Dlatego też coraz wyraźniej można było zaobserwować proces nacjonalizacji, który został zapoczątkowany jeszcze w renesansie. Solidarność narodowa zaczęła wypierać dawne solidarności religijne, stanowe czy plemienne. Obywatele suwerennego państwa w większości charakteryzowali się posiadaniem tej samej narodowości, przynależeniem do tej samej grupy etnicznej i kulturowej. Posiadanie określonych praw i obowiązków odnosiło się najczęściej do grupy mieszkańców zamieszkujących na określonym terenie, tak więc obywatele coraz silniej związywani byli z konkretnym państwem. Instytucja obywatelstwa stawała się mechanizmem zapobiegającym migracjom, wskazywała ona, kto ma korzystać ze zbioru praw i obowiązków na danym terenie. Coraz silniej rozgraniczano &#8222;swoich&#8221; od &#8222;innych&#8221;, tych którzy pochodzili z danego narodu od tych którzy do niego nie należeli. Jednocześnie państwo narodowe coraz bardziej zrównywało obywateli wewnątrz narodu, wszyscy byli równi wobec prawa, rozcinano więzy feudalizmu oraz znoszono podział wynikający ze statusu majątkowego. </p>
<p>Rozwój instytucji państwa i koncepcji narodowości przyczynił się do rozwoju idei obywatelstwa powiązanego z instytucją państwa narodowego . Proces ten miał miejsce w całej zachodniej Europie, jednak nie przebiegał on tak samo. Najczęściej omawianymi przykładami są koncepcje obywatelstwa we Francji i w Niemczech.<br />Koncepcja Francuska ma swoje korzenie w ideach rewolucji oraz wartościach republikańskich. Według tradycji republikańskiej obywatelski status jednostki postrzegany był jako możliwość korzystania przez nią z ogółu praw politycznych w państwie i zarazem jako jej aktywny udział w sprawach dotyczących ogółu członków państwa . Zgodnie z tą tradycją narodowość miała charakter uniwersalny i skupiony wokół instytucji państwa. Istotna była jedność polityczna, a nie kulturowa. Asymilacja kulturowa jest niejako następstwem asymilacji politycznej.<br />Niemiecka koncepcja narodu skupiona jest przede wszystkim wokół pojęcia ludu oraz kulturowej jedności. Naród to przede wszystkim kulturowa, językowa oraz rasowa wspólnota. W tym przypadku jedność polityczna jest następstwem etnicznej i kulturowej spójności.<br />W okresie poprzedzającym pierwsza wojnę światową w państwach tych wykrystalizowały się zupełnie różne kryteria przyznawania obywatelstwa. We Francji zgodnie z prawem pochodzącym z 1889 r. obywatelstwo przyznawane było wszystkim osobom urodzonym we Francji (prawo ziemi- jus soli). Odnosiło się to również do dzieci obcokrajowców, zamieszkujących na stałe we Francji. System ten z niewielkimi modyfikacjami przetrwał do dziś.<br />W przeciwieństwie do prawa francuskiego, niemiecki prawo obywatelskie nie przyznawało emigrantom drugiego pokolenia obywatelstwa w sposób automatyczny. Zgodnie z prawem z 1870 roku obywatelem niemieckim mogła zostać osoba potrafiąca wykazać, że z narodem niemieckim łączą ją więzy krwi (jus sanguinis). W większości krajów europejskich zasada więzów krwi została, pod koniec XIX w., uzupełniona o zasadę miejsca urodzenia jednakże niemieckie prawodawstwo pozostało w tej kwestii bardzo restrykcyjne. Z jednej strony umożliwiało osobom emigrującym na zachowanie niemieckiego obywatelstwa, które przechodziło również na ich potomków, z drugiej zaś strony odrzucono możliwość nadawania obywatelstwa osobom urodzonym i osiadłym na terenie Niemiec w przypadku innego niż niemieckie pochodzenia. </p>
<p>Obywatelstwo a kobiety<br />Obywatelstwo w Europie w trakcie swojej długiej ewolucji miało charakter silnie patriarchalny. Kobiety były społecznie niewidoczne i silnie uzależnione od mężczyzny-głowy rodziny. W starożytności odmawiano im nawet przywileju nazywania siebie obywatelkami. W długim procesie rozwoju instytucji obywatelstwa kobiety również włączono do szacownego grona obywateli, jednak było to obywatelstwo jedynie bierne. Kobiety nie posiadały praw politycznych, nie mogły glosować ani kandydować w wyborach. Uznawano je za istoty niestałe, słabe i kruche, co powodowało, że przez długie lata ich aktywność była uważana za coś niestosownego. Patriarchalna obyczajowość zaczęła jednak stopniowo zanikać po okresie rewolucji francuskiej kiedy to wzmocniły się ruchy emancypacji kobiet. Naczelnymi hasłami rewolucji były braterstwo i równość, co oznaczało, że wszyscy obywatele powinni być równi wobec prawa i równi w sferze publicznej. W powolnym procesie prawa polityczne kobiet i mężczyzn zaczęły się zrównywać, przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowych stosunków w sferze prywatnej.<br />Pod koniec XIX w angielski filozof i ekonomista John Stuart Mill zauważył, że skoro dopuszczalnym jest aby kobiety myślały, pisały i nauczały to dyskwalifikacja ich w sferze publicznej jest bezpodstawna . Mill zwracał także uwagę na fakt, że skoro kobieta-monarchini  może pełnić najwyższy urząd w państwie i robić to w sposób wybitny to prawdopodobnie zdradza to kompetencje oraz predyspozycje kobiet do podejmowania działań politycznych. Tak więc między kobietami a mężczyznami nie istnieje żadna różnica, która miałaby sprawić, że kobiety nie powinny mieć praw wyborczych o ile spełnią wymogi, które stawiane są również mężczyznom tj. odpowiedni wiek oraz &#8222;dojrzałość polityczna&#8221;.<br />Szczególne zasługi na polu zdobywania praw politycznych dla kobiet miały sufrażystki ( od ang. suffrage- prawo głosowania). Postrzegały one szansę na zmianę położenia kobiet w rodzinie, społeczeństwie i państwie przede wszystkim w zdobyciu przez nie praw wyborczych. W 1888 w Anglii po raz pierwszy nadano kobietom ograniczone prawa wyborcze do lokalnych wyborów samorządowych, a w 1906 w Finlandii kobiety uzyskały pełne czynne i bierne prawo wyborcze. Proces ten postępował aż do 1976 kiedy to w Portugalii prawa polityczne kobiet i mężczyzn zrównały się. Kobiety wciąż nie mają równego udziału we władzach państwowych jednak socjolodzy przewidują, że uzyskają go do końca XXI wieku.</p>
<p>Wiek XX<br />Niezwykle istotnym osiągnięciem w XX wieku stały się prawa socjalne obywateli, które nadają państwu charakter państwa opiekuńczego. Prawa te zaczęły się rozwijać w kilku państwach europejskich pod koniec XIX w. W Anglii rewolucja przemysłowa oraz kształtowanie się kapitalizmu doprowadziło do wzrostu społecznych nierówności. Efektem tych wydarzeń było pogłębiające się zainteresowanie problemem biedy. Szczególny wkład w nagłośnienie tego problemu miały związki zawodowe. Grupowały one robotników, a działalność swą przejawiały w postaci pomocy dla starych i chorych robotników oraz osieroconych rodzin, a także pośredniczyły w zatargach robotników z pracodawcami . Związki zawodowe początkowo traktowane były jako organizacje spiskowe i dlatego tez zabraniano ich działalności, aż do 1870 kiedy zakaz zrzeszania się został zniesiony. Pośrednio wpłynęło to na przyjęcie w 1875r ustawy o zdrowiu publicznym, co było podstawą do rozwoju publicznej służby zdrowia. Jednakże to niemieckie ustawodawstwo socjalne kanclerza Otto von Bismarcka uznane jest za najbardziej postępowe. Rozwiązania socjalne odpowiadały na narastające problemy Rzeszy w dobie industrializacji. Polityka bezpieczeństwa socjalnego opierała się głównie na rozwoju szerokiego systemu ubezpieczeń społecznych, finansowanych przede wszystkim przez pracodawców i skarb państwa .<br />Wydane pod koniec XIX w ustawy regulowały kwestie przymusowego ubezpieczenia pracowników na wypadek niezdolności do pracy spowodowanej chorobą, bądź wypadkami przy pracy, inwalidztwem lub podeszłym wiekiem i zapewniały opiekę medyczną. W późniejszym okresie zostały one poszerzone o ochronę pracy robotników.<br />Faktyczne urzeczywistnienie idei praw społecznych miało jednak swoje miejsce po drugiej wojnie światowej. Idea państwa opiekuńczego obejmowała reformę oświaty, całościowy system obowiązkowych ubezpieczeń społecznych oraz bezpłatną i powszechną opiekę zdrowotną. Zaspokojenie pewnych minimalnych potrzeb bytowych obywateli prowadzić miało do ich realnego zrównania oraz zmniejszania dysproporcji w poziomach życia społeczeństwa. Prawa socjalne zaczęły być coraz częściej postrzegane jako obowiązek państwa względem obywateli, którzy już przez sam fakt posiadania obywatelstwa powinni być uprawnieni do otrzymywania pomocy socjalnej od państwa.<br />Od połowy XX wieku prawa społeczne zaczynają odgrywać rolę dominującą w stosunku do praw politycznych. Te ostatnie tracą na wartości i zostają często spłycane jedynie do możliwości głosowania na tego bądź innego polityka lub na tą bądź inną partię polityczną.<br />Zgodnie z koncepcją Thomas H.Marshalla, angielskiego socjologa, ustanowienie praw socjalnych dowodzi, że obywatelstwo jest instytucją dynamicznie ewoluującą. Według jego analizy prawa obywatelskie poddać można trójstopniowej typologii: najpierw w XVIII wieku rozwinęły się prawa i wolności osobiste, które wzmocniły pozycję człowieka w państwie. Drugim etapem, głównie w XIX wieku, był rozwój praw politycznych. Trzecim zaś stopniem jest omówiony tu rozwój praw społecznych. Według Marshalla w XX wieku wszystkie treści składowe obywatelstwa stworzyły jedną całość, co doprowadziło do zrównania szans wszystkich obywateli.</p>
<p>Innym aspektem ewolucji instytucji obywatelstwa w XX wieku było ustanowienie aktów prawnych chroniących członków państwa nie tylko ze względu na bycie obywatelem tego bądź innego państwa, ale ze względu na bycie istotą ludzką. Zbiór praw przysługujących jednostce, związany dotychczas z obywatelstwem i prawem państwowym, zaczął być regulowany międzynarodowymi aktami prawnymi. Jednostki zaczęły być chronione w sposób ponadpaństwowy przy czym termin &#8222;jednostka&#8221; jest tutaj rozumiany nie jako &#8222;obywatel&#8221; a raczej jako &#8222;człowiek&#8221;, &#8222;istota ludzka&#8221;. &#8222;Prawa człowieka&#8221; są prawami naturalnymi przysługującymi każdemu człowiekowi, bez względu na posiadane obywatelstwo. Część wspomnianych praw ma charakter uniwersalny i odnosi się także do osób przebywających poza terytorium własnego państwa. Są to tzw. prawa podstawowe, zawierają one przede wszystkim prawa takie jak prawo do życia i wolności osobistej, ale również zbiór praw dotyczących psychicznej i prawnej egzystencji człowieka, prywatności, poruszania się, sfery duchowej, komunikowania się oraz uczestnictwa w życiu politycznym.<br />Międzynarodowy charakter aktów prawnych został wzmocniony przez stworzenie takich instytucji jak Trybunał Praw Człowieka czy urzędu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych. Kwestiami przestrzegania praw człowieka zajmują się także organizacje społeczne oraz międzynarodowe organizacje pozarządowe.<br />Ostatni omówiony tutaj etap ewolucji obywatelstwa pokazuje jak instytucja ta &#8222;otwiera się&#8221; na inne państwa i narody. Nie tylko prawa człowieka, ale coraz częściej także prawa polityczne poddawane są międzynarodowej dyskusji. Dzieje się tak za sprawą rozwoju idei obywatelstwa europejskiego. Jest to już jednak nowy etap kształtowania się koncepcji instytucji obywatelstwa. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/132_historia-obywatelstwa-w-europie.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Motyw zła.</title>
		<link>http://hista.info/131_motyw-zla.html</link>
		<comments>http://hista.info/131_motyw-zla.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 23:03:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opracowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/131_motyw-zla.html</guid>
		<description><![CDATA[Motyw zła.Od niepamiętnych lat istnieje motyw dobra i zła. Ale czym jest samo zło jak je zdefiniować? Zło to pojęcie abstrakcyjne, skupiające w sobie wszelkie negatywne działania i ich skutki. To opozycja w stosunku do dobra. Zło jest mocą destrukcyjną ? niszczy i sieje zamęt. Jest personifikacją tego wszystkiego, co sprawia ból i wywołuje smutek. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Motyw zła.<br />Od niepamiętnych lat istnieje motyw dobra i zła. Ale czym jest samo zło jak je zdefiniować? Zło to pojęcie abstrakcyjne, skupiające w sobie wszelkie negatywne działania i ich skutki. To opozycja w stosunku do dobra. Zło jest mocą destrukcyjną ? niszczy i sieje zamęt. Jest personifikacją tego wszystkiego, co sprawia ból i wywołuje smutek. Wielu filozofów definiuje zło jako coś, co przeciwstawia się dobru. Wszystko to, co jest niepożądane i niechciane. Ponieważ niechciane to, dlaczego tak często spotykane? Zarówno filozofia jak i literatura wciąż szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego człowiek czyni zło?<br />Literaturze odnaleźć można dwa rodzaje zła. Zło moralne czynione przez człowieka i zło ?odgórne?, czyli nieszczęścia czynione przez los. <br />Nie mając wpływu na ilość plag i jakość zagrożeń, które spadają na ludzkość nie oceniamy ich twórcy, tylko zachowanie ludzi względem przeżytej tragedii. Natomiast człowiek nie jest idealny i zdarza jemu się czynić zło (zło moralne), dlatego w tym wypadku nie stronimy od wyrażania własnych opinii n/t złych poczynań ludzi.<br />Zło, które przyniósł los tzn. różnego rodzaju plagi, kataklizmy, zagrożenia opisywano już w Biblii pokazując ich grozę i siłę niszczenia. Mówiąc kataklizm mam na myśli zagrożenia w rodzaju powodzi, trzęsienia ziemi, epidemie, siła zewnętrzna, z którą człowiek musi sobie poradzić.<br />Idealnie o zmaganiach człowieka ze złem zauważyć można w ?Księdze Hioba? tu idealnie przedstawiono kwintesencję ludzkich lęków egzystencjalnych. Niewinnie cierpiący człowiek, dotknięty złem pod postacią trądu, trzęsienia ziemi, utraty majątku. Nie poddaje się, Hiob wierzy, iż jest w tym jakiś cel, nie walczy ze złem nie krytykuje, nie żali się próbuje przetrwać najgorsze chwile w czym umacnia go wiara w Boga. Przyglądając się cierpieniom Hioba można stwierdzić, iż czasami los lub odważniej mówiąc Bóg sprawdza nas wobec różnych sytuacji. Ja sama zastanawiałam się jak ja bym się zachowała gdyby spotkało mnie tyle złego? Jaką mam pewność że zachowywała bym się tak samo jak dziś? Trudno przewidzieć własne reakcje, dlatego słuszne są słowa W. Szymborskiej ?tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono?. <br />?Księga Hioba?, to przykład zła opisanego w literaturze, a przyjrzyjmy się ile złych rzeczy dzieje się w naszym codziennym życiu. Włączając wiadomości  codziennie słyszymy o kolejnej tragedii i to wcale nie uczynionej przez człowieka, powodzie, pożary, choroby można by jeszcze wymieniać, ale najważniejsze na co chciałabym zwrócić uwagę to, to że ludzie w takich chwilach powinni się jednoczyć w walce przeciwko skutkom tragedii. Powinni wzajemnie się ratować. Skoro nie możemy nic zrobić, aby się nie wydarzyły, to chociaż wspólnie postarajmy się je przetrwać. <br />Najgorszym złem, jakie może człowieka dotknąć jest zło wyrządzone przez drugiego człowieka. Nie dość, że wciąż zagraża nam zło ?odgórne? to jeszcze grozi mu zło drugiego człowieka. Niestety ? zło jest nieodłącznym atrybutem ludzkości. Literatura zapisała wielu zbrodniarzy niewiedzą, czemu czynili drugiemu człowiekowi tyle zła. <br />Szekspir opisał w ?Makbecie? zło uczynione z premedytacja drugiemu człowiekowi. Tytułowy Makbet chcąc daje się skusić żądzy władzy i pod namową własnej żony zabija. A dlaczego? Czy władza jest ważniejsza od ludzkiego życia? Okazuje się, że dla Makbeta tak. Nic tak bardzo nie było cenne dla niego jak chęć posiadania władzy. Przepowiednia czarownic o karierze, tytułach, zaszczytach i koronie, tak bardzo spodobała się Makbetowi, że dał się skusić ?i w ten sposób uruchamia machinę zła. Każdy następny mord będzie już łatwiejszy, wreszcie nawet stanie się powszedni. Można by spytać gdzie jego moralność? Otóż zło, które zostało zasiane trafiło pod podatny grunt i doskonale zakiełkowało. Żądza władzy Makbeta była tak wielka, że przesłoniła wszelkie jego skrupuły. <br />Podobna historii zdarzyła się Balladynie, tytułowej bohaterce Słowackiego. Ona również dla osiągnięcia celu kieruje się najgorszym złem- zabójstwem. Jakim trzeba być człowiekiem który kusi się zabić własną siostrę?  Na tym jednak nie kończą się jej zbrodnie- potem zapragnie władzy, bezpieczeństwa. Znów zło rodzi zło. <br />Jak się okazuje nigdy wykorzystując złe uczynki nie zrobimy nic dobrego. Czy cel uświęca środki? Przykład Makbeta czy Balladyny daje nam tylko jedną odpowiedź- nie. Ponieważ zło nigdy nie zaowocuje sprawiedliwością. Nie można na podstawie zła zbudować czegoś dobrego. O tym wiedział Kordian bohater Słowackiego. Ten szlachetny człowiek decyduje się na tak haniebne zło tylko dlatego, że  zapragnął nie swojego szczęścia lecz dobra dla całej ojczyzny- wyzwolenia. Jednak w ostatniej chwili powstrzymuje się przed dokonaniem zbrodni. Zemdlał tuż przed dokonaniem zła. Był słaby? Bał się? Nie -sumienie i wątpliwości powstrzymały go przed tragedią. A przecież zbrodnia miała być bronią przeciwko złu. Mimo wszystko Kordian, wiedział, że dokonani etak złego czynu wrzuci go w wir machiny, która napędzać go będzie do coraz to gorszych poczynań. <br />Skupiłam się na przedstawieniu bohaterów, którzy czynili zło. Jednak nie mogę pominąć tych, którzy walczyli z każdą postacią zła. To, że zło istnieje każdego dnia w każdej chwili. Nie może przysłonić blasku ludzi, którzy z nim walczą. Tak jak Antygona, która znając konsekwencje swych poczynań nie waha się sprzeciwić złu. Była on osobą wierzącą i tak jak jej wiara nakazywała chciała pochować godni brata. Wiedząc, że spotka ją za to śmierć sprzeciwiła się Kreonowi i pochowała brata z należytym szacunkiem. Tak jak Kordian nie zdradziła swoich przekonań. Wierzyła w dobro, które czyni. Jej postawa była heroiczna, chciała stworzyć świat bez zła. Niestety nie udało się, zwyciężyła głupota i prywata którą kierował się kreon. To jednak nie znaczy że nie należy próbować, działać. Postawa bierna jest gorsza od czynionego zła. <br />Innym bohaterem, walczącym ze złem i głupotą tego świata, starającym się stworzyć świat bez biedy, jest doktor Judym z powieści S. Żeromskiego pt.: ?Ludzie bezdomni?. Wywodził on się z rodziny biednej, był chłopcem na posyłki, aż w końcu został lekarzem i chciał zmienić świat. Pragnął on sprawiedliwości, aby biedy nie było, a lekarze leczyli nie tylko bogatych. Tomasz Judym pracował w wielu miejscach, aż wreszcie ostatecznie zatrzymał się w Zagłębiu, gdzie dostał prace lekarza zakładowego w kopalni?Sykstus?. Doktor właśnie tu widząc biedę i licznie gromadzące się choroby chciał tu właśnie zostać i i spełnić swoją misję. Poświęcając życie osobiste, szczęście rodzinne i miłość całkowicie poświęca się walce ze złem w postaci chorób. Pomaga on tam gdzie inni nawet nie dostrzegli potrzeby niesienia pomocy. <br /> W literaturze jest jeszcze wielu innych bohaterów, którzy dzielnie walczyli ze złem. Jednak ja chciałabym wspomnieć o wybitnej jednostce. Nie bohaterce utworu, lecz prawdziwej osobie żyjącej w naszych czasach, która walczyła ze złem i okrucieństwem świata. Mam na myśli Matkę Teresę z Kalkuty. Poświęciła się ona całkowicie swojej idei czynienia dobra, stwarzania godnych warunków ludziom, chorym, umierającym, bezdomnym i trędowatym. Pomagała im wszystkim, nie oczekując nic od nich. Chciała stworzyć obszar dobra i ładu. Swoją postawą i czynami zyskała olbrzymi szacunek. Stała się autorytetem dzisiejszych czasów.<br />Sumując moją pracę okazuje się, iż świat bez zła nie miał by prawa istnieć. To od nas tylko zależy jak wielką potęgę zdobędzie zło. Nasza wolna wola i rozum, który pozwala odróżnić nas od zwierząt powinien pomóc nam przy dokonywaniu wyboru. Czy chcemy czynić dobro czy zło. <br />Ja już wiem że zło nie pomoże mi osiągnąć dobrych sukcesów, ale czy inni wiedzą? Gdyby przeczytali moją pracę i przeanalizowali losy bohaterów, których przedstawiłam nie mieli by wątpliwości. Niewielu stać na poświęcenie własnego życia dla czynienia ogólnego dobra, ale wystarczą małe kroczki, małe sukcesy przy walce ze złem, a będzie nadzieja na fakt iż zło nas nie pochłonie podczas codziennych pokus jakie niesie nam los.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/131_motyw-zla.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Monarchia patrymonialna, monachria stanowa i demokracja szlachecka</title>
		<link>http://hista.info/619_monarchia-patrymonialna-monachria-stanowa-i-demokracja-szlachecka.html</link>
		<comments>http://hista.info/619_monarchia-patrymonialna-monachria-stanowa-i-demokracja-szlachecka.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 23:03:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opracowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/619_monarchia-patrymonialna-monachria-stanowa-i-demokracja-szlachecka.html</guid>
		<description><![CDATA[Monarchia patrymonialna, monarchia stanowa, demokracja szlachecka. Państwo polskie od zarania swych dziejów przeszło dość dużą ewolucję pod ustrojową aż do czasów współczesnych. W pracy mojej będę zajmować się analizą ewolucji ustrojowej państwa średniowiecza i początków czasów nowożytnych. Monarchia patrymonialna &#8211; najstarsza forma państwa feudalnego, zapoczątkowana w państwie frankońskim za panowania dynastii Merowingów. Jej rozkwit przypadł [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Monarchia patrymonialna, monarchia stanowa, demokracja szlachecka.</p>
<p>Państwo polskie od zarania swych dziejów przeszło dość dużą ewolucję pod ustrojową aż do czasów współczesnych. W pracy mojej będę zajmować się analizą ewolucji ustrojowej państwa średniowiecza i początków czasów nowożytnych.<br />   Monarchia patrymonialna &#8211; najstarsza forma państwa feudalnego, zapoczątkowana w państwie frankońskim za panowania dynastii Merowingów. Jej rozkwit przypadł na czasy dynastii Karolingów. Charakterystyczna dla wczesnego średniowiecza.<br />Jej nazwa pochodzi od łacińskiego słowa patrimonium (ojcowizna). Wyrosła na gruncie feudalnych stosunków produkcyjnych. W okresie tym panowała niemal wyłącznie gospodarka rolna. Ustrój ten charakteryzował się tym, iż państwo stanowiło własność władcy, który był uważany za właściciela wszystkich ziem, zasobów naturalnych, pana i ojca swych poddanych oraz najwyższego sędziego. Z tym związane jest między innymi pomieszanie publiczno- i prywatnoprawne. Także podział urzędników na nadwornych (obsługujących dwór) i centralnych (odpowiedzialnych za sprawy państwa) nie był jasny i jednoznaczny, na ogół łączyli obie te role. Państwo i władza monarchy stanowiły ojcowiznę, przekazywaną przez władcę synowi bądź synom. Ta możliwość podziału jest jednym z wyznaczników monarchii patrymonialnej. Inną jej cechą było poparcie władzy monarszej przez wielkich feudałów ? możnych i duchownych. System ten dopiero później przywędrował do Europy Wschodniej, gdzie wyłonienie się jej ze wspólnoty pierwotnej poprzedzone było okresem przejściowym, przedfeudalnym.<br />Monarchia stanowa ? ustrój polityczny, charakterystyczny dla schyłku okresu średniowiecza. Związana jest ona z wyodrębnieniem się zróżnicowanych grup społecznych tzw. stanów. Władza monarchy, dotąd patrymonialnego, została ograniczona na rzecz stanów, szczególnie rycerstwa i duchowieństwa, niekiedy mieszczaństwa. Udział stanów w rządach był realizowany przez reprezentację w zgromadzeniach stanowych (późniejsze parlamenty) i różne formy samorządu.<br />W czasach nowożytnych monarchia stanowa straciła jednak swoją rację bytu. W większości państw europejskich monarchowie stopniowo zwiększali swoją władzę, co doprowadziło do powstania monarchii absolutnych, a tylko w nielicznych krajach parlamenty zdołały zachować swe uprawnienia, a nawet powiększyć je i to bardzo mocno.<br />Demokracja szlachecka to określenie wykształconego w XV i XVI w. systemu politycznego Królestwa Polskiego a następnie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. W założeniu gwarantował masom szlacheckim prawo głosowania i decydowania o sprawach państwa, a także miał być przykładem tolerancji i formalnej równości praw w łonie samego stanu szlacheckiego, co stanowiło ewenement na skalę europejską owego czasu. </p>
<p>             W Polsce za czasów panowania Piastów obowiązywała monarchia patrymonialna. Została ona wprowadzona przez Mieszka I, pierwszego władcę Polski, który w II połowie X wieku zjednoczył plemiona polskie w państwo Polan. W początkowej fazie rozwoju państwo było niejednolite, jedyną formą więzi społecznych były więzi plemienne, dlatego władca popierany przez możnych dążył do unifikacji kraju. Tak powstało silne państwo Polan o ustroju monarchii patrymonialnej. Mieszko I stał się rzeczywistym panem swoich ziem. Jednak nacisk możnych był na niego bardzo ogromny. Do połowy XII wieku większość dostojników państwowych w Polsce wywodziło się z sześciu najznakomitszych rodów: Awdańców, Gryfitów, Łabędziów, Odrowążów, Pałuków oraz Toporczyków. Mieli oni decydujący głos w sprawie wyboru następcy tronu. Przypominało to wolną elekcję, tyle, że wśród członków rodziny monarchy, niż bezpośrednie przekazanie władzy z ojca na syna. Wszelkie niezgodności, pojawiające się podczas wyboru przyszłego monarchy, prowadziły do wojen domowych. Z czasem doprowadziło to do osłabienia władzy monarszej i przejęcia władzy przez feudałów.<br />Piastowie podczas swego panowania istotnie dowolnie korzystali z podległych im ziem, traktując je jako własność. Wprowadzono system grodowy. Grody były zarówno ośrodkiem administracji jak i władzy monarszej. Do obowiązków ludzi zamieszkującej pobliża grodów należało wykarmienie, wyposażenie i dbanie o godne życie w grodach. Chłopi płacili dziesięciny i skupiali się we wsie służebne, których zadaniem było wytwarzanie dóbr i usług na potrzeby władcy.</p>
<p>Sprawa dziedziczności władzy w państwie piastowskim również nie była prosta. Gdy władca miał jednego syna, to cała władza przechodziła w jego ręce. Gdy jednak władca miał więcej synów lub zachłannych krewnych, to zazwyczaj kraj był wtedy dzielony na dzielnice pomiędzy synów, co wyraźnie osłabiało jedność państwa. Prawie zawsze takie wyjście nie satysfakcjonowało żądnego władzy rodzeństwa, które nie zwracając uwagi na więzi krwi toczyło między sobą wojny domowe, dopóki jeden z nich nie przejął pełni władzy. Taka sytuacja miała miejsce pomiędzy Bolesławem Krzywoustym i jego bratem Zbigniewem. Popierany przez możnych Bolesław nie potrafił przyjąć do wiadomości, że jego brat posiada władzę zwierzchnią. Posunął się do okaleczenia brata, który w następstwie umarł. Najbardziej znanym okresem wojen wewnątrz kraju był okres rozbicia dzielnicowego, kiedy Bolesław Krzywousty podzielił kraj pomiędzy czterech synów (Kazimierz nic nie dostał). Wynikiem tego były konflikty pomiędzy braćmi, wygnanie Władysława, zabójstwo Leszka Białego itp. Wszystkie te czynniki wpływały negatywnie na rozwój państwa, które zamiast zabezpieczać się przed atakami z zewnątrz, osłabiało się samo od środka.<br />W wyniku dalszych podziałów dynastycznych, liczba dzielnic w Królestwie Polskim rosła. Pierwsze próby zjednoczenia państwa podjęli władcy Śląska &#8211; Henryk I Brodaty i Henryk II Pobożny. Działania te zostały niestety przerwane przez najazd mongolski w 1241 roku. U schyłku XIII wieku kolejnej próby zjednoczenia państwa podjęli się Henryk IV Probus i Przemysł II koronowany w 1295 roku. Jednakże dopiero Władysławowi Łokietkowi przy współpracy z przedstawicielami poszczególnych stanów udało się na przełomie XIII i XIV wieku zjednoczyć znaczną część państwa i koronować się 20 stycznia 1320 na Wawelu. Koronację Władysława Łokietka uznaje się za koniec monarchii patrymonialnej i początek monarchii stanowej w Polsce.</p>
<p>Za panowania Kazimierza Wielkiego dokonano w Polsce kodyfikacji prawa i przez to powstała monarchia stanowa. Spisane ?statuty piotrkowskie? dla Wielkopolski i ?statuty wiślickie? dla Małopolski zawierały przepisy dotyczące prawa cywilnego, karnego i procesowego. Oparte wcześniej na prawie zwyczajowym. Stworzyły one podstawy prawne do powstania monarchii stanowej w Polsce, która ukształtowała się wcześniej w krajach Europy Zachodniej. Społeczeństwo było podzielone na grupy społeczne-stany, każdy z nich miał odrębne prawa. Najbardziej uprzywilejowany był stan duchowny. Inne przywileje posiadała szlachta. Stany miały charakter zamknięty. Członkiem człowiek stawał się od dnia narodzin i zostawał nim do śmierci. Ograniczenie praw chłopów. Szlachcic to ktoś, kto mógł się wykazać pochodzeniem szlacheckim. Wzmocniono władzę szlachcica nad chłopem. Kmieciom ograniczono możliwość opuszczania wsi.</p>
<p>W Polsce w XVI wieku dominującą rolę odgrywał stan szlachecki, mimo tego, iż szlachta stanowiła tak naprawdę niecałe 10% ogółu społeczeństwa. Wtedy powstała tak zwana demokracja szlachecka. Szlachta nie tworzyła w tamtym okresie jednolitej grupy społecznej. W jej łonie istniało dość silne zróżnicowanie majątkowe. Szlachta, która posiadała dobra ziemskie, zwana była posesjonatami. Ci zaś, który ich nie posiadali nazywano szlachtą służebną &#8211; szlachtą gołotą. Występowała także szlachta zagrodowa, czyli taka, która sama uprawiała ziemię. Mimo tego nawet najbiedniejszy przedstawiciel stanu szlacheckiego szlachta miała pełnie praw politycznych, stąd bardzo popularne jak na tamte czasy powiedzenie &#8222;szlachcic na zagrodzie równy wojewodzie&#8221;. Najmniej liczną, ale najsilniejszą ekonomicznie warstwę wśród szlachty stanowiła magnateria (magnaci).<br />Przywilej &#8211; akt prawny, który był adresowany do stanu lub do kilku stanów, w którym monarcha jednostronnie zwalniał te grupę od niektórych obowiązków na rzecz państwa lub nadawał im szczególne uprawnienia. <br />W ciągu XIV i XV wieku szlachta uzyskała szereg przywilejów, która sprawiły, iż jej stan stał się stanem uprzywilejowanym. Były to następujące przywileje: przywilej koszycki, wydany przez Ludwika Węgierskiego w 1374 roku; przywilej piotrkowski, wydany przez Władysława Jagiełłę w 1388 roku; przywilej czerwiński, wydany przez Władysława Jagiełłę w 1422 roku; przywilej warecki, wydany przez Władysława Jagiełłę w 1423 roku; przywileje jedleńsko-krakowskie, wydane przez Władysław Jagiełłę; w 1430 i w Krakowie w 1433 roku; przywileje cerekwicko-nieszawskie, wydana przez króla Kazimierza Jagiellończyka; przywilej piotrkowski, wydany przez Jana Olbrachta w 1496 roku; przywilej mielnicki, wydany w 1501 roku przez Aleksandra; przywilej piotrkowski wydany przez Aleksandra w 1504 roku oraz &#8222;Konstytucja Nihil nowi&#8221; wydana w 1505 roku przez Aleksandra. Jej najważniejsze postanowienie brzmiało następująco: &#8222;nic nowego nie można postanowić w dziedzinie prawodawstwa i skarbu bez zgody obu izb (sejm walny)&#8221;. Wszystkie powyższe przywileje szlacheckie spowodowały, iż tylko stan szlachecki posiadł szereg takich praw jak: nietykalność majątkową i osobistą, jurysdykcję nad poddanymi i ograniczenie ich wolności, prawo do wyboru króla, obciążenie chłopów pańszczyzną, prawo do reprezentacji (sejmiki i sejm walny) oraz prawo do piastowania wysokich urzędów państwowych i kościelnych.</p>
<p>W 1493 roku wyodrębniły się dwie izby parlamentu izba poselska i izba senacka. Za panowania króla Jana Olbrachta został zwołany po raz pierwszy Sejm Walny, jako ogólnopolskie przedstawicielstwo sejmików ziemskich. Rada królewska przekształciła się z senat. Od tego czasu mamy do czynienia z tzw. trzema stanami sejmującymi, które tworzyły: król, senat i izba poselska. Sejmy te były początkowo zwoływane nieregularnie. Dopiero postanowienia zawarte w &#8222;Artykułach henrykowskich&#8221;, nakazywały zwoływania sejmu co 2 lata. Sejmy w ówczesnym państwie polskim dzieliły się na: sejmy zwyczajne (ordynaryjne), które trwały nie dłużej niż 6 tygodni i sejmy nadzwyczajne (ekstraordynaryjne), które były zwoływane tylko w razie takiej potrzeby i trwały nie dłużej niż 2 tygodnie. Sejm Walny posiadał szereg uprawnień. Do najważniejszych nich należały: nakładanie podatków, zwoływanie pospolitego ruszenia, udzielanie prawa łaski i amnestii, zawieranie traktatów pokojowych i sojuszniczych, kontrola króla oraz przyjmowanie poselstw.<br />Izba poselska był atak naprawdę reprezentacja sejmików ziemskich. Posłowie na Sejm Walny byli wybierani na sejmikach przedsejmowych i obowiązywała ich przysięga na instrukcje poselskie. Po zawarciu unii lubelskiej w 1569 roku liczba posłów wynosiła 170 ( w tym 48 z Litwy). W skład tej izby wchodzili tez przedstawiciele miast, czy tzw. abnegaci.<br />Senat wykształcił się z rady królewskiej. W jego skład wchodzili: arcybiskupi, biskupi katoliccy, wojewodowie i kasztelani oraz przedstawiciele urzędów centralnych. Po zawarciu unii lubelskiej liczba senatorów ustaliła się na 140.<br />Na sejmach uchwały były podejmowane jednomyślnie. Liberum veto było w praktyce po raz pierwszy zastosowane przez posła z Upity &#8211; Władysława Sicińskiego w 1652 roku na życzenie Janusza Radziwiłła. Oznaczało ono, iż nie można było uchwalić żadnej ustawy w przypadku sprzeciwu choćby jednego posła. W 1669 roku po raz pierwszy w historii zerwano sejm przed upływem jego terminu. Zrywanie sejmów stało się dość powszechne. Prowadziło to do całkowitego paraliżu organów państwa i przybliżało je do upadku. </p>
<p>W wykształcaniu się ustroju państwa (demokracji szlacheckiej) można wyróżnić dwa etapy. Pierwszy obejmował lata 1454-1505 i był okresem w którym wydano najważniejsze przywileje oraz powstał sejm i ustaliły się jego kompetencje. Drugi okres obejmował lata 15010-1569 i był on okresem funkcjonowania ruchu egzekucyjnego. Ruch ten powstał w obozie średniej szlachty i dotyczył egzekucji dóbr i praw. Do czołowych przedstawicieli tego ruchu zaliczano: Hieronima Ossolińskiego, Mikołaja Siennickiego oraz Rafała Leszczyńskiego. Do najważniejszych zaś osiągnięć samego ruchu zalicza się: spis dóbr koronnych, egzekucja dóbr, czyli zwrot bezprawnie zabranych królewszczyzn, utworzenie &#8222;wojska karcianego&#8221;, kontrola nad finansami króla. Wszystkie te powyższe osiągnięcia wzmocniły w dość znacznym stopniu pozycje i władzę stanu szlacheckiego.<br />Demokracja szlachecka polegała między innymi na tym, że realna władza w państwie przeszła w ręce stanu szlacheckiego, podczas gdy w innych krajach budowano absolutyzm. Polska stała się krajem tolerancji religijnej oraz rozwinęła się w tamtym czasie świadomość narodowa. Wszystkie te zmiany należały niewątpliwe do pozytywnych skutków powstania demokracji szlacheckiej.</p>
<p>Jak widać każda z tych monarchii miała swoje słabe i mocne strony. Bardzo różnią się między sobą. W pierwszej monarchii liczył się władca, a kraj był jego własnością. Jest to dobre pod warunkiem, że państwem rządzi odpowiednia osoba, która dba o interesy ludzi. Gorzej, gdy król myślał tylko o swoich własnych sprawach i nie myśli o swoich poddanych. Następnym ustrojem jest monarchia stanowa. Tutaj wpływ na losy kraju miała określona grupa ludzi. Dzięki poglądom kilku osób można było wybrać ten, który popiera większość i jest najlepszy dla państwa. Ostatni ustrój to demokracja szlachecka. To 10% ludności miało wpływ na podejmowane decyzje, co do Polski i społeczeństwa w niej żyjącej. Musimy przy tym założyć, że brali pod uwagę dobro i potrzeby najniższych warstw społecznych. Niestety nie zawsze tak było. Każdy z tych ustrojów miał duże niedociągnięcia, ale najlepsza moim zdaniem jest monarchia patrymonialna. Jeden władca odpowiedzialny za kraj. Oczywiście jeśli znalazłby się odpowiedni kandydat, dla którego najważniejsze było by dobro kraju, a potem jego własne potrzeby. Wszyscy ludzie jednak nie zgodzili by się na ten system, gdyż każdy ma własne poglądy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/619_monarchia-patrymonialna-monachria-stanowa-i-demokracja-szlachecka.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rabacja chłopska i Powstanie Styczniowe</title>
		<link>http://hista.info/126_rabacja-chlopska-i-powstanie-styczniowe.html</link>
		<comments>http://hista.info/126_rabacja-chlopska-i-powstanie-styczniowe.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 22:46:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opracowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/126_rabacja-chlopska-i-powstanie-styczniowe.html</guid>
		<description><![CDATA[W lutym 1864 r wybuchło Pow. Styczniowe. Zakończyło się klęską a Kraków został włączony do zaboru Austriackiego. Galicji w okolicach Krakowa i Tarnowa doszło do wystąpień chłopskich przeciwko szlachcie, zwane Rabacja chłopską. Ich przywódcą był Jakub Szela, a działalność chłopów była inspirowana prze władze austriackie. Spowodowane było nie przeprowadzeniem uwłaszczenia i nieurodzajem co doprowadziło do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W lutym 1864 r wybuchło Pow. Styczniowe. Zakończyło się klęską a Kraków został włączony do zaboru Austriackiego. Galicji w okolicach Krakowa i Tarnowa doszło do wystąpień chłopskich przeciwko szlachcie,  zwane Rabacja chłopską. Ich przywódcą był Jakub Szela, a działalność chłopów była inspirowana prze władze austriackie. Spowodowane było nie przeprowadzeniem uwłaszczenia i nieurodzajem co doprowadziło do nędzy chłopów i za co obwiniano polską szlachtę. Austriaccy urzędnicy wezwali chłopów do walki przeciw powstańcom, płacąc za każdego zabitego szlachcica-powstańca. Obiecywali też wprowadzenie przez cesarza austriackiego reform korzystnych dla nich. Chłopi mieli nadzieję, że rząd austriacki zniesie pańszczyznę, lecz po kilku dniach na wieś skierowano oddziały austriackie, które zmusiły chłopów do powrotu do pańszczyzny. </p>
<p>W Królestwie Polskim powstały 2 nielegalne organizacje niepodległościowe. Biali chcieli odłożyć walki zbrojne na czas, gdy państwa Europy zachodniej będą mogły udzielić pomocy. Kierowała nimi Dyrekcja Krajowa, a przywódcą był prezes Towarzystwa Rolniczego, Andrzej Zamoyski. Natomiast Czerwoni, głównie młodzież, dążyli do szybkiego zorganizowania powstania, dlatego stworzyli Komitet Centralny Narodowy. Aleksander Wielopolski, naczelnik rządu cywilnego, wg którego całkowita lojalność wobec cara doprowadzi do odzyskania autonomii, aby nie doprowadzić do powstania przygotowywanego przez czerwonych zorganizował pobór do wojska rosyjskiego, zw. Branką oraz sam przygotował listę z rekrutami, aby rozbić konspirację czerwonych. Zaplanował brankę na styczeń 1863 r. Komitet Centralny w manifeście 22 stycznia 1863 r ogłosił się Tymczasowym Rządem Narodowym, aby przyśpieszyć powstanie. Wzywano Polaków do walki, chłopą obiecano bezpłatne ziemie na własność, a szlachcie odszkodowania za ziemie ze skarbu państwa. Słabo zorganizowane powstanie spowodowało, ze nie udało się zdobyć Płocka. Gdy czerwoni zostali bardzo osłabieni, do działań zbrojnych wkroczyli biali. Przedstawiciele czerwonych i białych w maju 1863 r. utworzyli Rząd Narodowy. Największym osiągnięciem pow. Styczniowego było zorganizowanie sprawnego państwa podziemnego. Walka o niepodległość toczyła się w Królestwie Polskim oraz w zachodnich terenach Rosji, jednak popierali ją Polacy ze wszystkich zaborów. Stoczono 1200 bitew i potyczek, a walki trwały ponad rok, jednak pow. zakończyło się klęską. Korzyści odnieśli jedynie chłopi, bo otrzymali ziemie na własność. Władze carskie skonfiskowały ponad 3 tys. majątków powstańczych. Było to ostatnie powstanie w XIX w.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/126_rabacja-chlopska-i-powstanie-styczniowe.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Unia Europejska</title>
		<link>http://hista.info/125_unia-europejska.html</link>
		<comments>http://hista.info/125_unia-europejska.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 22:43:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Opracowania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hista.info/125_unia-europejska.html</guid>
		<description><![CDATA[Unia Europejska jest gospodarczo-polityczną wspólnotą, którą tworzą państwa członkowskie. Na chwilę obecną jest ich 27. W jej skład wchodzi: Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Portugalia, Szwecja, Wielka Brytania, Włochy, Cypr, Czechy, Litwa, Łotwa, Estonia, Malta, Słowacja, Słowenia, Węgry, nasza ojczyzna-Polska oraz ostatnio przystępująca Rumunia i Bułgaria. Jej podstawą do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Unia Europejska jest gospodarczo-polityczną wspólnotą, którą tworzą państwa członkowskie. Na chwilę obecną jest ich 27. W jej skład wchodzi: Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Portugalia, Szwecja, Wielka Brytania, Włochy, Cypr, Czechy, Litwa, Łotwa, Estonia, Malta, Słowacja, Słowenia, Węgry, nasza ojczyzna-Polska oraz ostatnio przystępująca Rumunia i Bułgaria. Jej podstawą do funkcjonowania jest traktat podpisany 7 lutego w 1992 r. w Maastricht, zwany też Traktatem o Unii Europejskiej.<br />U jej podstaw leży wspólna w znacznej części historia i kultura narodów zamieszkujących ten kontynent. Historia UE rozpoczęła się po drugiej wojnie światowej, choć korzenie idei zjednoczonej Europy sięgają starożytnego Imperium Rzymskiego. W 1949 r. powstała pierwsza organizacja międzyrządowa integrująca kraje zachodniej Europy- Rada Europy.<br />Unia Europejska opiera się na podstawie instytucji, spośród których fundament stanowią Rada Unii Europejskiej, Parlament Europejski, Komisja Europejska, Komitet Ekonomiczno-Społeczny, Komitet Regionów, Trybunał Sprawiedliwości.<br />Motywami przewodnimi tej organizacji jest integracja państw członkowskich i przystępujących oraz ograniczenia roli Stanów Zjednoczonych na kontynencie. Celem jest również istnienie wspólnego rynku surowców i produktów przemysłu węglowego i stalowego, a także pokojowe wykorzystanie energii jądrowej. Różnorodność językowa jest demokratyczną i kulturową podstawą UE. Uznano rolę języków w społecznej, gospodarczej i politycznej integracji, szczególnie w procesie rozszerzenia Unii Europejskiej.<br />Jestem skłonna porównać UE do grona przyjaciół, zawsze lepiej &#8222;bawić się&#8221; większą grupą niż w dwie osoby. UE &#8222;zaprasza&#8221; do swego otoczenia państwa po to, aby ściślej je zintegrować, by nawzajem sobie pomagać, wspierać i darzyć zaufaniem. Zanim to jednak nastąpi, Państwa członkowskie przed przystąpieniem do grona członków objęte są klauzulą bezpieczeństwa. Oznacza to, że w przypadku poważnych wątpliwości dotyczących dostosowania prawa w wymienionych, określonych dziedzinach, państwa członkowskie UE będą mogły zdecydować większością głosów o ewentualnym przesunięciu daty przystąpienia państwa kandydującego. Sądzę, że to bardzo dobry sposób. UE zastrzega sobie w ten sposób wybór państw przystępujących, a na tych ostatnich wymusza zwiększoną aktywność w dostosowaniu do wymogów Unii. Dopuszcza państwa, które są ekonomicznie i prawnie przygotowane, którym naprawdę zależy na członkostwie i ewentualnych korzyściach z tym związanych.<br />Państwa, które przystępują do organizacji otrzymują liczne dotacje. Jest wspierana infrastruktura, rozwój gospodarczy i przemysłowy, kulturalny i edukacyjny. Dodatkowo każdy obywatel UE zarejestrowany jako wyborca jest uprawniony do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Zatem Parlament wyraża demokratyczną wolę kilkuset milionów obywateli UE, a także reprezentuje ich interesy podczas dyskusji z innymi instytucjami UE. Komisja Europejska zgłasza projekty aktów prawnych, proponuje kierunki polityki i programy działania, a także jest odpowiedzialna za wykonanie decyzji Parlamentu i Rady. Państwa członkowskie muszą liczyć się z tym, że w razie sporów między państwami członkowskimi, instytucjami UE, przedsiębiorstwami i osobami fizycznymi mogą stanąć przed Trybunałem Sprawiedliwości. Jak sama nazwa wskazuje, Trybunał dba o dobro państw, ale i poszczególnych obywateli, tak, aby wszystko odbywało się zgodnie z prawem. Przystąpienie do UE niesie ze sobą podporządkowanie się owym zasadom. Unia zrzesza państwa, które gwarantują realizację tych zasad i walczą o wspólne dobro.</p>
<p>POLSKA</p>
<p>Polska przystąpiła do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku wraz z Cyprem, Czechami, Estonią, Litwą, Łotwą, Maltą, Słowacją, Słowenią i Węgrami. Oczywiście nie jest tak doskonale rozwinięta jak państwa podstawowe Unii, ale ciągle do tego dąży dzięki licznym dotacjom, które otrzymuje we wszystkich dziedzinach życia. Z momentem przystąpienia do Unii znacznie polepszyła się infrastruktura drogowa oraz kolejowa, pojawiły się dopłaty bezpośrednie i pośrednie dla rolników, dopłaty na rybołówstwo, rozwój szkolnictwa-programy wymiany uczniów( Sokrates Comenius)-różnego rodzaju formy szkoleń. W kraju pojawia się mnóstwo nowo wybudowanych hal sportowych. <br />W latach 2007-2013 Polska ma dostać ogromne kwoty na rozwój państwa. Jak wszystkim wiadomo, w naszym kraju będą organizowane Mistrzostwa Europy w piłce nożnej, w 2012 r. Polska będzie musiała dostosować państwo do tej imprezy. Muszą powstać nowe obiekty sportowe, hotele, drogi, dworce itp. Organizacja mistrzostw to wielkie wyróżnienie dla naszego kraju, ale i zobowiązanie, któremu bezwzględnie musimy sprostać. W konsekwencji otrzymamy ogromny zastrzyk finansowy dla naszej ojczyzny. Powinniśmy się cieszyć z tego powodu i nie narzekać, że nam się nie uda. Wspólnymi siłami na pewno wykorzystamy tą niepowtarzalną szansę, która dla wielu krajów pozostaje w sferze marzeń.</p>
<p>Podsumowując-Unia Europejska to wspaniała instytucja dająca szansę wielu państwom, tym słabym i wielkim mocarstwom. W różnych sondażach ludzie w większości ją popierają i ja osobiście też się z nimi zgadzam.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://hista.info/125_unia-europejska.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

